Przy okazji wypróbowałam mleczko kokosowe Blue Dragon, które otrzymałam do testowania. Okazało się delikatne w smaku i zapachu, o odpowiedniej konsystencji. Do zupy pasowało idealnie, nie wybijało się smakiem ponad wszystko. Oceniam je bardzo pozytywnie :)
Składniki (4-5 porcji):
1 litr musu dyniowego
500 ml bulionu (warzywnego lub drobiowego)
pół puszki mleczka kokosowego (u mnie mleczko kokosowe Blue Dragon)
sól, świeżo mielony pieprz, świeżo mielone chilli
4-5 łyżek wyłuskanych pestek dyni
1 łyżka oleju (u mnie mieszanka arachidowego i słonecznikowego)
1/4 łyżeczki kminu rzymskiego
+ makaron (u mnie kolorowe jajeczne wstążki)
Do garnka przekładamy mus dyniowy, na małym ogniu doprowadzamy go do lekkiego pyrkotania. Następnie zalewamy bulionem, doprowadzamy do wrzenia. Następnie przykrywamy, gotujemy na małym ogniu przez 10 minut. Miksujemy całość, wlewamy mleczko kokosowe. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i świeżo mielonym chilli. Jeśli zupa będzie miała zbyt gęstą konsystencję możemy dodać trochę więcej bulionu. Gotujemy przez 5 minut na małym ogniu.
Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy na nią kumin i pestki dyni. Cały czas mieszając podprażamy aż pestki będą rumiane.
Zupę podajemy z makaronem, posypaną uprażonymi pestkami dyni.
Jak przygotować dyniowy mus? Pokrojoną w mniejsze kawałki dynię gotujemy na malutkim ogniu tak długo, aż całkowicie się rozgotuje tworząc mus. Od czasu do czasu możemy podlewać odrobiną wody by mus nie przywierał do dna garnka. Doprawić możemy solą, pieprzem i odrobiną cukru. Tak przygotowany gęsty mus możemy bez problemu zamrozić.
ja uwielbiam krem z dyni i gruszki <3
OdpowiedzUsuńCiekawa ta zupka. Musi być smaczna :).
OdpowiedzUsuńBardzo ładnie się prezentuje z tym kolorowym makaronem, dzięki za wspólne gotowanie:)
OdpowiedzUsuńsuper przepis, na pewno bym wypróbowała, tylko.. nie mam ani grama musu dyniowego, bo wszystkie zapasy mi skisły :( nie wiem czemu... to chyba ta złośliwość rzeczy martwych.
OdpowiedzUsuńjeszcze raz dziękuję za wspólne pichcenie :)
Ja mam jeszcze spore pokłady zamrożonego puree dyniowego i bardzo mi się taka zupka podoba :) Zapisuję sobie przepis, mam tylko pytanie, ile dokładnie dałaś tego mleczka? Bo w sklepach puszki z mleczkiem mają różne pojemności, chyba 200 i 400ml. :)
OdpowiedzUsuńTa puszka miała 400 ml, więc dodałam ok. 200 ml. Dopiszę to zaraz do przepisu :)
UsuńI ja mam zamrożone puree z dyni :-)
OdpowiedzUsuńTe pestki na górze dają tak wiele uroku tej zupce;)
OdpowiedzUsuńI zdecydowanie pasują tutaj smakiem z tą lekko kuminową chrupkością :)
UsuńSwietnie wyglada, podoba mi sie dodatek pestek z dyni - lubie, jak cos chrrrrupie :)
OdpowiedzUsuńO zupka dyniowa dobra rzecz, robiłam ją jakiś czas temu i mam dobre wspomnienia do tej pory. Aczkolwiek nie była na mleczku. :)
OdpowiedzUsuńMuszę się w końcu przemóc i zrobić coś z dyni! Pomysł z mleczkiem kokosowym jest w sam raz dla mnie!
OdpowiedzUsuńze nie pomyślałam zeby sobie na zime taki mus zamrozic.. fajna zupka.
OdpowiedzUsuńLubię dodatek kuminu do zupy dyniowej :), dzięki za wspólne gotowanie :)
OdpowiedzUsuń