Nie ma nic lepszego od smacznej sałatki zabranej jako posiłek do pracy. A sałatka z kaszą jest nie dość, ze sycąca to naprawdę zdrowa. W tym przepisie wykorzystałam kaszę gryczaną niepaloną, która ma dużo delikatniejszy smak od dostępnej powszechnie kaszy palonej. Do sałatek nadaje się doskonale. W połączeniu z kilkoma składnikami tworzy pożywny, smaczny zestaw - idealny do zapakowania w lunchowy pojemnik.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Feta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Feta. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 27 lipca 2015
czwartek, 7 maja 2015
Burger z ciecierzycy, sera feta i suszonych pomidorów
Czy kiedy myślicie o grillowaniu przed oczami stają Wam karkówka, boczek czy też kiełbasa? Tak przedstawia się najpopularniejsze menu "na grilla" w naszym kraju. Do tego słuszna ilość puszek lub butelek z piwem i "zestaw grillowy" jest gotowy.
A gdyby tak oderwać się na chwilę od tego co zwyczajne i wypróbować coś nowego? Do opiekania doskonale nadadzą się ryby, krewetki, warzywa, a nawet owoce. Postarajcie się w tym roku i przygotujcie coś nowego. :)
Niezależnie od sezonu grillowego i dostępu do ogródka możecie przygotować te pyszne burgery. Smaczne, sycące i szybkie w przygotowaniu, co jest ich niezaprzeczalną zaletą. Do tego opiekane warzywa, ulubiony sos i pożywny posiłek gotowy. Ciecierzyca doskonale pasuje do sera feta i suszonych pomidorów, więc efekt końcowy nie może być zły. Zachęcam do wypróbowania. :)
piątek, 1 maja 2015
Omlet z fetą, szczypiorem i szynką
Nie wiem jak to wygląda u Was, ale w moim mieście majówka rozpoczęła się zimnym wiatrem i burzami. Zdecydowanie nie jest to aura, która zachęcałaby to wystawienia nosa poza cztery ściany mieszkania, za to całkowicie pozwala na spędzenie leniwego poranka i zjedzenie smacznego, nieśpiesznego śniadania. Leniwe śniadania pozwalają na sporą różnorodność. Można przygotować placuszki, grzanki, wykwintne kanapki czy też poszaleć z jajkami. Jak wiecie ja szczególnie lubię smażyć różnego rodzaju omlety, dlatego również dzisiaj zaproponuję Wam omlet - z dużą ilością szczypioru, serem feta i dojrzewającą szynką.
sobota, 25 października 2014
Sałatka makaronowa z pieczoną cukinią. Lasagne z mięsem i bakłażanem
Poza prezentowanym wcześniej makaronem z pieczoną dynią, ricottą i rozmarynem na dzisiejsze święto przygotowałam jeszcze dwa inne dania makaronowe. W końcu jak szaleć to szaleć, Światowy Dzień Makaronu jest tylko raz w roku.
Drugim daniem, które przygotowałam dzisiaj była makaronowa sałatka. Taka sałatka jest dość sycąca, świetnie nadaje się do zabrania do pracy na drugie śniadanie czy lunch. Jak dla mnie wyśmienita.
niedziela, 13 lipca 2014
Sałatka z brokuła i fety
Podajecie czasem ugotowane różyczki brokuła jako jarzynkę do obiadu? Ja jak najbardziej. Jednak samodzielny brokuł może szybko się znudzić, więc warto go czasem urozmaicić. Na przykład przygotowując prostą sałatkę z nim w roli głównej. Bardzo odpowiada mi połączenie brokułowych różyczek z serem feta. Jest doskonałe. Do tego lekki jogurtowy sos i uprażony słonecznik. Lista składników krótka, a efekt doskonały. Połączenie brokułów i sera feta mogliście na moim blogu widzieć również w przepisie na sałatkę brokułową z fetą i jajkami, do której przygotowania także Was zachęcam.
piątek, 7 lutego 2014
Sałatka z ciecierzycy, awokado i sera feta
W mojej lodówce leży torba z awokado. Po kolei wyjmuję z niej po jednej sztuce, pozwalam jej dojrzeć w cieple, a następnie konsumuję. Oczywiście na różne sposoby, bo ile można jeść guacamole. Teraz miałam ochotę na typową sałatkę. Przeszukując różne strony internetowe trafiłam na bardzo sympatyczny zagraniczny blog Two Peas & Their Pod oraz sałatkę, która mnie zainspirowała. Nigdy do tej pory nie łączyłam awokado z serem feta, a to połączenie okazało się niezwykle udane. Jeżeli jesteście miłośnikami awokado to zdecydowanie je Wam polecam. Ciecierzyca, czerwona cebula, awokado, ser feta... wszystko jest tu smakowite. Zaś po inne sałatki zapraszam do działu Sałatkowo/Surówkowo.
piątek, 6 września 2013
Ryba pieczona z pomidorkami, fetą i rozmarynem
Po udziale we wtorkowej konferencji dotyczącej ryb we współczesnej diecie naszła mnie wielka ochota na zjedzenie ryby. Zdecydowałam się na upieczenie ryby wraz z moimi małymi pomidorkami, pyszną fetą oraz świeżym, intensywnie pachnącym rozmarynem.
Tilapia, hodowana w polskiej akwakulturze może nie należy do najbardziej wartościowych ryb pod względem składników odżywczych, ale do tego typu dania nada się doskonale. Ryba jest delikatna i aromatyczna, feta i kapary nadają słonego, a pomidorki słodkiego smaku. Całość dopełniają dwie gałązki rozmarynu - pozornie niezbyt wiele, lecz nadają smak całej potrawie.
Przepis dodaję do kulinarnej akcji "Zielnik Kuchenny 2013".
wtorek, 27 sierpnia 2013
Sałatka brokułowa z fetą i jajkami
W miniony weekend odbył się drugi w tym roku piknik warszawskich blogerek i blogerów kulinarnych. Przez cały rok spotykamy się w różnych restauracjach i spędzamy miło czas na rozmowach i próbowaniu specjałów z odwiedzanych miejsc. Wyjątkowo korzystając z pięknej letniej pogody postanowiliśmy zorganizować kulinarne pikniki w jednym z warszawskich parków. Plan był prosty: każdy przygotowuje jakieś pyszne danie, zabiera je ze sobą w miejsce spotkania, a tam siedzimy na kocach, jemy pyszności i rozmawiamy. W lipcu po raz pierwszy spotkaliśmy się w parku, a w ubiegłą sobotę po raz kolejny. Oba spotkania to moim zdaniem sukces :) Smaczne jedzenie, przyjemna atmosfera i ciekawe rozmowy :) Jeżeli chcecie zobaczyć jakie pyszności przygotowali uczestnicy ostatniego pikniku to zajrzyjcie do galerii zdjęć.
Gdy zastanawiałam się jaką potrawę przygotować na piknik w oko wpadła mi ta brokułowa sałatka. Przepis na nią znalazłam na forum cincin. Sałatka jest smaczna i niezwykle sycąca. Dodatek niewielkiej ilości musztardy dijon podkręca smak całości.
czwartek, 25 kwietnia 2013
Grecka zapiekanka z klopsikami - Giouvesti z Keftedes
W ramach wirtualnych kulinarnych spotkań postanowiliśmy przygotować danie do klopsikowej akcji Maggie - ograniczyliśmy się wyborem do klopsików i pulpetów z obrębu Morza Śródziemnego. Ja od momentu pojawienia się tego pomysłu miałam na oku pewne sycylijskie klopsiki. Byłam pewna, że je przygotuję... do czasu gdy przypadkiem trafiłam na te greckie keftedes zapiekane razem z makaronem kritharaki (makaron z semoliny, w kształcie długich ziaren ryżu, znany poza Grecją jako orzo). Stwierdziłam, że koniecznie muszę to danie przygotować. I jak powiedziałam tak zrobiłam :)
W czasie gotowania byłam nieco przerażona ilością płynów i byłam przekonana, że ta zapiekanka będzie pływała. Moje obawy okazały się całkowicie niepotrzebne. Wyszło świetnie :) Jako że nie miałam sera, który występuje w oryginalnym przepisie postanowiłam zastąpić go fetą. W tym przypadku trzeba uważać z soleniem mieszanki makaronowej, by po dodaniu sera feta nie otrzymać zbyt słonego dania. Jeśli jednak decydujecie się na inny, niezbyt słony ser to śmiało doprawiajcie danie wg własnego smaku.
We wspólnym gotowaniu poza mną wzięli udział: Mirabelka, Maggie, Pela, Wojciech oraz Panna Malwinna.
Składniki (4-6 porcji):
Keftedes
500 g zmielonej wołowiny (u mnie ok. 400 g pierwszej krzyżowej i ok. 100 g mostka)
1 średnia cebula, drobno posiekana
1 ząbek czosnku, przeciśnięty przez praskę
1 jajko
1 niewielka bułka, namoczona w wodzie i odciśnięta
1 łyżeczka suszonego oregano
1 łyżeczka mielonego ziela angielskiego
1/2 łyżeczki pieprzu
sól
mąka pszenna (do obtoczenia)
olej do smażenia
Dodatkowo:
1 duża czerwona papryka (lub zielona), pokrojona w kostkę
1 niewielka cebula, drobno posiekana
2 ząbki czosnku, posiekane
50 ml oliwy
400 ml makaronu kritharaki (lub orzo, z semoliny) - odmierzałam miarką o poj. 100 ml
1 łyżeczka wędzonej papryki
100 ml gęstego przecieru pomidorowego
1 litr bulionu drobiowego lub warzywnego (u mnie drobiowy)
sól, pieprz
suszony ser Mizithtra (ja użyłam sera feta - wtedy należy uważać z dosalaniem potrawy)
Wszystkie składniki na klopsiki keftedes przekładamy do miski i dokładnie wyrabiamy masę. (Ja odciśniętą z wody bułkę przecisnęłam do mięsa przez praskę do ziemniaków.) Doprawiamy solą. Smażymy małą kuleczkę mięsa, próbujemy i ewentualnie dodatkowo dosalamy. Z powstałej masy formujemy podłużne klopsiki. Obtaczamy je delikatnie w mące pszennej, otrzepując z nadmiaru mąki. Na patelni rozgrzewamy olej i obsmażamy kotleciki z obu stron. Zdejmujemy z patelni i odstawiamy na bok.
Na patelni rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy na nią czosnek, paprykę oraz cebulę i smażymy przez kilka minut, aż cebula będzie miękka. Następnie dodajemy wędzoną paprykę i wsypujemy całość makaronu. Smażymy przez około 5 minut często mieszając. Dodajemy przecier pomidorowy oraz bulion. Doprowadzamy do wrzenia. Doprawiamy solą i pieprzem. Ponownie doprowadzamy do wrzenia. Całość przekładamy do naczynia żaroodpornego. Na wierzchu układamy klopsiki lekko zanurzając je.
Etykiety:
Feta,
Klopsiki,
Kuchnia grecka,
Makarony,
Obiady,
Papryka,
Ser,
Zapiekanki
czwartek, 4 kwietnia 2013
Tortilla z kurczakiem, fetą i warzywami
Bardzo lubię tortille bogato wypełnione różnymi składnikami. Najlepiej wykorzystywać do nich świeże chrupiące warzywa. Tym razem poza warzywami użyłam usmażonego w przyprawie gyros kurczaka oraz ser feta. W tym zestawieniu ser feta bardzo mi zasmakował. Świeżości całemu daniu dodaje jogurtowy sos ogórkowy. Proponuję dodać ulubione kiełki :)
Składniki (8 tortilli)500 g piersi kurczaka, pokrojonej w cienkie paseczki
3 łyżki oleju
1.5 łyżki przyprawy gyros
8 pszennych tortilli
1 czerwona papryka, pokrojona w paseczki
1 czerwona cebula, pokrojona w piórka
porwane na kawałki liście lodowej sałaty
120-150 g sera feta, pokruszonego (może być też ser typu feta)
sos ogórkowy
ew. ulubiony sos lub pasta z ostrych papryczek
Sos ogórkowy
1 nieduży zielony ogórek
2/3 szklanki jogurtu greckiego
1 łyżka oliwy
1/2 łyżki białego octu winnego
1 duży ząbek czosnku, przeciśnięty przez praskę
sól, pieprz
Pokrojoną pierś kurczaka przekładamy do miski. Dodajemy przyprawę do gyrosa oraz olej i dokładnie mieszamy całość. Odstawiamy do lodówki.
Ogórka obieramy i ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Odciskamy. Do miski przekładamy jogurt. Dodajemy do niego startego ogórka, czosnek, oliwę i ocet winny. Mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem. Odstawiamy na 30 minut do lodówki.
Paski kurczaka smażymy na rozgrzanej patelni aż do uzyskania złocistego koloru. Tortille podgrzewamy. (Można zrobić to w piekarniku lub kuchence mikrofalowej. Ja nagrzałam piekarnik termoobiegiem do 150 stopni i podgrzewałam w nim tortille przez 30-40 sekund).
Na spodzie tortilli rozsmarowujemy łyżkę sosu ogórkowego. Bliżej jednej z krawędzi układamy porwaną sałatę, następnie kurczaka, paprykę oraz cebulę. Wierzch posypujemy pokruszonym serem feta. Możemy dodać też ostry sos. Tortillę zawijamy. Do podania możemy zawiniętą tortillę przekroić w połowie.
poniedziałek, 4 lutego 2013
Muffiny z serem feta i zielonymi oliwkami
Wiele osób myśląc o muffinach ma w głowie obraz małych słodkich babeczek. Jednak przecież muffiny można z powodzeniem przyrządzić w wersji słonej i zjeść na drugie śniadanie, wykorzystać jako sycący wyjazdowy prowiant czy też w wersji mini podać jako imprezową przekąskę. Połączeń smakowych możemy tu zastosować bardzo wiele, w gruncie rzeczy ogranicza nas tylko wyobraźnia. Ja zdecydowałam się na ser feta oraz moje ulubione zielone oliwki. Wyszły pyszne :)
Przepis na moje wytrawne muffiny bierze udział w zabawie kulinarnej "Odkryj Kujawski ze Smakiem" pod patronatem serwisu ZPierwszegoTłoczenia.pl, którego sponsorem są ZT Kruszwica S.A., producent linii Kujawski ze Smakiem.
Składniki (ok. 15 muffinów):
(szklanka = 250 ml)2 szklanki mąki pszennej
2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
1 płaska łyżeczka soli
1 szklanka mleka
100 ml oleju Kujawskiego z pomidorami, czosnkiem i bazylią
2 jajka (u mnie rozmiar L)
1/2 szklanki zielonych oliwek pokrojonych w plasterki (ja wzięłam takie nadziane pastą paprykową)
150 g sera feta, pokrojonego w malutką kostkę
Mąkę przesiewamy do miski. Dodajemy proszek do pieczenia i sól, dokładnie mieszamy. Dodajemy połowę mleka i jedno jajko, mieszamy. Następnie dodajemy pozostałe mleko i drugie jajko i mieszamy. Wlewamy olej Kujawski z pomidorami, czosnkiem i bazylią, mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Do miski dodajemy pokrojone oliwki oraz ser feta i delikatnie łączymy je z muffinową masą.
Foremki muffinowe napełniamy do 3/4 wysokości. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika (180ºC termoobieg, 200ºC zwykłe grzanie) i pieczemy przez około 20 minut (sprawdzamy suchość patyczkiem).
poniedziałek, 28 stycznia 2013
Klopsiki z papryką, szczypiorkiem i serem feta
U mnie po raz kolejny klopsiki. Ten sposób podania mięsa mielonego jest w mojej rodzinie bardzo lubiany, dlatego staram się wymyślać nowe wersje, by nam się te klopsiki nie znudziły. Robiłam już wersję klopsików z mozzarellą w środku, tym razem zdecydowałam się nadziać je fetą. Dodatkowo urozmaiciłam je dodatkiem szczypiorku oraz czerwonej papryki by nie były takie czysto mięsne. Takie mięsne kuleczki możecie podać ze swoim ulubionym sosem. U mnie najczęściej pojawiają się różne wersje sosu pomidorowego, pojawia się też sos koperkowy. Klopsiki pokazane na zdjęciu zostały uduszone w dość delikatnym sosie tymiankowym.
Składniki:
1 kg mięsa mielonego (u mnie wołowo-wieprzowe)
1 jajko
1 czerwona papryka, pokrojona z bardzo drobną kostkę (ok. 3x3 mm lub mniej)
1 duża cebula, bardzo drobno posiekana
pęczek szczypiorku, pokrojony drobno
2 łyżki klarowanego masła
2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę lub bardzo drobno posiekane
sól, pieprz
200 g sera feta, pokrojonego w niewielką kostkę (ok. 1x1 cm)
ew. bułka tarta
olej do smażenia
Cebulę bardzo drobno siekamy i smażymy na złoto na rozgrzanym maśle klarowanym. Pod koniec smażenia dodajemy czosnek i podsmażamy go z cebulą. Odstawiamy do przestygnięcia.
Mięso mielone przekładamy do dużej miski. Dodajemy paprykę, podsmażoną cebulę z czosnkiem, jajko. Dokładnie wyrabiamy. Dodajemy pokrojony szczypiorek, doprawiamy solą i pieprzem, dokładnie mieszamy. Jeśli masa mięsna jest zbyt klejąca dodajemy w niewielkich ilościach bułkę tartą.
Formujemy małą kuleczkę, smażymy ją - sprawdzamy w ten sposób czy mięso jest odpowiednio doprawione. Jeśli nie to dodatkowo doprawiamy. Pamiętajmy, że klopsiki będą nadziewane serem feta, który jest dość słony - w związku z tym uważajmy by nie przesadzić z soleniem mięsa. Można przygotować testowego klopsika już z fetą i wtedy określić czy całość jest dobrze doprawiona.
Nabieramy porcję mięsa na jednego klopsika, spłaszczamy ją. Układamy na środku kostkę sera feta, obklejamy masą mięsną formując klopsika. W ten sposób formujemy wszystkie klopsiki.
niedziela, 11 listopada 2012
Pasta z sera feta i pieczonej papryki - Htipiti
Htipiti to tradycyjna grecka pasta (dip) przygotowywana z sera feta oraz pieczonej papryki. Jest kremowa i lekko pikantna, moim zdanie bardzo smaczna :)
Z tą pastą po raz pierwszy spotkałam się w greckiej restauracji podczas tegorocznych wakacji w Trójmieście. Wraz z T. zamówiliśmy ją jako przystawkę. Podana została z chrupiącymi grzankami z białego pieczywa. bardzo przypadła nam do gustu. Postanowiłam przygotować ją samodzielnie w domu.
Dzisiaj chciałabym pokazać Wam dwie wersje tej pasty. Pierwsza to pasta z użyciem kremowego serka, którą widziałam w bardzo wielu źródłach. Druga została przeze mnie uproszczona. Obie wersje pasty są bardzo smaczne, choć odrobinę się różnią :) Smacznego :)
Składniki (wersja 1):
(na podstawie tego przepisu)
400-450 g sera feta
120 g kremowego serka (np ricotty)
1 średnioostra papryczka
2 duże czerwone papryki
4 łyżki oliwy
3 łyżki soku z cytryny
1/4 łyżeczki słodkiej papryki
szczypta płatków papryki
Papryki kroimy na ćwiartki, usuwamy gniazda nasienne, układamy na kratce w nagrzanym piekarniku i opiekamy aż skórka sczernieje. Upieczoną paprykę wyjmujemy z piekarnika, przekładamy do miski i szczelnie przykrywamy (np folią spożywczą). Zostawiamy na kilka minut, a następnie odkrywamy i obieramy ze skórki.
Upieczony miąższ papryki kroimy w mniejsze kawałki. Papryczkę pozbawiamy nasion i kroimy w mniejsze kawałki. Ser feta kruszymy lub kroimy w grubszą kostkę. Do pojemnika malaksera przekładamy ser feta, kremowy ser, upieczoną paprykę, papryczkę, oliwę i sok z cytryny. Miksujemy. Dodajemy słodką paprykę i płatki. Miksujemy całość na gładko.
Składniki (wersja 2):
(wersja uproszczona wg mojego pomysłu)
400 g sera feta
2 duże czerwone papryki
4 łyżki oliwy
1/2 łyżeczki ostrej pasty paprykowej (np harissy lub innej)
1 łyżka soku z cytryny
1/4 łyżeczki słodkiej papryki
Z paprykami postępujemy tak samo jak w wersji 1. Papryki kroimy na ćwiartki, usuwamy gniazda nasienne, układamy na kratce w nagrzanym piekarniku i opiekamy aż skórka sczernieje. Upieczoną paprykę wyjmujemy z piekarnika, przekładamy do miski i szczelnie przykrywamy. Zostawiamy na kilka minut, a następnie odkrywamy i obieramy ze skórki.
Do malaksera przekładamy pokrojoną w kostkę fetę oraz pokrojoną w mniejsze kawałki pieczoną paprykę. Dodajemy pastę paprykową, oliwę i sok z cytryny. Całość miksujemy na gładką pastę.
Z tą pastą po raz pierwszy spotkałam się w greckiej restauracji podczas tegorocznych wakacji w Trójmieście. Wraz z T. zamówiliśmy ją jako przystawkę. Podana została z chrupiącymi grzankami z białego pieczywa. bardzo przypadła nam do gustu. Postanowiłam przygotować ją samodzielnie w domu.
Dzisiaj chciałabym pokazać Wam dwie wersje tej pasty. Pierwsza to pasta z użyciem kremowego serka, którą widziałam w bardzo wielu źródłach. Druga została przeze mnie uproszczona. Obie wersje pasty są bardzo smaczne, choć odrobinę się różnią :) Smacznego :)
Składniki (wersja 1):
(na podstawie tego przepisu)
400-450 g sera feta
120 g kremowego serka (np ricotty)
1 średnioostra papryczka
2 duże czerwone papryki
4 łyżki oliwy
3 łyżki soku z cytryny
1/4 łyżeczki słodkiej papryki
szczypta płatków papryki
Papryki kroimy na ćwiartki, usuwamy gniazda nasienne, układamy na kratce w nagrzanym piekarniku i opiekamy aż skórka sczernieje. Upieczoną paprykę wyjmujemy z piekarnika, przekładamy do miski i szczelnie przykrywamy (np folią spożywczą). Zostawiamy na kilka minut, a następnie odkrywamy i obieramy ze skórki.
Upieczony miąższ papryki kroimy w mniejsze kawałki. Papryczkę pozbawiamy nasion i kroimy w mniejsze kawałki. Ser feta kruszymy lub kroimy w grubszą kostkę. Do pojemnika malaksera przekładamy ser feta, kremowy ser, upieczoną paprykę, papryczkę, oliwę i sok z cytryny. Miksujemy. Dodajemy słodką paprykę i płatki. Miksujemy całość na gładko.
Składniki (wersja 2):
(wersja uproszczona wg mojego pomysłu)
400 g sera feta
2 duże czerwone papryki
4 łyżki oliwy
1/2 łyżeczki ostrej pasty paprykowej (np harissy lub innej)
1 łyżka soku z cytryny
1/4 łyżeczki słodkiej papryki
Z paprykami postępujemy tak samo jak w wersji 1. Papryki kroimy na ćwiartki, usuwamy gniazda nasienne, układamy na kratce w nagrzanym piekarniku i opiekamy aż skórka sczernieje. Upieczoną paprykę wyjmujemy z piekarnika, przekładamy do miski i szczelnie przykrywamy. Zostawiamy na kilka minut, a następnie odkrywamy i obieramy ze skórki.
Do malaksera przekładamy pokrojoną w kostkę fetę oraz pokrojoną w mniejsze kawałki pieczoną paprykę. Dodajemy pastę paprykową, oliwę i sok z cytryny. Całość miksujemy na gładką pastę.
czwartek, 26 lipca 2012
Sałatka z grillowanego bakłażana i cukinii z fetą
Sedno tkwi w prostocie. Ta sałatka powstała w mojej kuchni w momencie gdy szukałam pomysłu na przystawkę, którą przygotowuje się szybko, bez zbytniego nakładu pracy i będzie dość lekka. Przygotowuje się ją w zaledwie kilka minut.
Do głowy przyszło mi wykorzystanie świeżych sezonowych warzyw: cukinii wyhodowanej na działce i małych bakłażanów na które natrafiłam u sprzedawcy niedaleko domu. Moim zdaniem o tej porze roku powinno się przede wszystkim korzystać z dobrodziejstwa natury. Nie rozumiem tych wszystkich, którzy będąc otoczonymi przez piękne, świeże warzywa korzystają z mrożonek. No ale każdy sam decyduje o tym co będzie jadł :) Ja polecam jedzenie dużej ilości sezonowych składników :)
Przygotowana przeze mnie porcja znikła błyskawicznie i okazała się bardzo smaczna :) Warzywa grillowałam na patelni grillowej, ale jeśli jesteście w plenerze i marzy Wam się jakiś lżejszy składnik grilla - to z użyciem tacek bez problemu możecie przygotować taką sałatkę na grillu. Z tego powodu przepis dodaję do akcji Grill 2012, organizowanej przez właścicielkę bloga Mops w kuchni.
Składniki:
2 małe bakłażany lub 1 większy
sól
1 cukinia (lub 3-4 malutkie - ja miałam z działki kilka takich o średnicy ok 2 cm i długości 10 cm)
1 łyżeczka przyprawy grillowej (w skład używanej przeze mnie wchodzą: sól, czosnek, papryka słodka, kolendra, cukier, majeranek, gorczyca, papryka ostra, rozmaryn, owoc jałowca, pieprz czarny, goździki, liście laurowe - brak glutaminianu i innych dziwnych dodatków)
2 łyżki oliwy
200 g sera feta
Dressing:
3 łyżki dobrej oliwy
1/2-1 łyżeczka soku z cytryny
szczypta soli i pieprzu
Bakłażany kroimy w cienkie plasterki (ok. 0.5 cm grubości), dokładnie solimy, układamy na sitku i odstawiamy na co najmniej 20 minut, by się "spocił". W ten sposób usuwamy z bakłażana goryczkę. Po tym czasie bakłażany lekko odciskamy na sitku, następnie płuczemy dokładnie z całej soli i osuszamy na ręcznikach papierowych.
Cukinię kroimy w plasterki takiej samej grubości jak plastry bakłażana. Cukinię oraz osuszone plastry bakłażana przekładamy do miski. Dodajemy do nich oliwę oraz przyprawę grillową. Dokładnie obtaczamy plastry warzyw w oliwie i przyprawach.
Plastry warzyw wysypujemy na mocno rozgrzaną patelnię grillową lub na tackę na grilla. Grillujemy przez kilka minut, od czasu do czasu mieszając. W tym czasie ser feta kroimy w kostkę. Do małej miseczki dodajemy składniki dressingu i trzepaczką ubijamy do uzyskania jednolitej konsystencji.
Przypieczone, ciepłe warzywa wykładamy na półmisek, z wierzchu posypujemy pokrojoną fetą i polewamy dressingiem. Można całość lekko przemieszać. Podajemy od razu.
Ja grillowałam na patelni grillowej ceramicznej Delimano.
Etykiety:
Bakłażan,
Cukinia,
Feta,
Małe danka,
Sałatkowo/Surówkowo
piątek, 20 lipca 2012
Smażona kasza z warzywami, fetą i omletem
Pewne dania powstają z konieczności wykorzystania składników, które akurat są w lodówce. Tym razem miałam trochę ugotowanej kaszy gryczanej i ser feta. Zastanawiając się nad wykorzystaniem kaszy przyszedł mi do głowy chiński smażony ryż z jajkiem. I tak od jednego składnika do kolejnego powstała smażona kasza z jajkiem, ale w formie omletu.
Składniki (2 porcje):
100 g kaszy gryczanej (1 torebka)
1 duże jajko
1/2 czerwonej papryki, pokrojonej w kostkę
1 cebula, drobno posiekana
2 łyżki przecieru pomidorowego
ok. 100 g sera feta, pokrojony w niewielką kostkę
4 plasterki wędzonej szynki, pokrojone w paski
2 ząbki czosnku, posiekane
sól, pieprz
olej
sos sojowy
2 łyżki posiekanego szczypiorku
Kaszę gotujemy (może być nie do końca miękka). Odcedzamy.
Jajko drobno roztrzepujemy z odrobiną soli. Wylewamy na dużą patelnię lekko natłuszczoną i smażymy szybko cieniutki omlet. Zdejmujemy z patelni, rolujemy i kroimy w paseczki. Odkładamy na bok. Patelnię odstawiamy.
W woku rozgrzewamy 1 łyżkę oleju, wrzucamy czosnek, cebulę i paprykę. Podsmażamy, często mieszając aż papryka zmięknie, a następnie wrzucamy na patelnię kaszę gryczaną. Przesmażamy przez chwilę, dodajemy przecier pomidorowy i 2 łyżki wody. Całość mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem. Podduszamy przez chwilę, aż płyn zostanie wchłonięty przez kaszę.
Na patelnię po smażeniu omletu wrzucamy paseczki szynki i podsmażamy ją na małym ogniu aż będzie lekko chrupiąca. Usmażoną szynkę przekładamy do woka z kaszą (wraz z tłuszczem wytopionym z szynki). Do woka dodajemy też paseczki omletu oraz pokrojoną fetę. Całość mieszamy, trzymamy na małym ogniu jeszcze 30 sekund. Tuż przed podaniem skrapiamy z wierzchu odrobiną sosu sojowego i posypujemy posiekanym szczypiorkiem.
poniedziałek, 16 lipca 2012
Tortilla z wieprzowiną, fetą i warzywami
Schab środkowy to nie tylko smażone kotlety schabowe i upieczona wędlina kanapkowa. Można przyrządzić z niego cała masę ciekawych dań - m.in. zastosować jako nadzienie do tortilli. Tak nadziana tortilla to danie dość szybkie do przyrządzenia. Najwięcej czasu zajmuje zajmuje krojenie składników, potem idzie już z górki :) Jest to świetny pomysł na wspólny posiłek dla kilku osób. Przygotowujemy wszystkie składniki, układamy w miseczkach, siadamy przy stole... i każdy nakłada sobie czego chce i w ilościach go interesujących. Ilość połączeń smakowych, które można tu zastosować jest naprawdę spora. Ja przygotowywałam już tortille z kurczakiem i tortille z paskami sojowymi.
Składniki:
8 pszennych tortilli
6-7 plastrów schabu środkowego (nie grubsze niż 1 cm)
1/2 puszki kukurydzy
1 żółta papryka
1 czerwona papryka
120 g sera feta
1/2 białej cebuli (lub czerwonej)
domowy sos czosnkowy
ulubiony sos chilli
sól
1/2 łyżeczki młotkowanego pieprzu z kolendrą (lub pieprz + kolendra + biała gorczyca, gotowa przyprawa ma 60% pieprzu, 15 % kolendry i 25 % białej gorczycy)
1 łyżeczka oleju + olej do smażenia
Plastry schabu lekko rozbijamy, a następnie kroimy w cienkie ok. 0.5 cm plasterki. Doprawiamy je solą i młotkowanym pieprzem z kolendrą, dodajemy olej (1 łyżeczkę). Mieszamy i odstawiamy na 30 minut do lodówki.
Kukurydzę odsączamy, paprykę kroimy wzdłuż w cienkie paseczki (i każdy paseczek na pół). Ser feta drobno rozkruszamy widelcem. Cebulę drobno siekamy.
W woku rozgrzewamy olej (ok 1 łyżki) i smażymy na nim schab aż będzie z wierzchu lekko chrupiący. Tortille podgrzewamy przez kilka sekund w kuchence mikrofalowej lub piekarniku (tak by zmiękły i łatwiej się rolowały). Na środku każdej tortilli układamy mięso i papryki, posypujemy kukurydzą, posiekaną cebulą i pokruszoną fetą. Polewamy ok. 2 łyżkami sosu czosnkowego i odrobina sosu chilli (ilość zależy od tego jak ostry farsz chcemy - ja dodawałam ok. 2/3 łyżeczki do tortilli). Zawijamy tortillę. Podajemy.
Przepis dodaję do akcji tortillowej.
Przy okazji tego wpisu chciałam wspomnieć o ostatnim z trzech noży, które otrzymałam do testowania od firmy Makro Cash and Carry - nożu do mięsa o ostrzu długości 250 mm. Nóż o takim kształcie miałam już wcześniej w domu, więc jestem świadoma jego zalet. Nóż do mięsa Horeca Select nadaje się świetnie do krojenia zarówno surowego mięsa (jak u mnie w tym przypadku krojenia pojedynczych kotletów ze schabu) jak i mięsa po obróbce cieplnej. Jeśli lubicie zjeść na obiad tzw. sztukę mięsa, to nóż do mięsa świetnie będzie się nadawał do jej ukrojenia. Podobnie jest z wędlinami - nóż do mięsa umożliwia krojenie ładnych plasterków zarówno z wędlin samodzielnie przygotowanych jak i tych kupionych w kawałku. Jeśli chodzi o moje zadowolenie z noża otrzymanego od Makro to poziom zadowolenia jest wysoki. Nóż jest ostry, wygodny w użyciu, a w surowego mięso wchodzi bardzo sprawnie :) Jego długie ostrze pozwala na krojenie naprawdę dużych kawałków mięsa, co jest bardzo istotną zaletą według mnie. Jeśli jesteście wielbicielami mięs i wędlin to warto, aby Wasza szuflada została uzupełniona o nóż do mięsa. A tutaj możecie poczytać o mojej opinii o innych nożach: Szefa i Santoku.
Składniki:
8 pszennych tortilli
6-7 plastrów schabu środkowego (nie grubsze niż 1 cm)
1/2 puszki kukurydzy
1 żółta papryka
1 czerwona papryka
120 g sera feta
1/2 białej cebuli (lub czerwonej)
domowy sos czosnkowy
ulubiony sos chilli
sól
1/2 łyżeczki młotkowanego pieprzu z kolendrą (lub pieprz + kolendra + biała gorczyca, gotowa przyprawa ma 60% pieprzu, 15 % kolendry i 25 % białej gorczycy)
1 łyżeczka oleju + olej do smażenia
Plastry schabu lekko rozbijamy, a następnie kroimy w cienkie ok. 0.5 cm plasterki. Doprawiamy je solą i młotkowanym pieprzem z kolendrą, dodajemy olej (1 łyżeczkę). Mieszamy i odstawiamy na 30 minut do lodówki.
Kukurydzę odsączamy, paprykę kroimy wzdłuż w cienkie paseczki (i każdy paseczek na pół). Ser feta drobno rozkruszamy widelcem. Cebulę drobno siekamy.
W woku rozgrzewamy olej (ok 1 łyżki) i smażymy na nim schab aż będzie z wierzchu lekko chrupiący. Tortille podgrzewamy przez kilka sekund w kuchence mikrofalowej lub piekarniku (tak by zmiękły i łatwiej się rolowały). Na środku każdej tortilli układamy mięso i papryki, posypujemy kukurydzą, posiekaną cebulą i pokruszoną fetą. Polewamy ok. 2 łyżkami sosu czosnkowego i odrobina sosu chilli (ilość zależy od tego jak ostry farsz chcemy - ja dodawałam ok. 2/3 łyżeczki do tortilli). Zawijamy tortillę. Podajemy.
Przepis dodaję do akcji tortillowej.
Przy okazji tego wpisu chciałam wspomnieć o ostatnim z trzech noży, które otrzymałam do testowania od firmy Makro Cash and Carry - nożu do mięsa o ostrzu długości 250 mm. Nóż o takim kształcie miałam już wcześniej w domu, więc jestem świadoma jego zalet. Nóż do mięsa Horeca Select nadaje się świetnie do krojenia zarówno surowego mięsa (jak u mnie w tym przypadku krojenia pojedynczych kotletów ze schabu) jak i mięsa po obróbce cieplnej. Jeśli lubicie zjeść na obiad tzw. sztukę mięsa, to nóż do mięsa świetnie będzie się nadawał do jej ukrojenia. Podobnie jest z wędlinami - nóż do mięsa umożliwia krojenie ładnych plasterków zarówno z wędlin samodzielnie przygotowanych jak i tych kupionych w kawałku. Jeśli chodzi o moje zadowolenie z noża otrzymanego od Makro to poziom zadowolenia jest wysoki. Nóż jest ostry, wygodny w użyciu, a w surowego mięso wchodzi bardzo sprawnie :) Jego długie ostrze pozwala na krojenie naprawdę dużych kawałków mięsa, co jest bardzo istotną zaletą według mnie. Jeśli jesteście wielbicielami mięs i wędlin to warto, aby Wasza szuflada została uzupełniona o nóż do mięsa. A tutaj możecie poczytać o mojej opinii o innych nożach: Szefa i Santoku.
środa, 21 marca 2012
Sałatka na powitanie wiosny
Dzisiaj pierwszy dzień kalendarzowej wiosny. Z tej okazji w ramach wspólnego gotowania przyrządziliśmy sałatki na powitanie wiosny. Chciałoby się witać tą wiosnę świeżymi młodymi warzywami, ale o te wciąż ciężko. Dlatego postanowiłam przygotować pewną wariację na temat sałatki nazywanej przez wielu nas grecką (choć w sumie do greckiej to jej baaaardzo wiele brakuje). Sałatka jest smaczna, zawiera dużo warzyw i mimo zawartości sera jest dość lekka.
Składniki:
1 duża czerwona papryka
1 czerwona cebula
1/2 szklanki świeżych kiełków fasoli mung
sałata lodowa
ok. 200 g sera feta
1/2 szklanki czarnych oliwek
3 łyżki oliwy
1 łyżeczka octu balsamicznego
sól, pieprz
Sałatę myjemy, osuszamy, rwiemy liście na kawałki. Paprykę kroimy w mniejsze paseczki, cebulę w cienkie półplasterki. Fetę kroimy w kostkę, oliwki przekrawamy na 3 części. Na półmisku układamy kolejno sałatę, paprykę, cebulę, kiełki, ser feta oraz oliwki. W miseczce trzepaczką łączymy dokładnie oliwę, ocet, doprawiamy solą i pieprzem. Tak otrzymanym dressingiem polewamy sałatkę.
Składniki:
1 duża czerwona papryka
1 czerwona cebula
1/2 szklanki świeżych kiełków fasoli mung
sałata lodowa
ok. 200 g sera feta
1/2 szklanki czarnych oliwek
3 łyżki oliwy
1 łyżeczka octu balsamicznego
sól, pieprz
Sałatę myjemy, osuszamy, rwiemy liście na kawałki. Paprykę kroimy w mniejsze paseczki, cebulę w cienkie półplasterki. Fetę kroimy w kostkę, oliwki przekrawamy na 3 części. Na półmisku układamy kolejno sałatę, paprykę, cebulę, kiełki, ser feta oraz oliwki. W miseczce trzepaczką łączymy dokładnie oliwę, ocet, doprawiamy solą i pieprzem. Tak otrzymanym dressingiem polewamy sałatkę.
W sałatkowaniu poza mną udział wzięli:
- Pela http://smakiprzysmaki.blogspot.com/
- Lejdi http://lejdi-of-the-house.bloog.pl/?ticaid=6e1f8
- Mopsik http://wlodarczyki.net/mopswkuchni/
- Maggie http://maggiegotuje.blogspot.com/
- Michał http://paszczakgotuje.blogspot.com/
- Król http://pysznoscikrola.blogspot.com/
- Śliwka http://greenplumsss.blogspot.com/
- Magda http://yobada.blogspot.com/
- Wiera http://terazjedzmnie.blogspot.com/
- Panna Malwinna http://filozofiasmaku.blogspot.com/
- Dobromiła- http://dobrosmaki.blogspot.com/
- Lejdi http://lejdi-of-the-house.bloog.pl/?ticaid=6e1f8
- Mopsik http://wlodarczyki.net/mopswkuchni/
- Maggie http://maggiegotuje.blogspot.com/
- Michał http://paszczakgotuje.blogspot.com/
- Król http://pysznoscikrola.blogspot.com/
- Śliwka http://greenplumsss.blogspot.com/
- Magda http://yobada.blogspot.com/
- Wiera http://terazjedzmnie.blogspot.com/
- Panna Malwinna http://filozofiasmaku.blogspot.com/
- Dobromiła- http://dobrosmaki.blogspot.com/
sobota, 17 grudnia 2011
Sałatka z mandarynkami, czarnymi oliwkami i serem feta
Po raz kolejny zbieramy się wirtualnie by razem gotować. Tym razem padło na sałatkę, zaproponowaną przez Pannę Malwinnę. Razem ze mną sałatkę przyrządziły następujące osoby: Pela, Panna Malwinna, Mops w kuchni, Emma, Michał, Król, Tu-Tusia oraz Dobromiła. Przepis dodaję do IV edycji Baru Sałatkowego - Wigilijnie i Świątecznie 2011 organizowanego wyjątkowo przez Pannę Malwinnę. Sałatka bardzo smaczna, u mnie od razu została przyrządzona z podwójnej porcji, jednak przepis podaję na standardową ilość.
Składniki:
2 garście ulubionej sałaty lub miksu sałat, u mnie lodowa
80 g odsączonych mandarynek z puszki, ja każdą cząstkę przekroiłam na pół
60 g sera feta, pokrojonego w kostkę
0.5 małej czerwonej cebuli, posiekanej w kostkę
12 czarnych oliwek, przekrojonych na pół
Dressing:
2 łyżki octu balsamicznego
1 łyżka oliwy
0.5 łyżeczki cukru pudru
0.5 łyżeczki musztardy z całymi ziarnami gorczycy
sól, pieprz
Umytą i osuszoną sałatę układamy w misce, następnie posypujemy czerwoną cebulą, fetą, mandarynkami i na koniec oliwkami. Ucieramy ocet balsamiczny z oliwą, dodajemy cukier puder oraz musztardę. Ucieramy do momentu uzyskania gładkiej emulsji. Doprawiamy solą i pieprzem (ja pominęłam sól, ze względu na słoność fety). Tak powstałym dressingiem polewamy składniki sałatki.
poniedziałek, 9 maja 2011
Tarta z fetą i czerwoną cebulą
Zgodnie z obietnicą podaję przepis na drugą tartę na spodzie z ciasta francuskiego, którą ostatnio upiekłam. Ta tarta była dla mnie. Jako że miałam wielki apetyt na fetę, którą dodawałam do tarty szpinakowej postanowiłam przyrządzić coś z wykorzystaniem tego sera. Z pomocą przyszedł mi ten przepis Marty Gessler (tak tak, Marty nie Magdy!) - pominęłam tylko oliwki i otrzymałam pyszną tartę. Na pewno przyrządzę ją jeszcze nie raz. Cebula jest słodziutka, feta słona. Wspaniałe połączenie smaków.
Składniki:
1 opakowanie ciasta francuskiego
2 duże czerwone cebule
2 łyżki cukru brązowego
2 łyżki octu balsamicznego
ok. 100 g sera feta
sól, pieprz
Cebule obieramy i kroimy w piórka. Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy na nią cebulę i podsmażamy. Następnie zasypujemy cebulę cukrem i zalewamy octem balsamicznym. Mieszamy i redukujemy do postaci syropu. Doprawiamy lekko solą i pieprzem (ja z soli zrezygnowałam bo feta jest słona). Ser feta drobno kruszymy widelcem. Na blasze układamy płat ciasta francuskiego, lekko zawijamy boki. Rozkładamy równomiernie cebulę, posypujemy pokruszoną fetą i pieczemy ok. 15 minut w 180 stopniach aż ciasto się zarumieni.
Składniki:
1 opakowanie ciasta francuskiego
2 duże czerwone cebule
2 łyżki cukru brązowego
2 łyżki octu balsamicznego
ok. 100 g sera feta
sól, pieprz
Cebule obieramy i kroimy w piórka. Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy na nią cebulę i podsmażamy. Następnie zasypujemy cebulę cukrem i zalewamy octem balsamicznym. Mieszamy i redukujemy do postaci syropu. Doprawiamy lekko solą i pieprzem (ja z soli zrezygnowałam bo feta jest słona). Ser feta drobno kruszymy widelcem. Na blasze układamy płat ciasta francuskiego, lekko zawijamy boki. Rozkładamy równomiernie cebulę, posypujemy pokruszoną fetą i pieczemy ok. 15 minut w 180 stopniach aż ciasto się zarumieni.
czwartek, 5 maja 2011
Tarta ze szpinakiem
W mojej lodówce znowu zagościło ciasto francuskie. Jak zwykle gdy się pojawia mam milion pomysłów na to jak je wykorzystać i problem z podjęciem decyzji, który z pomysłów zrealizować. Tym razem zdecydowałam się na przyrządzenie dwóch chrupiących tart na spodzie z ciasta francuskiego. Pierwsza z nich powstała dla mojej siostry, wielbicielki szpinaku. Jak wiadomo szpinak i ser feta bardzo do siebie pasują, dlatego również ja postanowiłam przyrządzić tartę z takim właśnie nadzieniem.
Pamiętam jak niedawno Eve miała dylemat czy wypiek z ciasta francuskiego można nazwać tartą. Zgadzam się, że tego typu tarta nie spełnia "formalnych" wymogów bycia tartą, ale mimo wszystko nie wyobrażam sobie nazywania jej inaczej. Dlatego u mnie zawsze będzie to tarta :)
Składniki:
1 opakowanie ciasta francuskiego (u mnie świeże, jeśli macie mrożone to trzeba je rozmrozić przed przygotowaniem tarty)
400 g rozdrobnionego szpinaku (u mnie mrożony)
ok. 130 g sera feta
3 łyżki śmietany 12%
ziołowy pieprz
oliwa z oliwek
Mrożony szpinak przelewamy wrzątkiem, a następnie nadal zamrożony wrzucamy na patelnię z rozgrzaną oliwą. Po przykryciem rozmrażamy i podduszamy lekko. Ser feta rozkruszamy widelcem i dodajemy do gorącego szpinaku - dokładnie mieszamy i odstawiamy do ostudzenia. Do ostudzonej masy serowo-szpinakowej dodajemy śmietanę, doprawiamy ziołowym pieprzem i dokładnie mieszamy. Otrzymany w ten sposób farsz wykładamy na płat ciasta francuskiego i wstawiamy do pieca rozgrzanego do 180 stopni na ok. 12-15 minut (aż boki ciasta będą ładnie napuszone i zrumienione).

Przepis dodaję do akcji "Ekspresowo w kuchni".
Pamiętam jak niedawno Eve miała dylemat czy wypiek z ciasta francuskiego można nazwać tartą. Zgadzam się, że tego typu tarta nie spełnia "formalnych" wymogów bycia tartą, ale mimo wszystko nie wyobrażam sobie nazywania jej inaczej. Dlatego u mnie zawsze będzie to tarta :)
Składniki:
1 opakowanie ciasta francuskiego (u mnie świeże, jeśli macie mrożone to trzeba je rozmrozić przed przygotowaniem tarty)
400 g rozdrobnionego szpinaku (u mnie mrożony)
ok. 130 g sera feta
3 łyżki śmietany 12%
ziołowy pieprz
oliwa z oliwek
Mrożony szpinak przelewamy wrzątkiem, a następnie nadal zamrożony wrzucamy na patelnię z rozgrzaną oliwą. Po przykryciem rozmrażamy i podduszamy lekko. Ser feta rozkruszamy widelcem i dodajemy do gorącego szpinaku - dokładnie mieszamy i odstawiamy do ostudzenia. Do ostudzonej masy serowo-szpinakowej dodajemy śmietanę, doprawiamy ziołowym pieprzem i dokładnie mieszamy. Otrzymany w ten sposób farsz wykładamy na płat ciasta francuskiego i wstawiamy do pieca rozgrzanego do 180 stopni na ok. 12-15 minut (aż boki ciasta będą ładnie napuszone i zrumienione).
Przepis dodaję do akcji "Ekspresowo w kuchni".
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























