sobota, 25 października 2014

Sałatka makaronowa z pieczoną cukinią. Lasagne z mięsem i bakłażanem

Poza prezentowanym wcześniej makaronem z pieczoną dynią, ricottą i rozmarynem na dzisiejsze święto przygotowałam jeszcze dwa inne dania makaronowe. W końcu jak szaleć to szaleć, Światowy Dzień Makaronu jest tylko raz w roku. 

Drugim daniem, które przygotowałam dzisiaj była makaronowa sałatka. Taka sałatka jest dość sycąca, świetnie nadaje się do zabrania do pracy na drugie śniadanie czy lunch. Jak dla mnie wyśmienita.

Pasta salad with baked zucchini

Makaron farfalle z pieczoną dynią, ricottą i rozmarynem.

Światowy Dzień Makaronu to dzień, na który jako blogerka czekam z niecierpliwością. Makarony od dawna są istotną częścią mojej wędrówki przez kulinaria. W tej chwili ciężko wyobrazić mi sobie gotowanie bez ich obecności. Jednocześnie w moich szafkach potrafi znaleźć się ponad 30 rodzajów makaronu (czasem sporo ponad...).  Zwykle mam problem, by zdecydować o tym, który rodzaj znajdzie się na moim talerzu. Dzisiaj nie było inaczej. Ostatecznie do garnka trafił makaron farfalle, który najczęściej widuje się w połączeniu z sosami na śmietanowymi. Makaron farfalle był pierwszym bohaterem mojego makaronowego święta.

Pamiętając sukces zeszłorocznych muszli nadziewanych dynią, tym razem także sięgnęłam po dynię hokkaido oraz ser ricotta. Te dwa składniki w połączeniu ze świeżym rozmarynem i upieczonym czosnkiem stworzyły smaczny, delikatny, lekko słodkawy sos do makaronu. Idealne danie do przygotowania w dyniowym sezonie.

Składniki (4 porcje):

1/2 dyni hokkaido, pokrojonej na mniejsze kawałki (ważne by była to dynia niezbyt wodnista, o wyrazistym smaku)
2 gałązki świeżego rozmarynu
3 łyżki oliwy do dyni +  2 łyżki
150 g serka ricotta
400 g makaronu farfalle
2 ząbki czosnku
pestki dyni
sól, pieprz
słodka papryka

Pokrojoną na kawałki dynię hokkaido (ze skórką) oraz ząbki czosnki w łupinach przekładamy do miski. Dodajemy oliwę, porwaną jedną gałązkę rozmarynu, nieco soli i słodkiej papryki. Obtaczamy dokładnie kawałki dyni w oliwie i przyprawach. Wykładamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni. Pieczemy do miękkości. Pestki dyni prażymy na gorącej, suchej patelni.

Baked hokkaido

Upieczoną dynię studzimy. Za pomocą łyżki oddzielamy miąższ od skórki, a następnie go rozcieramy. Ząbki czosnku obieramy z łupin, rozcieramy, dodajemy do dyni. Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy posiekane igiełki drugiej gałązki rozmarynu. Obsmażamy je przez chwilę, a następnie dodajemy miąższ dyni, ser ricotta oraz 3-4 łyżki wody z gotowania makaronu. Mieszamy dokładnie podgrzewając, aż uzyskamy jednolitą konsystencję. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku, dodajemy ugotowany makaron. Dokładnie obtaczamy makaron w dyniowym sosie. Na koniec posypujemy uprażonymi pestkami dyni. 


Makaron z dynią, ricottą, rozmarynem i pestkami dyni

Podjęłam wyzwanie marki Lubella i przygotowałam ucztę - nie jedno, nie dwa..., ale trzy dania makaronowe na dzisiejszy Światowy Dzień Makaronu. Pozostałe przepisy... już wkrótce :)

 Pasta with baked pumpkin, ricotta and rosemary

Przepis bierze udział w mojej akcji kulinarnej Światowy Dzień Makaronu.

wtorek, 21 października 2014

Światowy Dzień Makaronu 2014 - zaproszenie do akcji

Ostatnio praca, dojazdy i coraz wcześniej zapadająca ciemność znacząco ograniczyły moją możliwość fotografowania przygotowywanych potraw. Blog znacząco ucierpiał. Jednak jest taki dzień, kiedy się mobilizuję cokolwiek by się działo. Ten dzień nadchodzi :) 

Już za kilka dni, w sobotę 25 października wszyscy wielbiciele makaronu będą mieli swoje święto. Ja oczywiście należę do tych, które ten dzień będą celebrować. W zeszłym roku zorganizowałam jednodniową akcję kulinarną, w czasie której dodawaliście swoje pomysły na makaronowe świętowanie. Wasze zainteresowanie sprawiło, że w tym roku ponownie zdecydowałam się przeprowadzić tą akcję. I dzisiaj Was na tą akcję serdecznie zapraszam. 


Zasady jednodniowej akcji są następujące:

1. Przygotowujemy ciekawe, ulubione, inspirujące danie wykorzystujące makaron. Możecie wykorzystać makarony pszenne, kukurydziane, ryżowe, gryczane..., o dowolnych kształtach i rozmiarach. Możecie też przygotować domowy makaron, jeśli tylko macie na to ochotę.

2. Przepis na danie makaronowe publikujemy na swoich blogach w dniu 25 października 2014. Akceptowane będą tylko przepisy opublikowane w tym dniu.

3. W poście z przepisem zgłaszanym do akcji umieszczamy aktywny banner (najlepiej ten poniżej) lub link do tego zaproszenia.

4. Przepis zgłaszamy bezpośrednio do mnie na adres shinju1 [at] wp.pl (gdzie zamiast [at] wstawiamy wiadomy symbol niezbędny w adresach e-mailowych). Użytkownicy serwisu Mikser Kulinarny mogą przepis dołączyć do akcji na tym serwisie. 

5. Po zakończeniu akcji wszystkie linki do przepisów umieszczę w podsumowaniu. Podsumowanie ubiegłorocznej akcji wygląda następująco: podsumowanie Światowego Dnia Makaronu.

6. Jeśli nie posiadacie bloga kulinarnego to zachęcam do wzięcia udziału w akcji na fanpage'u Kuchennych wędrówek Shinju. Wystarczy, że przygotujecie makaronowe danie, a zdjęcie mi wyślecie, lub opublikujecie na tablicy wydarzenia. Zgłoszone zdjęcia zostaną opublikowane w zbiorczym albumie na fanpage'u. Akcja Światowy Dzień Makaronu 2014 na Facebooku.

Zachęcam do przejrzenia przepisów z zeszłorocznej akcji. Pojawiło się wiele ciekawych makaronów. Inspiracji możecie też szukać na moim blogu w dziale Makarony


World Pasta Day 2014

Banner akcji Światowy Dzień Makaronu 2014:

world pasta day banner 


poniedziałek, 22 września 2014

Stir-fry: wołowina z imbirem

Ten przepis to niezwykle prosty sposób na przygotowanie pysznego dania z wołowiną. Wiele osób odrzuca ze swojego codziennego menu ten rodzaj mięsa ze względu na jego dość wysoką cenę oraz stereotyp związany z czasochłonnym jego przygotowaniem. Na cenę niestety nie mamy szczególnego wpływu, ale już na sposób przygotowania zdecydowanie tak. Nie każda część wołowiny wymaga długiego duszenia, niektóre doskonale nadadzą się do krótkiego smażenia. Z tego przepisu powstanie błyszcząca i soczysta wołowina z imbirem. Doskonała. Jeżeli lubicie dania z woka to nie zastanawiajcie się dłużej, tylko bierzcie do roboty. :)

Wołowina z imbirem z woka

środa, 17 września 2014

Bocconotti - włoskie babeczki z dżemem

Bocconotti to małe kruche babeczki z nadzieniem, przygotowywane we Włoszech głównie z okazji świąt Bożego Narodzenia. W zależności od regionu nadzienie różni się znacząco. Może być to zarówno dżem (głównie winogronowy lub wiśniowy) jak i mieszanka kakao i migdałów. Zapewne każda gospodyni ma swój tajemny sposób na wypełnienie tych małych babeczek. Ja tym razem zdecydowałam się na nadzienie dżemowe, ale z pewnością jeszcze sprawdzę czy przypadkiem te drugie nie są lepsze. Na razie polecam Wam wersję z dżemem, która doskonale sprawdzi się jako dodatek do kawy czy herbaty.


środa, 10 września 2014

Węgierski gulasz z ziemniaków i papryki

Kolejne wspólne gotowanie i kolejne smakowite danie. Tym razem głównym tematem był węgierski gulasz. Na moim blogu mogliście już poznać przepisy na klasyczny pörköt z wieprzowiny oraz papriskásscirke czyli paprykarz z kurczaka. Tym razem zależało mi na czymś nowym. Bardzo długo szukałam ciekawego przepisu, ale niestety nie mogłam nic znaleźć. Z pomocą przyszła mi Panna Malwinna, która podrzuciła mi gulasz szegedyński z ziemniaków i papryki. W oryginale ta potrawa zawiera również kiszoną kapustę, ale ja za nią nie przepadam, dlatego z niej zrezygnowałam. Jeżeli lubicie kapustę to w przepisie podaję jej ilość i moment, w którym należy ją dodać. Zamieniłam również dwie łyżki przecieru pomidorowego obecne w przepisie, na świeże pomidory, które są teraz najlepsze. Ten gulasz możecie podać jako samodzielne, bezmięsne danie lub jako dodatek obiadowy.  


wtorek, 9 września 2014

Spaghetti z pomidorami i cukinią

W mojej kuchni nadal królują pomidory, ale to Was pewnie wcale nie dziwi. Pomidory i makaron to doskonałe połączenie, a jak jeszcze do tego się doda niezbyt wyrośniętą cukinię to już w ogóle niebo w gębie, mimo całej prostoty dania. Pomidory z cukinią mogłabym jeść i jeść, nie nudzą mi się ani trochę. Do tego spaghetti wykorzystałam też zieloną cebulkę w całości, bo akurat miałam ją pod ręką, ale jeśli jej nie macie to po prostu z niej zrezygnujcie - też będzie dobrze. Dzisiaj prezentuję Wam wersję ze spaghetti, ale przygotowywałam tak zarówno penne, rigatoni, fusilli czy inne, bardziej fikuśne makarony, więc macie pełną dowolność. 


poniedziałek, 8 września 2014

Akcja kulinarna Paprykujemy 5

Po raz kolejny spotykamy się by we wrześniu przygotowywać dania z wykorzystaniem papryki. Jestem przekonana, że również w tym roku mnie nie zawiedziecie i dodacie do akcji sporo ciekawych, paprykowych potraw. Macie pełną dowolność: przekąski, zupy, dania główne, przetwory... Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Zapraszam Was do gotowania :)


A teraz zasady:

Pamiętajcie, że aby przepis został zaakceptowany w akcji konieczne jest umieszczenie w poście bannera akcji lub aktywnego linka do tego zaproszenia do akcji

Akcja potrwa do końca września. Przepisy możecie zgłaszać na stronie akcji na Mikserze lub bezpośrednio do mnie na adres mailowy shinju1 [at] wp.pl . W akcji akceptowane są przepisy opublikowane w czasie trwania akcji (1.09 - 30.09.2014), a po jej zakończeniu linki zostaną umieszczone w zbiorczym podsumowaniu na moim blogu. 

Inspirację możecie czerpać z przepisów dodanych do poprzednich edycji akcji:

- podsumowanie akcji Paprykujemy 4

Zachęcam do umieszczania w poście dołączonym do akcji bannera znajdującego się w tym zaproszeniu, którego kod znajdziecie poniżej:

 

czwartek, 4 września 2014

Makaron z pomidorami i ricottą

Koniec sierpnia i wrzesień to najlepszy czas dla jedzenie pomidorów. Własnie teraz dostępne są te najlepsze - gruntowe. Gdy dojrzeją zaczynają uwodzić smakiem i zapachem. Zapach pomidorów sprawia człowiekowi przyjemność. Warto ten zapach i smak zamknąć w słoiku tworząc własny przecier, a następnie wykorzystać go do przygotowania pysznej zupy lub sosu w środku zimy. A w tej chwili warto korzystać z pomidorów ile tylko się da, choćby przygotowując makaron w sosie pomidorowym. Dzisiaj proponuję Wam połączenie świeżych pomidorów z suszonymi oraz ricottą, dzięki której sos będzie gęsty i kremowy. Za takimi wrześniowymi obiadami wprost przepadam. 

Polecam również przygotowanie właśnie teraz świeżej meksykańskiej salsy pico de gallo, którą śmiało możecie podać do mięs oraz pomidorowego risotta, któremu gruntowe pomidory nadadzą doskonały smak.

Makaron w sosie pomidorowym z ricottą

wtorek, 2 września 2014

Zupa ziemniaczano-kukurydziana z serem i szczypiorkiem

Dawno mnie tu nie było. Wakacyjny wyjazd i różne dodatkowe zajęcia nie sprzyjały tworzeniu nowości i blogowaniu. A dwa wyjazdowe tygodnie, podczas których nie ugotowałam niczego były dla mnie dużą odmianą. Teraz korzystając z pogorszenia pogody wróciłam do kuchni. Na początek przygotowałam zupę - idealny na chłodniejsze dni krem ziemniaczano-kukurydziany. Dla urozmaicenia dodałam do niego starty ser cheddar, który pod rozpuścił się pod wpływem temperatury oraz świeżo pokrojony, chrupiący szczypiorek. Jeżeli skorzystacie tak jak ja z ugotowanego nieco wcześniej bulionu to samą zupę przygotujecie w niecałą godzinę. Zachęcam również do zapoznania się z moimi poprzednimi zupami ziemniaczanymi: ziemniaczaną z porem oraz selerowo-ziemniaczaną

Zupa krem z ziemniaków i kukurydzy


czwartek, 7 sierpnia 2014

Makaron z cukinią, pomidorami i bekonem

Dawno nie przygotowywałam w ramach wspólnego gotowania z innymi blogerami, ale gdy pojawił się temat potrawy z cukinią lub kabaczkiem to wiedziałam, że muszę znaleźć czas na przygotowanie czegoś smacznego. Pewnie wcale nie zdziwi Was fakt, że zdecydowałam się na makaron. W sezonie letnim bardzo lubię łączyć go z cukinią. Najczęściej przygotowuję klasyczny sos pomidorowy i dodaję do niego grillowaną cukinię, ale lubię też makaron z pikantną, cytrynową cukinią czy też makaron z cukinią i pomidorkami. Dzisiaj do cukinii dodałam żółte pomidorki z mojej balkonowej uprawy, bekon i świeżą mozzarellę. Pysznie - idealne danie na lato. 


wtorek, 5 sierpnia 2014

Omlet z pomidorkami, młodą cebulką i mozzarellą

Zupełnie nie wiem jak to możliwe, że ostatnie dwa miesiące przeleciały mi tak błyskawicznie. Niestety w tym wszystkim ucierpiał blog, na którego trochę zabrakło czasu. Narobiłam sobie gigantycznych zaległości, jeśli chodzi o opisywanie minionych wydarzeń i przygotowywanych potraw. Nieustające problemy z wysiadającym komputerem też nie sprzyjały pisaniu postów. Mam wielką nadzieję, że wkrótce wrócę do regularnego pisania. A dzisiaj chciałabym Was zaprosić na pyszny omlet. Po zeszłorocznym sukcesie uprawy balkonowej, również w tym roku mój balkon wzbogacił się o cztery duże donice z pomidorkami. Przygotowany omlet zawiera właśnie pomidorki z mojej uprawy. Kojarzy mi się właśnie z latem - pomidorki, młoda cebulka, ser mozzarella (często wykorzystywany do letnich sałatek. To wspaniałe, pożywne śniadanie. 

Omlet z pomidorkami i serem mozzarella

niedziela, 13 lipca 2014

Sałatka z brokuła i fety

Podajecie czasem ugotowane różyczki brokuła jako jarzynkę do obiadu? Ja jak najbardziej. Jednak samodzielny brokuł może szybko się znudzić, więc warto go czasem urozmaicić. Na przykład przygotowując prostą sałatkę z nim w roli głównej. Bardzo odpowiada mi połączenie brokułowych różyczek z serem feta. Jest doskonałe. Do tego lekki jogurtowy sos i uprażony słonecznik. Lista składników krótka, a efekt doskonały. Połączenie brokułów i sera feta mogliście na moim blogu widzieć również w przepisie na sałatkę brokułową z fetą i jajkami, do której przygotowania także Was zachęcam.

Sałatka brokułowa z fetą

poniedziałek, 7 lipca 2014

Makaron z wieprzowiną, groszkiem cukrowym i papryką

Po raz kolejny chciałabym Wam zaproponować szybkie danie z woka z azjatyckim makaronem. Jak w przypadku wszystkich dań przygotowywanych metodą stir-fry (mieszać-smażyć) konieczne jest przygotowanie wcześniej wszystkich składników, bo potem podczas smażenia wszystko idzie błyskawicznie. Warto składniki sosu wymieszać wcześniej w małej miseczce, by później nie tracić czas na odkręcanie kolejnych butelek czy wyciąganie łyżek. Warto korzystać z sezonowych warzyw, dlatego u mnie pojawił się działkowy groszek cukrowy. Makaron jest lekko pikantny ze względu na dodanie ostrej papryczki. Zrezygnujcie z niej, jeżeli wolicie łagodniejszą wersję dania. 


Stir fry z makaronem, wieprzowiną i groszkiem

sobota, 14 czerwca 2014

Curry z kurczakiem, pomidorami i groszkiem cukrowym

Bardzo lubię curry na bazie pomidorów. W marcu prezentowałam Wam przepis na curry z łososiem, krewetkami i szpinakiem, dzisiaj przyszła pora na coś drobiowego. Do przygotowania curry wykorzystałam pierś kurczaka, ale można wykorzystać mięso z udek (niektóre sklepy sprzedają udźce kurczaka bez kości) lub pierś indyka. Akurat rozpoczyna się sezon na groszek cukrowy, dlatego również jego dodałam do mojego curry. Świetnie smakował w otoczeniu ostrego, pomidorowego sosu. Tak przygotowane curry jest wyraziste w smaku i dość pikantne. Aby je złagodzić możecie zwiększyć ilość dodawanego mleczka kokosowego lub nieco zmniejszyć ilość czerwonej pasty curry. 

Czerwone curry z kurczakiem i groszkiem

środa, 11 czerwca 2014

Warsztaty "Słodko bez cukru" czyli desery bez użycia białego cukru

Przygotowywaliście kiedyś jakieś ciasta lub desery całkowicie bez użycia białego cukru? Korzystaliście w swojej kuchni z ksylitolu, stewii czy słodzików? W moim przypadku styczność z tymi produktami była naprawdę niewielka, dlatego z dużą przyjemnością przyjęłam zaproszenie na warsztaty "Słodko bez cukru", których tematem były różne desery i wypieki, do których przygotowania nie został użyty ani gram białej cukru.

Warsztaty poprowadziła Anna z bloga Dietetycznie Siostro! wraz z Joanną z bloga Eat4Fit. Już na wejściu przywitały nas całym mnóstwem prezentów, wśród których znalazły się naturalne dania suszone marki Sys, amarantusowe produkty od Ekoprodukt, książka "Rzucam cukier" Sarah Wilson od wydawnictwa Pascal, tematyczny fartuszek oraz różne materiały na temat białego cukru i jego zamienników.

Właściwą część spotkania rozpoczęliśmy od krótkiej pogadanki na temat zamienników cukru: ksylitolu, stewii oraz słodzików: jak wpływają na smak potraw, do czego można je stosować, jakie mają wady, a jakie zalety.


 

W trakcie gotowania Ania przygotowała dla nas ślepy test. Do spróbowania dostaliśmy trzy twarożki osłodzone różnymi zamiennikami cukru. Naszym zadaniem było rozpoznanie tych zamienników. Niestety nikomu nie udało się to w 100%.


Zgromadziliśmy stół pełen pyszności bez białego cukru. Było w czym wybierać :)


Ja pracowałam w zespole z Elizą (Kuchenny bałagan) i Adą (Słodkie przyjemności). Przygotowałyśmy bezglutenowy migdałowy torcik z bitą śmietaną i truskawkami, deser serowo-jabłkowy oraz tartę na kruchym spodzie. 

 

Zapraszam do dalszej części wpisu po przepisy i więcej zdjęć :)

niedziela, 8 czerwca 2014

Podsumowanie akcji Hola Mexico 4

Kolejny raz niie zawiedliście mnie :) W sumie do czwartej edycji akcji kulinarnej Hola Mexico zostało dodanych 76 przepisów na dania kuchni meksykańskiej lub inspirowanye tą kuchnią. Bardzo się cieszę, że kolejny raz dołączyliście do naszego gotowania. Mam nadzieję, że starczy Wam pomysłów również na kolejny rok i piątą edycję. Podobnie jak w latach ubiegłych królowały dania główne mięsne, na które dodaliście aż 31 różnych przepisów. Jest w czym wybierać :)

Bardzo Wam dziękuję za udział i zapraszam do przejrzenia podsumowania dostępnego poniżej :) Tym razem postarałam się by podsumowanie czwartej edycji akcji kulinarnej Hola Mexico pojawiło się wcześniej niż poprzednie podsumowania. Warto również zajrzeć do podsumowań ubiegłych edycji: Hola Mexico, Hola Mexico 2, Hola Mexico 3.


wtorek, 3 czerwca 2014

Kaiserschmarrn - waniliowy rwany omlet z migdałami

Zdecydowanie wśród potraw z jajek omlety są u mnie na szczycie listy. Czy to na słodko, czy na słono - lubię właściwie każdą wersję. Ale o tym z pewnością wiecie, jeżeli regularnie czytacie mojego bloga. :) Spośród omletów na słodko z chęcią przygotowuję austriacki omlet kaiserschmarrn.

Nazwa omletu/naleśnika kaiserschmarrn pochodzi od cesarza Franciszka Józefa I (kaiser = cesarz). Wokół jego powstania krążą różne legendy i opowieści związane z tą postacią. Według jednej z nich Franciszek Józef I został ugoszczony podczas polowania omletem udoskonalonym poprzez dodanie do niego rodzynek, według drugiej była to improwizacja rolnika, który podczas nieoczekiwanej cesarskiej wizyty miał w domu jedynie jajka, mleko i owoce i z nich stworzył danie by ugościć władcę. Kolejna legenda głosi, że było to danie przygotowane dla dbającej o linię cesarzowej, która jednak odmówiła zjedzenia go. Cesarz kazał pokazać sobie ten "schmarrn" (z niem. misz-masz, bałagan, nonsens) i zjadł go. Danie podobno bardzo mu posmakowało.

Jakkolwiek było naprawdę dzisiaj możemy się cieszyć smakiem tego pysznego omletu (czy też naleśnika). Najczęściej spotyka się go z dodatkiem rodzynek namoczonym w rumie, jednak ja postanowiłam przygotować go nieco inaczej. Do ciasta dodałam aromatyczny ekstrakt waniliowy, zaś część mąki zastąpiłam mielonymi migdałami. Smakował doskonale. Takie danie doskonale nada się na późniejsze sobotnie czy niedzielne śniadanie, albo w mniejszej porcji jako deser.

Polecam Wam również słodki omlet biszkoptowy, idealnie pasujący do domowych konfitur i śmietany oraz wytrawną tortillę śniadaniową z omletem, szynką i serem

Waniliowy omlet z migdałami

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Nocna kuchnia - czy to ma sens?

Piękny słoneczny dzień, stół pod parasolem, a do picia białe wino i zimna, niezbyt słodka lemoniada. W tak przyjemnych warunkach spędziłam jeden z ostatnich ciepłych dni. Wraz z dziennikarzami kulinarnych magazynów i kilkoma pasjonatami jedzenia spotkałam się na lunchu by podyskutować o nocnej kuchni i nie tylko. 

Czy należycie do tych, których po wypiciu kilku kieliszków wina czy szklanek piwa nachodzi głód? A może spędzacie przyjemny piątkowy lub sobotni wieczór w teatrze lub kinie, a potem nie macie ochoty na kończenie wieczoru tylko chcecie gdzieś posiedzieć, zjeść coś dobrego? Czy wkurza Was, gdy mimo otwarcia knajpki do późnych godzin o 21 dowiadujecie się, że kuchnia jest już zamknięta? 

Ja na wszystkie te pytania śmiało mogę odpowiedzieć: tak. Bardzo często jedynymi kulinarnymi punktami, które można odwiedzić późnym wieczorem są bary z kebabem oraz całodobowe okienko znanej sieci fast food. W porównaniu do wielu europejskich stolic wypadamy naprawdę blado. Nasze życie nocne zamiera bardzo wcześnie, a kulinarne jeszcze wcześniej. I to właśnie było tematem naszej rozmowy.

Czy "nocna kuchnia" w Warszawie ma sens? Podczas naszej rozmowy wszyscy byli zgodni. Takie miejsca, serwujące smaczne jedzenie również w późnych nocnych są potrzebne. Dania w nich serwowane powinny być zarówno na ciepło jak i na zimno. Warto pomyśleć o sezonowych składnikach, skupić się na prostych, lecz ciekawych smakach - pora nocna nie jest najlepsza na wymyślne, skomplikowane kompozycje. Dobrze jest też pomyśleć o osobach wolących lżejszą kuchnię. 

A co Wy myślicie na ten temat? Czy lokale serwujące jedzenie nie tylko w ciągu dnia mają sens?

Naszą grupę ugościła klubokawiarnia Znajomi Znajomych, mieszcząca się w samym centrum Śródmieścia - na ulicy Wilczej. Mieliśmy okazję spróbować nowych dań z karty ZZ. Było naprawdę smakowicie. Pojawiły się paluchy grissini z salsami, miski pełne pysznych sałat oraz pizze Znajomych. Wszystko było znakomite, ale zdecydowanym hitem była sałata z krewetkami "gotowanymi" w soku z limonki z sosem na bazie soku z pomarańczy. Obłędna - takie krewetki mogłabym jeść bez ograniczeń.

 Grissini z salsami

 
 Sałata z mozzarellą bufala oraz sałata z grillowanym halloumi

Zdecydowany hit: sałata z krewetkami :)

Pizza turecka Znajomych

Pizza Znajomych z warzywami

W trakcie dyskusji szef kuchni klubokawiarni Znajomi Znajomych przygotował dla nas bardzo smaczne, pikantne curry z krewetkami. 

 
Przygotowanie curry z krewetkami.

Curry z krewetkami.

Cukinia faszerowana brązowym ryżem, pomidorami i serem

Co powiecie na faszerowane warzywa? Pole do popisu jest bardzo szerokie. Można nadziać praktycznie wszystko: paprykę, bakłażana, cukinię, pomidory, a nawet cebulę, kalarepkę lub selera. Właściwie ograniczenia tkwią tylko i wyłącznie w Waszej wyobraźni. Podobnie sytuacja wygląda jeśli chodzi o farsz - tutaj macie jeszcze większe pole do popisu. Jednym z warzyw, które doskonale nadaje się do faszerowania jest okrągła cukinia (właściwie jakby stworzona do tego by ją nadziać). Mieliście z nią kiedyś do czynienia? Jeśli nie, a zobaczycie ją kiedyś w jakimś warzywniaku to koniecznie kupcie. Nadziana i upieczona jest naprawdę doskonała. Ja do farszu wykorzystałam m.in. brązowy ryż, chorizo, suszone pomidory i mozzarellę. Smakował świetnie. Jeżeli nie jecie mięsa to zrezygnujcie z dodawania chorizo, też będzie dobre. 

piątek, 30 maja 2014

Molletes - meksykańskie grzanki z fasolą i serem

Molletes to popularne meksykańskie zapiekane kanapki. Ich podstawą jest pszenna bułka bolillos, podobna do popularnej bagietki, jednak mniejsza, owalna, z nacięciem na środku. Z wierzchu jest chrupiąca, a w środku puszysta i miękka. Do tego dochodzi tradycyjna, zasmażana fasola - przygotowana z fasoli pinto lub czarnej (u mnie z fasoli pinto) oraz ser - zwykle meksykański oaxaca lub chihuahua. Niestety żadnego z tych serów nie można kupić w Polsce, pozostaje nam zastąpić ten ser mozzarellą lub delikatnym cheddarem. Nie martwcie się, z nimi też wychodzi pysznie. Zapieczone bułeczki z fasolą i serem podajemy ze świeżą salsą na bazie pomidorów. Warto pamiętać, że ze względu na pastę fasolową te grzanki są bardzo sycące i nie można zjeść zbyt wiele na raz.
Molletes przygotowałam wraz z Panną Malwinną w ramach meksykańskiej akcji Hola Mexico.



Składniki (na 4 grzanki):

2 bułki bolillos (alternatywnie można wykorzystać bułki pszenne poznańskie lub małą bagietkę)
8 łyżek zasmażanej, meksykańskiej fasoli
8-10 łyżek tartego sera mozzarella
salsa np pico de gallo (na zdjęciu salsa: pomidory, cebula, sok limonki, salsa chipotle)

Bułki przekrawamy na pół. Na każdą połowę nakładamy 2 łyżki zasmażanej fasoli. Posypujemy serem. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopnie na 3-5 minut, aż bułka będzie lekko chrupiąca, a ser na wierzchu się rozpuści. Podajemy z salsą pomidorową np pico de gallo.

czwartek, 29 maja 2014

Bułki do hot dogów. Klasyczne domowe hot dogi

Z domowymi hot dogami nie jest tak prosto jak z burgerami. Zwykle by je przygotować musimy korzystać z gotowych parówek, mało osób decyduje się na przygotowanie własnych. Ja nie jestem szczególną wielbicielką parówek, większość mi zupełnie nie smakuje. Z tego powodu trzymam się tych konkretnych, które mi posmakowały i jeśli najdzie mnie ochota na zjedzenie hot doga to przygotowuję go w domu. Jeżeli nie mamy samodzielnie zrobionych parówek, to warto rozejrzeć się po sklepach za smacznymi gotowymi, z dużą zawartością mięsa. Warto czytać etykiety, bo wtedy zorientujecie się, że w sprzedaży są parówki posiadające w składzie całe 30% mięsa (a nawet mniej). Gdy już zaopatrzycie się w dobre parówki to zabierzcie się za upieczenie bułek. Wiem, wiem - to już trochę przeczy określeniu "fast food", ale naprawdę warto poświęcić trochę czasu i zastąpić napuszone bułki ze sklepu świeżo upieczonymi, domowymi. 



środa, 28 maja 2014

Konkurs Lubella - wyniki

Bardzo dziękuję wszystkim za zgłoszenia do konkursu makaronowego z marką Lubella. Nie ułatwiliście mi zadania. To był ciężki wybór, bo ciekawych dań makaronowych było sporo, a miałam do dyspozycji tylko dwa zestawy nagród. Żałuję, że nie mogłam nagrodzić większej ilości osób. :)

Po długim zastanowieniu zdecydowałam, że nagrody czyli zestawy produktów marki Lubella otrzymają:

Justyna Cegiełka oraz h_anka

Bardzo proszę Was o przysłanie maila  (na adres shinju1 [at] wp.pl) z Waszymi danymi adresowymi oraz numerem telefonu (potrzebnym dla kuriera) w ciągu 7 dni. Dane przekażę agencji marketingowej, która zajmie się wysyłką nagród (na terenie RP). 



niedziela, 25 maja 2014

Kiełbaski merguez, sałatka kisir oraz jogurtowy sos z harissą

Jedliście kiedyś kiełbaski merguez? Zapewne tak, jeżeli na trasie wakacyjnych wyjazdów odwiedziliście Tunezję lub Maroko. Są tam niezwykle popularne. Ja nie byłam w żadnym tych państw i nie miałam okazji spróbować tych kiełbasek. Kiedy tylko zobaczyłam je w sklepie to nawet przez chwilę nie zastanawiałam się, tylko po prostu kupiłam. Dopiero po powrocie do domu zaczęłam się zastanawiać jak je podać. Bardzo często wśród znalezionych przepisów pojawiały się kiełbaski w zestawieniu z kuskusem i stąd decyzja by również przygotować kuskus.

Dokonałam małego kulinarnego misz maszu - połączyłam grillowane kiełbaski merguez z turecką sałatką kisir (w oryginale z bulguru, u mnie z razowego kuskusu) i jogurtowym sosem z ostrą harissą. Otrzymany zestaw był naprawdę znakomity. To świetne danie na letnie spotkanie przy grillu. Sałatkę możecie przygotować wcześniej (z resztą sałatka najlepsza jest, gdy zostanie wcześniej schłodzona). Kiełbaski na grillu będą gotowe błyskawicznie, a sos będzie doskonałą alternatywą ketchupu i musztardy. 


sobota, 24 maja 2014

Tortilla z kurczakiem chipotle, awokado i salsą pico de gallo

Podczas przeglądania w internecie różnych wersji cemitas znalazłam przepis na kanapkę z kurczakiem w sosie na bazie jogurtu i papryczki chipotle. Od razu skusił mnie ten kurczak, dlatego zdecydowałam się wykorzystać go jako nadzienie do pszennych tortilli. Pasował do nich doskonale. Wykorzystałam ugotowaną pierś kurczaka, ale do tego dania można wykorzystać również ugotowane udka lub mięso upieczone (np pozostałe z upieczonego dzień wcześniej kurczaka). Ten kurczak jest doskonały - kremowy, pikantny, z aromatem wędzenia dzięki wykorzystaniu papryczek chipotle. Z pewnością będę szukała innych zastosowań dla niego, bo bardzo nam smakował. Z dojrzałym, kremowym awokado oraz świeżo przygotowaną salsą pico de gallo stanowił idealny zestaw zarówno na obiad jak i lunch w pracy. 

Tortilla z kurczakiem chipotle, awokado i salsą

piątek, 23 maja 2014

Cemita Poblana czyli kanapka z Puebla

Cemita poblana to kanapka wywodząca się z meksykańskiego regionu Puebla. Podawana jest zwykle w bułce z sezamem, przypominającej brioszkę. Podstawą tej niezwykle popularnej kanapki jest mięso np carnitas, meksykański salceson lub wołowa milanesa czyli cienki kotlet wołowy w panierce, smażony w głębokim tłuszczu. Poza mięsem w kanapce często pojawia się awokado, liście papalo, ser, cebula, salsa roja czy papryczki chipotle. Ja zdecydowałam się przygotować swoje kanapki z carnitas z łopatki wieprzowej oraz salsą z papryczek chipotle. Niedostępne w Polsce meksykańskie delikatne sery zastąpiłam suchą mozzarellą z krowiego mleka.

Kanapki cemitas poblanas przygotowałam wraz z Panną Malwinną w ramach mojej akcji kulinarnej Hola Mexico.

Meksykańska kanapka z wieprzowiną, serem i awokado

czwartek, 22 maja 2014

Cemitas - drożdżowe bułki z sezamem

Cemitas to nazwa pod którą kryją się zarówno pyszne meksykańskie kanapki jak i delikatne, drożdżowe bułki z sezamem wykorzystywane do tych kanapek. Te bułeczki ze względu na wchodzące w ich skład jajka przypominają nieco brioszki. W środku niezwykle miękkie. Cemitas występują w dwóch odmianach: słodkiej i wytrawnej. Moje bułki miały zostać podane m.in. z mięsem, dlatego odpowiednia była wersja wytrawna.

Ostatnio, gdy piekłam bułki hamburgerowe nie byłam z nich w 100% zadowolona, miały kilka wad. Dlatego w pierwszej chwili sceptycznie podeszłam do pomysłu przygotowania kanapek cemitas z samodzielnie upieczonymi bułkami. Spodziewałam się spektakularnej klapy, ale postanowiłam sama się sprawdzić i spróbować je upiec. Okazało się, że nie taki diabeł straszny, a ciasto z przepisu, który wybrałyśmy z Panną Malwinną do wspólnego pieczenia okazało się całkiem przyjemne we współpracy. Bardzo się cieszę, że wyszły tak dobrze. Zachęcam do zapoznania się z przepisem i od razu zapraszam na jutro po przepis na pyszną kanapkę. 

Bułeczka drożdżowa z sezamem

środa, 21 maja 2014

Bułeczki ze słodką pastą z fasoli azuki

Wczoraj w Polsce miała premierę najnowsza książka japońskiego pisarza Murakamiego "Słuchaj pieśni wiatru / Flipper roku 1973". Z tej okazji w kilkudziesięciu miastach odbyła się kolacja, na której serwowano wyjątkowe menu inspirowane twórczością pisarza. Również blogerki kulinarne postanowiły uczcić to wydarzenie. Autorki blogów Grażyna gotuje oraz green plums zorganizowały akcję wspólnego pieczenia bułeczek z słodką pastą z fasoli azuki. Skorzystałyśmy z przepisu na bułeczki z Japońskiej Kuchni Karoliny. Upieczone bułeczki są delikatne i puszyste, doskonałe. Bardzo cieszę się, że udało mi się kupić fasolkę azuki i zdecydowałam się je upiec. 

Fasola azuki zwana również czerwoną soją w kuchniach azjatyckich bardzo często wykorzystywana jest do przygotowywania deserów. W tym celu zwykle gotuje się fasolkę wraz z cukrem i szczyptą soli uzyskując w ten sposób słodką pastę - anko. Istnieją dwa rodzaje takiej pasty: tsubu-an (z całych ziaren fasoli) oraz koshi-an (tylko ze środków ziaren fasoli, pasta przecierana). Do tych bułeczek wykorzystujemy pastę tsubu-an. Pasta z przepisu, który wykorzystałam jest jedynie lekko słodka. Nie chciałam mieć zbytnio przesłodzonych bułeczek, a fasolowe pasty potrafią być bardzo słodkie. 

Słodkie japońskie bułeczki z fasolą

wtorek, 20 maja 2014

Salsa pico de gallo - świeża salsa pomidorowa

Salsa pico de gallo nazywana też salsa fresca (czyli świeżą) to bardzo popularny, meksykański dodatek do potraw. Podstawą tej salsy czy też sałatki są świeże warzywa lub owoce. Najczęściej spotyka się wersję warzywną, której podstawą są świeże pomidory, cebula, kolendra, limonka oraz ostre papryczki, zwykle serrano lub jalapeno. Salsę można podać do mięsa, tacos, quesadillas, do środka pszennej tortilli z innymi składnikami lub do czego tylko zechcecie.

Salsa z pomidorowa z cebulą, kolendrą i serrano

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...