Ten przepis to niezwykle prosty sposób na przygotowanie pysznego dania z wołowiną. Wiele osób odrzuca ze swojego codziennego menu ten rodzaj mięsa ze względu na jego dość wysoką cenę oraz stereotyp związany z czasochłonnym jego przygotowaniem. Na cenę niestety nie mamy szczególnego wpływu, ale już na sposób przygotowania zdecydowanie tak. Nie każda część wołowiny wymaga długiego duszenia, niektóre doskonale nadadzą się do krótkiego smażenia. Z tego przepisu powstanie błyszcząca i soczysta wołowina z imbirem. Doskonała. Jeżeli lubicie dania z woka to nie zastanawiajcie się dłużej, tylko bierzcie do roboty. :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stir-fry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stir-fry. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 22 września 2014
poniedziałek, 7 lipca 2014
Makaron z wieprzowiną, groszkiem cukrowym i papryką
Po raz kolejny chciałabym Wam zaproponować szybkie danie z woka z azjatyckim makaronem. Jak w przypadku wszystkich dań przygotowywanych metodą stir-fry (mieszać-smażyć) konieczne jest przygotowanie wcześniej wszystkich składników, bo potem podczas smażenia wszystko idzie błyskawicznie. Warto składniki sosu wymieszać wcześniej w małej miseczce, by później nie tracić czas na odkręcanie kolejnych butelek czy wyciąganie łyżek. Warto korzystać z sezonowych warzyw, dlatego u mnie pojawił się działkowy groszek cukrowy. Makaron jest lekko pikantny ze względu na dodanie ostrej papryczki. Zrezygnujcie z niej, jeżeli wolicie łagodniejszą wersję dania.
czwartek, 23 stycznia 2014
Makaron z warzywami i chrupiącym boczkiem
Wczoraj zauważyłam, że ostatni przepis na danie makaronowe na blogu pojawił się w październiku. Oczywiście nie liczę tu publikowanych ostatnio sajgonek z wieprzowiną i krewetkami, bo chociaż wśród składników farszu znalazł się makaron vermicelli to nie stanowił tam głównej roli. Jedna z blogerek napisała mi wczoraj, że "tydzień bez makaronu tygodniem straconym". Ja również wyznaję tą zasadę i w mojej kuchni makaron pojawia się bardzo często. Nawet dzisiaj gdy piszę do Was te słowa na moim talerzu znajduje się klasyczny makaron z oliwą, czosnkiem i papryczką.
Prezentowany dzisiaj makaron powstał przy okazji rozmyślań nad przygotowaniem surowego boczku inaczej niż w formie upieczonej rolady. Przeglądając różne strony i blogi o azjatyckiej kuchni zauważyłam, że pojawia się tam bardzo wiele ciekawych dań z boczkiem w roli głównej. Ja postanowiłam przetestować smażenie boczku uprzednio obgotowanego i zamarynowanego przede wszystkim w sosie sojowym. Tak przygotowany boczek jest naprawdę smaczny i chrupiący, dlatego z pewnością będę się jeszcze nim zajmowała. A dzisiaj zapraszam Was na stir-fry: makaron z warzywami i chrupiącym boczkiem :)
niedziela, 15 września 2013
Polędwiczki wieprzowe w sosie hoisin z papryką i makaronem jajecznym
Dawno nie było w mojej kuchni dania w stylu stir-fry. Paprykowa akcja kulinarna to świetna okazja, bo papryka idealnie sprawdza się w potrawach tego typu. Sos hoisin nadaje potrawie bardzo ciekawy, lekko słodkawy smak. Mimo mojej dużej sympatii do potraw ostrzejszych smak tego sosu bardzo przypadł mi do gustu.
Etykiety:
Akcja Paprykujemy,
Makarony,
Obiady,
Papryka,
Stir-fry,
Wieprzowina
środa, 3 lipca 2013
Krewetki, groszek cukrowy i pieczarki z patelni
Sezon letni wiąże się z możliwością wykorzystania całej masy świeżych, pysznych warzyw, którym jest pod dostatkiem w tym czasie. Czerwiec to idealna pora na groszek cukrowy. Na naszej działce już po raz drugi rośnie groszek, dzięki czemu mam dostęp do świeżutkich, chrupiących strączków.
I właśnie te całe strączki zdecydowałam się wykorzystać w daniu typu stir-fry. Groszek cukrowy rewelacyjnie nadaje się do tego typu dań. Zdecydowałam się uzupełnić go o pieczarki i krewetki, a do tego przygotowałam lekko pikantny sos. Smaczne i bardzo szybkie danie - czyli tak jak lubię. Przepis dodaję do letniej edycji akcji Warzywa strączkowe.
I właśnie te całe strączki zdecydowałam się wykorzystać w daniu typu stir-fry. Groszek cukrowy rewelacyjnie nadaje się do tego typu dań. Zdecydowałam się uzupełnić go o pieczarki i krewetki, a do tego przygotowałam lekko pikantny sos. Smaczne i bardzo szybkie danie - czyli tak jak lubię. Przepis dodaję do letniej edycji akcji Warzywa strączkowe.
Składniki (2 porcje):
1 czerwona cebula, pokrojona w piórka
2 ząbki czosnku, pokrojone w cienkie plasterki
10-12 pieczarek, pokrojonych w plasterki (u mnie brązowe pieczarki)
12-14 strąków cukrowego groszku, z odciętymi końcówkami
krewetki - ilość wg uznania, ja dałam ok. 8-9 na osobę (oczyszczone i obrane, surowe lub obgotowane)
2 łyżki oleju roślinnego lub z orzeszków ziemnych
posiekana młoda dymka, 2-3 łyżki
Sos:
140 ml wody
1 łyżeczka skrobi kukurydzianej
2 łyżeczki sosu sojowego
1.5 łyżeczki cukru
1/2 łyżeczki sosu chilli
W woku lub głębokiej patelni rozgrzewamy olej. Wrzucamy na niego czerwoną cebulę i smażymy mieszając przez 2 minuty. Następnie dodajemy pokrojone pieczarki oraz czosnek i również smażymy 2 minuty mieszając cały czas.
Składniki sosu mieszamy w miseczce dokładnie ze sobą. Do woka wrzucamy surowe krewetki. Smażymy mieszając aż zaczną zmieniać kolor na różowy. Wtedy wlewamy sos. Doprowadzamy sos do wrzenia, a następnie mieszając czekamy aż nieco odparuje i zgęstnieje. Dodajemy groszek cukrowy, smażymy mieszając jeszcze przez 1-1.5 minuty. Zdejmujemy z ognia, dodajemy posiekaną dymkę, mieszamy.
Jeżeli korzystacie z obgotowanych krewetek to po usmażeniu pieczarek należy wlać do woka sos i dopiero jak będzie już gęstniał dodać obgotowane krewetki na max. 2 minuty.
Jeżeli wolicie mniej "surowy" groszek cukrowy to przed wrzuceniem na patelnię możecie go zblanszować w osolonym wrzątku przez 1-1.5 minuty i dopiero wrzucić do woka.
A tu pyszny działkowy groszek :)
niedziela, 24 czerwca 2012
Wieprzowina po syczuańsku
Chińskie potrawy typu stir-fry doskonale udowadniają, że aby stworzyć porządny i smaczny posiłek nie trzeba tracić zbyt wiele czasu. Chyba przede wszystkim dlatego tak bardzo polubiłam metodę stir-fry. Fakt, że lubimy gotować nie musi oznaczać, że zawsze mamy ochotę na długie siedzenie w kuchni :)
Przepis na tą wieprzowinę znalazłam w książce "Easy stir-fry" i zaproponowałam go do wspólnego gotowania, w którym poza mną udział wzięły: Maggie, Panna Malwinna, Kabka oraz Dobromiła.
Składniki (4-5 porcji):
500 g polędwiczek wieprzowych
Na marynatę:
1 łyżka sosu sojowego
1/2 świeżej papryczki chilli (lub zgodnie z przepisem szczypta płatków chilli)
1.5 cm kawałek świeżego imbiru (drobno posiekany)
1 duży ząbek czosnku (drobno posiekany)
szczypta pieprzu
Na sos:
2 łyżki mąki kukurydzianej
3 łyżki sosu sojowego
1 łyżka białego octu winnego
1 szklanka wody
Ponadto:
2 pory, białe części (lub jeden duży)
1 czerwona papryka
1 marchewka
1 niewielka cukinia
szczypta soli
2 łyżki oleju z orzeszków ziemnych
Polędwiczki wieprzowe oczyszczamy z błonek i kroimy w kostkę (ja kroiłam dość drobno, by się szybko smażyło). W misce mieszamy składniki marynaty, wkładamy do niej pokrojone mięso, obtaczamy dokładnie i wstawiamy do lodówki do zamarynowania. Przepis nakazuje by było to 30 minut, ale ja myślę, że dłuższy czas przysłuży się marynowaniu :)
W misce mieszamy mąkę kukurydzianą z sosem sojowym i octem winnym. Następnie wlewamy wodę stopniowo i całość dokładnie mieszamy.
Pory kroimy w cienkie półplasterki, paprykę w cienkie słupki (ja jeszcze każdy słupek na pół by nie były za długie), cukinię oraz obraną marchewkę w słupki.
W woku rozgrzewamy 1 łyżkę oleju i wrzucamy na niego pokrojoną wieprzowinę z całą marynatą. Na dużym ogniu smażymy przez około 3 minuty prawie cały czas mieszając. Następnie zdejmujemy mięso łyżką cedzakową i odkładamy na bok. Do woka wlewamy kolejną łyżkę oleju i rozgrzewamy go.
Na rozgrzany olej wrzucamy pokrojoną paprykę i pory. Smażymy mieszając jakieś 2 minuty, następnie dodajemy cukinię, marchewkę oraz szczyptę soli i smażymy kolejne 2 minuty. Dodajemy usmażone wcześniej mięso oraz wlewamy przygotowany w misce sos (najpierw trzeba go przemieszać, bo mąka osadza się na dnie).
Całość w woku doprowadzamy do wrzenia, a następnie cały czas mieszając podgrzewamy aż sos zgęstnieje. Gdy sos będzie już dość gęsty zdejmujemy z ognia.
Przepis nakazuje podanie potrawy z dzikim ryżem, ja podałam z mieszanką ryżu białego i dzikiego.
Przepis dodaję do akcji kulinarnej "Kuchnia chińska"
Przepis na tą wieprzowinę znalazłam w książce "Easy stir-fry" i zaproponowałam go do wspólnego gotowania, w którym poza mną udział wzięły: Maggie, Panna Malwinna, Kabka oraz Dobromiła.
Składniki (4-5 porcji):
500 g polędwiczek wieprzowych
Na marynatę:
1 łyżka sosu sojowego
1/2 świeżej papryczki chilli (lub zgodnie z przepisem szczypta płatków chilli)
1.5 cm kawałek świeżego imbiru (drobno posiekany)
1 duży ząbek czosnku (drobno posiekany)
szczypta pieprzu
Na sos:
2 łyżki mąki kukurydzianej
3 łyżki sosu sojowego
1 łyżka białego octu winnego
1 szklanka wody
Ponadto:
2 pory, białe części (lub jeden duży)
1 czerwona papryka
1 marchewka
1 niewielka cukinia
szczypta soli
2 łyżki oleju z orzeszków ziemnych
Polędwiczki wieprzowe oczyszczamy z błonek i kroimy w kostkę (ja kroiłam dość drobno, by się szybko smażyło). W misce mieszamy składniki marynaty, wkładamy do niej pokrojone mięso, obtaczamy dokładnie i wstawiamy do lodówki do zamarynowania. Przepis nakazuje by było to 30 minut, ale ja myślę, że dłuższy czas przysłuży się marynowaniu :)
W misce mieszamy mąkę kukurydzianą z sosem sojowym i octem winnym. Następnie wlewamy wodę stopniowo i całość dokładnie mieszamy.
Pory kroimy w cienkie półplasterki, paprykę w cienkie słupki (ja jeszcze każdy słupek na pół by nie były za długie), cukinię oraz obraną marchewkę w słupki.
W woku rozgrzewamy 1 łyżkę oleju i wrzucamy na niego pokrojoną wieprzowinę z całą marynatą. Na dużym ogniu smażymy przez około 3 minuty prawie cały czas mieszając. Następnie zdejmujemy mięso łyżką cedzakową i odkładamy na bok. Do woka wlewamy kolejną łyżkę oleju i rozgrzewamy go.
Na rozgrzany olej wrzucamy pokrojoną paprykę i pory. Smażymy mieszając jakieś 2 minuty, następnie dodajemy cukinię, marchewkę oraz szczyptę soli i smażymy kolejne 2 minuty. Dodajemy usmażone wcześniej mięso oraz wlewamy przygotowany w misce sos (najpierw trzeba go przemieszać, bo mąka osadza się na dnie).
Całość w woku doprowadzamy do wrzenia, a następnie cały czas mieszając podgrzewamy aż sos zgęstnieje. Gdy sos będzie już dość gęsty zdejmujemy z ognia.
Przepis nakazuje podanie potrawy z dzikim ryżem, ja podałam z mieszanką ryżu białego i dzikiego.
Przepis dodaję do akcji kulinarnej "Kuchnia chińska"
Etykiety:
Kuchnia chińska,
Obiady,
Papryka,
Por,
Stir-fry,
Wieprzowina
piątek, 1 czerwca 2012
Stir-fry: słodko-kwaśny kurczak
Na rozpoczęcie akcji kulinarnej dotyczącej kuchni chińskiej ja, Maggie oraz Panna Malwinna zdecydowałyśmy się przygotować danie techniką stir-fry.
Metoda stir-fry ta polega na szybkim smażeniu wraz z mieszaniem i jest bardzo popularna w Chinach. Głównym narzędziem wykorzystywanym w takim smażeniu jest wok, który powinniśmy trzymać na bardzo dużym ogniu (takim by poza dnem obejmował również ścianki woka). W europejskich kuchniach prawdziwe smażenie stir-fry jest cieżkie do osiągnięcia ze względu na brak specjalnych palników do woka i odpowiedniej mocy ognia :) Czasem trzeba smażyć coś odrobinę dłużej :)
Przepis, który wybrałam na dzisiaj pochodzi z książki "Easy stir-fry".
Składniki (4-5 porcji):
0.5 kg mięsa z piersi kurczaka (lub indyka), pokrojonego na mniejsze kawałki
marynata do mięsa:
2 łyżeczki jasnego sosu sojowego
1 łyżeczka wina ryżowego Shaoxing
1/2 łyżeczki soli
szczypta białego pieprzu
mały "chlust" oleju sezamowego
sos słodko-kwaśny:
8 łyżek octu ryżowego
4 łyżki cukru
2 łyżeczki jasnego sosu sojowego
6 łyżek pomidorowego ketchupu
pozostałe składniki:
1 zielona papryka, pokrojona w kostkę
1 cebula, drobno posiekane
1 marchewka, pokrojona w cienkie plasterki
1 dymka, posiekana
1/2 łyżeczki posiekanego czosnku
1/2 łyżeczki posiekanego imbiru
5 łyżek oleju
1 łyżeczka oleju sezamowego
Składniki marynaty mieszamy ze sobą, wkładamy do nich pokrojone mięso. Dokładnie mieszamy i odstawiamy do lodówki na 20 minut.
Sos: Do niewielkiego garnka dodajemy ocet ryżowy i podgrzewamy go. Do ciepłego octu wlewamy sos sojowy, ketchup i wsypujemy cukier, podgrzewamy aż cukier się rozpuści. Odstawiamy na bok.
Do rozgrzanego woka wlewamy 3 łyżki oleju i podsmażamy na nim zamarynowane mięso aż zacznie lekko brązowieć. Zdejmujemy łyżką cedzakową, a wok wycieramy dokładnie. Po wytarciu woka wlewamy pozostałe dwie łyżki oleju i wrzucamy na niego posiekany imbir i czosnek, podsmażamy przez chwilę. Wrzucamy paprykę, cebulę i marchewkę. Smażymy na dużym ogniu jakieś 3 minuty, dodajemy kurczaka, smażymy kolejną minutę. Następnie wlewamy do woka sos oraz łyżeczkę oleju sezamowego. Dokładnie mieszamy, dodajemy posiekaną dymkę.
Podajemy z białym ryżem ugotowanym na sypko.
Metoda stir-fry ta polega na szybkim smażeniu wraz z mieszaniem i jest bardzo popularna w Chinach. Głównym narzędziem wykorzystywanym w takim smażeniu jest wok, który powinniśmy trzymać na bardzo dużym ogniu (takim by poza dnem obejmował również ścianki woka). W europejskich kuchniach prawdziwe smażenie stir-fry jest cieżkie do osiągnięcia ze względu na brak specjalnych palników do woka i odpowiedniej mocy ognia :) Czasem trzeba smażyć coś odrobinę dłużej :)
Przepis, który wybrałam na dzisiaj pochodzi z książki "Easy stir-fry".
Składniki (4-5 porcji):
0.5 kg mięsa z piersi kurczaka (lub indyka), pokrojonego na mniejsze kawałki
marynata do mięsa:
2 łyżeczki jasnego sosu sojowego
1 łyżeczka wina ryżowego Shaoxing
1/2 łyżeczki soli
szczypta białego pieprzu
mały "chlust" oleju sezamowego
sos słodko-kwaśny:
8 łyżek octu ryżowego
4 łyżki cukru
2 łyżeczki jasnego sosu sojowego
6 łyżek pomidorowego ketchupu
pozostałe składniki:
1 zielona papryka, pokrojona w kostkę
1 cebula, drobno posiekane
1 marchewka, pokrojona w cienkie plasterki
1 dymka, posiekana
1/2 łyżeczki posiekanego czosnku
1/2 łyżeczki posiekanego imbiru
5 łyżek oleju
1 łyżeczka oleju sezamowego
Składniki marynaty mieszamy ze sobą, wkładamy do nich pokrojone mięso. Dokładnie mieszamy i odstawiamy do lodówki na 20 minut.
Sos: Do niewielkiego garnka dodajemy ocet ryżowy i podgrzewamy go. Do ciepłego octu wlewamy sos sojowy, ketchup i wsypujemy cukier, podgrzewamy aż cukier się rozpuści. Odstawiamy na bok.
Do rozgrzanego woka wlewamy 3 łyżki oleju i podsmażamy na nim zamarynowane mięso aż zacznie lekko brązowieć. Zdejmujemy łyżką cedzakową, a wok wycieramy dokładnie. Po wytarciu woka wlewamy pozostałe dwie łyżki oleju i wrzucamy na niego posiekany imbir i czosnek, podsmażamy przez chwilę. Wrzucamy paprykę, cebulę i marchewkę. Smażymy na dużym ogniu jakieś 3 minuty, dodajemy kurczaka, smażymy kolejną minutę. Następnie wlewamy do woka sos oraz łyżeczkę oleju sezamowego. Dokładnie mieszamy, dodajemy posiekaną dymkę.
Podajemy z białym ryżem ugotowanym na sypko.
poniedziałek, 7 maja 2012
Wieprzowina tom yum z kiełkami i makaronem
Moje podniebienie polubiło jakiś czas temu połączenie smaków ostrego i kwaśnego. Zaczęłam się rozglądać za potrawami, które reprezentują to połączenie. W ten sposób trafiłam na tajskie zupy na bazie pasty tom yum (tom yam)- dwie najpopularniejsze przygotowywane są z kurczakiem lub z krewetkami. Będąc na zakupach w sklepie z azjatyckimi produktami do mojego koszyka trafił słoiczek pasty tom yum, a ja nastawiłam się mocno na przygotowanie takiej zupy. Jednak jakoś tak wyszło, że na razie nie znalazłam czasu na przygotowanie zupy. Ponadto aktualna temperatura nie sprzyja gotowaniu i jedzeniu zup. Dlatego zaczęłam zastanawiać się co innego mogę przygotować użyciem tej pasty. W końcu nawet jeśli przygotuję zupę to zostanie mi sporo tej pasty, więc wypadałoby ją do czegoś wykorzystać. W pierwszym momencie przygotowałam makaron z krewetkami z sosie z pasty tom yum. Poznałam jej smak i następnie połączyłam ją z mieloną wieprzowiną. Przygotowany makaron wyszedł naprawdę smaczny - aromatyczna wieprzowina, chrupiące kiełki - ogólnie pyszne i sycące danie.
Składniki (na 2 porcje):
200 g mielonej wieprzowiny
6 łyżek kiełków do smażenia (mieszanka kiełków fasolki, soczewicy i ciecierzycy
1 łyżka pasty tom yum
3/4 szklanki gorącej wody
ok. 140 g makaronu chow mein
1 łyżka oleju ryżowego
sól, pieprz
Makaron chow mein zalewamy wrzątkiem, po minucie odcedzamy. Łyżkę pasty tom yum mieszamy dokładnie z gorącą wodą.
Na patelni rozgrzewamy olej ryżowy, wrzucamy mielone mięso wieprzowe. Smażymy, doprawiamy solą i pieprzem. Do mięsa dodajemy kiełki i smażymy około 3 minuty. Dodajemy lekko namoczony makaron, wlewamy wodę wymieszaną z pastą tom yum. Przykręcamy ogień, mieszamy i trzymamy pod przykryciem na małym ogniu, aż nadmiar płynów odparuje.
Smacznego :)
Składniki (na 2 porcje):
200 g mielonej wieprzowiny
6 łyżek kiełków do smażenia (mieszanka kiełków fasolki, soczewicy i ciecierzycy
1 łyżka pasty tom yum
3/4 szklanki gorącej wody
ok. 140 g makaronu chow mein
1 łyżka oleju ryżowego
sól, pieprz
Makaron chow mein zalewamy wrzątkiem, po minucie odcedzamy. Łyżkę pasty tom yum mieszamy dokładnie z gorącą wodą.
Na patelni rozgrzewamy olej ryżowy, wrzucamy mielone mięso wieprzowe. Smażymy, doprawiamy solą i pieprzem. Do mięsa dodajemy kiełki i smażymy około 3 minuty. Dodajemy lekko namoczony makaron, wlewamy wodę wymieszaną z pastą tom yum. Przykręcamy ogień, mieszamy i trzymamy pod przykryciem na małym ogniu, aż nadmiar płynów odparuje.
Smacznego :)
wtorek, 3 kwietnia 2012
Makaron udon z wieprzowiną
Ostatnio postanowiłam rozpocząć wypróbowywanie różnego rodzaju ciekawych składników dostępnych w małym azjatyckim sklepiku znajdującym się dość niedaleko mnie. Można tam kupić m.in. kilka rodzajów makaronów azjatyckich (soba, świeży udon, suszony udon, makaron ryżowy, makaron z zieloną herbatą...) a ja jako wielbicielka makaronów nie byłabym sobą, gdybym na początek nie kupiła właśnie kilku z nich :)
Niedawno wypróbowałam pyszny makaron gryczany soba, który zdecydowanie zagości w mojej kuchni na dłużej. Tym razem przyszła kolej na świeży udon, pakowany po 200 g.
Makaron udon jest to gruby makaron pszenny, najczęściej wykorzystywany do zup. Ja postanowiłam podać go w towarzystwie zamarynowanej szynki wieprzowej. Bardzo mi smakował, dlatego jestem pewna, że będę go wykorzystywać do innych dań. Szczerze polecam :)
Składniki (na 2 porcje):
200 g świeżego makaronu udon
150-200 g mięsa szynki wieprzowej
1 łyżka sosu sojowego (mój z obniżoną zawartością soli)
1 łyżka sosu hoisin
1 łyżeczka octu ryżowego
1/2 średniej cebuli
2 ząbki czosnku
4 cm białej części pora
1/2 małej czerwonej papryki
4 łyżki wody
1 łyżka oleju
+ sos sojowy
Szynkę wieprzową kroimy w mniejsze kawałki, rozbijamy cienko, a następnie kroimy w wąskie paseczki. W małej misce mieszamy sos sojowy, sos hoisin oraz ocet ryżowy. Wkładamy paseczki mięsa do marynaty, obtaczamy dokładnie w niej. Wstawiamy do lodówki na godzinę lub półtorej do zamarynowania.
Pora kroimy w cienkie półplasterki, czosnek i cebulę drobno siekamy. Czerwoną paprykę kroimy w cienkie słupki, a następnie każdy na 3-4 części.
W woku rozgrzewamy olej, wrzucamy na niego pora, cebulę i czosnek. Podsmażamy aż por trochę zmięknie, a następnie przekładamy mięso wraz z marynatą. Gdy mięso z wierzchu zbrązowieje wrzucamy do woka czerwoną paprykę i dodajemy wodę.
W międzyczasie doprowadzamy wodę w garnku do wrzenia. Do wrzącej wkładamy świeży makaron udon, gotujemy na małym ogniu przez 3 minuty i odcedzamy. Ugotowany, odcedzony makaron przekładamy do woka z mięsem w sosie. Całość mieszamy, trzymamy na małym ogniu przez około minutę. Dodatkowo doprawiamy na koniec jeszcze odrobiną sosu sojowego.
Niedawno wypróbowałam pyszny makaron gryczany soba, który zdecydowanie zagości w mojej kuchni na dłużej. Tym razem przyszła kolej na świeży udon, pakowany po 200 g.
Makaron udon jest to gruby makaron pszenny, najczęściej wykorzystywany do zup. Ja postanowiłam podać go w towarzystwie zamarynowanej szynki wieprzowej. Bardzo mi smakował, dlatego jestem pewna, że będę go wykorzystywać do innych dań. Szczerze polecam :)
Składniki (na 2 porcje):
200 g świeżego makaronu udon
150-200 g mięsa szynki wieprzowej
1 łyżka sosu sojowego (mój z obniżoną zawartością soli)
1 łyżka sosu hoisin
1 łyżeczka octu ryżowego
1/2 średniej cebuli
2 ząbki czosnku
4 cm białej części pora
1/2 małej czerwonej papryki
4 łyżki wody
1 łyżka oleju
+ sos sojowy
Szynkę wieprzową kroimy w mniejsze kawałki, rozbijamy cienko, a następnie kroimy w wąskie paseczki. W małej misce mieszamy sos sojowy, sos hoisin oraz ocet ryżowy. Wkładamy paseczki mięsa do marynaty, obtaczamy dokładnie w niej. Wstawiamy do lodówki na godzinę lub półtorej do zamarynowania.
Pora kroimy w cienkie półplasterki, czosnek i cebulę drobno siekamy. Czerwoną paprykę kroimy w cienkie słupki, a następnie każdy na 3-4 części.
W woku rozgrzewamy olej, wrzucamy na niego pora, cebulę i czosnek. Podsmażamy aż por trochę zmięknie, a następnie przekładamy mięso wraz z marynatą. Gdy mięso z wierzchu zbrązowieje wrzucamy do woka czerwoną paprykę i dodajemy wodę.
W międzyczasie doprowadzamy wodę w garnku do wrzenia. Do wrzącej wkładamy świeży makaron udon, gotujemy na małym ogniu przez 3 minuty i odcedzamy. Ugotowany, odcedzony makaron przekładamy do woka z mięsem w sosie. Całość mieszamy, trzymamy na małym ogniu przez około minutę. Dodatkowo doprawiamy na koniec jeszcze odrobiną sosu sojowego.
poniedziałek, 26 marca 2012
Makaron chow mein z krewetkami i kiełkami
Z dnia na dzień robi się cieplej, wiosna wkracza do naszego życia wielkimi krokami. W takich momentach człowiek ma ochotę oddychać świeżym powietrzem, chodzić na spacery i ogólnie cieszyć się pogodą. Długie stanie w kuchni przy garnkach w takim momencie nie jest czynnością bardzo pożądaną. Dobrze jest w takiej chwili przygotować coś smacznego, a szybkiego. Takim daniem z pewnością jest makaron chow mein z dodatkami. Ja wybrałam pyszne krewetki i chrupiący element czyli kiełki fasoli mung :) Pomijając czas marynowania krewetek danie można przygotować w 10 minut. Krewetki możemy bez problemu wcześniej wrzucić do marynaty i tylko przed samym smażeniem w woku wyjąć z lodówki.
Składniki (dla 2 osób):
200 g krewetek (moje były oczyszczone, obgotowane)
1 - 1.5 łyżeczki czerwonej pasty curry
3 łyżki sosu sojowego (ja zastosowała taki z obniżoną zawartością soli)
1 ząbek czosnku (duży, lub 2 małe)
1 czerwona cebula
ok. 3 cm kawałek zielonej papryczki
1/3 szklanki świeżych kiełków fasoli mung
1/3 szklanki bulionu (gorącego)
120-140 g makaronu chow mein
1 łyżka oleju
Na początku przygotowujemy marynatę do krewetek - w misce mieszamy sos sojowy, czerwoną pastę curry i drobno posiekany (lub przeciśnięty przez praskę) czosnek. Krewetki (jeśli były mrożoe to rozmrażamy na początku) wkładamy do marynaty, dokładnie w niej obtaczamy i odstawiamy całość do lodówki na godzinę.
Czerwoną cebulę kroimy w niezbyt duże kawałki. Kawałek zielonej papryczki przekrajamy na pół, usuwamy pestki, a miąższ każdej połówki kroimy w cienkie paseczki. Makaron przygotowujemy zgodnie z instrukcjami na opakowaniu (u mnie trzeba było zalać wrzątkiem i pod przykryciem trzymać przez jakieś 4 minuty).
W woku rozgrzewamy olej, wrzucamy cebulę i zieloną papryczkę, podsmażamy przez 1-2 minuty, następnie przekładamy krewetki z całą marynatą, podsmażamy przez minutę, dodajemy bulion. Na mniejszym ogniu podgrzewamy aż krewetki będą gotowe, a sos lekko zgęstnieje. Do woka przekładamy odcedzony makaron, mieszamy z sosem. Dodajemy kiełki fasoli mung, całość mieszamy. Podajemy.
Składniki (dla 2 osób):
200 g krewetek (moje były oczyszczone, obgotowane)
1 - 1.5 łyżeczki czerwonej pasty curry
3 łyżki sosu sojowego (ja zastosowała taki z obniżoną zawartością soli)
1 ząbek czosnku (duży, lub 2 małe)
1 czerwona cebula
ok. 3 cm kawałek zielonej papryczki
1/3 szklanki świeżych kiełków fasoli mung
1/3 szklanki bulionu (gorącego)
120-140 g makaronu chow mein
1 łyżka oleju
Na początku przygotowujemy marynatę do krewetek - w misce mieszamy sos sojowy, czerwoną pastę curry i drobno posiekany (lub przeciśnięty przez praskę) czosnek. Krewetki (jeśli były mrożoe to rozmrażamy na początku) wkładamy do marynaty, dokładnie w niej obtaczamy i odstawiamy całość do lodówki na godzinę.
Czerwoną cebulę kroimy w niezbyt duże kawałki. Kawałek zielonej papryczki przekrajamy na pół, usuwamy pestki, a miąższ każdej połówki kroimy w cienkie paseczki. Makaron przygotowujemy zgodnie z instrukcjami na opakowaniu (u mnie trzeba było zalać wrzątkiem i pod przykryciem trzymać przez jakieś 4 minuty).
niedziela, 12 lutego 2012
Noodle z wieprzowiną, w sosie czerwone curry
Przyszła pora na kolejną porcję produktów marki Blue Dragon, które otrzymałam od producenta do testowania. W skład najnowszego zestawu weszły: Średnio Ostry Sos Tajskie Czerwone Curry, Ostry Sos Tajskie Zielone Curry, Sos Bazylia z Trawą Cytrynową, Mleczko kokosowe, Słodki Sos Chilli w wyciskanej butelce oraz Sos Rybny. Bardzo żałuję, że w zestawie nie ma trawy cytrynowej, bo chętnie bym ją wypróbowała. Tymczasem przetestuję dostępne składniki. W pierwszym rzucie wybrałam średnio-ostry sos tajskie czerwone curry. Na opakowaniu oznaczony jest dwiema papryczkami ostrości, jednak moim zdaniem jest trochę łagodniejszy niż oznaczony taką samą ilością papryczek sos Satay z orzeszkami ziemnymi z serii chińskiej. Podałam go w formie dania typu stir-fry, bo pomyślałam, że może do czegoś takiego pasować. I nie pomyliłam się. Smak sosu nie jest dominujący, dzięki czemu całość potrawy zachowała równowagę. Jak na gotowy produkt ze słoika jest godny polecenia. Proporcje podaję dla wykorzystania całości słoika, jednak sama podzieliłam go chcąc wypróbować go w jeszcze z innymi dodatkami - więcej informacji podam już wkrótce :)
Składniki (dla 4 osób):
400 g schabu środkowego
1 duża czerwona papryka
1 duża czerwona cebula
4 gniazdka makaronu typu noodle
Słoik Średnio-Ostrego Sosu Tajskie Czerwone Curry
sól, ziołowy pieprz
1 łyżka oleju (np. arachidowego, u mnie mieszanka olejów do woka zawierająca m.in. olej arachidowy)
Schab środkowy kroimy w cienkie plastry, a następnie każdy z plastrów w cienkie paseczki. Posypujemy je solą i ziołowym pieprzem. Czerwoną paprykę kroimy w cienkie słupki, a następnie słupki kroimy na pół. Cebulę kroimy w cienkie półplasterki.
W woku rozgrzewamy olej, wrzucamy paski schabu i podsmażamy je. Następnie dodajemy paprykę, podsmażamy przez około 2 minuty, po czym wrzucamy czerwoną cebulę.
W międzyczasie przygotowujemy makaron zgodnie z wytycznymi na opakowaniu.
Gdy cebula będzie już miękka wlewamy do woka sos tajskie czerwone curry. Dokładnie mieszamy, trzymamy na małym ogniu jeszcze przez około 20 minut. Dodajemy gotowy, odsączony makaron, mieszamy. Podajemy.
Po więcej informacji dotyczących testowania produktów marki Blue Dragon zapraszam do etykiety Blue Dragon.
Składniki (dla 4 osób):
400 g schabu środkowego
1 duża czerwona papryka
1 duża czerwona cebula
4 gniazdka makaronu typu noodle
Słoik Średnio-Ostrego Sosu Tajskie Czerwone Curry
sól, ziołowy pieprz
1 łyżka oleju (np. arachidowego, u mnie mieszanka olejów do woka zawierająca m.in. olej arachidowy)
Schab środkowy kroimy w cienkie plastry, a następnie każdy z plastrów w cienkie paseczki. Posypujemy je solą i ziołowym pieprzem. Czerwoną paprykę kroimy w cienkie słupki, a następnie słupki kroimy na pół. Cebulę kroimy w cienkie półplasterki.
W woku rozgrzewamy olej, wrzucamy paski schabu i podsmażamy je. Następnie dodajemy paprykę, podsmażamy przez około 2 minuty, po czym wrzucamy czerwoną cebulę.
W międzyczasie przygotowujemy makaron zgodnie z wytycznymi na opakowaniu.
Gdy cebula będzie już miękka wlewamy do woka sos tajskie czerwone curry. Dokładnie mieszamy, trzymamy na małym ogniu jeszcze przez około 20 minut. Dodajemy gotowy, odsączony makaron, mieszamy. Podajemy.
Po więcej informacji dotyczących testowania produktów marki Blue Dragon zapraszam do etykiety Blue Dragon.
Etykiety:
Blue Dragon,
Makarony,
Obiady,
Papryka,
Stir-fry,
Wieprzowina
wtorek, 20 grudnia 2011
Podsmażany makaron po tajsku
Wychodzę z założenia, że aby znaleźć ciekawe i inspirujące przepisy nie trzeba korzystać tylko z pięknych, profesjonalnych książek kucharskich, pisanych przez znanych szefów kuchni. Pewnie, takie książki są bardzo interesujące i jest kilka, które chciałabym mieć (co powoli realizuję). Jednakże przyjemność sprawia mi przeglądanie małych książeczek, które wiele osób pominęłoby uznając, że nie mogą zawierać ciekawych przepisów. Ja przeglądam takie książki i często znajduję naprawdę ciekawe pomysły, zawarte często w książkach za "grosze". Nie pomijam też nigdy książek bez zdjęć. Wiem, że u wielu osób książka kucharska nie zawierająca zdjęć lub posiadająca ich mało nie zyskuje uznania. Mi taka książka pozwala rozwinąć wyobraźnię. Czytając przepis zastanawiam się jak to danie może wyglądać i często w mojej głowie powstają naprawdę apetyczne obrazy. Dlatego apeluję, nie odkładajcie od razu na bok książek bez zdjęć - zainteresujcie się, a może traficie na coś naprawdę wspaniałego :)
Jeśli chodzi o książki za "grosze" to bardzo interesująca jest seria "Z kuchennej półeczki". Są to książeczki małego formatu, bardzo kolorowe... i moim zdaniem zawierające sporo interesujących przepisów. Ich cena jest bardzo atrakcyjna, bo zazwyczaj jest to ok. 9,90 zł. Myślę, że zdecydowanie warto się nimi zainteresować. Ja z wielką chęcią je kupuję. Przepis na dzisiejsze danie pochodzi właśnie z jednej z nich, a mianowicie z "Kuchni tajskiej". Przyrządza się bardzo szybko (właściwie jak większość dań z woka), smak jest interesujący. Właściwie czego więcej chcieć? Polecam przepis każdemu kto ma ochotę na trochę makaronu po azjatycku :)
Składniki (na 4 porcje):
ok. 250 g makaronu ryżowego (ja wzięłam ryżowe wstążki, myślę że na 4 porcje 200 g zupełnie wystarczy - chyba że karmimy wygłodniałych mężczyzn :) )
3 łyżki oleju z orzechów ziemnych (ja użyłam specjalną mieszankę olejów do woka, w której skład wchodzi też olej z orzechów ziemnych)
3 ząbki czosnku
125 g polędwicy wieprzowej (ja pominęłam, wzięłam zamiast niej więcej krewetek)
150 g obranych krewetek
1 łyżka cukru
3 łyżki sosu rybnego
1 łyżka ketchupu
1 łyżka soku z limonki
2 ubite jajka
1 szklanka kiełków fasoli mung
+ czerwone chilli w płatkach (1 łyżeczka), młode cebulki (2 szt, ja wzięłam dymkę zamiast tego)
Czosnek siekamy drobno, polędwicę kroimy w drobną kostkę (0.5 cm kawałki), makaron przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
W woku rozgrzewamy olej, wrzucamy na niego posiekany czosnek i smażymy przez 30 sekund. Dodajemy pokrojoną polędwicę, smażymy przez kolejne 2-3 minuty aż kawałki mięsa zbrązowieją. Następnie wrzucamy krewetki. Całość mieszamy. Wlewamy do woka sos rybny, ketchup, sok z limonki oraz cukier (ja wcześniej wymieszałam te składniki w małej miseczce). Intensywnie mieszając smażymy 30 sekund, po czym wlewamy na patelnię jajka. Gdy lekko się zetną wrzucamy do woka kiełki oraz odsączony makaron ryżowy. Dokładnie mieszając trzymamy nad ogniem jeszcze przez 30 sekund - po czym zdejmujemy. Przed podaniem posypujemy płatkami chilli (ja miałam płatki chilli w młynku, więc po prostu nad porcjami zmieliłam trochę chilli) i posiekanymi cebulkami.
Jeśli chodzi o książki za "grosze" to bardzo interesująca jest seria "Z kuchennej półeczki". Są to książeczki małego formatu, bardzo kolorowe... i moim zdaniem zawierające sporo interesujących przepisów. Ich cena jest bardzo atrakcyjna, bo zazwyczaj jest to ok. 9,90 zł. Myślę, że zdecydowanie warto się nimi zainteresować. Ja z wielką chęcią je kupuję. Przepis na dzisiejsze danie pochodzi właśnie z jednej z nich, a mianowicie z "Kuchni tajskiej". Przyrządza się bardzo szybko (właściwie jak większość dań z woka), smak jest interesujący. Właściwie czego więcej chcieć? Polecam przepis każdemu kto ma ochotę na trochę makaronu po azjatycku :)
Składniki (na 4 porcje):
ok. 250 g makaronu ryżowego (ja wzięłam ryżowe wstążki, myślę że na 4 porcje 200 g zupełnie wystarczy - chyba że karmimy wygłodniałych mężczyzn :) )
3 łyżki oleju z orzechów ziemnych (ja użyłam specjalną mieszankę olejów do woka, w której skład wchodzi też olej z orzechów ziemnych)
3 ząbki czosnku
125 g polędwicy wieprzowej (ja pominęłam, wzięłam zamiast niej więcej krewetek)
150 g obranych krewetek
1 łyżka cukru
3 łyżki sosu rybnego
1 łyżka ketchupu
1 łyżka soku z limonki
2 ubite jajka
1 szklanka kiełków fasoli mung
+ czerwone chilli w płatkach (1 łyżeczka), młode cebulki (2 szt, ja wzięłam dymkę zamiast tego)
Czosnek siekamy drobno, polędwicę kroimy w drobną kostkę (0.5 cm kawałki), makaron przygotowujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
W woku rozgrzewamy olej, wrzucamy na niego posiekany czosnek i smażymy przez 30 sekund. Dodajemy pokrojoną polędwicę, smażymy przez kolejne 2-3 minuty aż kawałki mięsa zbrązowieją. Następnie wrzucamy krewetki. Całość mieszamy. Wlewamy do woka sos rybny, ketchup, sok z limonki oraz cukier (ja wcześniej wymieszałam te składniki w małej miseczce). Intensywnie mieszając smażymy 30 sekund, po czym wlewamy na patelnię jajka. Gdy lekko się zetną wrzucamy do woka kiełki oraz odsączony makaron ryżowy. Dokładnie mieszając trzymamy nad ogniem jeszcze przez 30 sekund - po czym zdejmujemy. Przed podaniem posypujemy płatkami chilli (ja miałam płatki chilli w młynku, więc po prostu nad porcjami zmieliłam trochę chilli) i posiekanymi cebulkami.
Etykiety:
Kiełki,
Kuchnia tajska,
Makarony,
Obiady,
Owoce morza,
Stir-fry
środa, 19 października 2011
Chow mein z brokułami, papryką oraz wieprzowiną
Fascynacji daniami z woka ciąg dalszy. Nawet ostatnio moja kulinarna biblioteczka wzbogaciła się w książeczkę "Stir Fry", z której przepisy wkrótce zacznę testować. Właściwie dochodzę do wniosku, że każdy zestaw składników da się wykorzystać osiągając pyszne danie w tym stylu. Samo przyrządzenie zajmuje bardzo mało czasu. Mięso do marynowania można wrzucić nawet dzień wcześniej i w kilka minut, po pracy mieć smaczny obiad. Warto wybrać dobrej jakości makaron do chow mein (czyli smażonego makaronu).
Składniki (na 2 porcje):
200-250 g karkówki
1 łyżka sosu sojowego
1 duży ząbek czosnku
1 mała papryczka chilli
1 niewielka czerwona papryka
2 łyżeczki czosnkowego sosu chilli
kilka różyczek brokuła
makaron do chow mein (porcja dla 2 osób)
sezam
Karkówkę kroimy w niewielką kostkę, zalewamy sosem sojowym wymieszanym z posiekanym czosnkiem i papryczką chilli. Odstawiamy do lodówki na godzinę, do zamarynowania. Brokuł dzielimy na niewielkie różyczki, paprykę kroimy w kostkę.
Makaron zalewamy wrzątkiem i odstawiamy do zmięknięcia.
W woku rozgrzewamy trochę oleju i wrzucamy na niego karkówkę wraz z zalewą. Po 2-3 minutach dodajemy różyczki brokuła, po kolejnych dwóch czerwoną paprykę. Następnie dodajemy czosnkowy sos chili wymieszany z 1 łyżką wody. Pod wokiem przykręcamy ogień na niewielki. Podsmażamy powoli, cały czas mieszając. Gdy większość wody odparuje wrzucamy do woka makaron. Wciąż mieszając trzymamy jeszcze całość w woku przez minutę, ewentualnie doprawiamy jeszcze odrobiną sosu sojowego do smaku. Podajemy. Już przy podaniu posypujemy danie zrumienionym na suchej patelni sezamem.
Składniki (na 2 porcje):
200-250 g karkówki
1 łyżka sosu sojowego
1 duży ząbek czosnku
1 mała papryczka chilli
1 niewielka czerwona papryka
2 łyżeczki czosnkowego sosu chilli
kilka różyczek brokuła
makaron do chow mein (porcja dla 2 osób)
sezam
Karkówkę kroimy w niewielką kostkę, zalewamy sosem sojowym wymieszanym z posiekanym czosnkiem i papryczką chilli. Odstawiamy do lodówki na godzinę, do zamarynowania. Brokuł dzielimy na niewielkie różyczki, paprykę kroimy w kostkę.
Makaron zalewamy wrzątkiem i odstawiamy do zmięknięcia.
W woku rozgrzewamy trochę oleju i wrzucamy na niego karkówkę wraz z zalewą. Po 2-3 minutach dodajemy różyczki brokuła, po kolejnych dwóch czerwoną paprykę. Następnie dodajemy czosnkowy sos chili wymieszany z 1 łyżką wody. Pod wokiem przykręcamy ogień na niewielki. Podsmażamy powoli, cały czas mieszając. Gdy większość wody odparuje wrzucamy do woka makaron. Wciąż mieszając trzymamy jeszcze całość w woku przez minutę, ewentualnie doprawiamy jeszcze odrobiną sosu sojowego do smaku. Podajemy. Już przy podaniu posypujemy danie zrumienionym na suchej patelni sezamem.
Dodatkowo chciałabym zaprosić do udziału w candy organizowanym przez JotHę na jej blogu "Pod Jedynką". Ja biorę udział, bo jeżyk jest bardzo kuszący :) Tutaj można przeczytać więcej o candy u JotHy.
poniedziałek, 10 października 2011
Chow mein z kostką sojową i czosnkowym sosem chilli
Gdy człowiek wraca do domu po ciężkim dniu i orientuje się, że nie ma nic gotowego do zjedzenia chce przyrządzić coś jak najszybciej, a następnie odpocząć. W takich chwilach doskonale sprawdzają się azjatyckie makarony, które nie wymagają gotowania. W ciągu kilku chwil makaron jest gotowy i nie trzeba się do tego zbytnio przykładać. Wystarczy wyciągnąć kilka innych dostępnych w szafkach składników i sycący, szybki obiad gotowy :)
Składniki (dla 2 osób):
1 cebula
3 łyżki kiełków fasoli mung
1 łyżeczka sosu sojowego
2 łyżeczki czosnkowego sosu chilli
0.5 szklanki suchej kostki sojowej (lub 3-4 suche kotlety sojowe)
makaron chow mein (porcja dla 2 osób)
szczypta soli, pół łyżeczki ostrej papryki
W małym garnku doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy sól oraz paprykę, wrzucamy kostkę sojową (lub kotlety). Gotujemy pod przykryciem zgodnie z wytycznymi na opakowaniu (z reguły jest to kilka minut).
W międzyczasie siekamy drobno cebulę. Miękką kostkę sojową (lub kotlety) wyjmujemy łyżką cedzakową. Kawałki kostki sojowej kroimy na pół, a jeśli używaliśmy kotletów to kroimy je w kostkę (jednak, jeśli ktoś woli większe kawałki to może pominąć krojenie kostki sojowej na mniejsze części - ja lubię drobne kawałki). Pod garnkiem z wodą po gotowaniu kostki sojowej wyłączamy ogień, do wody wkładamy makaron chow mein. Przykrywamy i odstawiamy, aż będzie miękki. W woku rozgrzewamy trochę oleju, wrzucamy na niego cebulę i podsmażamy ją przez chwilę. Następnie dodajemy kostkę sojową oraz sos sojowy i czosnkowy sos chilli. Smażymy jakieś 2 minuty, dodajemy makaron oraz kiełki fasoli mung. Cały czas mieszając trzymamy na ogniu przez jakieś 1-1.5 minuty.
środa, 28 września 2011
Smażony makaron z pieczoną karkówką, żółtą papryką i kalafiorem
Upieczone w całości mięso większość znanych mi osób wykorzystuje na dwa sposoby: krojone w plasterki jako wędlinę lub krojone w plastry, jako tzw. sztuka mięsa. O ile takie mięso w formie wędliny lubię, o tyle "sztuka mięsa" nie jest czymś na widok czego podskakuję pod sufit. Skoro już miałam w domu upieczoną w całości, mocno przyprawioną karkówkę to postanowiłam wykorzystać ją w jakiś odmienny sposób. Wczoraj przygotowałam quesadillas z pokrojoną i podsmażoną na patelni grillowej karkówką. Dzisiaj miałam ochotę na makaron, więc użyłam karkówki do makaronu.
Składniki (dla 2 osób):
4 plastry (o grubości 0.5 cm) upieczonej karkówki
1 żółta papryka
kilka różyczek kalafiora
1 łyżeczka sosu sojowego
1 łyżka sosu słodko-pikantnego chilli
1 duży ząbek czosnku
1 łyżka oleju (u mnie taki do woka)
makaron chow mein (porcja dla 2 osób)
suszona cebula (opcjonalnie do posypania)
Makaron chow mein przygotowujemy zgodnie z wytycznymi na opakowaniu (zalewamy wrzątkiem i czekamy aż zmięknie).
W woku rozgrzewamy olej, wrzucamy podzielone na małe kawałki różyczki kalafiora. Podsmażamy przez 2 minuty, po czym dorzucamy posiekany czosnek oraz pokrojoną w paseczki paprykę. Podsmażamy kolejne dwie minuty, dodajemy sos sojowy oraz pokrojoną w paseczki karkówkę. Smażymy kolejne 3 minuty, dodajemy makaron oraz słodko-pikantny sos chilli. Cały czas mieszając trzymamy całość w woku jeszcze przez około minutę (na trochę skręconym ogniu). Przed podaniem możemy potrawę posypać suszoną cebulą.
Składniki (dla 2 osób):
4 plastry (o grubości 0.5 cm) upieczonej karkówki
1 żółta papryka
kilka różyczek kalafiora
1 łyżeczka sosu sojowego
1 łyżka sosu słodko-pikantnego chilli
1 duży ząbek czosnku
1 łyżka oleju (u mnie taki do woka)
makaron chow mein (porcja dla 2 osób)
suszona cebula (opcjonalnie do posypania)
Makaron chow mein przygotowujemy zgodnie z wytycznymi na opakowaniu (zalewamy wrzątkiem i czekamy aż zmięknie).
W woku rozgrzewamy olej, wrzucamy podzielone na małe kawałki różyczki kalafiora. Podsmażamy przez 2 minuty, po czym dorzucamy posiekany czosnek oraz pokrojoną w paseczki paprykę. Podsmażamy kolejne dwie minuty, dodajemy sos sojowy oraz pokrojoną w paseczki karkówkę. Smażymy kolejne 3 minuty, dodajemy makaron oraz słodko-pikantny sos chilli. Cały czas mieszając trzymamy całość w woku jeszcze przez około minutę (na trochę skręconym ogniu). Przed podaniem możemy potrawę posypać suszoną cebulą.
Etykiety:
Akcja Paprykujemy,
Kalafior,
Makarony,
Nie marnuję jedzenia,
Papryka,
Stir-fry,
Wieprzowina
sobota, 24 września 2011
Singapurski makaron, po raz drugi :)
Ten makaron przede mną przygotowywali Andrzej i Irena oraz Panna Malwinna. Ja postanowiłam przyrządzić go w ramach GP Singapuru, które odbywa się w ten weekend. Przepis pochodzi ze strony AsiaRecipe. Sądzę, że jeszcze wiele osób wypróbuje ten przepis, ponieważ otrzymujemy z niego bardzo smaczne danie. A jeśli ktoś jest wielbicielem curry to z pewnością będzie zadowolony. Co ciekawe patrząc na zdjęcia każdemu z nas wyszło danie wyglądające zupełnie inaczej niż innym. To najlepiej świadczy, że posiadanie przepisu to nie wszystko, bo każdy wkłada coś od siebie :)
Składniki (dla 3-4 osób):
2 szklanki ugotowanego, pokrojonego w kostkę mięsa (u mnie pierś kurczaka, jednak wg przepisu może to być też wieprzowina, krewetki, a nawet wołowina - powinno być ugotowane, ale ja pierś kurczaka wcześniej obsmażyłam tylko z dodatkiem soli)
6 gniazdek ryżowego makaronu vermicelli ( ja dałam zwykłe ryżowe nitki)
6 ząbków czosnku (moje były gigantyczne, więc dałam 3)
1/3 szklanki posiekanej dymki (dałam trochę więcej)
2 łyżki drobno pokrojonego świeżego imbiru
2 łyżeczki suszonych płatków papryki (ja dałam 2 łyżeczki posiekanej chilli)
2 łyżeczki ciemnego sosu sojowego
3 łyżki curry
1/4 szklanki sosu ostrygowego (u mnie podobnie jak poprzednio zamieniony na sos rybny)
olej (u mnie taki do dań z woka)
Makaron ryżowy zalewamy wrzątkiem i odstawiamy pod przykryciem aż zrobi się miękki.
W woku rozgrzewamy olej, podsmażamy imbir z czosnkiem przez około 1.5 minuty. Dodajemy mięso, dymkę oraz papryczkę, podsmażamy aż całość będzie gorąca, a następnie dodajemy curry oraz oba sosy. Całość dokładnie mieszamy - wszystko będzie miało bardzo przyjemny żółty kolor :) Do woka przekładamy odcedzony makaron ryżowy, mieszamy dokładnie z pozostałymi składnikami. Podgrzewamy jeszcze przez moment, a następnie podajemy. :)
Składniki (dla 3-4 osób):
2 szklanki ugotowanego, pokrojonego w kostkę mięsa (u mnie pierś kurczaka, jednak wg przepisu może to być też wieprzowina, krewetki, a nawet wołowina - powinno być ugotowane, ale ja pierś kurczaka wcześniej obsmażyłam tylko z dodatkiem soli)
6 gniazdek ryżowego makaronu vermicelli ( ja dałam zwykłe ryżowe nitki)
6 ząbków czosnku (moje były gigantyczne, więc dałam 3)
1/3 szklanki posiekanej dymki (dałam trochę więcej)
2 łyżki drobno pokrojonego świeżego imbiru
2 łyżeczki suszonych płatków papryki (ja dałam 2 łyżeczki posiekanej chilli)
2 łyżeczki ciemnego sosu sojowego
3 łyżki curry
1/4 szklanki sosu ostrygowego (u mnie podobnie jak poprzednio zamieniony na sos rybny)
olej (u mnie taki do dań z woka)
Makaron ryżowy zalewamy wrzątkiem i odstawiamy pod przykryciem aż zrobi się miękki.
W woku rozgrzewamy olej, podsmażamy imbir z czosnkiem przez około 1.5 minuty. Dodajemy mięso, dymkę oraz papryczkę, podsmażamy aż całość będzie gorąca, a następnie dodajemy curry oraz oba sosy. Całość dokładnie mieszamy - wszystko będzie miało bardzo przyjemny żółty kolor :) Do woka przekładamy odcedzony makaron ryżowy, mieszamy dokładnie z pozostałymi składnikami. Podgrzewamy jeszcze przez moment, a następnie podajemy. :)
piątek, 23 września 2011
Mee Goreng czyli pikantny smażony makaron
W ten weekend odbywa się GP Singapuru. Oczywiście postanowiłam przyłączyć się do gotowania w ramach akcji. Tym razem poszukiwanie ciekawego przepisu zajęło mi trochę czasu. W końcu trafiłam na ten makaron. Od razu wiedziałam, że to strzał w dziesiątkę. I nie myliłam się. Smak REWELACYJNY :) Polecam każdemu, lubiącemu azjatyckie smaki :)
Składniki (na 3-4 porcje):
2 szklanki makaronu noodle (jajecznego)
1 łyżeczka ciemnego sosu sojowego
1 łyżeczka cukru
2 łyżki sosu chilli
1/4 łyżeczki soli
3 łyżki sosu ostrygowego (zamieniłam na rybny)
3 łyżki ketchupu
2 łyżki oleju (u mnie specjalny do woka)
2 jajka
1/2 szklanki posiekanej kapusty pekińskiej
1 szklanka kiełków fasoli mung
1 łyżeczka posiekanego czosnku
120 g piersi kurczaka, pokrojonej w kostkę
120 g krewetek, obranych
2 łyżki wina shaoxing (pominęłam)
1/4 łyżeczki białego pieprzu
2 łyżki drobno posiekanej dymki
2 łyżki smażonej cebulki (ja wzięłam suszoną)
Do małej miseczki wlewamy sos sojowy, ketchup, sos ostrygowy (rybny), sos chilli. Dodajemy sól i cukier. Całość dokładnie mieszamy ze sobą. Odstawiamy na bok.
Makaron noodle zanurzamy na 30 sekund we wrzątku, po czym wyjmujemy z wody.
W woku rozgrzewamy olej i wbijamy jajka. Bardzo intensywnie mieszamy, aż do momentu gdy zaczną się ścinać. Następnie dodajemy do jajek kurczaka, kapustę pekińską, krewetki, czosnek, kiełki fasoli, makaron oraz 3/4 szklanki wody. Smażymy do momentu gdy kurczak i krewetki będą usmażone, a makaron miękki. Zalewamy przygotowanym sosem, mieszamy i podsmażamy jeszcze przez chwilę. Gdy już w woku nie będzie żadnego płynu dodajemy wino, doprawiamy białym pieprzem. Przed podaniem posypujemy dymką i smażoną (u mnie suszoną) cebulką.
Etykiety:
Drób,
Kuchnia singapurska,
Makarony,
Owoce morza,
Stir-fry
sobota, 20 sierpnia 2011
Noodle z krewetkami, pieczarkami i kiełkami fasoli mung
Dzisiaj znowu miałam ochotę na krewetki. Jednak ostatnio przyrządzałam je w bardziej "włoskim" stylu - tym razem wolałam przygotować coś azjatyckiego. Z pomocą przyszły produkty z zestawu do przygotowania sushi marki Blue Dragon, które jakiś czas temu dostałam do testowania (tutaj więcej na ten temat) oraz kilka innych składników z mojej podręcznej spiżarki.
Składniki (na 2 porcje):
14 sztuk krewetek black tiger
14 pieczarek
130 g makaronu noodle
1 duża czerwona cebula
3-4 łyżki kiełków fasoli mung
1 łyżeczka sosu sojowego
olej do smażenia
na marynatę dla krewetek:
2 łyżeczki sosu sojowego
2 łyżeczki sosu rybnego
1/2 łyżeczki octu ryżowego
1 cm świeżego imbiru
kawałeczek świeżego chilli
Imbir obieramy. Obrany imbir i chilli siekamy bardzo drobno, a następnie mieszamy z pozostałymi składnikami marynaty. Do marynaty wkładamy oczyszczone krewetki, dokładnie w niej obtaczamy. Wstawiamy do lodówki na co najmniej godzinę.
Makaron noodle przygotowujemy zgodnie z opisem na opakowaniu (zalewamy wrzątkiem i odczekujemy odpowiedni czas). W woku rozgrzewamy olej. Na olej najpierw wrzucamy posiekaną czerwoną cebulę. Podsmażamy przez chwilę po czym dodajemy pokrojone w ćwiartki pieczarki. Smażymy minutę, dodajemy krewetki wraz z całością marynaty i cały czas smażymy. Gdy krewetki będą gotowe wrzucamy do woka odcedzony makaron noodle i dodajemy sos sojowy. Mieszamy bardzo szybko całość przez ok. 30 sekund i zdejmujemy z ognia. Na koniec dodajemy kiełki fasoli mung, mieszamy całość dokładnie i podajemy.
Składniki (na 2 porcje):
14 sztuk krewetek black tiger
14 pieczarek
130 g makaronu noodle
1 duża czerwona cebula
3-4 łyżki kiełków fasoli mung
1 łyżeczka sosu sojowego
olej do smażenia
na marynatę dla krewetek:
2 łyżeczki sosu sojowego
2 łyżeczki sosu rybnego
1/2 łyżeczki octu ryżowego
1 cm świeżego imbiru
kawałeczek świeżego chilli
Imbir obieramy. Obrany imbir i chilli siekamy bardzo drobno, a następnie mieszamy z pozostałymi składnikami marynaty. Do marynaty wkładamy oczyszczone krewetki, dokładnie w niej obtaczamy. Wstawiamy do lodówki na co najmniej godzinę.
Makaron noodle przygotowujemy zgodnie z opisem na opakowaniu (zalewamy wrzątkiem i odczekujemy odpowiedni czas). W woku rozgrzewamy olej. Na olej najpierw wrzucamy posiekaną czerwoną cebulę. Podsmażamy przez chwilę po czym dodajemy pokrojone w ćwiartki pieczarki. Smażymy minutę, dodajemy krewetki wraz z całością marynaty i cały czas smażymy. Gdy krewetki będą gotowe wrzucamy do woka odcedzony makaron noodle i dodajemy sos sojowy. Mieszamy bardzo szybko całość przez ok. 30 sekund i zdejmujemy z ognia. Na koniec dodajemy kiełki fasoli mung, mieszamy całość dokładnie i podajemy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











