Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kolacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kolacje. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 lipca 2018

Bób smażony z zielonym groszkiem i boczkiem

Jeśli szukasz urozmaicenia od zwyczajowego sposobu zjadania bobu i jednocześnie nie chcesz robić dużych zakupów to bób smażony z zielonym groszkiem i boczkiem będzie idealnym daniem dla Ciebie. Samo przygotowanie dania jest dość szybkie (najdłużej trwa obranie bobu), przepis jest banalnie prosty, zaś efekt niezwykle smaczny.

Bób smażony z boczkiem

czwartek, 11 lutego 2016

Pizza z mozzarellą i boczkiem

Ostatni wtorek czyli 9 lutego to coroczny Międzynarodowy Dzień Pizzy. To jedno z tych kulinarnych świąt, których celebrowania sobie nie odpuszczam. Podobnie było w tym roku. Nie minęło 10 minut jak wróciłam do domu, a ciasto na pizzę było zagniecione i odstawione w ciepłe miejsce do wyrastania. Pozostało tylko poczekać, A po półtorej godzinie mogłam cieszyć się smakiem pysznego placka. Może pomyślicie, że to długo, że lepiej zamówić pizzę... Ja już zrezygnowałam z takiego myślenia. Pizze z słynnych sieciówek już od dawna nie docierają do domu w ciągu 30 minut, a coraz częściej przewidywany czas dostawy oscyluje między 50 minutami, a godziną. A smak porządnej domowej pizzy bardzo często jest dużo lepszy niż tej dowożonej do domu. Polecam każdemu fanowi pizzy. Smacznego!

piątek, 23 maja 2014

Cemita Poblana czyli kanapka z Puebla

Cemita poblana to kanapka wywodząca się z meksykańskiego regionu Puebla. Podawana jest zwykle w bułce z sezamem, przypominającej brioszkę. Podstawą tej niezwykle popularnej kanapki jest mięso np carnitas, meksykański salceson lub wołowa milanesa czyli cienki kotlet wołowy w panierce, smażony w głębokim tłuszczu. Poza mięsem w kanapce często pojawia się awokado, liście papalo, ser, cebula, salsa roja czy papryczki chipotle. Ja zdecydowałam się przygotować swoje kanapki z carnitas z łopatki wieprzowej oraz salsą z papryczek chipotle. Niedostępne w Polsce meksykańskie delikatne sery zastąpiłam suchą mozzarellą z krowiego mleka.

Kanapki cemitas poblanas przygotowałam wraz z Panną Malwinną w ramach mojej akcji kulinarnej Hola Mexico.

Meksykańska kanapka z wieprzowiną, serem i awokado

czwartek, 30 maja 2013

Grzanki z serem, pomidorem i chilli

Gdy tylko na forum kulinarnym cincin Mała Mi udostępniła przepis na te grzanki od razu stwierdziłam, że muszą być pyszne. Przygotowanie ich tylko utwierdziło mi w mojej pierwszej myśli - to naprawdę rewelacyjny pomysł na śniadanie. Z tego powodu postanowiłam podzielić się tym przepisem również z Wami. Od tej pory przygotowałam te grzanki wielokrotnie i nadal mnie zachwycają. Są proste, przygotowuje się je dość szybko - naprawdę warto je sprawdzić. 

Składniki (2 sztuki):

1 pszenna bułka
1/2 szklanki startego sera
1 zielona papryczka chilli, drobno posiekana (u mnie drobno posiekane, marynowane peperoncini)
1 pomidor, obrany ze skórki
1 łyżka śmietany
1/2 łyżeczki suszonego oregano
1/2 łyżeczki słodkiej papryki

Obranego pomidora kroimy na pół i usuwamy nasiona. Miąższ kroimy w kostkę. Ser mieszamy z pokrojonym pomidorem oraz papryczką chilli. Dodajemy oregano, słodką paprykę i śmietanę. Mieszamy całość. 

Tak przygotowaną pastę wykładamy na kromki pszennej bułki. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na kilka minut aż ser się rozpuści, a wierzch lekko zrumieni. 


czwartek, 4 kwietnia 2013

Tortilla z kurczakiem, fetą i warzywami

Bardzo lubię tortille bogato wypełnione różnymi składnikami. Najlepiej wykorzystywać do nich świeże chrupiące warzywa. Tym razem poza warzywami użyłam usmażonego w przyprawie gyros kurczaka oraz ser feta. W tym zestawieniu ser feta bardzo mi zasmakował. Świeżości całemu daniu dodaje jogurtowy sos ogórkowy. Proponuję dodać ulubione kiełki :)

Składniki (8 tortilli)

500 g piersi kurczaka, pokrojonej w cienkie paseczki
3 łyżki oleju
1.5 łyżki przyprawy gyros
8 pszennych tortilli
1 czerwona papryka, pokrojona w paseczki
1 czerwona cebula, pokrojona w piórka
porwane na kawałki liście lodowej sałaty
120-150 g sera feta, pokruszonego (może być też ser typu feta)
sos ogórkowy
ew. ulubiony sos lub pasta z ostrych papryczek

Sos ogórkowy

1 nieduży zielony ogórek
2/3 szklanki jogurtu greckiego
1 łyżka oliwy
1/2 łyżki białego octu winnego
1 duży ząbek czosnku, przeciśnięty przez praskę
sól, pieprz

Pokrojoną pierś kurczaka przekładamy do miski. Dodajemy przyprawę do gyrosa oraz olej i dokładnie mieszamy całość. Odstawiamy do lodówki.

Ogórka obieramy i ścieramy na tarce o drobnych oczkach. Odciskamy. Do miski przekładamy jogurt. Dodajemy do niego startego ogórka, czosnek, oliwę i ocet winny. Mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem. Odstawiamy na 30 minut do lodówki.

Paski kurczaka smażymy na rozgrzanej patelni aż do uzyskania złocistego koloru. Tortille podgrzewamy. (Można zrobić to w piekarniku lub kuchence mikrofalowej. Ja nagrzałam piekarnik termoobiegiem do 150 stopni i podgrzewałam w nim tortille przez 30-40 sekund). 

Na spodzie tortilli rozsmarowujemy łyżkę sosu ogórkowego. Bliżej jednej z krawędzi układamy porwaną sałatę, następnie kurczaka, paprykę oraz cebulę. Wierzch posypujemy pokruszonym serem feta. Możemy dodać też ostry sos. Tortillę zawijamy. Do podania możemy zawiniętą tortillę przekroić w połowie. 


Fast Good!

czwartek, 28 marca 2013

Jajka w kokilkach z szynką i pieczarkami

Nie da się ukryć, że na wielkanocnym stole królują jajka. Pojawiają się one zarówno w swojej bezpośredniej postaci (np. faszerowane lub zwyczajnie na twardo z majonezem) jak i w ukryciu w innych daniach. Nikt nie może zaprzeczyć temu, że stanowią ważny składnik naszych tradycyjnych potraw. Jaja pojawiają się nie tylko w pasztetach czy klasycznym żurku (ile osób nie wyobraża sobie zjedzenia żurku bez pływających w nim kawałków jajka?), ale także w większości wypieków (np. żółciutka od żółtek drożdżowa baba). 

W ramach wspólnego gotowania wraz z Mirabelką, Maggie, Panną Malwinną, Pelą, Emmą, oraz Siankoo przygotowaliśmy wielkanocną potrawę z jajami. Ja zdecydowałam się przyrządzić jajka w kokilkach. Takie danie w przypadku codziennego śniadania może okazać się nieco zbyt czasochłonne, ale świątecznie sprawdzi się wspaniale. Nie trzeba podawać go w niedzielny, wielkanocny poranek - można nim doskonale uświetnić świąteczny poniedziałek. 

Składniki (4 porcje):

1 mała cebula, pokrojona w drobną kostkę
2 bardzo duże pieczarki, pokrojone w kostkę (ok. 7 cm średnicy, lub więcej mniejszych)
4 jajka
4 duże plastry szynki (u mnie szynka dojrzewająca)
3 łyżki startego sera (u mnie szeneker)
1.5 łyżki masła
sól, pieprz

Na patelni rozgrzewamy masło i szklimy na nim cebulę. Następnie dodajemy pokrojone pieczarki i podduszamy je, aż wyparuje puszczona przez nie woda. Mieszamy ze startym serem. Doprawiamy solą i pieprzem.

Kokilki smarujemy masłem i wykładamy plastrami szynki. Do każdej z kokilek, na szynkę wykładamy po 1/4 farszu pieczarkowego. Następnie na wierzch delikatnie wbijamy po jajku, tak by nie uszkodzić żółtek. Można jajko wbić wcześniej do małej miseczki i następnie przelać na wierzch kokilki.

Kokilki wstawiamy do naczynia wypełnionego wodą, tak aby woda sięgała do połowy wysokości kokilek. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i zapiekamy aż białko się zetnie, ale żółtko będzie jeszcze lekko płynne (ok. 15 minut). Oprószamy delikatnie solą i pieprzem.


Wielkanocne Smaki III


piątek, 12 października 2012

Łososiowo - twarogowe placuszki

Na pomysł zrobienia tych placuszków wpadła moja mama. Jest wielbicielką łososiowych serków do pieczywa, więc pomyślała, że można by łososia dodać do twarogu i zrobić placki. W ten sposób powstały te łososiowe placuszki. Są smaczne samodzielnie, jednak można też podać je z gęstą, kwaśną śmietaną, sosem aioli lub innym, który lubimy łączyć z łososiem.

Składniki (na 24 placuszki):

3 jajka
250 ml mleka
425 g mąki pszennej
250 g sera twarogowego półtłustego (1 rożek)
8 g proszku pieczenia
1 łyżeczka cukru (lub można pominąć) - do przełamania kwaśnego smaku twarogu
1/3 łyżeczki soli
50 g wędzonego łososia, bardzo drobno posiekanego (lub więcej, wtedy będą bardziej łososiowe)
olej do smażenia

Do dużej miski wbijamy jajka, wlewamy 1/3 mleka i roztrzepujemy. Dodajemy połowę mąki, cukier, proszek do pieczenia oraz sól. Mieszamy, dodajemy pozostałe mleko, mieszamy, dodajemy pozostałą mąkę, mieszamy. Gdy konsystencja będzie jednolita dodajemy bardzo drobno pokruszony twaróg (najlepiej przecisnąć go przez praskę do ziemniaków. Mieszamy. Na koniec dodajemy bardzo drobno posiekanego łososia i mieszamy.

Na patelni rozgrzewamy niewielką ilość oleju. Łyżką stołową wykładamy na patelnię placuszki. Smażymy na małym ogniu z obu stron, aż do zezłocenia.








sobota, 22 września 2012

Czosnkowe grzanki z boczkiem i serową skorupką

Do stworzenia takich grzanek zainspirowała mnie pajda chleba ze smalcem i boczkiem, którą mieliśmy okazję zjeść w trakcie sierpniowej wizyty na Jarmarku Św. Dominika odbywającego się co roku w Gdańsku. Dobry chleb, czosnek, smaczny boczek - całość tworzy dość swojskie jedzenie. Proste grzanki postanowiłam urozmaicić serem.

Z parmezanu można przygotować różne chrupiące dodatki - chrupiące chipsy parmezanowe, parmezanowe koszyczki, parmezanowe skorupki... Ja wykorzystałam taką skorupkę do moich grzanek :)

Składniki:

2 kromki dobrego chleba
1 ząbek czosnku
plastry wędzonego boczku (jeśli kroimy boczek wzdłuż to po 1,2 plastry na kromkę - w zależności od szerokości, jeśli kroimy boczek wszerz to kilka małych plasterków boczku na kromkę - u mnie wersja 2)
tarty parmezan lub stary szeneker - ser który tworzy skorupkę

Plastry boczku wykładamy na rozgrzaną patelnię i rumienimy z obu stron (ja lubię takie bardziej chrupiące).

Kromki chleba opiekamy w tosterze lub piekarniku by były lekko chrupiące. Ząbek czosnku obieramy i nacieramy nim chrupiący chleb. Na grzankę wykładamy usmażony boczek. Wierzch posypujemy drobnymi wiórkami. Tak przygotowane grzanki wstawiamy do zapieczenia (grzanie od góry) na parę chwil, by ser zmienił się w chrupiącą skorupkę.


A tutaj porządna kromka z Jarmarku Św. Dominika. W jej przypadku zjedzenie jednej kromki chleba nabiera zupełnie nowego znaczenia :)


poniedziałek, 17 września 2012

Maślane tosty z bekonem i pomidorową salsą

Kiedyś strasznie żałowałam, że nie posiadam specjalnego opiekacza, który pozwoliłby mi przygotowywać tosty. Teraz już nie żałuję. Bez problemu przygotowuję je używając tylko patelni. Dobra patelnia grillowa jest do tego świetna. Sposób przygotowania tostów udoskonalam i wychodzą pyszne :) Z każdym razem coraz lepsze :)

Wśród składników tych tostów znalazła się salsa pomidorowa. Ta prosta salsa wzorowana jest na znanej meksykańskiej salsie pico de gallo. Bardzo drobno pokrojone składniki powodują, że świetnie nadaje się do nadziania nią kanapek.


Składniki:

pieczywo tostowe (po 2 kromki na jednego tosta)
ser (dobrze topiący się, może być w cienkich plastrach lub starty na tarce o grubych oczkach, może też być to mozzarella)
plastry bekonu lub bardzo chudego wędzonego boczku
salsa pomidorowa
masło

Plastry bekonu/boczku wykładamy na patelni z nieprzywierającą powłoką. Obsmażamy z obu stron (Ja lubię tak lekko chrupiące kawałki.) Zdejmujemy z patelni i odsączamy na ręczniku papierowym z tłuszczu.

Na jednej kromce pieczywa tostowego rozkładamy po około 1 łyżki pomidorowej salsy. Przykrywamy warstwą sera, układamy podsmażony bekon/boczek, następnie kolejną warstwę sera. Na wierzch układamy drugą kromkę chleba tostowego, z zewnętrznej strony smarujemy cienką warstwą masła.

Na małym ogniu rozgrzewamy patelnię grillową. Układamy na niej tosty stroną posmarowaną do dołu. Na małym ogniu smażymy tost aż osiągnie złoty kolor. Od czasu do czasu dociskamy lekko tosta by topiący się ser skleił tosty. Następnie drugą stronę smarujemy masłem (cieniutka warstwa) i odwracamy. Obsmażamy do złotego koloru.

Salsa pomidorowa

2 pomidory
1/2 niewielkiej cebuli
2 plasterki marynowanej papryczki jalapeno
odrobina octu winnego (dosłownie kropla, dwie)
sól, pieprz, cukier

Pomidory obieramy ze skórki, przekrawamy na ćwiartki, usuwamy pestki. Miąższ pomidora kroimy w bardzo drobną kostkę. Cebulę i jalapeno kroimy bardzo drobniutko. Pokrojone pomidory mieszamy z cebulą i jalapeno. Dodajemy ocet winny, doprawiamy solą i pieprzem oraz szczyptą cukru. Mieszamy i odstawiamy na kilka minut do lodówki by smaki się przegryzły.

wtorek, 26 czerwca 2012

Burgery z białej fasolki i czerwonej soczewicy

Kto mnie zna od strony kulinarnej ten wie, że mimo jedzenia mięsa lubię potrawy o bardziej wegetariańskim rodowodzie. A wegetariańskie burgery bardzo przypadły mi do gustu. Nawet przy okazji ostatniego spotkania w gronie warszawskich blogerek zamówiłam bardzo smacznego marchewkowo-soczewicowego burgera. Tym razem postanowiłam połączyć ze sobą czerwoną soczewicę, którą bardzo lubię oraz zapuszkowaną białą, drobną fasolkę. Myślę, że wielbicielom wege-burgerom zasmakuje to połączenie :)

Składniki (4 klasyczne burgery):

1 puszka białej fasolki (240 g fasolki po odsączeniu)
5 łyżek suchej czerwonej soczewicy
1/2 cebuli
2 łyżki harissy
1/2 łyżeczki kuminu
1/2 łyżeczki garam masali
ok. 4 łyżek mąki
sól, pieprz
1 łyżka oleju słonecznikowego

Czerwoną soczewicę gotujemy w lekko osolonej wodzie do miękkości. Białą fasolkę odcedzamy, płuczemy pod bieżącą wodą. Przekładamy do malaksera. Posiekaną cebulę szklimy na 1 łyżce oleju, posypujemy kuminem i garam masalą. Mieszamy i obsmażamy jeszcze przez chwilę. Cebulę zdejmujemy z patelni i odstawiamy na chwilę do przestygnięcia. Ostudzoną cebulę dodajemy do fasolki - całość miksujemy w miarę gładko. Zmiksowaną masę przekładamy do miski, mieszamy z ugotowaną i odcedzoną soczewicą oraz harissą. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dodajemy mąkę by masa nie była tak bardzo wilgotna. Lekko wilgotną dłonią formujemy burgery i smażymy je na patelni grillowej lekko posmarowanej olejem z obu stron do zezłocenia. (Burgery należy przewracać bardzo delikatnie, ponieważ są dość miękkie.)

Swojego burgera podałam w podpieczonej bułce ciabatcie, skropionej oliwą, z dodatkiem sera, plastrów żółtego pomidora, czerwonej cebuli oraz sosu czosnkowego.



Ja do smażenia wykorzystałam patelnię grillową Delimano o nieprzywieralnej, ceramicznej powierzchni. Na tej patelni bez problemu zmieści się nawet 6 burgerów jednocześnie. jak to bywa w przypadku tej patelni - nie mogło być mowy o żadnym przyklejeniu się burgera do powierzchni :) Pięknie się zezłocił :)


Po inne burgery wegetariańskie przygotowane przeze mnie zapraszam tutaj.

piątek, 3 lutego 2012

Wrapy na ciepło z serem, pesto i roszponką

Wrapy są świetną alternatywą dla kanapek. Do ich przygotowania można wykorzystać niezliczoną ilość składników w wielu kombinacjach. A każda kolejna smaczniejsza... :) Ja postanowiłam wykorzystać posiadane w domu pesto, trochę sera i smaczne salami. Do tego smakowita roszponka i pyszna przekąska gotowa. Dobra zarówno na ciepło (tak jak u mnie) jak i na zimno.

Składniki (na 4 sztuki/8 połówek):

4 tortille/wrapy (u mnie pełnoziarniste)
1 szklanka tartego sera (u mnie grand gouda i trochę wędzonej goudy)
6 łyżeczek pesto
4 duże plastry szynki lub trochę plastrów salami (moje salami miało ok. 4 cm średnicy, użyłam 7 plasterków na tortillę)
roszponka

Tortille lekko zwilżamy, smarujemy wierzch każdej z nich 1.5 łyżeczki pesto. Posypujemy po 1/4 szklanki sera, układamy plastry szynki lub salami. Tak przygotowane tortille wkładamy na 20-30 sekund do rozgrzanego piekarnika lub kuchenki mikrofalowej. Po wyjęciu z piekarnika/kuchenki układamy na wierzchu trochę roszponki, składamy dwa przeciwległe boki i ciasno rolujemy. Tak otrzymane ruloniki przekrawamy ukośnie na pół. Dół każdej części wrapa możemy owinąć folią aluminiową.




piątek, 8 lipca 2011

Welsh rarebit czyli grzanki z sosem serowo-piwnym

Na te grzanki trafiłam dwukrotnie. Za pierwszym razem oglądając program Roberta Makłowicza, za drugim w czasie trwania akcji kuchni brytyjskiej na forum cincin. Bardzo mnie zaciekawiły. Tak bardzo, że postanowiłam je przyrządzić. Poszperałam w poszukiwaniu przepisu i wybrałam przepis zamieszczony przez Seniorkę na forum cincin, w którym lekko zwiększyłam ilość płynów. Grzanki wyszły jednak na tyle smaczne, że chętnie wypróbuję również inne przepisy.

Składniki:

4 kromki bułki pszennej (ja miałam mniejszą bułkę, więc tych grzanek było trochę więcej)
płaska łyżka mąki
3 łyżki mleka (ja dałam 4)
2 łyżki piwa (ja dałam 3)
1 łyżeczka musztardy (u mnie sarepska)
150 g tartego sera cheddar
40 g masła
sól, pieprz ziołowy

Rondelek stawiamy na małym ogniu i wrzucamy do niego połowę masła. Gdy masło się rozpuści dodajemy mąkę i cały czas mieszając doprowadzamy do zrumienienia, po czym wlewamy mleko. Wciąż mieszając podgrzewamy na malutkim ogniu przez chwilę do uzyskania gęstego, gładkiego sosu. Następnie dodajemy tarty ser, piwo, musztardę oraz doprawiamy solą i ziołowym pieprzem. Gotujemy aż uzyskamy konsystencję gęstego kremu.

W międzyczasie na drugiej połowie masła podsmażamy kromki masła. Obsmażone kromki smarujemy kremem serowo-piwnym, układamy na blaszce i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 3-4 minuty. Podajemy od razu po przygotowaniu.


Przepis dodaję do akcji Adrijah - F1 od kuchni:

F1 od kuchni

czwartek, 16 czerwca 2011

Crustless pizza - czyli pizza bez spodu Nigelli

Gdy tylko obejrzałam w poniedziałek odcinek Nigelli w którym przyrządza tą pizzę wiedziałam, że muszę ją upiec. Szczególnie, że jestem wielbicielką wszelkich omletów, a z której strony by nie spojrzeć ta pizza z omletem ma wiele wspólnego. Nie myliłam się myśląc, że taka pizza mi zasmakuje. Ledwo oparłam się zjedzeniu jej zaraz po wyjęciu. Całe szczęście udało mi się, dzięki czemu mogłam zrobić zdjęcia. A tutaj oryginalny przepis Nigelli.


Składniki:

1 jajko

250 ml pełnotłustego mleka

100 g mąki

100 g sera żółtego, drobno utartego

plasterki salami

szczypta soli

masło (do wysmarowania formy)

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Naczynie żaroodporne (najlepiej okrągłe, ja nie mam więc było owalne) smarujemy masło. Do miski wbijamy jajko, wlewamy mleko, wsypujemy mąkę i sól. Trzepaczką ubijamy do osiągnięcia gładkiej konsystencji. Następnie dodajemy połowę sera, mieszamy i wlewamy całość do nasmarowanej formy. Wstawiamy do piekarnika na pół godziny. Całość mocno rośnie, ale nie martwcie się, wszystko później ładnie opada :) Po 30 minutach wyjmujemy z piekarnika, posypujemy pozostałym serem i układamy plasterki salami. Wstawiamy ponownie do piekarnika na 2-3 minuty, aż ser się roztopi, a salami będzie trochę przypieczone.

wtorek, 12 października 2010

Tosty śniadaniowe cz.1

Bardzo lubię jeść tosty. I zazwyczaj jestem w stanie zjeść ich naprawdę sporo. A na pewno więcej niż zwyczajnych kanapek. Wielu osobom tosty kojarzą się jedynie z wersją szynka-ser. Dla mnie takie połączenie bardzo szybko stałoby się nudne. Dlatego przygotowując sobie w domu tosty staram się eksperymentować z różnymi składnikami, aby nie było nudno. Postanowiłam zamieszczać na blogu moje kombinacje. Może ktoś się nimi zainspiruje :)

Jeszcze tylko kilka słów na temat zapiekania przeze mnie tostów. Niestety nie posiadam w domu opiekacza do kanapek, więc muszę sobie radzić za pomocą dostępnych sprzętów. Zapiekam tosty w następujący sposób: masłem smaruję jedną stronę zewnętrzną złożonego tosta. Na patelni rozpuszczam odrobinę masła (nie dorobiłam się jak dotąd patelni teflonowej, mam jedynie takie na których trzeba dać choć odrobinę tłuszczu) i wykładam na tą patelnię tosty stroną posmarowaną masłem do dołu. Następnie przykrywam tosty talerzem żaroodpornym i co jakiś czas dociskam go do tostów. Gdy strona spodnia zarumieni się, stronę wierzchnią smarujemy masłem i odwracamy tosty. Ponownie przykładamy talerz i podsmażamy aż druga strona będzie zrumieniona.

Zestaw nr. 1 (na zdjęciu w połowie)

2 kawałki chleba tostowego
pikantny ser topiony (u mnie akurat ten)
2 suszone pomidory
masło czosnkowe

Wewnętrzne strony chleba smarujemy warstwą serka topionego, na nim układamy pokrojone w paski suszone pomidory. Masło czosnkowe używamy do posmarowania zewnętrznych stron chleba tostowego. Zapiekamy.

Zestaw nr. 2 (na zdjęciu w całości)

2 kawałki chleba tostowego
2 plasterki żółtego sera
sos węgierski (taki miałam)
masło

Wewnętrzne strony chleba smarujemy sosem węgierskim, na nim układamy plasterki żółtego sera i składamy tosta. Z zewnątrz smarujemy go masłem. Zapiekamy.

piątek, 3 września 2010

Smażone sandwiche

Wczoraj rozejrzałam się wokół siebie i stwierdziłam, że wszędzie wkoło mam mnóstwo źródeł kulinarnych, z których w ogóle nie korzystam. Postanowiłam to zmienić. Chwyciłam pierwszą rzecz, która mi się rzuciła w oczy (a był to segregator Kulinarny Atlas Świata dodawany swego czasu do Gazety W) i zaczęłam kartkować zaznaczając małymi karteczkami samoprzylepnymi przepisy, które mnie interesują. Sporo tego wyszło... Dzisiaj na śniadanie wybrałam pierwszy przepis, a mianowicie smażone sandwiche z działu kuchni USA. Trochę zmieniłam (np. nie miałam bekonu, więc dałam boczek), więc prezentuję moją wersję tej potrawy. Bardzo smaczny pomysł na śniadanie :)

Składniki (na 4 trójkąty):

4 kromki chleba tostowego

4 cienkie plastry boczku

1 podłużny pomidor (może być zwykły)

tarty żółty ser

majonez

pieprz

Boczek obsmażamy na rumiano z obu stron, po czym wykładamy go na ręcznik papierowy, który wchłonie nadmiar tłuszczu. Pomidory obieramy ze skórki, kroimy na ćwiartki. Z każdej ćwiartki odkrawamy część z pestkami (zostają nam takie fileciki z miąższu pomidora). Dwie kromki chleba posypujemy tartym serem, następnie wykładamy na każdej po 2 kawałki pomidora, posypujemy odrobiną pieprzu. Na to wykładamy po dwa plastry boczku na kromkę, posypujemy ponownie serem i nakładamy pozostałe dwie kromki chleba. Wierzchnią kromkę chleba smarujemy majonezem. Rozgrzewamy odrobinę masła na patelni i wykładamy na nią sandwiche stroną z majonezem na patelnię. Na sandwichach kładziemy talerzyk i smażymy aż zrumienią się przyciskając talerzykiem pieczywo do patelni. Gdy jedna część jest zrumieniona, zdejmujemy talerzyk i drugą stronę smarujemy majonezem, po czym przekładamy na drugą stronę, by część z majonezem była na dole. Ponownie smażymy na małym ogniu do zrumienienia. Usmażone sandwiche przekrawamy na pół uzyskując trójkąty.

Smacznego


Potrawę dodaję do akcji Z widelcem przez kuchnie obu Ameryk:

czwartek, 12 sierpnia 2010

Pasta ajvarowa Małej Mi

Przez większość życia słysząc hasło "pasta do kanapek" oczami wyobraźni widziałam jajeczną papkę, źle doprawioną, kiepsko wyglądającą i ogólnie niesmaczną. Takie wspomnienia pochodzą z czasów stołówek kolonijnych, gdzie nas takimi pastami raczono od czasu do czasu. Na szczęście w moim domu pasty jajecznej się nie robiło, dlatego moja trauma nie osiągnęła maksimum. Dopiero w momencie gdy sama zaczęłam gotować i wertować książki kucharskie, czasopisma, a także internet zorientowałam się, że można stworzyć wiele pysznych past. I zajadać się nimi bez końca... W tej chwili jestem fanką past do kanapek, ale tej jajecznej nie tknę. Wczoraj wieczorem postanowiłam wypróbować pastę znalezioną na forum CinCin, której autorką jest Mała Mi. Oryginał przepisu można znaleźć na jej blogu i na forum CinCin. Moja wersja różni się odrobinkę. Przede wszystkim tym, że Mała Mi używała ajvaru łagodnego, a ja miałam pikantny oraz tym, że ja dałam więcej pomidora. W każdym razie pastę robi się bardzo szybko i jest przepyszna. Polecam każdemu.

Składniki:

100 g sera topionego (u mnie Holenderski SerTop)

2 łyżeczki ajvaru (u mnie pikantny ajvar Podravki)

1 pomidor

Pomidora wyparzamy i obieramy ze skórki. Pozbawiamy pestek i cały miąższ kroimy w drobną kostkę. Ser topiony mieszamy dokładnie z ajvarem by powstała gładka masa. Dodajemy pomidora, mieszamy. I pałaszujemy :)

Smacznego...


Przepis dodaję do akcji "Smacznie i pomidorowo".

akcja

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...