czwartek, 11 lutego 2016

Pizza z mozzarellą i boczkiem

Ostatni wtorek czyli 9 lutego to coroczny Międzynarodowy Dzień Pizzy. To jedno z tych kulinarnych świąt, których celebrowania sobie nie odpuszczam. Podobnie było w tym roku. Nie minęło 10 minut jak wróciłam do domu, a ciasto na pizzę było zagniecione i odstawione w ciepłe miejsce do wyrastania. Pozostało tylko poczekać, A po półtorej godzinie mogłam cieszyć się smakiem pysznego placka. Może pomyślicie, że to długo, że lepiej zamówić pizzę... Ja już zrezygnowałam z takiego myślenia. Pizze z słynnych sieciówek już od dawna nie docierają do domu w ciągu 30 minut, a coraz częściej przewidywany czas dostawy oscyluje między 50 minutami, a godziną. A smak porządnej domowej pizzy bardzo często jest dużo lepszy niż tej dowożonej do domu. Polecam każdemu fanowi pizzy. Smacznego!


Ciasto (na 1 pizzę o średnicy 28-30 cm):

150 g mąki pszennej typ 500 (u mnie mąka na pizz
1 łyżka oliwy + odrobina do wysmarowania miski
100 ml wody
4 g drożdży instant
0,5 łyżeczki cukru
szczypta soli
1 łyżeczka suszonej bazylii

Mąkę mieszamy z drożdżami, cukrem, solą i bazylią. Dodajemy oliwę i wodę. Mieszamy łyżką, a następnie wyciągamy ciasto i dokładnie zagniatamy, aż będzie jednolite i sprężyste. Przekładamy kulkę ciasta do lekko natłuszczonej miski. Przykrywamy ściereczką, odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia (45-60 minut).

Sos pomidorowy (na 1 pizzę):

150 g passaty pomidorowej/przecieru
1 mała cebula, drobno posiekana
1 ząbek czosnku, drobno posiekany
1 łyżeczka oliwy
sól, pieprz, cukier

W małym garnku rozgrzewamy oliwę i szklimy na niej drobno posiekaną cebulę wraz z czosnkiem. Zalewamy passatą pomidorową/przecierem. Doprawiamy szczyptą soli, szczyptą cukru oraz szczyptą pieprzu. Na malutkim ogniu gotujemy powoli sos, przez około 15 minut. Co jakiś czas mieszamy. Na koniec doprawiamy do smaku. Odstawiamy do ostygnięcia. 

Dodatki:
mozzarella (1 kulka 125 g)
wędzony boczek w cieniutkich plastrach
inne na które macie ochotę :) (u mnie jeszcze szczypior)

Wyrośnięte ciasto wyjmujemy z miski na blat/stolnicę. Uderzamy, a następnie rozciągamy formując pizzę. Ja formowałam na blaszce do pizzy, ale możecie uformować pizzę na papierze do pieczenia i wyłożyć na zwykłą blachę. Na spód pizzy wykładamy sos pomidorowy (ja  posypałam potem szczypiorem), układamy porwaną (dobrze odsączoną i osuszoną z zalewy) mozzarellę, plastry boczku i inne dodatki, które chcecie. Pieczmy 13-15 minut w 240 stopniach (lub trochę krócej, jeśli nagrzejecie wcześniej w piekarniku kamień do pieczenia pizzy i upieczenie na nim).

Przed upieczeniem:


Po upieczeniu:

2 komentarze:

  1. Dobrze piszesz, rzeczywiście czas oczekiwania na zamówienie z restauracji czy pizzerii przedłużył się potwornie! Samemu jest często szybciej i na pewno smaczniej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym ją schrupała! :)
    Może odwiedzisz i mój blog? Zapraszam. :) http://wytrawnaslodycz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...