wtorek, 3 czerwca 2014

Kaiserschmarrn - waniliowy rwany omlet z migdałami

Zdecydowanie wśród potraw z jajek omlety są u mnie na szczycie listy. Czy to na słodko, czy na słono - lubię właściwie każdą wersję. Ale o tym z pewnością wiecie, jeżeli regularnie czytacie mojego bloga. :) Spośród omletów na słodko z chęcią przygotowuję austriacki omlet kaiserschmarrn.

Nazwa omletu/naleśnika kaiserschmarrn pochodzi od cesarza Franciszka Józefa I (kaiser = cesarz). Wokół jego powstania krążą różne legendy i opowieści związane z tą postacią. Według jednej z nich Franciszek Józef I został ugoszczony podczas polowania omletem udoskonalonym poprzez dodanie do niego rodzynek, według drugiej była to improwizacja rolnika, który podczas nieoczekiwanej cesarskiej wizyty miał w domu jedynie jajka, mleko i owoce i z nich stworzył danie by ugościć władcę. Kolejna legenda głosi, że było to danie przygotowane dla dbającej o linię cesarzowej, która jednak odmówiła zjedzenia go. Cesarz kazał pokazać sobie ten "schmarrn" (z niem. misz-masz, bałagan, nonsens) i zjadł go. Danie podobno bardzo mu posmakowało.

Jakkolwiek było naprawdę dzisiaj możemy się cieszyć smakiem tego pysznego omletu (czy też naleśnika). Najczęściej spotyka się go z dodatkiem rodzynek namoczonym w rumie, jednak ja postanowiłam przygotować go nieco inaczej. Do ciasta dodałam aromatyczny ekstrakt waniliowy, zaś część mąki zastąpiłam mielonymi migdałami. Smakował doskonale. Takie danie doskonale nada się na późniejsze sobotnie czy niedzielne śniadanie, albo w mniejszej porcji jako deser.

Polecam Wam również słodki omlet biszkoptowy, idealnie pasujący do domowych konfitur i śmietany oraz wytrawną tortillę śniadaniową z omletem, szynką i serem

Waniliowy omlet z migdałami


Składniki (1 lub 2 mniejsze porcje):

2 jajka
2 łyżki cukru pudru
120 ml mleka
2/3 łyżeczki ekstraktu waniliowego
4 łyżki mąki pszennej
2 łyżki drobno zmielonych migdałów (na proszek)
masło

Rozdzielamy białka i żółtka jajek. Do żółtek wlewamy mleko i ekstrakt waniliowy. Przesiewamy też do nich mąkę pszenną i zmielone migdały. Całość miksujemy do połączenia składników. Białka ubijamy. Gdy zaczną się pienić dodajemy do nich przesiany cukier puder. Ubijamy na lśniącą, sztywną pianę. Pianę z białek dodajemy do masy z żółtkami. Delikatnie mieszamy, by połączyć obie masy, lecz nie zniszczyć puszystości białek.

Rozgrzewamy patelnię i topimy na niej półtorej łyżki masła. Na masło wykładamy masę omletową. Smażymy na niewielkim ogniu, aż osiągnie złoty kolor, następnie obracamy i również smażymy na złoto. Pod koniec smażenia rwiemy omlet na mniejsze kawałki za pomocą widelca lub drewnianej łopatki. Obsmażamy jeszcze przez chwilę w kawałkach (można dodać nieco dodatkowej masła). Omlet podajemy oprószony cukrem pudrem, z powidłami śliwkowymi.

Waniliowy omlet z migdałami

6 komentarzy:

  1. Wersji z mlekiem nie próbowałam i nadrobię to zapewne wkrótce, bo to jeden z ulubionych omletów Połówka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nigdy go nie robiłam, ale mam ogromną ochotę!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy wstęp. Teraz ciekawa jestem smaku takich omletów - dziękuję za przepis, tym bardziej, że podane składniki są dostępne w JP. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. A topfenschmarrn już jadłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, jeszcze nie miałam okazji. Muszę poszukać jakiegoś przepisu i wypróbować :)

      Usuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...