Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czekolada. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 listopada 2013

Meksykańskie ciasteczka czekoladowe. Świąteczna Zbiórka Żywności

Lata posiadania bardzo kiepskiego piekarnika sprawiły, że w kwestii wypieków jestem mocno początkująca. Nie mam w nich pewności, podchodzę ostrożnie do przepisów (bo kilku fiaskach) i zadaję mnóstwo pytań. Cały czas się uczę piec. Mimo wszystko gdy na obserwowanym przeze mnie blogu Javaholic trafiłam ten przepis wiedziałam, że trzeba go wypróbować. Te ciasteczka to połączenie meksykańskich ciasteczek z chilli z popularnymi w Stanach Zjednoczonych snickerdoodles czyli ciasteczkami w cynamonowo-cukrowej posypce. Efektem tego połączenia są czekoladowe ciastka, słodkie lecz z delikatnym akcentem ostrej papryczki. Nie bójcie się tego ostrego dodatku - jestem przekonana, że te ciastka mogą zasmakować nawet zwolennikom łagodnej kuchni.

Do wypróbowania tych ciasteczek dołączyły Maggie oraz Gin - mam nadzieję, że dziewczynom smakowały one tak bardzo jak mnie :) Zajrzyjcie też na koniec posta by zapoznać się z możliwościami pomocy w ramach tegorocznej Świątecznej Zbiórki Żywności.

Ciastka czekoladowe z chilli

piątek, 9 sierpnia 2013

Sernikobrownies z malinami

Czy może być coś lepszego niż połączenie czekoladowego ciasta typu brownie, kremowego waniliowego sernika oraz słodkich malin? Bardzo dobrze się nad tym zastanówcie :) Dla mnie jest to naprawdę wspaniałe połączenie smaków. To ciasto zdecydowanie nie jest dla tych, którzy liczą kalorie. Jest słodkie, kaloryczne i... pyszne :) Prawdziwe niebo w gębie.


sobota, 19 stycznia 2013

Czekoladowe muffiny z budyniem

Gdy dzisiaj pomyślałam o upieczeniu muffinów to czekolada pierwsza przyszła mi na myśl. Jednak proste czekoladowe muffiny wydały mi się nieco zbyt zwyczajne. Postanowiłam je nieco urozmaicić. Wybrałam dodatek budyniu waniliowego. Miałam w domu kupioną niedawno torebkę budyniu waniliowego, więc wykorzystałam właśnie taki smak. Oczywiście jeśli preferujecie budyń zrobiony samodzielnie od podstaw to nic nie stoi na przeszkodzie by również takim nadziać muffiny. :)


Składniki (ok. 15 muffinów):
(szklanka = 250 ml)

2 szklanki mąki pszennej
3/4 szklanki cukru
2 łyżki kakao
1/2 łyżeczki soli
2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
50 g gorzkiej czekolady, drobno posiekanej
250 ml mleka
120 ml oleju
2 jajka, lekko roztrzepane

1 opakowanie budyniu bez cukru (u mnie waniliowy)
300 ml zimnego mleka
2 łyżki cukru

Budyń przygotowujemy zgodnie z opisem na opakowaniu jednak w mniejszej ilości mleka (300 ml). Otrzymany budyń musi być gęstszy niż ten przygotowywany z proporcji na opakowaniu. Odstawiamy do ostygnięcia.

W misce mieszamy mąkę, cukier, kakao, sól oraz proszek do pieczenia. Dodajemy mleko, olej i roztrzepane jajka. Mieszamy trzepaczką aż do połączenia składników. Dodajemy posiekaną gorzką czekoladę i mieszamy masę.

Przygotowujemy foremki do muffinów. Jeśli korzystamy z metalowych form to natłuszczamy je. W każdym dołku umieszczamy łyżkę czekoladowej masy, następnie wykładamy na środek łyżeczkę budyniu i przykrywamy czekoladową masą tak by wypełnić dołki muffinkowe do 3/4 wysokości.

Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni (termoobieg) lub 200 stopni (grzanie góra-dół). Pieczemy 20-25 minut.




środa, 14 listopada 2012

Millionaire's shortbread z solonym karmelem - czyli krucha, karmelowa pychota

Wiele razy widziałam zdjęcia tych ciastek (a może jednak to ciasto? hmmm) w internecie. Zawsze mnie ciekawiły, jednak jakoś nigdy nie zastanawiałam szczególnie jak się je przygotowuje. Propozycja przygotowania ich w ramach wspólnego gotowania zachęciła mnie do rozejrzenia się za przepisami. Okazało się, że nie jest to takie trudne.

Klasyczny kruchy spód zdecydowałam się zastąpić spodem ciasteczkowym, którego nie trzeba piec. Początkowo chciałam przygotować oryginalną słodką wersję masy karmelowej, jednak miałam problem z wybraniem konkretnych proporcji - znalazłam sporo wersji i niektóre dość sporo się od siebie różniły. Dzięki pomocy Maggie zdecydowałam się na wersję soloną. I zdecydowanie tego nie żałuję - wyszło pysznie :) A za wersję słodką jeszcze się kiedyś wezmę :)

Razem ze mną ten smakołyk przygotowały: Maggie oraz Lejdi :) Dziękuję Wam dziewczyny :)

Ciasteczkowy spód:
200 g kruchych ciastek
100 g masła

Karmelowa masa:
(korzystając z tego przepisu)

400 g słodzonego mleka skondensowanego
4 łyżki golden syrup
1 łyżeczka soli morskiej
200 g masła

Polewa czekoladowa:
200 g czekolady

Ciastka kruszymy do postaci drobnych okruszków. Masło roztapiamy, mieszamy z pokruszonymi ciastkami. Foremkę wyłożoną papierem do pieczenia napełniamy pokruszonymi ciastkami, ugniatamy je tworząc spód do ciastka. Wstawiamy do lodówki na 30 minut.

Do szerokiego garnka przekładamy składniki masy karmelowej. Na małym ogniu cały czas mieszając rozpuszczamy masło, doprowadzamy masę do bąbelkowania nadal mieszając. Gotujemy jeszcze przez kilka minut, aż masa trochę zgęstnieje i będzie złota w kolorze. Gorącą masę wylewamy na ciasteczkowy spód, wyrównujemy. Odstawiamy do wystudzenia. Masa karmelowa powinna w tym czasie stwardnieć.

Tabliczki czekolady rozpuszczamy w miseczce umiejscowionej na garnku z gotującą się wodą. Rozpuszczoną czekoladę wylewamy na masę karmelową. Ponownie odstawiamy do ostudzenia.




wtorek, 27 września 2011

Brownies bez mąki

Ogólnie bardzo lubię brownies. Pyszne czekoladowe ciasto... mniam :) Dzisiaj trochę inna odmiana tego ciasta. Autorką przepisu na bezmączne brownies jest Nigella, co w sumie wcale nie dziwi zważając na to jakie jest słodziutkie. Pierwszy raz miałam okazję je (a właściwie trochę uproszczoną wersję) skosztować na urodzinach koleżanki i bardzo mi zasmakowało. Teraz przygotowałam sama, jeszcze bardziej upraszczając. Wystarczyło mi samo pyszne, czekoladowe ciasto :) Wyszło świetnie, więc pewnie teraz będę chciała wypróbować oryginalną wersję.
Ostrzegam - uzależnia! :)

Składniki:

225 g gorzkiej czekolady (powinna być taka z jak największą ilością kakao, ale ja wzięłam zwykłą gorzką)

225 g masła

200 g cukru, drobnego

3 jajka

Do rondelka dodajemy masło, a także cukier i połamaną czekoladę. Na małym ogniu podgrzewamy aż wszystko się rozpuści i utworzy jednolitą masę czekoladową. Odstawiamy do ostygnięcia. Gdy masa będzie chłodna wlewamy do niej roztrzepane jajka. Dokładnie mieszamy. Wlewamy do sporej foremki i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni. Pieczemy ok. 25 minut. Góra ma być ścięta ale całość lekko kleista. Wystudzamy i kroimy w kwadraty.

poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Czekoladowe muffiny z borówkami

W kuchni na stole stał niepełny pojemnik z borówką amerykańską. Owoce czekały aż ktoś znajdzie dla nich zastosowanie. Oczywiście najprościej byłoby je po prostu zjeść solo, jednak czy zawsze musi być prosto? Na myśl przyszły mi muffiny, bo robi się je szybko i dawno ich już nie piekłam. Do zestawu składników dodałam jeszcze mleczną czekoladę i zaczęłam piec... Babeczki rosły trochę nieregularnie, co spowodowało, że zostały ochrzczone przez moją mamę : krasnoludkowe czapki

Składniki (na ok. 16 muffinów):

2 szklanki mąki pszennej

3/4 szklanki cukru

2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia

0.5 płaskiej łyżeczki soli

2 jajka

1 szklanka mleka

100 g roztopionego, ostudzonego masła

100 g mlecznej czekolady

200 g borówki

Mieszamy razem wszystkie suche produkty. Do tego dodajemy jajka, mleko i masło i mieszamy dokładnie, aby nie było grudek. W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę, a następnie dodajemy ją do masy na muffinki i dokładnie mieszamy. Do całości przesypujemy umyte i osuszone borówki, mieszamy. Napełniamy nasmarowane tłuszczem foremki muffinkowe (silikonowych nie trzeba natłuszczać) do 2/3 wysokości. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Pieczemy do czasu, aż wbity w muffina patyczek będzie suchy.

poniedziałek, 6 września 2010

Muffinki z gorzką czekoladą

Dzisiaj naprawdę chciałam się uczyć. Niestety jeden z sąsiadów miał to totalnie gdzieś i od godziny 10 do 18:30 non stop wiercił w ścianach. Nic a nic nie dało się skupić na nauce. Strasznie mnie to zirytowało. Na poprawę humoru postanowiłam upiec muffinki. Skorzystałam z uniwersalnego przepisu, który można wykorzystać do muffinek słodkich, słonych, z owocami... Przepis pochodzi od AnnyH

Składniki:

2 szklanki mąki pszennej

3/4 szklanki cukru

2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia

0.5 płaskiej łyżeczki soli

2 jajka

1 szklanka mleka

100 g roztopionego, ostudzonego masła

gorzka czekolada pokrojona w kostkę

Sól, cukier, mąkę i proszek mieszamy razem. Do tego dodajemy jajka, mleko i masło i mieszamy dokładnie, aby nie było grudek. Dodajemy czekoladę i mieszamy dokładnie z masą. Napełniamy nasmarowane tłuszczem foremki muffinkowe (silikonowych nie trzeba natłuszczać) do 3/4 wysokości. Pieczemy w 200 stopniach przez 15-20 minut.

sobota, 11 kwietnia 2009

Muffinki z nadzieniem budyniowo - czekoladowym


W tym roku zrezygnowałam z pieczenie mazurków, zdecydowałam się wypróbować nowiutką foremkę do muffinek i upiec jakieś muffinki. Długo zastanawiałam się nad odpowiednim przepisem i ostatecznie wybrałam muffinki z nadzieniem budyniowo - czekoladowym, które na forum cincin publikowała imp_act.


Składniki:

1 budyń waniliowy + 250 ml mleka
300 g mąki

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody

150 g masła

160 g cukru

170 ml mleka

2 jaja
szczypta soli

tabliczka mlecznej czekolady

Gotujemy budyń w 250 ml mleka, a następnie odstawiamy do ostygnięcia. Roztapiamy w rondelku masło, po czym rozpuszczamy w nim cukier. W misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia, sodę i sól. Mleko mieszamy z jajami. Następnie mleko z jajami dodajemy do produktów sypkich, po czym do całości dodajemy masło z cukrem. Mieszamy, jednak nie dość intensywnie, aby pozostały grudki. Do wysmarowanym foremek muffinkowych wlewamy po trochu ciasta, na to nakładamy po trochu budyniu i kostkę czekolady mlecznej. Zalewamy pozostałym ciastem. Pieczemy w 180 stopniach 15-20 minut.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...