Pasternak - niegdyś bardzo popularny w naszym kraju, dzisiaj niestety nieco zapomniany. Próżno szukać go w zwyczajnych sklepach czy supermarketach, chociaż zdarza się, przez pomyłkę sprzedawany jest jako pietruszka korzeniowa. Jeśli więc zobaczycie wyglądającą nieco inaczej niż zwykle pietruchę to niewykluczone, że patrzycie na pasternak. Charakterystyczną górną część pasternaku (po niej najłatwiej rozróżnić pasternak i pietruszkę) możecie zobaczyć na zdjęciu na końcu tego posta. Na szczęście trafiają się jeszcze rolnicy, którzy uprawiają pasternak do sprzedaży, a nie tylko na paszę. I u nich warto się w to warzywo zaopatrywać.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jabłka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jabłka. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 19 listopada 2013
wtorek, 12 listopada 2013
Kaczka z jabłkami i majerankiem
Pieczona kaczka z jabłkami - doskonale pamiętam ją z dzieciństwa, gdy taką kaczkę na różne szczególne okazje piekła moja babcia. Bardzo ją lubiłam i jest to jedna z tych rzeczy, które do dzisiaj kojarzą mi się właśnie z babcią. Tym razem po raz pierwszy zdecydowałam się ją upiec samodzielnie.
Dzięki radom, które uzyskałam na stronie mojego bloga na fb zabrałam się do pracy pełna optymizmu. Pieczenie zakończyło się wielkim sukcesem. Mięso kaczki nie było wysuszone, odchodziło od kości i było bardzo smaczne. Jestem przekonana, że upiekę taką kaczkę jeszcze nie jeden raz. Dlatego zapisuję tutaj przepis na nią. Po pierwsze - dla siebie, po drugie - może znajdzie się ktoś jeszcze, kto nie piekł kaczki w całości i po moim wpisie się odważy :)
Dzięki radom, które uzyskałam na stronie mojego bloga na fb zabrałam się do pracy pełna optymizmu. Pieczenie zakończyło się wielkim sukcesem. Mięso kaczki nie było wysuszone, odchodziło od kości i było bardzo smaczne. Jestem przekonana, że upiekę taką kaczkę jeszcze nie jeden raz. Dlatego zapisuję tutaj przepis na nią. Po pierwsze - dla siebie, po drugie - może znajdzie się ktoś jeszcze, kto nie piekł kaczki w całości i po moim wpisie się odważy :)
sobota, 5 października 2013
Tarta galette z jabłkami, śliwkami i rodzynkami
Galette to rodzaj francuskiej, rustykalnej tarty pieczonej bez używania formy. Najbardziej znaną tartą tego typu jest galette des Rois czyli ciasto Trzech Króli - przygotowane z ciasta francuskiego z migdałowym nadzieniem. Jednak przygotowuje się ją w styczniu, a teraz jak wiadomo mamy październik i na naszych polskich straganach królują niezliczone odmiany jabłek. Z tego powodu głównym składnikiem tarty galette przygotowanej w ramach wspólnego gotowania są jabłka. Ja do swojej tarty wykorzystałam antonówki z działki, kilka śliwek węgierek oraz rodzynki.
Razem ze mną galette upiekły: Maggie, Mirabelka, Sianko, Siaśka, Chantel, Panna Malwinna, Aleksandra oraz Mopsik.
sobota, 20 kwietnia 2013
Surówka z kapusty, cebuli i marchewki.
Robicie samodzielnie w domu surówki obiadowe czy kupujecie gotowe w sklepie? Zdecydowanie zdrowiej i często dużo smaczniej jest przygotować je samodzielnie. Szczególnie, że zazwyczaj nie wymaga to bardzo dużych nakładów pracy. Dzisiaj polecam Wam prostą surówkę z kapusty i marchewki. W wersji słodszej można podać ją z dodatkiem jabłka.
W ten weekend jestem gościem ciekawego bloga dotyczącego książek. Odpowiedziałam tam na kilka pytań dotyczących książek (w tym kulinarnych), które lubię i czytam. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na temat moich literackich zainteresowań to zapraszam Was na Czytelniczy blog Zemfiroczki :)
Składniki:
1/2 średniej główki kapusty, poszatkowana
2 cebule, poszatkowane
3 marchewki, starte na drobnych oczkach tarki
1-1.5 łyżeczki soli
0.5 łyżeczki cukru
Mieszamy w misce kapustę, cebulę, marchewkę i sól. Partiami układamy w naczyniu kamionkowym i ugniatamy. Gdy całość będzie już ubita w naczyniu przykrywamy talerzykiem i obciążamy. Odstawiamy w chłodne miejsce na 12-24 godziny. Po tym czasie dodajemy cukier i podajemy.
Dodatkowo:
0.5 -1.5 łyżeczki cukru
2 jabłka deserowe, starte na drobnych oczkach tarki
Jeżeli wolimy słodsze surówki to dodajemy do odstanej kapusty dodatkowy cukier oraz starte jabłka.
Etykiety:
Cebula,
Jabłka,
Kapusta,
Marchewka,
Sałatkowo/Surówkowo
niedziela, 13 listopada 2011
Domowy smalec z jabłkiem i cebulą
Osobiście nie jestem wielką wielbicielką smalcu, ale moi rodzice a także T. bardzo go lubią. Pomyślałam, że taki domowy smalec z dodatkiem jabłka i cebuli będzie idealnie pasował do akcji "Gotujemy po polsku!" organizowanej przez blog Ireny i Andrzeja pod patronatem serwisu z Pierwszego Tłoczenia.
Składniki:
60 dag słoniny
1 cebula
1 jabłko
sól
Słoninę kroimy w drobną kosteczkę. Cebulę drobniutko siekamy, posypujemy ją solą. Jabłko obieramy i ścieramy na tarce o niewielkich oczkach. Do głębokiej, rozgrzanej patelni nakładamy część pokrojonej słoniny. Podsmażamy na malutkim ogniu od czasu do czasu mieszając. Powoli wytapiamy słoninę. Gdy skwarki ze słoniny zbrązowieją zdejmujemy je łyżką cedzakową, a do wytopionego tłuszczu nakładamy kolejną porcję słoniny.
Składniki:
60 dag słoniny
1 cebula
1 jabłko
sól
Słoninę kroimy w drobną kosteczkę. Cebulę drobniutko siekamy, posypujemy ją solą. Jabłko obieramy i ścieramy na tarce o niewielkich oczkach. Do głębokiej, rozgrzanej patelni nakładamy część pokrojonej słoniny. Podsmażamy na malutkim ogniu od czasu do czasu mieszając. Powoli wytapiamy słoninę. Gdy skwarki ze słoniny zbrązowieją zdejmujemy je łyżką cedzakową, a do wytopionego tłuszczu nakładamy kolejną porcję słoniny.
Gdy całość tłuszczu ze słoniny zostaje wytopiona, a skwarki zostaną wyjęte dodajemy do tłuszczu cebulę i jabłko. Podduszamy w tłuszczu przez kilka minut. Następnie dodajemy ponownie wyjęte wcześniej skwarki, trzymamy jeszcze kilka sekund. Następnie przelewamy do kamionkowego naczynia, odstawiamy na kilka godzin, aby całość "ścięła" się.
Smacznego! :)
niedziela, 16 października 2011
Sałatka Waldorf
Przyszła pora na kolejne spotkanie we wspólnej wirtualnej kuchni. Tym razem za sprawą znanej sałatki Waldorf, pochodzącej z końca XIX wieku. Jej nazwa pochodzi od nazwy nowojorskiego hotelu "Waldorf Astoria", w którym to szef kuchni przyrządził po raz pierwszy tą sałatkę. Od tego czasu sałatka zdążyła podbić świat i jest znana w wielu odległych zakątkach.
Do ostatniej chwili nie byłam pewna czy w ogóle zdążę ją przygotować, ale na szczęście się udało, z czego jestem bardzo zadowolona. Razem ze mną sałatkę przygotowały: Panna Malwinna, Ilonka, Ania, Justyna, Maggie, Emma, Pela, Pluskotka oraz Dominika. Jako przepis bazowy wykorzystałam tą wersję sałatki Waldorf.
Składniki:
1 szklanka posiekanych, lekko zrumienionych orzechów włoskich
1 szklanka pokrojonego w cienkie plasterki selera naciowego
1 szklanka czerwonych winogron bez pestek, pokrojonych w plasterki lub 1/2 szklanki rodzynek (u mnie rodzynki)
2 słodkie czerwone jabłka, pozbawione gniazda nasiennego i pokrojone w kostkę
6 łyżek majonezu (jak dla mnie trochę za dużo, więc dałam połowę)
2 łyżki soku z cytryny (też dałam połowę by pasowało do ilości majonezu)
sól, pieprz
sałata (pominęłam tą sałatę)
Majonez mieszamy z sokiem z cytryny, doprawiamy solą i pieprzem (i odrobiną cukru). Jabłka, rodzynki, selera i orzechy mieszamy, dodajemy sos majonezowy. Podajemy na sałacie.
Sałatkę dodaję do akcji kulinarnych:
Do ostatniej chwili nie byłam pewna czy w ogóle zdążę ją przygotować, ale na szczęście się udało, z czego jestem bardzo zadowolona. Razem ze mną sałatkę przygotowały: Panna Malwinna, Ilonka, Ania, Justyna, Maggie, Emma, Pela, Pluskotka oraz Dominika. Jako przepis bazowy wykorzystałam tą wersję sałatki Waldorf.
Składniki:
1 szklanka posiekanych, lekko zrumienionych orzechów włoskich
1 szklanka pokrojonego w cienkie plasterki selera naciowego
1 szklanka czerwonych winogron bez pestek, pokrojonych w plasterki lub 1/2 szklanki rodzynek (u mnie rodzynki)
2 słodkie czerwone jabłka, pozbawione gniazda nasiennego i pokrojone w kostkę
6 łyżek majonezu (jak dla mnie trochę za dużo, więc dałam połowę)
2 łyżki soku z cytryny (też dałam połowę by pasowało do ilości majonezu)
sól, pieprz
sałata (pominęłam tą sałatę)
Majonez mieszamy z sokiem z cytryny, doprawiamy solą i pieprzem (i odrobiną cukru). Jabłka, rodzynki, selera i orzechy mieszamy, dodajemy sos majonezowy. Podajemy na sałacie.
Sałatkę dodaję do akcji kulinarnych:
piątek, 1 października 2010
Klasyczna tarta z jabłkami
Przepis ten na swoim blogu umieściła Liska, jednak dopiero Panna Malwinna przypomniała mi o tej tarcie w swoim wpisie na Dzień Chłopaka. W każdym razie większość składników miałam w domu (wspaniałe jabłka przywiezione prosto z naszej działki), nic mnie nie goniło, więc mogłam poświęcić trochę czasu i upiec tą wspaniałą tartę.
Składniki:
Ciasto:
250 g mąki pszennej
150 g masła
90 g drobnego cukru
2 żółtka
1 łyżka wody
szczypta soli
Nadzienie:
400 g jabłek (takich jak do szarlotki - u mnie antonówka)
75 g cukru
sok z połowy cytryny
1 laska wanilii (pominęłam, bo akurat nie miałam)
dodatkowo: jabłka na wierzch tarty
Łączymy wszystkie składniki ciasta, pamiętając aby nie zagniatać zbyt długo. Ja wymieszałam mąkę z cukrem i solą, wkroiłam do tego zimne masło a następnie w dołeczek dodałam żółtka i wodę, po czym wyrobiłam ciasto. Gotowym ciastem wylepiamy foremkę do tarty o średnicy ok. 24-25 cm. Wstawiamy ciasto do lodówki.
Jabłka obieramy i kroimy w drobną kostkę. Razem z cukrem, sokiem z cytryny i ziarenkami z laski wanilii wrzucamy do garnka. Dodajemy 4 łyżki wody i dusimy przez 15 minut na małym ogniu co jakiś czas mieszając.
Piekarnik rozgrzewamy do 175 stopni, na cieście układamy uduszone jabłka, a na nich układamy jabłka pokrojone w plastry, zaczynając od brzegu foremki. Pieczemy 50-60 minut.
Ja jednak ponieważ mam zwariowany piekarnik gazowy, który nagrzewa się do wyższej temperatury robiłam trochę inaczej. Ciasto na tartę po schłodzeniu w lodówce nakłułam widelcem i wstawiłam na 10 minut do piekarnika i podpiekłam trochę. Dopiero później wyłożyłam na nie uduszone jabłka, a następnie jabłka w plasterkach (czego strasznie mi się nie chciało robić bo w międzyczasie oglądałam też mecz naszych siatkarzy, więc plasterków jest na tarcie mało). Ponownie wstawiłam do piekarnika i piekłam 20 minut.
Brzegi ciasta trochę mi się przypiekły za bardzo, ale reszta ciasta była idealnie upieczona i pyszna.

Przepis dodaję do akcji Sezon na Jabłka:

Składniki:
Ciasto:
250 g mąki pszennej
150 g masła
90 g drobnego cukru
2 żółtka
1 łyżka wody
szczypta soli
Nadzienie:
400 g jabłek (takich jak do szarlotki - u mnie antonówka)
75 g cukru
sok z połowy cytryny
1 laska wanilii (pominęłam, bo akurat nie miałam)
dodatkowo: jabłka na wierzch tarty
Łączymy wszystkie składniki ciasta, pamiętając aby nie zagniatać zbyt długo. Ja wymieszałam mąkę z cukrem i solą, wkroiłam do tego zimne masło a następnie w dołeczek dodałam żółtka i wodę, po czym wyrobiłam ciasto. Gotowym ciastem wylepiamy foremkę do tarty o średnicy ok. 24-25 cm. Wstawiamy ciasto do lodówki.
Jabłka obieramy i kroimy w drobną kostkę. Razem z cukrem, sokiem z cytryny i ziarenkami z laski wanilii wrzucamy do garnka. Dodajemy 4 łyżki wody i dusimy przez 15 minut na małym ogniu co jakiś czas mieszając.
Piekarnik rozgrzewamy do 175 stopni, na cieście układamy uduszone jabłka, a na nich układamy jabłka pokrojone w plastry, zaczynając od brzegu foremki. Pieczemy 50-60 minut.
Ja jednak ponieważ mam zwariowany piekarnik gazowy, który nagrzewa się do wyższej temperatury robiłam trochę inaczej. Ciasto na tartę po schłodzeniu w lodówce nakłułam widelcem i wstawiłam na 10 minut do piekarnika i podpiekłam trochę. Dopiero później wyłożyłam na nie uduszone jabłka, a następnie jabłka w plasterkach (czego strasznie mi się nie chciało robić bo w międzyczasie oglądałam też mecz naszych siatkarzy, więc plasterków jest na tarcie mało). Ponownie wstawiłam do piekarnika i piekłam 20 minut.
Brzegi ciasta trochę mi się przypiekły za bardzo, ale reszta ciasta była idealnie upieczona i pyszna.
Przepis dodaję do akcji Sezon na Jabłka:

środa, 11 listopada 2009
Domowa szarlotka
Jabłka to jedne z ulubionych owoców mojej rodziny, dlatego przerabiamy je na bardzo wiele sposobów. Jednym z tych sposobów jest domowa szarlotka. Szarlotka z tego przepisu gości na stole w moim domu od pokoleń. Zawsze wykonywana w tej sam sposób wychodzi przepyszna. Dodatkowo szarlotka jest tradycyjnym ciastem prezentowanym w kuchni polskiej, dlatego postanowiłam nasz przepis włączyć do zabawy kulinarnej Gotujemy po polsku! nad którą patronat objął serwis zPierwszegoTłoczenia.pl :)
Składniki:
1/2 kg mąki
18 dag masła (ok. 3/4 kostki)
6 płaskich łyżek cukru
2 jajka
1/3 szklanki śmietany
2 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
sól
3/4 kg jabłek (może być trochę więcej jak ktoś bardzo lubi)
cukier, cynamon
Mąkę siekamy razem z masłem, a następnie mieszamy z cukrem i proszkiem do pieczenia. Następnie w mieszaninie robimy dołek i wbijamy do niego jajka. Całość dokładnie wyrabiamy dodając w czasie wyrabiania śmietanę. Wyrobione ciasto wkładamy do lodówki i chłodzimy ok. 40 minut. W tym czasie obieramy i czyścimy z gniazd nasiennych jabłka, po czym ścieramy je na tarce. Dodajemy do jabłek cukier i cynamon i dokładnie mieszamy (ilość cukru i cynamonu wg własnego smaku, u mnie dodaje się go na oko). Ze schłodzonego ciasto oddzielamy 1/3. 2/3 ciasta wałkujemy i wykładamy do wysmarowanej tłuszczem i obsypanej bułką tartą foremki (wykładamy spód oraz boki foremki). Następnie widelcem nakłuwamy ciasto, po czym na ciasto wykładamy jabłka z cukrem i cynamonem. 1/3 ciasta ścieramy na tarce (lub skubiemy na drobne kawałki) i posypujemy wierzch ciasta. Pieczemy ok. 40-45 minut w temperaturze 190 stopni.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




