Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fasola. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fasola. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 marca 2016

Zupa fasolowo-soczewicowa z pomidorami

Zupa, którą chciałabym Wam dzisiaj zaprezentować została obmyślona i całkowicie przygotowana przez mojego narzeczonego. Przyznaję się, moja rola ograniczyła się jedynie do spisania przepisu i zrobienia zdjęć. Zupa jest naprawdę pyszna, dlatego postanowiłam się z Wami podzielić recepturą. Pamiętajcie, że dzięki fasoli i soczewicy zupy będzie niezwykle sycąca, więc jeśli zamierzacie jeść później jakieś kolejne danie to wybierzcie coś lekkiego, albo dobierzcie dokładkę zupy. Ciężko będzie się oprzeć. :)

Bean and lentil soup with tomato

piątek, 30 maja 2014

Molletes - meksykańskie grzanki z fasolą i serem

Molletes to popularne meksykańskie zapiekane kanapki. Ich podstawą jest pszenna bułka bolillos, podobna do popularnej bagietki, jednak mniejsza, owalna, z nacięciem na środku. Z wierzchu jest chrupiąca, a w środku puszysta i miękka. Do tego dochodzi tradycyjna, zasmażana fasola - przygotowana z fasoli pinto lub czarnej (u mnie z fasoli pinto) oraz ser - zwykle meksykański oaxaca lub chihuahua. Niestety żadnego z tych serów nie można kupić w Polsce, pozostaje nam zastąpić ten ser mozzarellą lub delikatnym cheddarem. Nie martwcie się, z nimi też wychodzi pysznie. Zapieczone bułeczki z fasolą i serem podajemy ze świeżą salsą na bazie pomidorów. Warto pamiętać, że ze względu na pastę fasolową te grzanki są bardzo sycące i nie można zjeść zbyt wiele na raz.
Molletes przygotowałam wraz z Panną Malwinną w ramach meksykańskiej akcji Hola Mexico.



Składniki (na 4 grzanki):

2 bułki bolillos (alternatywnie można wykorzystać bułki pszenne poznańskie lub małą bagietkę)
8 łyżek zasmażanej, meksykańskiej fasoli
8-10 łyżek tartego sera mozzarella
salsa np pico de gallo (na zdjęciu salsa: pomidory, cebula, sok limonki, salsa chipotle)

Bułki przekrawamy na pół. Na każdą połowę nakładamy 2 łyżki zasmażanej fasoli. Posypujemy serem. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopnie na 3-5 minut, aż bułka będzie lekko chrupiąca, a ser na wierzchu się rozpuści. Podajemy z salsą pomidorową np pico de gallo.

środa, 21 maja 2014

Bułeczki ze słodką pastą z fasoli azuki

Wczoraj w Polsce miała premierę najnowsza książka japońskiego pisarza Murakamiego "Słuchaj pieśni wiatru / Flipper roku 1973". Z tej okazji w kilkudziesięciu miastach odbyła się kolacja, na której serwowano wyjątkowe menu inspirowane twórczością pisarza. Również blogerki kulinarne postanowiły uczcić to wydarzenie. Autorki blogów Grażyna gotuje oraz green plums zorganizowały akcję wspólnego pieczenia bułeczek z słodką pastą z fasoli azuki. Skorzystałyśmy z przepisu na bułeczki z Japońskiej Kuchni Karoliny. Upieczone bułeczki są delikatne i puszyste, doskonałe. Bardzo cieszę się, że udało mi się kupić fasolkę azuki i zdecydowałam się je upiec. 

Fasola azuki zwana również czerwoną soją w kuchniach azjatyckich bardzo często wykorzystywana jest do przygotowywania deserów. W tym celu zwykle gotuje się fasolkę wraz z cukrem i szczyptą soli uzyskując w ten sposób słodką pastę - anko. Istnieją dwa rodzaje takiej pasty: tsubu-an (z całych ziaren fasoli) oraz koshi-an (tylko ze środków ziaren fasoli, pasta przecierana). Do tych bułeczek wykorzystujemy pastę tsubu-an. Pasta z przepisu, który wykorzystałam jest jedynie lekko słodka. Nie chciałam mieć zbytnio przesłodzonych bułeczek, a fasolowe pasty potrafią być bardzo słodkie. 

Słodkie japońskie bułeczki z fasolą

środa, 29 stycznia 2014

Pasta z fasoli wrzawskiej i słonecznika

Czy słyszeliście już o Europejskich Znakach Jakości? Dzisiejszy post zapoczątkuje serię przepisów wykorzystujących polskie produkty posiadające te oznaczenia. Na pierwszy ogień poszła fasola wrzawska wpisana do rejestru produktów o Chronionej Nazwie Pochodzenia.

Chroniona Nazwa Pochodzenia (ChNP) to oznaczenie przyznawane produktom regionalnym o nazwie nawiązującej do miejsca pochodzenia, wytwarzania tych produktów. Istotne jest, że wszystkie surowce potrzebne do wytworzenia danego produktu pochodzą z tego regionu jak i cały proces wytwarzania odbywa się w nim. 

Na dzień dzisiejszy mamy w Polsce 9 produktów posiadających to oznaczenie. Należą do nich m.in. fasola wrzawska, karp zatorski, bryndza podhalańska czy też oscypek. 

Fasola wrzawska to odmiana tycznej fasoli "Piękny Jaś" uprawianej w widłach Wisły i Sanu. Jej nazwa pochodzi od wsi Wrzawy znajdującej się w samym centrum tego obszaru. Fasola charakteryzuje się cieńszą niż u innych odmian skórką oraz mniej mączystym smakiem. Jest delikatna i naprawdę smaczna. Jej nasiona są dość duże i lekko spłaszczone. Wizualnie jest bardzo "atrakcyjna". Więcej o tej fasoli jak i o samych oznaczeniach możecie przeczytać na stronie kampanii Trzy Znaki Smaku

Ja ze swojej fasoli przygotowałam na początek smaczną, lekko pikantną pastę. By przełamać jej jednolitą konsystencję dodałam uprażone na suchej patelni pestki słonecznika. Do takiej pasty idealnie pasuje cząber, który nie dość, że dodaje smaku to sprawia, że pasta będzie lepiej przez nas trawiona. Warto go łączyć z fasolą. Pasta z fasoli wrzawskiej i słonecznika to świetny dodatek kanapkowy zarówno dla wegetarian jak i mięsożerców. Po wymienieniu klasycznego majonezu na majonez wegański pożywi się nią również osoba na diecie wegańskiej. 

Fasola wrzawska Piękny Jaś

piątek, 10 stycznia 2014

Empanadas z mięsem i czarną fasolą

Empanadas to rodzaj pieczonych lub smażonych pierogów szczególnie popularny w niektórych państwach Ameryki Południowej (np w Argentynie). Można spotkać je nadziane mięsem, warzywami czy też serem. Ja wybrałam farsz mięsny, któremu zdecydowanie bliżej do kuchni meksykańskiej niż argentyńskiej. Zastanawiałam się czy moje pierogi to nadal empanadas... Popularna internetowa encyklopedia w wersji zagranicznej twierdzi, że trafiają się w Meksyku takie pierogi, dlatego pozostanę przy nazwie empanadas. 

Długo szukałam dobrego przepisu na ciasto odrzucając kolejne przepisy, gdzie wśród składników znajdowały się "gotowe porcje ciasta kruchego". Ja chciałam zdecydowanie zrobić je od podstaw. Z pomocą przyszedł mi blog Usagi, gdzie znalazłam przepis na ciasto M. Roux. Pozostało mi tylko przygotować własny farsz, ale tutaj działałam całkowicie intuicyjnie, bo wiedziałam czego chcę. Upieczone pierogi empanadas są świetne zarówno na gorąco jak i na zimno. Bez problemu możecie zabrać je następnego dnia na drugie śniadanie do pracy. Ciasto jest kruche i pyszne. Bardzo pasuje do niego dodatek tymianku, który zastosowałam. Jeżeli chcecie by Wasze empanadas były złociste z wierzchu pamiętajcie o posmarowaniu ich jajkiem. Całość jest dość czasochłonna, ale naprawdę warto. Waszym bliskim to się spodoba.

Pieczone pierogi z mięsem i fasolą

środa, 22 maja 2013

Quesadillas z zasmażaną fasolą, pomidorami i jalapeno

Ponownie na moim stole pojawiły się quesadillas. Uwielbiam je i przygotowuję w bardzo wielu wariantach smakowych. Ta wersja zawiera często pojawiającą się w przepisach kuchni meksykańskiej zasmażaną fasolę czyli frijoles refritos. Fasolę możecie bez problemu przygotować w domu samodzielnie lub wykorzystać zasmażaną fasolę w puszce. Wykorzystując fasolę w puszce zwróćcie uwagę czy nie zawiera ona już papryczek jalapeno. Jeśli tak, to możecie ograniczyć dodawanie jalapenos do quesadillas lub całkiem z nich zrezygnować. Pomidory dodają całej potrawie nieco świeżości - zamiast nich możecie z powodzeniem zastosować salsę na bazie pomidorów np pico de gallo. Podać można z dodatkiem gęstej śmietany :)

Quesadillas z fasolą i jalapeno


Składniki: (na 2 sztuki):

2 pszenne tortille
1 szklanka tartego sera np cheddara
6 łyżek zasmażanej fasoli (gotowej lub zrobionej samodzielnie np z tego przepisu)
5-6 plasterków marynowanej papryczki jalapeno, drobno posiekane
1 pomidor, obrany ze skórki, pozbawiony pestek, miąższ pokrojony w drobną kostkę

Pszenne tortille podgrzewamy przez kilka sekund aż będą miękkie. Na każdej z nich wykładamy po pół szklanki sera. Następnie na połówkę każdej tortilli wykładamy po 3 łyżki zasmażanej fasoli i po połowie pokrojonego pomidora. Posypujemy połową posiekanego jalapeno. Przykrywamy drugą połową pokrytą serem. Dociskamy lekko.

Złożone tortille wykładamy (pojedynczo) na mocno rozgrzaną patelnię (u mnie grillowa). Smażymy aż tortilla będzie chrupiąca i przyrumieniona, a ser zacznie się rozpuszczać. Następnie przewracamy na druga stronę i smażymy do chrupkości. Ser musi się całkowicie rozpuścić i skleić obie połowy tortilli. Quesadillas podajemy pokrojone w trójkąty.

Quesadillas z fasolą i pomidorami

poniedziałek, 20 maja 2013

Chilli z białej fasoli i indyka

Przepis na to chilli w stylu kuchni tex-mex poznałam na warsztatach w restauracji Blue Cactus, o których pisałam Wam nie dawno. Chilli bardzo mi smakowało, dlatego postanowiłam przygotować je w domu. Dokonałam delikatnych zmian proporcji, przygotowałam chilli nieco ostrzej niż w oryginale, wykorzystałam indyka zamiast kurczaka oraz przede wszystkim zastosowałam samodzielnie zrobioną przyprawę cajun. Wyszło smacznie i pikantnie. Chilli podałam ze znacznie lżejszym dodatkiem czyli ryżem z limonką i kolendrą. Lekki i orzeźwiający ryż był świetnym kontrastem dla cięższego, pikantnego chilli. 

Chilli z białej fasoli i indyka

Składniki (4 porcje):
(na podstawie warsztatów w Akademii Blue Cactus)

300 g piersi z indyka (może być też kurczak)
2 łyżki przyprawy cajun, kupionej lub zrobionej samodzielnie
300 g suchej białej fasolki, zalana wrzątkiem i namoczona co najmniej kilka godzin wcześniej.
1 cebula, pokrojona w drobną kostkę
2 ząbki czosnku
4-5 plasterków marynowanej papryczki jalapeno, drobno posiekane
500 ml bulionu warzywnego
2 łyżeczki kuminu
150 g odsączonej kukurydzy z puszki lub ziarna odcięte z 1-2 kolb
sól, pieprz

do podania: kwaśna śmietana i plasterki papryczki jalapeno

Pierś indyka kroimy na 3-4 mniejsze części i obtaczamy dokładnie w przyprawie cajun. Odstawiamy na godzinę do lodówki. Po tym czasie mięso grillujemy (ja na patelni grillowej) przez kilka minut z każdej strony, a następnie odstawiamy by mięso odpoczęło na 5 minut. Następnie mięso kroimy w mniejsze kawałki.

W tym czasie w garnku o grubym dnie rozgrzewamy 3 łyżki oleju i wrzucamy na nią cebulę, czosnek oraz jalapeno, szklimy cebulę. Następnie dodajemy 1 łyżeczkę kuminu i mieszamy ją z cebulą przez 20-30 sekund, aż uwolni aromat. Dodajemy namoczoną i odsączoną białą fasolkę. Całość zalewamy bulionem warzywnym. Gotujemy białą fasolkę w bulionie do miękkości, w razie potrzeby dolewając wrzątku. 

Do miękkiej już cebuli dodajemy pokrojone w kostkę mięso, jedną łyżeczkę kuminu oraz kukurydzę. Jeśli używamy surowej kukurydzy z kolby to gotujemy całość przez 12-15 minut. Jeśli używamy konserwowej to gotujemy 5-7 minut. Pod koniec próbujemy i ewentualnie doprawiamy do smaku solą i pieprzem.

Podajemy z śmietaną i plasterkami jalapeno. Jako dodatek proponuję podać ryż z limonką i kolendrą

Przyprawa cajun
(na podstawie tego przepisu, z moimi małymi zmianami)

5 łyżeczek słodkiej papryki
1.5 łyżeczki pieprzu cayenne
1 łyżeczka ostrego chilli, w proszku
1 łyżeczka czarnego pieprzu, mielonego
1 łyżeczka białego pieprzu, mielonego
1 łyżeczka suszonego oregano
1 łyżeczka suszonego tymianku
1 łyżeczka granulowanego czosnku
1.5 łyżki suszonych płatków cebuli (lub 1 łyżeczka suszonej cebuli w proszku)

Tymianek i oregano przekładamy do moździerza i nieco ucieramy, ale nie na proszek. Przekładamy do miseczki. Suszone płatki cebuli w moździerzu dokładnie ucieramy na proszek. Przesiewamy przez bardzo drobne sitko do miseczki z tymiankiem i oregano. Dodajemy pozostałe przyprawy, mieszamy. Przechowujemy w szczelnym pojemniku (plastikowym lub szklanym).

Chilli z indyka

środa, 27 lutego 2013

Zapiekanka ryżowa z kurczakiem i czarną fasolą

Naszła mnie wielka ochota na zapiekankę. W pierwszej chwili moje myśli powędrowały ku zapiekance makaronowej z dużą ilością sera (bo serów u mnie pod dostatkiem), ale po zastanowieniu się wybrałam ryżową. 

Na moim blogu mieliście już okazję zobaczyć pomidorowo-ryżową zapiekankę. Tym razem również zdecydowałam się na wersję z mocnym pomidorowym akcentem. Moje uwielbienie do pomidorowych sosów objawia się na każdym kroku. Zapiekanka jest naprawdę pyszna :)

Sycący charakter tej potrawy zapewnia wykorzystanie czarnej fasoli, którą polubiłam od momentu gdy zaczęłam interesować się kuchnią meksykańską. Możecie ją znaleźć u mnie również w przepisie na mięsne chilli zapiekane pod ziemniaczanym puree. Jeśli nie macie dostępu do czarnej fasoli śmiało możecie zastąpić ją popularną fasolą czerwoną. 

Składniki (na 4 porcje):

1 szklanka suchego białego ryżu (ok. 3 szklanek ugotowanego)
1 duża pierś kurczaka, pokrojona w paseczki
0.5 żółtej papryki, pokrojonej w kostkę
1 puszka czarnej fasoli (400 g, 240 g fasoli po odcieknięciu)
1 niewielka cebula, drobno posiekana
1.5 - 2 szklanki gęstego przecieru pomidorowego
1/3 - 1/2 łyżeczki ostrej papryki
1/2 łyżeczki kuminu
2/3 szklanki startego sera cheddar + trochę do posypania z wierzchu
2 łyżki oliwy
sól, pieprz,

W garnku rozgrzewamy oliwę i szklimy na niej cebulę. Dodajemy oprószone solą i pieprzem paseczki kurczaka i smażymy je. Następnie dodajemy pokrojoną paprykę i przesmażamy ją przez chwilę. 

Czarną fasolę płuczemyi wykładamy na sito. Przecier pomidorowy oraz odsączoną fasolę przekładamy do garnka z kurczakiem. Doprawiamy szczyptą soli i pieprzu. Dodajemy kumin oraz ostrą paprykę. Dusimy przez 7-10 minut. Próbujemy i doprawiamy dodatkowo do smaku solą i pieprzem. 

Następnie zdejmujemy z ognia, dodajemy ugotowany ryż, dokładnie mieszamy. Dodajemy starty ser, mieszamy. Przygotowaną masą wypełniamy natłuszczoną foremkę do zapiekania. Wyrównujemy powierzchnię, posypujemy z wierzchu tartym serem. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i zapiekamy przez 10-12 minut.

Ja swoją zapiekankę piekłam w mniejszych foremkach - w porcjach idealnych dla jednej osoby. 



środa, 7 listopada 2012

Klopsiki z fasoli.

Takie kuleczki na jeden kęs są świetnym pomysłem na imprezową przekąskę. Można przygotować je jako wegetariańską alternatywę dla kuleczek mięsnych, do tego wszystkiego podać ze dwa czy trzy rodzaje dipów i możemy pałaszować ze smakiem.

Składnik (na ok. 18-20 kuleczek):

1/2 cebuli, pokrojonej w kostkę

2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę lub drobno posiekane

ok. 400 g odsączonej fasolki z puszki (ja wykorzystałam fasolę czarne oczko ze słoika)

2 łyżki oliwy

1 czubata łyżeczka pasty paprykowej

1/3 łyżeczki kminku

sól, pieprz

do panierki:

mąka, jajko, bułka tarta

olej do smażenia

Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę oliwy i smażymy na niej cebulę do miękkości. Do prawie miękkiej cebuli dodajemy czosnek i smażymy go przez chwilę z cebulą. Cebulę i czosnek zdejmujemy z patelni i odstawiamy do przestygnięcia.

Odsączoną fasolkę miksujemy z 1 łyżką oliwy. Przekładamy do miski, łączymy z podsmażoną cebulą i czosnkiem, kminkiem oraz pastą paprykową. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Z otrzymanej masy formujemy małe kuleczki. Każdą z kuleczek obtaczamy w mące, której nadmiar strzepujemy. Obtoczone w mące kulki obtaczamy kolejną w roztrzepanym jajku oraz w bułce tartej.

Na patelni rozgrzewamy olej do smażenia. Smażymy na nim aż kuleczki będą pokryte złotą/brązową chrupiącą panierką.

Mała rada. Masa fasolowa ma konsystencję gęstej pasty. Jeśli chcemy by kuleczki nie rozpływały nam się w czasie smażenia warto zadbać by olej sięgał do połowy kuleczek. Dzięki temu po usmażeniu ich po obu stronach całe kulki będą pokryte chrupiącą panierką, a nie tylko ich spód i wierzch.



Takie przekąski najlepiej podawać jest z samodzielnie przygotowanymi dipami i bardzo Was do tego zachęcam. Jednak zdarza się, że na przyrządzenie dipu nie starczy nam już czasu - wtedy można sięgnąć po dobrej jakości dipy gotowe.

Klopsiki z fasoli podałam z dodatkiem dipu Hot Salsa marki Fine Food otrzymanego od Makro. Konsystencję ma zbliżoną do tartych pomidorów, nie wygląda jak sztucznie zagęszczany sos. Zapach wyraźnie pomidorowy (pomidory w sosie własnym stanowią 58% składu), widoczne i wyczuwalne kawałki cebuli oraz papryki. Jeśli chodzi o ostrość tego dipu to moim zdaniem jest umiarkowanie ostry. Jednak ja lubię ostre potrawy, więc by mnie poruszyć trzeba sporo więcej :) Ogólnie smak sosu jest w porządku, więc jeśli nie macie czasu lub ochoty na przyrządzenie własnego pikantnego dipu pomidorowego to warto wybrać ten marki Fine Food.

 

Wraz z dipem Hot Salsa otrzymałam również dip serowy Nachos Cheese marki Fine Food. Zapewne wielu z Was znany jest jako dodatek do  nachos czyli chipsów z meksykańskim rodowodem, serwowany m.in. w wielu kinach jako przekąska. Idąc tym tropem postanowiłam spróbować tego sosu zgodnie z przeznaczeniem czyli z nachosami. W przypadku tej oceny nie wiem czy potrafię być obiektywna. Staram się ograniczać używanie gotowych sosów jednak sos serowy do nachos bardzo lubię :) W związku z tym mogę powiedzieć, że mi smakowało i jeśli tak jak ja lubicie nachos z sosem serowym to ten wart jest spróbowania. 

 

poniedziałek, 1 października 2012

Mięsne chilli zapiekane pod ziemniaczanym puree

Jeśli szukacie porządnego jesiennego lub zimowego posiłku to mięsne chilli jest zdecydowanie dobrym wyborem. A przykryte ziemniaczanym puree i zapieczone tworzy potrawę której pozornie niewielki kawałek jest w stanie nasycić głód. Świetne danie dla mięsożerców. Pikantne, sycące, pyszne :)



Składniki (dla 5 osób):

500 g mielonej wołowiny

1 cebula, posiekana

1 łyżka klarowanego masła

1 łyżeczka mielonego kuminu

1 łyżeczka suszonego tymianku

1 łyżka chilli w proszku

1 duża czerwona papryka, pokrojona w niewielkie kawałki

1 puszka (ok. 400 g ) krojonych pomidorów

1 puszka (ok. 400 g ) czerwonej fasoli, odsączonej i opłukanej (u mnie czarna fasola)

1 puszka (ok. 300 g ) kukurydzy, odsączonej

1 łyżka białego octu winnego

1 łyżka brązowego cukru

250 ml bulionu (najlepiej wołowego, ale może być też inny)

ok. 1 kg ziemniaków

150 ml śmietany 18%

1 niewielki pęczek szczypiorku, posiekany

tarty ser (do posypania zapiekanki z wierzchu)

W głębokiej patelni rozgrzewamy masło klarowane i smażymy na nim cebulę do miękkości. Dodajemy tymianek, chilli oraz kumin. Smażymy przez chwilę aż cała kuchnia wypełni się aromatem przypraw, a następnie dodajemy mięso. Smażymy je do zbrązowienia.

Do podsmażonego mięsa dodajemy pomidory, fasolę, kukurydzę, paprykę, ocet i cukier. Całość zalewamy bulionem. Doprowadzamy płyn do wrzenia, przykrywamy patelnię i na niewielkim ogniu gotujemy przez 20 minut. Następnie zdejmujemy przykrywkę i gotujemy kolejne 20 minut otrzymując gęsty mięsny sos. Doprawiamy solą i pieprzem.

W międzyczasie ziemniaki gotujemy do miękkości, a następnie odcedzamy i osuszamy. Osuszone ziemniaki rozgniatamy tłuczkiem, dodajemy do nich śmietanę i przy pomocy tłuczka i trzepaczki mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Do ziemniaków dodajemy posiekany szczypiorek, doprawiamy solą i pieprzem do smaku.

W żaroodpornym naczyniu układamy sos mięsny. Na mięso wykładamy ziemniaczane puree, wierzch posypujemy serem. Zapiekamy w 200 stopniach przez około 25 minut.

Razem z Maggie i Michałem przyrządziliśmy zapiekankę z tego przepisu w ramach naszego wspólnego gotowania.

wtorek, 26 czerwca 2012

Burgery z białej fasolki i czerwonej soczewicy

Kto mnie zna od strony kulinarnej ten wie, że mimo jedzenia mięsa lubię potrawy o bardziej wegetariańskim rodowodzie. A wegetariańskie burgery bardzo przypadły mi do gustu. Nawet przy okazji ostatniego spotkania w gronie warszawskich blogerek zamówiłam bardzo smacznego marchewkowo-soczewicowego burgera. Tym razem postanowiłam połączyć ze sobą czerwoną soczewicę, którą bardzo lubię oraz zapuszkowaną białą, drobną fasolkę. Myślę, że wielbicielom wege-burgerom zasmakuje to połączenie :)

Składniki (4 klasyczne burgery):

1 puszka białej fasolki (240 g fasolki po odsączeniu)
5 łyżek suchej czerwonej soczewicy
1/2 cebuli
2 łyżki harissy
1/2 łyżeczki kuminu
1/2 łyżeczki garam masali
ok. 4 łyżek mąki
sól, pieprz
1 łyżka oleju słonecznikowego

Czerwoną soczewicę gotujemy w lekko osolonej wodzie do miękkości. Białą fasolkę odcedzamy, płuczemy pod bieżącą wodą. Przekładamy do malaksera. Posiekaną cebulę szklimy na 1 łyżce oleju, posypujemy kuminem i garam masalą. Mieszamy i obsmażamy jeszcze przez chwilę. Cebulę zdejmujemy z patelni i odstawiamy na chwilę do przestygnięcia. Ostudzoną cebulę dodajemy do fasolki - całość miksujemy w miarę gładko. Zmiksowaną masę przekładamy do miski, mieszamy z ugotowaną i odcedzoną soczewicą oraz harissą. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dodajemy mąkę by masa nie była tak bardzo wilgotna. Lekko wilgotną dłonią formujemy burgery i smażymy je na patelni grillowej lekko posmarowanej olejem z obu stron do zezłocenia. (Burgery należy przewracać bardzo delikatnie, ponieważ są dość miękkie.)

Swojego burgera podałam w podpieczonej bułce ciabatcie, skropionej oliwą, z dodatkiem sera, plastrów żółtego pomidora, czerwonej cebuli oraz sosu czosnkowego.



Ja do smażenia wykorzystałam patelnię grillową Delimano o nieprzywieralnej, ceramicznej powierzchni. Na tej patelni bez problemu zmieści się nawet 6 burgerów jednocześnie. jak to bywa w przypadku tej patelni - nie mogło być mowy o żadnym przyklejeniu się burgera do powierzchni :) Pięknie się zezłocił :)


Po inne burgery wegetariańskie przygotowane przeze mnie zapraszam tutaj.

poniedziałek, 28 maja 2012

Tortilla z zasmażaną fasolą, serem i salsą



Frijoles refritos czyli najprościej mówiąc zasmażana fasola to bardzo częsty element kuchni meksykańskiej. Wykorzystuje się ją zarówno jako składnik (często podstawowy) wielu potraw jak i dodatek do dań.  Przygotowuje się ją głównie z nakrapianej fasoli pinto. Jako bazę wykorzystałam przepis zawarty w książce "Kuchnia meksykańska" wydanej w ramach serii "Z kuchennej półeczki", który lekko zmodyfikowałam na podstawie przepisów na frijoles refritos zawartych w internecie.

Składniki:

250 g suchej fasoli pinto
1 gałązka tymianku
1 cebula
olej roślinny
sól, pieprz, kumin

Wieczorem dnia poprzedzającego robienie zasmażanej fasoli przygotowujemy garnek, wkładamy do niego fasolę i zalewamy ją wodą. Odstawiamy do namoczenia. Następnego dnia odcedzamy, zalewamy świeżą wodą. Wkładamy do niej tymianek. Doprowadzamy do wrzenia, skręcamy ogień pod garnkiem i gotujemy na małym ogniu, pod przykryciem aż do miękkości fasoli.

Ugotowaną fasolę odstawiamy wraz z płynem z gotowania do ostygnięcia. Z zimnej fasoli wyjmujemy łyżką cedzakową ok. 1/3 ziarenek, a resztę fasoli wraz z płynem z gotowania miksujemy na dość gładką masę w malakserze. Po zmiksowaniu ponownie mieszamy z całymi ziarnami fasoli.

Na patelni o grubym dnie rozgrzewamy trochę oleju, podsmażamy na nim drobno posiekaną cebulę, doprawiamy solą i kuminem. Wrzucamy część masy fasolowej. Podsmażamy aż większość płynu odparuje, a następnie dodajemy na patelnię kolejną porcję. Podsmażamy aż do momentu gdy cała fasola będzie znajdowała się na patelni, a jej konsystencja będzie przypominała gęste puree. Doprawiamy solą, pieprzem i kuminem do smaku.

Frijoles refritos

Przygotowaną w ten sposób fasolę postanowiłam wykorzystać do przygotowania tortilli z fasolą, serem i salsą z książki "Kuchnia meksykańska" (seria Z kuchennej półeczki). Do takiego dania najlepsza jest salsa cruda. Tym razem wykorzystałam jednak gotową, zapuszkowaną salsę na bazie pomidorów, cebuli, jalapeno i kolendry, którą przywieźli mi znajomi prosto z Meksyku.

Salsa cruda:

2 pomidory
1 cebula
1 łyżka posiekanej kolendry
limonka
marynowane jalapeno

Pomidory obieramy ze skórki, pozbawiamy pestek, kroimy w drobną kostkę. Cebulę bardzo drobno siekamy. Mieszamy cebulę, pomidory oraz kolendrę. Dodajemy posiekane drobno jalapeno (ilość zależna od tego jak ostre chcemy) oraz ok. 1 łyżki soku wyciśniętego z limonki. Odstawiamy na trochę do lodówki by się przegryzły smaki.

Tortille z fasolą, serem i salsą (proporcje odpowiednie dla 1 porcji)

1 pszenna tortilla
3 łyżki zasmażanej fasoli
2 czubate łyżki tartego sera (np cheddar)
1 łyżka salsy

Tortillę podgrzewamy przez kilka sekund na suchej teflonowej patelni lub w mikrofalówce by zmiękła. Rozsmarowujemy na niej ciepłą zasmażaną fasolę, posypujemy tartym serem, rozprowadzamy po wierzchu salsę. Zwijamy bez nadmiernego ściskania. Na patelni z odrobiną oleju podsmażamy zrolowaną tortillę z obu stron by ser się rozpuścił. Podsmażoną tortillę kroimy ukośnie na mniejsze kawałki. Podajemy z dodatkową porcją salsy.

Tak przygotowane tortille można podać jako danie obiadowe, a także jako przekąskę układając każdy kawałek osobno.

poniedziałek, 21 maja 2012

Tostadas z fasolą i serem

Tostada w kuchni meksykańskiej to przede wszystkim podpieczona tortilla. Podaje się ją samodzielnie jako dodatek do innych dań lub zapieka z dodatkami na wierzchu. Ja postanowiłam wykorzystać przepis na bardzo prostą tostadę z fasolą i serem z książki "Podróże kulinarne. Kuchnia meksykańska". Otrzymałam w ten sposób bardzo smaczną przekąskę :)

Składniki:

3 duże pszenne tortille (u mnie były mniejsze kukurydziane ok. 5 sztuk)

1 mała cebula

1 łyżka oleju roślinnego

420 g odsączonej fasoli (u mnie czerwona)

1/2 szklanki pomidorowej salsy (u mnie podduszony przecier pomidorowy)

1/3 szklanki śmietany

1/2 szklanki grubo startego sera (np cheddara)

sól, pieprz

Na patelni rozgrzewamy olej i szklimy na nim drobno posiekaną cebulę. Zeszkloną cebulę miksujemy w malakserze z fasolą aż otrzymamy gładką pastę. Otrzymaną pastę przekładamy ponownie na patelnię, dodajemy salsę pomidorową oraz śmietanę. Dokładnie mieszamy całość. Doprawiamy solą i pieprzem.

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Tortille kroimy w trójkąty. Na każdy trójkąt nakładamy pastę fasolową oraz trochę tartego sera. Układamy na lekko otłuszczonej blaszce i podpiekamy w piekarniku aż ser się roztopi. (Chociaż ja wolałam nie kroić tortilli. Nałożyłam pastę fasolową na całość tortilli, posypałam serem i pokroiłam dopiero po zapieczeniu).




Zapraszam też Was do przeczytania wywiadu ze mną u Pauliny z PrzepisoTeki:

wtorek, 1 maja 2012

Meksykańska potrawka z klopsikami

Zabawę z Meksykiem czas zacząć... :) W ciągu najbliższego miesiąca zaprezentuję Wam parę ciekawych i bardzo smacznych dań pochodzących z kuchni meksykańskiej. Bardzo chciałabym, żeby ta kuchnia przypadła Wam do gustu w równym stopniu co mnie.

Na starcie chciałabym zaproponować potrawkę z klopsikami, którą przygotowałam wraz z Maggie, Panną Malwinną, Pluskotką, Paszczakiem oraz Yobadą. Bardzo dziękuję Wam za wspólne otwarcie akcji meksykańskiej :)

Przyrządziłam tą potrawę z kilkoma moimi zmianami, z podwójną ilością klopsików, by nakarmić wszystkich chętnych :) Czy ta potrawa w rzeczywistości ma meksykańskie pochodzenie ciężko powiedzieć, ale jest to bardzo smaczne danie i polecam wypróbowanie :)


Składniki (dla 6-7 osób):

800 g mięsa mielonego (najlepiej wołowiny, ale ja dałam mieszane wieprzowo-wołowe)

3 puszki po ok.  400 g krojonych pomidorów

2 puszki po ok. 400 g czerwonej fasoli 

1 duża cebula

ok. 3 łyżek bułki tartej

1 jajko

2 łyżeczki kuminu

2 łyżeczki mielonej kolendry

2.5 łyżki pasty chipotle (z papryczek, można zastąpić np ostrą pastą paprykową i niewielką ilością wędzonej papryki)

ryż

Cebulę siekamy w drobną kostkę. Podsmażamy na 1 łyżce oliwy do miękkości, zdejmujemy z patelni. Mięso mieszamy z jajkiem, bułką tartą, pastą chipotle oraz przyprawami (po 1 i 1/4 łyżeczki kuminu i kolendry). Formujemy niewielkie klopsiki. Na patelnię dodajemy kolejną łyżkę oliwy i obsmażamy na niej klopsiki aż będą rumiane.

Do garnka przekładamy podsmażoną cebulę, dodajemy 3 puszki pomidorów oraz 1 puszkę wody. Doprowadzamy do lekkiego bulgotania, po czym przekładamy do pomidorów podsmażone klopsiki wraz z oliwą oraz odsączoną czerwoną fasolę. Dodajemy pozostały kumin i kolendrę. Na niewielkim ogniu podduszamy około 20 minut. Doprawiamy solą i pieprzem, podajemy z ryżem.



piątek, 13 kwietnia 2012

Burgery z czerwonej fasoli - wersja nr 2

Od jakiegoś czasu stałam się wielką fanką wegetariańskich burgerów/kotlecików. Można je podawać zarówno w bułce w formie klasycznego burgera lub jako samodzielny składnik obiadowy. Są smaczne, sycące, a ich przygotowanie trwa bardzo krótko. Jestem przekonana, że te fasolowe burgery zasmakują każdemu wielbicielowi strączkowych.

Składniki (na 3-4 burgery):

1 puszka czerwonej fasoli

1/2 cebuli

1 łyżka słodko-pikantnego sosu chilli

3-4 łyżki mąki pszennej

1/4 łyżeczki ostrej papryki

sól, pieprz

Czerwoną fasolę odsączamy, płuczemy na sicie i odstawiamy do odsączenia. Cebulę kroimy w mniejsze kawałki. Do malaksera przekładamy fasolę i cebulę, dodajemy sos chilli oraz paprykę. Doprawiamy solą i pieprzem. Miksujemy całość na jak najbardziej gładką masę. Próbujemy i ewentualnie doprawiamy dodatkowo solą i pieprzem. Przekładamy masę do miski, mieszamy z mąką. Wilgotną dłonią formujemy burgery i smażymy je na nieprzywieralnej patelni. Masa na burgery jest dość lepka, dlatego konieczne jest formowanie wilgotną dłonią.



Moje burgery smażone były na kropli tłuszczu na ceramicznej patelni grillowej firmy Delimano. Na takiej patelni burgery mimo kleistej konsystencji nie przykleiły się do powierzchni patelni tylko ładnie przyrumieniły. A to wszystko na odrobinie oleju.

Podałam je z dodatkiem słodko-pikantnego sosu chiili oraz z przypieczonymi, chrupiącymi, pieczonymi ziemniaczkami.



Zobacz też:

- burgery z czerwonej fasoli, wersja nr 1
- burgery z ciecierzycy


środa, 30 listopada 2011

Chilli a'la Shinju

Dzisiejszy obiad powstał w ramach zastanawiania się nad wykorzystaniem karkówki, która została mi po gotowaniu dzień wcześniej. Ponieważ miałam w lodówce również napoczęty słoik fasoli czarne oczko postanowiłam przyrządzić coś w stylu "chilli con carne", ale z całkowicie mojego pomysłu. Pomidorów w puszce u mnie zawsze dostatek, więc bez problemu stworzyłam bardzo smaczne, lekko pikantne danie. Podałam je z ryżem jaśminowym.

Składniki:

350 g karkówki

3/4 - 1 szklanka fasoli czarne oczko (takiej ze słoika)

1 puszka krojonych pomidorów

1 średnia cebula

1 duży ząbek czosnku

3/4 papryczki chilli (takiej jak na zdjęciu)

0.5 łyżeczki mielonej kolendry

sól, pieprz

olej do smażenia

Karkówkę kroimy bardzo drobniutko (można zmielić zamiast kroić). Pokrojone mięso solimy, dodajemy kolendrę i trochę pieprzu. Odstawiamy do lodówki na 20 minut. Na patelni rozgrzewamy trochę oleju, wrzucamy posiekane: cebulę, czosnek i papryczkę chilli. Podsmażamy przez 3-4 minuty na średnim ogniu, po czym dodajemy mięso. Podsmażamy mięso aż będzie zrumienione, wlewamy na patelnię pomidory. Podduszamy przez 10 minut, dodajemy fasolę i dusimy dalej aż do momentu gdy mięso będzie miękkie. W razie konieczności podlewamy małą ilością wody. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Otrzymujemy gęstą, aromatyczną potrawę :) Podajemy z ryżem lub z pieczywem.

piątek, 9 września 2011

Toskańska zupa fasolowa z ryżem

Przy ostatnim GP Belgii zupełnie nie miałam czasu na gotowanie. Musiałam zrezygnować z udziału. Postanowiłam za to przyłożyć się do następnego Grand Prix, czyli GP Italii. Zaczęłam od przejrzenia mojej "Encyklopedii Kuchni Włoskiej" Carli Bardi oraz Rosalby Goiffre. Wybrałam prostą zupę fasolową z dodatkiem ryżu (Minestra di riso e fagioli), ponieważ wiedziałam, że wszystkim będzie smakować.

Składniki:

6 szklanek bulionu
3 łyżki oliwy
2 puszki białej fasoli
3 średnie pomidory
1 średnia cebula
1 seler naciowy (1 kłącze)
1 łyżka drobno posiekanej natki pietruszki
6 listków bazylii
1 listek szałwii (pominęłam bo nie miałam)
2 ząbki czosnku - drobno posiekane
1/4 szklanki boczku pokrojonego w drobną kostkę (dość chudego)
1/4 łyżeczki sproszkowanej papryki (dałam słodką)
1 szklanka ryżu
sól

W garnku rozgrzewamy oliwę i wrzucamy na nią boczek, natkę pietruszki, porwane listki bazylii i szałwii, pokrojone drobno: seler i cebulę oraz sproszkowaną paprykę. Podsmażany przez kilka minut. Pomidory obieramy ze skórki, pestki odkrawamy a miąższ kroimy w kostkę. Dodajemy reszty składników podduszamy na małym ogniu (pod przykryciem) przez 15 minut. Po tym czasie dodajemy odsączoną fasolę, wlewamy gorący bulion. Gotujemy przez około 5 minut, a następnie dodajemy do całości ryż. Gotujemy aż ryż będzie miękki. Solimy do smaku i podajemy.

Jeśli zupa będzie za gęsta możemy po ugotowaniu ryżu dodać jeszcze trochę bulionu.

Pamiętajmy, że ryż chłonie płyn i wraz z upływem czasu zupa będzie gęstnieć.




F1 od kuchni

czwartek, 1 września 2011

Panzanella ze słonecznych Włoch

Pela wpadła na świetny pomysł: na swoim drugim blogu Barek Sałatkowy zorganizowała akcję kulinarną z przepisami na sałatki z całego świata. Panna Malwinna również wpadła na bardzo dobry pomysł: zróbmy razem panzanellę. Tym oto sposobem na powitanie kulinarnej akcji Peli zebrałyśmy się w naprawdę dużym gronie przyrządzając tą pyszną sałatkę rodem ze słonecznej Italii. Ja dokonałam kilku zmian w oryginalnym przepisie: wzięłam działkowego ogórka, zamiast pomidorków cherry użyłam smacznych i mięsistych pomidorów na które akurat jest sezon. Poza tym kawałki ciabaty popryskałam przed pieczeniem odrobiną bardzo smacznej oliwy truflowej, o której wspominałam już wcześniej. Grzanki nabrały dzięki temu dodatkowego smaku. Przepis pochodzi z książki "Podróże kulinarne. Kuchnia włoska".

W gronie apetycznie gotujących poza mną znalazły się: Panna Malwinna, Maggie, Eve, Pela, Kabka, Tu-tusia, Ilka86, Ania, Dobromiła, Justyna, Małgosia oraz Kasia. Wszystkim bardzo dziękuję za wspólne gotowanie.

Składniki:

1 ciabata (250 g)

2 ząbki czosnku

1/4 szklanki oliwy (u mnie Terra di Bari)

500 g podłużnych pomidorów

1 ogórek (u mnie nasz działkowy)

1 awokado

1 żółta papryka

2 puszki białej fasoli

1/4 szklanki kaparów

1/2 szklanki świeżej bazylii

+ na pomidorowy winegret:

1/2 szklanki soku pomidorowego

1/4 szklanki czerwonego octu winnego

1/3 szklanki oliwy (u mnie Terra di Bari)


Paprykę i pomidory kroimy w grubą kostkę. Awokado oddzielamy od skórki, miąższ również kroimy w grubą kostkę. Bazylię siekamy. Ogórka obieramy i kroimy w plasterki (u mnie półplasterki). Kapary płuczemy dokładnie. Białą fasolę odsączamy, dobrze płuczemy i odstawiamy do odcieknięcia.

Ciabatę kroimy w dość spore kawałki. Do miseczki dodajemy oliwę oraz przeciśnięty przez praskę czosnek, wrzucamy kawałki ciabaty i dokładnie obtaczamy. Następnie wykładamy kawałki ciabaty na blachę piekarnika (ja dodatkowo popryskałam po wierzchu truflową oliwą) i opiekamy przez ok. 10 minut do zrumienienia.

Sok pomidorowy, ocet winny oraz oliwę wlewamy do słoika, zakręcamy go i trzęsąc słoikiem mieszamy składniki winegretu (ja mam specjalny shaker do dressingów z mieszadłem i w  nim zrobiłam ten winegret).

Grzanki przekładamy z pozostałymi składnikami do dużej miski, zalewamy winegretem i bardzo delikatnie mieszamy. 


III Bar sałatkowy zaproszenie

Przepis dodaję również do mojej akcji Paprykujemy 2 oraz do akcji Ani Warzywa Psiankowate


Warzywa psiankowate

środa, 25 maja 2011

Burgery z czerwonej fasoli

Dzisiaj w ramach akcji Hola Mexico przyrządziłam pyszne burgery z czerwonej fasoli. Od dawna przymierzałam się do przygotowania fasolowych burgerów i tym razem okazja się trafiła. Wyszły wyśmienite, choć mój brat oczywiście wspominał, że brakuje mu mięsa. No ale czego się spodziewać, po kimś kto z warzyw najbardziej lubi schabowego :) Przepis pochodzi ze strony BBC Good Food.

Składniki (na 6 burgerów):

2 puszki czerwonej fasoli

100 g bułki tartej (ja wzięłam bardzo drobno pokruszone nachos)

1 jajko

2 łyżki sosu salsa

2 łyżeczki ostrej papryki

trochę świeżej kolendry

dodatkowo:

1 cebula czerwona

150 ml gęstego naturalnego jogurtu

sok z 1/2 limonki

sos salsa

1 czerwona cebula

sałata lodowa

6 bułek hamburgerowych (u mnie niestety kupne, może uda mi się kiedyś upiec)

Fasolę odsączamy, przepłukujemy i odstawiamy do odcieknięcia. Po odcieknięciu przekładamy do malaksera i wstępnie miksujemy na mniejsze kawałki. Następnie dodajemy do niego bułkę tartą (u mnie pokruszone nachos), dwie łyżki sosu salsa, jajko, świeżą kolendrę, słodką paprykę i inne przyprawy. Miksujemy do uzyskania w miarę gładkiej konsystencji. Z otrzymanej masy formujemy 6 burgerów. Patelnię grillową mocno rozgrzewamy i smażymy na niej burgery z obu stron.

Jogurt mieszamy dokładnie z sokiem z limonki. Cebulę obieramy i kroimy w cienkie plasterki.

Bułki przekrawamy na pół, podpiekamy chwilę w piekarniku. Spód bułki smarujemy limonkowym jogurtem. Kładziemy listek sałaty lodowej, na to cebulę, następnie burgera. Burgera smarujemy z wierzchu jogurtem limonkowym, polewamy odrobiną sosu salsa i przykrywamy wierzchnią częścią bułki.

Ja podałam z upieczonymi w piekarniku frytkami.


wtorek, 17 maja 2011

Tacos z wołowiną i czerwoną fasolą. Salsa pomidorowa-ogórkowa.

Jakiś czas temu kupiłam kukurydziane tacos. Akcja kuchni meksykańskiej jest idealną chwilą, na przyrządzenie z nich czegoś pysznego. Pomysł znalazłam w książce "Podróże kulinarne. Kuchnia meksykańska". Wyszło coś naprawdę pysznego, dlatego każdemu polecam.

12-14 kukurydzianych tacos

ok. 0.5 główki sałaty lodowej (takiej niewielkiej) - posiekanej drobno

Farsz z wołowiny i czerwonej fasoli


500 g mielonej wołowiny

2 puszki czerwonej fasoli

2 ząbki czosnku

1 czubata łyżeczka chilli

1 czubata łyżeczka sproszkowanego kminku

2 pomidory

3 czubate łyżki koncentratu pomidorowego

1 1/4 szklanki wody

Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy na niego mieloną wołowinę i zmiażdżone oraz posiekane ząbki czosnku. Pomidory kroimy w dużą kostkę. Fasolę odsączamy, opłukujemy i odstawiamy do odcieknięcia. Gdy mięso będzie już podsmażone dodajemy do niego chilli, kminek, pomidory, koncentrat i wodę, pod patelnią zmniejszamy ogień, przykrywamy ją i podduszamy aż całość zgęstnieje - od czasu do czasu mieszając.

Salsa pomidorowo-ogórkowa


2 średnie pomidory

0.5 długiego ogórka

1 mała czerwona cebula

2 łyżeczki łagodnego sosu chilli

Ogórka obieramy, usuwamy pestki i kroimy w drobną kostkę. Pomidory pozbawiamy pestek i kroimy w drobną kostkę. Cebulę obieramy i siekamy drobno. Wszystkie składniki mieszamy w miseczce i odstawiamy na kilka minut do lodówki.

Gdy farsz i salsa będą gotowe rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni. Na kratce układamy kukurydziane tacos i wstawiamy je do piekarnika na minutę. Po tym czasie tacos wykładamy farszem mięsnym, na to układamy posiekaną sałatę lodową, a następnie salsę. Podajemy.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...