Dzisiaj chciałabym zaprosić Was na kolejne pyszne curry. Nadal pozostajemy w połączeniach klimatów morskich, tym razem łososia i słodkich ziemniaków. Dodatkowo kierując się doświadczeniami z przeszłości wykorzystałam passatę pomidorową, bo łosoś i pomidory doskonale ze sobą współgrają (polecam curry z łososiem, krewetkami i szpinakiem) oraz sycącą ciecierzycę. Efekt gotowania godny polecenia i zdecydowania wart powtarzania.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciecierzyca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciecierzyca. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 18 lutego 2016
niedziela, 24 stycznia 2016
Kotlety z ciecierzycy z żółtą pastą curry i słonecznikiem
Po raz kolejny w mojej kuchni zagościły wegetariańskie kotleciki. Ponownie ich głównym składnikiem była ciecierzyca. W październiku zachęcałam Was do wypróbowania kotletów z ciecierzycy z pastą paprykową, tym razem wykorzystałam żółtą pastę curry (kolejny sposób na wykorzystanie takiej pasty) i ziarna słonecznika. Kotlety są aromatyczne, a nieco chrupiące ziarna słonecznika doskonale współgrają z miękką i nieco skrobiową konsystencją miksowanej ciecierzycy. Podane proporcje wystarczą na ok. 10 małych kotlecików, ale śmiało można uformować kilka nieco większych i podać je w burgerowych bułeczkach. Ja podałam swoje kotleciki z paprykowym kuskusem i plastrami usmażonego sera halloumi.
czwartek, 1 października 2015
Kotlety z ciecierzycy z pastą paprykową
Myślę, że Światowy Dzień Wegetarianizmu jest doskonałym momentem na to by zaprezentować Wam pyszne i proste kotleciki z ciecierzycy, które ostatnio powstały w mojej kuchni. To jedno z takich dań, które mogę przygotować w każdym momencie. Puszkę ciecierzycy zawsze znajdę stojącą gdzieś w szafce, a lodówka zwykle skrywa jakiś słoik z paprykową pastą np ajvar. Pozostałe składniki też są proste i większość osób posiada je w swojej kuchni. Przygotowanie tych kotlecików zajmuje chwilę, dlatego będą się sprawdzały nawet po długim dniu spędzonym w pracy.
czwartek, 7 maja 2015
Burger z ciecierzycy, sera feta i suszonych pomidorów
Czy kiedy myślicie o grillowaniu przed oczami stają Wam karkówka, boczek czy też kiełbasa? Tak przedstawia się najpopularniejsze menu "na grilla" w naszym kraju. Do tego słuszna ilość puszek lub butelek z piwem i "zestaw grillowy" jest gotowy.
A gdyby tak oderwać się na chwilę od tego co zwyczajne i wypróbować coś nowego? Do opiekania doskonale nadadzą się ryby, krewetki, warzywa, a nawet owoce. Postarajcie się w tym roku i przygotujcie coś nowego. :)
Niezależnie od sezonu grillowego i dostępu do ogródka możecie przygotować te pyszne burgery. Smaczne, sycące i szybkie w przygotowaniu, co jest ich niezaprzeczalną zaletą. Do tego opiekane warzywa, ulubiony sos i pożywny posiłek gotowy. Ciecierzyca doskonale pasuje do sera feta i suszonych pomidorów, więc efekt końcowy nie może być zły. Zachęcam do wypróbowania. :)
środa, 30 kwietnia 2014
Burgery z ciecierzycy i kuskusu
Jeśli obserwujecie mojego bloga od jakiegoś czasu to pewnie już wiecie, że lubię przygotowywać różnego rodzaju bezmięsne burgery, np burgery z zielonej soczewicy i marchewki czy burgery z czerwonej fasoli. Najczęściej przygotowuję je z różnych strączków: soczewicy, ciecierzycy czy fasoli. Poza smakiem ich zdecydowaną zaletą jest to, że są bardzo sycące. Burgery, które chciałabym Wam dzisiaj zaprezentować przyrządziłam z ciecierzycy oraz razowego kuskusu (ale zwyczajny kuskus również się świetnie sprawdzi). Doprawione zostały paprykowo-pomidorową pastą, imbirem oraz czosnkiem. Podałam je w świeżo upieczonych bułeczkach z rukolą, czerwoną cebulą i jogurtowym sosem czosnkowym. Można je podać również samodzielnie jako kotleciki lub uformować z masy mniejsze, nieco spłaszczone kulki (jak falafel) i włożyć w tortillę czy chlebek pita.
Tym razem wegetariańskie burgery przygotowałam wspólnie z Mirabelką i Siankoo, do których również Was zapraszam :)
piątek, 7 lutego 2014
Sałatka z ciecierzycy, awokado i sera feta
W mojej lodówce leży torba z awokado. Po kolei wyjmuję z niej po jednej sztuce, pozwalam jej dojrzeć w cieple, a następnie konsumuję. Oczywiście na różne sposoby, bo ile można jeść guacamole. Teraz miałam ochotę na typową sałatkę. Przeszukując różne strony internetowe trafiłam na bardzo sympatyczny zagraniczny blog Two Peas & Their Pod oraz sałatkę, która mnie zainspirowała. Nigdy do tej pory nie łączyłam awokado z serem feta, a to połączenie okazało się niezwykle udane. Jeżeli jesteście miłośnikami awokado to zdecydowanie je Wam polecam. Ciecierzyca, czerwona cebula, awokado, ser feta... wszystko jest tu smakowite. Zaś po inne sałatki zapraszam do działu Sałatkowo/Surówkowo.
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
Burgery z ciecierzycy z sosem tahini
Te burgery jakiś czas temu wpadły mi w oko. Pomyślałam, że byłyby świetnym daniem na nasze kolejne wspólne gotowanie. Do przyrządzenia tych burgerów przyłączyli się: Maggie, Dobromiła, Pela, Paszczak, Król oraz Mops w kuchni.
To już kolejne przygotowane przeze mnie wegetariańskie burgery. W smaku są dużo delikatniejsze od tych, które dotychczas przyrządzałam. Ciekawa odmiana od częstych w mojej kuchni wyrazistych i mocnych smaków. Sos tahini jest bardzo smaczny i super pasuje do tych burgerów. Całość podana ze świeżymi warzywami i własnoręcznie upieczonymi chlebkami pita stanowi przepyszny domowy "fast food" (choć taki fast to on nie jest :P).
Składniki (na 4 porcje):
ok. 400 - 450 g odsączonej ciecierzycy z puszki
4 cebulki dymki
2 łyżki mąki
1 jajko
1 łyżka suszonego oragno
1/2 łyżeczki kuminu
1/4 łyżeczki soli
oliwa
Sos tahini:
1/2 szklanki jogurtu naturalnego
1/3 szklanki posiekanej natki pietruszki
2 łyżki pasty tahini (u mnie przyrządzana własnoręcznie z przepisu z Kuchni Ireny i Andrzeja)
1 łyżka soku z cytryny
1/4 łyżeczki soli
Do podania:
4 chlebki pita (o średnicy ok. 8 cm), ciepłe - w moim przypadku pieczone własnoręcznie z przepisu Panny Malwinny.
sałata lodowa
pomidor
kiełki słonecznika
Wszystkie składniki sosu dokładnie mieszamy ze sobą, odstawiamy w chłodne miejsce.
Do malaksera przekładamy odsączoną ciecierzycę, pokrojone w półplasterki cebulki dymek, jajko, mąkę oregano, sól i kumin. Całość miksujemy. Kilkakrotnie w czasie miksowania łopatką odsuwamy masę od krawędzi by całosć się róniemiernie zmiksowała. Wilgotną dłonią formujemy owalne burgery - ok. 4 sztuk(masa będzie wilgotna i trochę będzie się kleiła do rąk).
Na patelni grillowej rozgrzewamy odrobinę oliwy, smażymy na niej burgery z jednej strony przez 4-5 minut aż będą złotobrązowe, następnie delikatnie odwracamy i podsmażamy drugą stronę.
Ciepłe chlebki pita przekrawamy tworząc kieszonkę. Układamy w niej kolejno, sałatę, plastry pomidora, usmażonego burgera. Burgera polewamy sosem tahini, przykrywamy kiełkami słonecznika.
To już kolejne przygotowane przeze mnie wegetariańskie burgery. W smaku są dużo delikatniejsze od tych, które dotychczas przyrządzałam. Ciekawa odmiana od częstych w mojej kuchni wyrazistych i mocnych smaków. Sos tahini jest bardzo smaczny i super pasuje do tych burgerów. Całość podana ze świeżymi warzywami i własnoręcznie upieczonymi chlebkami pita stanowi przepyszny domowy "fast food" (choć taki fast to on nie jest :P).
Składniki (na 4 porcje):
ok. 400 - 450 g odsączonej ciecierzycy z puszki
4 cebulki dymki
2 łyżki mąki
1 jajko
1 łyżka suszonego oragno
1/2 łyżeczki kuminu
1/4 łyżeczki soli
oliwa
Sos tahini:
1/2 szklanki jogurtu naturalnego
1/3 szklanki posiekanej natki pietruszki
2 łyżki pasty tahini (u mnie przyrządzana własnoręcznie z przepisu z Kuchni Ireny i Andrzeja)
1 łyżka soku z cytryny
1/4 łyżeczki soli
Do podania:
4 chlebki pita (o średnicy ok. 8 cm), ciepłe - w moim przypadku pieczone własnoręcznie z przepisu Panny Malwinny.
sałata lodowa
pomidor
kiełki słonecznika
Wszystkie składniki sosu dokładnie mieszamy ze sobą, odstawiamy w chłodne miejsce.
Do malaksera przekładamy odsączoną ciecierzycę, pokrojone w półplasterki cebulki dymek, jajko, mąkę oregano, sól i kumin. Całość miksujemy. Kilkakrotnie w czasie miksowania łopatką odsuwamy masę od krawędzi by całosć się róniemiernie zmiksowała. Wilgotną dłonią formujemy owalne burgery - ok. 4 sztuk(masa będzie wilgotna i trochę będzie się kleiła do rąk).
Na patelni grillowej rozgrzewamy odrobinę oliwy, smażymy na niej burgery z jednej strony przez 4-5 minut aż będą złotobrązowe, następnie delikatnie odwracamy i podsmażamy drugą stronę.
Ciepłe chlebki pita przekrawamy tworząc kieszonkę. Układamy w niej kolejno, sałatę, plastry pomidora, usmażonego burgera. Burgera polewamy sosem tahini, przykrywamy kiełkami słonecznika.
Etykiety:
Burgery,
Ciecierzyca,
Obiady,
Ser,
Sosy,
Tahini,
Wegetariańskie
poniedziałek, 5 marca 2012
Burgery z ciecierzycy
Te burgery przygotowywałam już kilkakrotnie i za każdym razem zachwycałam się ich smakiem. Zestaw przypraw podkręca smak ciecierzycy i otrzymujemy danie wyjątkowe, a przygotowywane błyskawicznie. Otrzymany w ten sposób "fast food" jest pyszny, zdrowy i sycący. Masę na burgery możemy również uformować jak mięsne kotlety mielone i podać je np. z pieczonymi ziemniakami i sałatką otrzymując pełnowartościowy obiad. Przepis zaczerpnęłam z forum cincin, a jego autorką jest Mała_Mi. Można go również zobaczyć na jej kulinarnym blogu. Z pewnością jeszcze wielokrotnie te burgery zagoszczą na moim stole.
Składniki (na 4 burgery):
1 puszka ciecierzycy (ok. 400 g)
1 niewielka cebula
1 ząbek czosnku
1-2 łyżki natki pietruszki
po 1/2 łyżeczki: kolendry i soli
po 1/3 łyżeczki: sody oczyszczonej, kuminu, curry i cynamonu
szczypta pieprzu cayenne
4-8 łyżek mąki
tłuszcz do smażenia
Ciecierzycę odsączamy. Do malaksera przekładamy ciecierzycę, pokrojoną w grubsze kawałki cebulę, pokrojony ząbek czosnku, natkę pietruszki i wszystkie przyprawy. Całość miksujemy do otrzymania w miarę gładkiej pasty. Pastę przekładamy z malaksera do miski, dodajemy mąkę (ilość zależy od konsystencji pasty ciecierzycowej - jeśli jest ona lepka i dość wilgotna to musimy dodać więcej mąki, jeśli jest dość sucha i zwarta to oczywiście mniej), mieszamy całość. Otrzymana masa na burgery powinna być dość sucha, zwięzła, łatwa do formowania. Z przygotowanej masy formujemy 4 burgery i smażymy je na złoto po obu stronach. Ja swoje burgery smażyłam na patelni grillowej z minimalną ilością tłuszczu.
Ciecierzycowego burgera podałam z bułką, serem, kawałkiem lodowej sałaty, czerwoną cebulą i bardzo smacznym sosem słodkie chilli.
Burgery z ciecierzycy przyrządziłam na ceramicznej patelni grillowej Delimano, którą otrzymałam do przetestowania. Pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne. Burgery pięknie się przyrumieniły na złoty kolor na tej patelni, nic a nic się nie przyklejały. Na patelni zastosowałam odrobinę tłuszczu, która całkowicie wystarczyła do dobrego usmażenia burgerów.
Przepis dodaję do akcji Panny Malwinny "Warzywa strączkowe":
Etykiety:
Burgery,
Ciecierzyca,
Małe danka,
Obiady,
Wegetariańskie
środa, 1 lutego 2012
Marokańska zupa z pomidorów, czerwonej soczewicy i ciecierzycy
Kolejny raz za sprawą inicjatywy Panny Malwinny zebraliśmy się we wspólnej wirtualnej kuchni chcąc przygotować coś pysznego. Tym "czymś" była marokańska zupa z soczewicą i ciecierzycą, pochodząca z tej strony internetowej. Już po samym przeczytaniu składników wiedziałam, ze nie ma innej możliwości - ta zupa musi być przepyszna. Zarówno ciecierzyca jak i czerwona soczewica są mi bardzo bliskie, a w połączeniu z pomidorami, kuminem i kolendrą musi wyjść coś super smacznego. Pierwsze wrażenie mnie nie zmyliło, zupa była boska. Zawartość garnka znikła w szybkim tempie i pozostała tylko chęć do ugotowania kolejnej porcji. Jestem pewna, że kolejna porcja pojawi się na moim stole już wkrótce, bo temperatura na zewnątrz skłania do przygotowywania takich rozgrzewających zup. Z mojej strony polecam jak najbardziej zupy bo to wspaniała przyjemność wrócić do domu gdy mróz ściska i zasiąść do miseczki gorącej zupy.
1 łyżka oliwy z oliwek
1 cebula
3 ząbki czosnku
2,5 cm kawałek świeżego imbiru
3 łyżeczki mielonej kolendry
2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
1/2 łyżeczki chilli w proszku
1 puszka krojonych pomidorów bez skórki (ok. 400 g)
250 g czerwonej soczewicy
410 g odsączonej, opłukanej ciecierzycy z puszki
1 - 1.3 litra lekkiego drobiowego bulionu (w zależności jak gęstą zupę chcemy)
1/3 szklanki posiekanej świeżej kolendry
1/3 szklanki posiekanej natki pietruszki
ew. nisko tłuszczowy jogurt do podania
Czosnek, cebulę oraz imbir obieramy i drobno siekamy. W garnku rozgrzewamy oliwę i podsmażamy na niej cebulę przez kilka minut aż będzie miękka. Następnie dodajemy czosnek, imbir, kumin, kolendrę i chilli. Podsmażamy przez minutę, po czym do garnka dodajemy soczewicę, bulion oraz pomidory. Doprowadzamy do wrzenia, mieszamy, skręcamy ogień i bez przykrycia gotujemy ok. 15 -20 minut, od czasu do czasu mieszając. Po tym czasie dodajemy do zupy ciecierzycę i gotujemy kolejnych 10 minut na małym ogniu. Dodajemy posiekaną natkę pietruszki oraz kolendrę, mieszamy. Podajemy.
Zupę można podać z dodatkiem jogurtu.
We wspólnym gotowaniu poza mną wzięli udział: Maggie, Panna Malwinna, Kabka, Mirabelka, Emma, Dobromiła, Pluskotka, Pela, Ania, Ilona oraz Paszczak.
Etykiety:
Ciecierzyca,
Kuchnia arabska,
Pomidory,
Soczewica,
Zupy
niedziela, 15 stycznia 2012
Curry z ciecierzycy i czerwonej papryki
Pół pechowego trzynastego piątku spędziłam jeżdżąc po mieście. Pogoda była nieciekawa; nie było zbyt zimno, ale wiał bardzo przenikliwy wiatr co nie umilało pobytu na zewnątrz. Gdy wróciłam do domu to marzyłam tylko i wyłącznie o zjedzeniu czegoś smacznego. Postanowiłam wykorzystać produkty już dostępne w domu, by nie musieć ponownie wychylać swojego nosa (ani innych części ciała :P ) na zewnątrz. W ten sposób przyrządziłam bardzo smaczne curry z ciecierzycą.
Składniki:
2 łyżki oleju słonecznikowego (najlepsze byłoby tu sklarowane masło, ale ja go nie miałam)
1/2 łyżeczki garam masali
1/2 łyżeczki kuminu
1/4 łyżeczki mielonej kolendry
1/4 łyżeczki kurkumy
1 duży ząbek czosnku
1 cebula
1 duża czerwona papryka
1 puszka krojonych pomidorów
400 g ciecierzycy (już po odsączeniu)
100 ml wody
1/4 łyżeczki pieprzu ziołowego
sól, chilli (w płatkach w młynku)
W garnku rozgrzewamy olej. Gdy będzie już gorący wrzucamy na niego kumin, garam masalę, kolendrę i kurkumę. Podsmażamy przez kilka sekund uważając by przypraw nie spalić. Następnie wrzucamy do nich posiekaną drobno cebulę oraz czosnek. Mieszamy. Na niewielkim ogniu podsmażamy aż cebulę zmięknie. Dodajemy paprykę, przesmażamy ją z resztą przez 2-3 minuty, a następnie dodajemy ciecierzycę i pomidory z puszki, wlewamy wodę. Skręcamy ogień maksymalnie, przykrywamy garnek pokrywką i podduszamy przez 15-20 minut. Po tym czasie doprawiamy solą i chilli (względem własnego uznania, dla każdego ma być odpowiednio słone, ja chciałam by było tylko lekko pikantne, więc dodałam dosłownie troszkę chilli). Bez przykrycia gotujemy na małym ogniu jeszcze przez 2-3 minuty.
Ja podałam z ryżem jaśminowym.
Przepis dodaję również do akcji "Tylko ze spiżarni 2" ponieważ wszystkie składniki miałam w domu, a w gruncie rzeczy większość mam w domu stale.
Składniki:
2 łyżki oleju słonecznikowego (najlepsze byłoby tu sklarowane masło, ale ja go nie miałam)
1/2 łyżeczki garam masali
1/2 łyżeczki kuminu
1/4 łyżeczki mielonej kolendry
1/4 łyżeczki kurkumy
1 duży ząbek czosnku
1 cebula
1 duża czerwona papryka
1 puszka krojonych pomidorów
400 g ciecierzycy (już po odsączeniu)
100 ml wody
1/4 łyżeczki pieprzu ziołowego
sól, chilli (w płatkach w młynku)
W garnku rozgrzewamy olej. Gdy będzie już gorący wrzucamy na niego kumin, garam masalę, kolendrę i kurkumę. Podsmażamy przez kilka sekund uważając by przypraw nie spalić. Następnie wrzucamy do nich posiekaną drobno cebulę oraz czosnek. Mieszamy. Na niewielkim ogniu podsmażamy aż cebulę zmięknie. Dodajemy paprykę, przesmażamy ją z resztą przez 2-3 minuty, a następnie dodajemy ciecierzycę i pomidory z puszki, wlewamy wodę. Skręcamy ogień maksymalnie, przykrywamy garnek pokrywką i podduszamy przez 15-20 minut. Po tym czasie doprawiamy solą i chilli (względem własnego uznania, dla każdego ma być odpowiednio słone, ja chciałam by było tylko lekko pikantne, więc dodałam dosłownie troszkę chilli). Bez przykrycia gotujemy na małym ogniu jeszcze przez 2-3 minuty.
Ja podałam z ryżem jaśminowym.
Przepis dodaję również do akcji "Tylko ze spiżarni 2" ponieważ wszystkie składniki miałam w domu, a w gruncie rzeczy większość mam w domu stale.
Etykiety:
Ciecierzyca,
Obiady,
Papryka,
Pomidory,
Wegetariańskie
środa, 26 października 2011
Marokańska sałatka z kuskusem
I po raz kolejny spotykamy się wspólnie by wziąć udział w zbliżającej się do kresu sałatkowej akcji Peli. Panna Malwinna znalazła wspaniały przepis, my się przyłączyłyśmy... i wyszło bardzo, bardzo smacznie :) W inicjatywie udział wzięły: Panna Malwinna, Ilonka, Maggie, Justyna, Eve oraz Pluskotka ( no i oczywiście ja :P). Takie sałatki to coś co tygryski lubią najbardziej...
Składniki:
1 szklanka błyskawicznego kuskusu
1/4 szklanki rodzynek
1 1/4 szklanki bulionu
1 szklanka ciecierzycy, opłukanej i osuszonej
1/2 czerwonej papryki, pokrojonej w drobną kostkę
1/4 czerwonej cebuli (dałam pół), posiekanej drobno
1 marchewka, starta na tarce
1 łyżeczka kuminu
1 łyżeczka mielonej kolendry
1 łyżeczka soli
1/2 łyżeczka mielonego imbiru
2 łyżki soku z cytryny
3 łyżki oliwy
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
1 ząbek czosnku, przeciśnięty przez praskę
Kuskus i rodzynki zalewamy wrzącym bulionem, przykrywamy i odstawiamy na 5 minut. Przyprawy, sól, oliwę, sok z cytryny oraz czosnek przekładamy do słoika (lub shakera do dressingów), zakręcamy go i wstrząsamy aż wszystko się połączy. Gdy kuskus będzie już miękki rozdzielamy ziarna widelcem, dodajemy do niego cebulę, marchewkę oraz paprykę. Zalewamy dressingiem, mieszamy. Posypujemy posiekaną natką, mieszamy.
Przepis dodaję do akcji Peli:
Składniki:
1 szklanka błyskawicznego kuskusu
1/4 szklanki rodzynek
1 1/4 szklanki bulionu
1 szklanka ciecierzycy, opłukanej i osuszonej
1/2 czerwonej papryki, pokrojonej w drobną kostkę
1/4 czerwonej cebuli (dałam pół), posiekanej drobno
1 marchewka, starta na tarce
1 łyżeczka kuminu
1 łyżeczka mielonej kolendry
1 łyżeczka soli
1/2 łyżeczka mielonego imbiru
2 łyżki soku z cytryny
3 łyżki oliwy
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
1 ząbek czosnku, przeciśnięty przez praskę
Kuskus i rodzynki zalewamy wrzącym bulionem, przykrywamy i odstawiamy na 5 minut. Przyprawy, sól, oliwę, sok z cytryny oraz czosnek przekładamy do słoika (lub shakera do dressingów), zakręcamy go i wstrząsamy aż wszystko się połączy. Gdy kuskus będzie już miękki rozdzielamy ziarna widelcem, dodajemy do niego cebulę, marchewkę oraz paprykę. Zalewamy dressingiem, mieszamy. Posypujemy posiekaną natką, mieszamy.
Przepis dodaję do akcji Peli:
Etykiety:
Ciecierzyca,
Kuchnia arabska,
Kuskus,
Papryka,
Sałatkowo/Surówkowo
piątek, 1 lipca 2011
Ostra zupa pomidorowa z kuskusem i ciecierzycą, na arabską nutę
Całkowicie zapomniałam o tej zupie. Ostatnio przypomniała mi Panna Malwinna wspominając zupy, które planuje przyrządzić z okazji Letniego Festiwalu Zupy organizowanego po raz kolejny przez Pelę. Zupełnie nie wiem jak ja mogłam zapomnieć o takim przepisie... Zupa jest ostra (mimo że zmniejszyłam trochę ilość użytej harissy). Mi zjedzenie nie sprawiało problemu, jednak moja mama w pierwszym momencie gdy dałam jej na łyżce do spróbowania stwierdziła, że może zabić :P Z pewnością dla osób gustujących w łagodnych potrawach się nie nadaje :) Ja powtórzę ją jeszcze nie raz :) Przepis znaleziony na stronie BBC Good Food.
Składniki (na ok. 4 - 5 porcji):
1 duża cebula
2 marchewki
3 łodygi selera naciowego
1 puszka posiekanych pomidorów (400 g)
1 puszka ciecierzycy (400 g)
1 łyżka pasty harissa (przepis oryginalny przewiduje 2-3 łyżki)
1 łyżeczka kminu rzymskiego
2 łyżki koncentratu pomidorowego
500 ml bulionu warzywnego
2 łyżki kuskusu (ja dałam 3)
pół pęczka natki pietruszki (pominęłam, bo nie miałam)
Cebulę obieramy i siekamy. Marchewkę i selera kroimy w drobną kostkę. Na rozgrzany olej wrzucamy cebulę, marchewkę i selera i smażymy na małym ogniu aż zmiękną. Następnie mieszamy je dokładnie z harissą i kminem rzymskim. Dodajemy pomidory, koncentrat, odsączoną i opłukaną ciecierzycę oraz bulion warzywny, mieszamy i pod przykryciem gotujemy na małym ogniu przez 30 minut. Po tym czasie dodajemy kuskus i gotujemy kolejnych 5 minutek. Zupę podajemy posypaną posiekaną natką pietruszki.

Składniki (na ok. 4 - 5 porcji):
1 duża cebula
2 marchewki
3 łodygi selera naciowego
1 puszka posiekanych pomidorów (400 g)
1 puszka ciecierzycy (400 g)
1 łyżka pasty harissa (przepis oryginalny przewiduje 2-3 łyżki)
1 łyżeczka kminu rzymskiego
2 łyżki koncentratu pomidorowego
500 ml bulionu warzywnego
2 łyżki kuskusu (ja dałam 3)
pół pęczka natki pietruszki (pominęłam, bo nie miałam)
Cebulę obieramy i siekamy. Marchewkę i selera kroimy w drobną kostkę. Na rozgrzany olej wrzucamy cebulę, marchewkę i selera i smażymy na małym ogniu aż zmiękną. Następnie mieszamy je dokładnie z harissą i kminem rzymskim. Dodajemy pomidory, koncentrat, odsączoną i opłukaną ciecierzycę oraz bulion warzywny, mieszamy i pod przykryciem gotujemy na małym ogniu przez 30 minut. Po tym czasie dodajemy kuskus i gotujemy kolejnych 5 minutek. Zupę podajemy posypaną posiekaną natką pietruszki.
Etykiety:
Ciecierzyca,
Kuskus,
Seler naciowy,
Wegetariańskie,
Zupy
wtorek, 17 sierpnia 2010
Papryka faszerowana warzywami i kuskusem
Paprykowa akcja rozpoczęta. Na pierwszy ogień zdecydowałam się paprykę nafaszerować. W czerwcu faszerowałam paprykę farszem mięsnym, tym razem postanowiłam przygotować farsz całkowicie bezmięsny. Rozejrzałam się po lodówce, wybrałam składniki i wyczarowałam pyszny warzywno - kuskusowy farsz.
Składniki (na 2 papryki):
2 duże czerwone papryki
1/5 szklanki kuskusu
1 pomidor
1 niewielka cebula
1 szklanka ciecierzycy z puszki
1 ząbek czosnku
0.5 łyżeczki pikantnego sosu (u mnie gruzińska Adjika)
0.5 łyżeczki oregano
sól, ziołowy pieprz, ostra papryka
2 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżki przegotowanej wody
Ciecierzycę odcedzamy, płuczemy i odstawiamy do osuszenia. Z papryk odkrawamy górną część ("czapeczki"). Całą paprykę czyścimy i myjemy, po czym odkładamy do wyschnięcia. Z odkrojonych części usuwamy gniazdo nasienne, a kawałki miąższu papryki kroimy w drobną kostkę. Pomidora obieramy ze skórki, oddzielamy pestki, a miąższ kroimy w kostkę. Cebulę obieramy i siekamy w drobną kosteczkę. Czosnek obieramy i przeciskamy przez praskę.
Na rozgrzaną oliwę wrzucamy cebulę i pokrojoną paprykę z "czapeczek" papryki, a także czosnek. Podsmażamy do momentu aż papryka zmięknie. Następnie na patelnię wrzucamy ciecierzycę oraz pomidora. Wlewamy przegotowaną wodę i dusimy przez 5 minut.
W międzyczasie do szklanki z kuskusem wsypujemy odrobinę soli i trochę ostrej papryki. Zalewamy kuskus wrzątkiem na wysokość ok. 1.5 cm ponad jego poziom. Mieszamy, przykrywamy talerzykiem i odstawiamy na ok. 3 minuty (cała woda musi wsiąknąć w kuskus).
Po 5 minutach duszenia warzyw dodajemy do nich gotowy kuskus i pikantny sos. Dokładnie mieszamy. Doprawiamy solą, pieprzem i oregano.
Otrzymanym farszem napełniamy papryki i układamy je w foremce do zapiekania. Wlewamy do foremki wody na ok. 2 cm i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy przez 30 minut.

Przepis dodaję w ramach akcji "Paprykujemy":
Składniki (na 2 papryki):
2 duże czerwone papryki
1/5 szklanki kuskusu
1 pomidor
1 niewielka cebula
1 szklanka ciecierzycy z puszki
1 ząbek czosnku
0.5 łyżeczki pikantnego sosu (u mnie gruzińska Adjika)
0.5 łyżeczki oregano
sól, ziołowy pieprz, ostra papryka
2 łyżki oliwy z oliwek
2 łyżki przegotowanej wody
Ciecierzycę odcedzamy, płuczemy i odstawiamy do osuszenia. Z papryk odkrawamy górną część ("czapeczki"). Całą paprykę czyścimy i myjemy, po czym odkładamy do wyschnięcia. Z odkrojonych części usuwamy gniazdo nasienne, a kawałki miąższu papryki kroimy w drobną kostkę. Pomidora obieramy ze skórki, oddzielamy pestki, a miąższ kroimy w kostkę. Cebulę obieramy i siekamy w drobną kosteczkę. Czosnek obieramy i przeciskamy przez praskę.
Na rozgrzaną oliwę wrzucamy cebulę i pokrojoną paprykę z "czapeczek" papryki, a także czosnek. Podsmażamy do momentu aż papryka zmięknie. Następnie na patelnię wrzucamy ciecierzycę oraz pomidora. Wlewamy przegotowaną wodę i dusimy przez 5 minut.
W międzyczasie do szklanki z kuskusem wsypujemy odrobinę soli i trochę ostrej papryki. Zalewamy kuskus wrzątkiem na wysokość ok. 1.5 cm ponad jego poziom. Mieszamy, przykrywamy talerzykiem i odstawiamy na ok. 3 minuty (cała woda musi wsiąknąć w kuskus).
Po 5 minutach duszenia warzyw dodajemy do nich gotowy kuskus i pikantny sos. Dokładnie mieszamy. Doprawiamy solą, pieprzem i oregano.
Otrzymanym farszem napełniamy papryki i układamy je w foremce do zapiekania. Wlewamy do foremki wody na ok. 2 cm i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni. Pieczemy przez 30 minut.
Przepis dodaję w ramach akcji "Paprykujemy":
Subskrybuj:
Posty (Atom)









