Po raz pierwszy pesto z rukoli miałam okazję zjeść prawie dwa lata temu na kulinarnych warsztatach u Karola Okrasy. Bardzo mi wtedy zasmakowało. Moje pesto nieco różni się od tamtego. Zamiast pinioli używam uprażonych ziaren słonecznika, a z anchois zrezygnowałam całkowicie. Najważniejsze do zastosować do niego smaczną oliwę, bo jej smak jest niezwykle istotny.
Swoje pesto podałam wymieszane z makaronem spaghetti, ale możecie je wykorzystać do mnóstwa innych dań np. do śniadaniowych tortilli czy mini-wrapów.
