czwartek, 21 kwietnia 2016
Curry z rybą, krewetkami i batatem
czwartek, 18 lutego 2016
Curry z łososiem, batatem i ciecierzycą
poniedziałek, 26 października 2015
Ryba w cieście cytrynowo-pietruszkowym
poniedziałek, 31 marca 2014
Curry z łososiem, krewetkami i szpinakiem
piątek, 6 września 2013
Ryba pieczona z pomidorkami, fetą i rozmarynem
Przepis dodaję do kulinarnej akcji "Zielnik Kuchenny 2013".
czwartek, 10 stycznia 2013
Farfalle z wędzonym łososiem w sosie śmietanowym
Składniki (2 porcje):
200 g makaronu farfalle (kokardek)
100 g plastrów wędzonego łososia, pokrojonych w niewielkie kawałeczki
6 łyżek śmietany (u mnie 18%)
1 łyżka oliwy
1 ząbek czosnku, przeciśnięty przez praskę lub bardzo drobno posiekany
2 łyżki drobno posiekanego świeżego koperku
sól, świeżo mielony czarny pieprz
Makaron gotujemy al dente w osolonym wrzątku.
W tym czasie w garnku rozgrzewamy oliwę i obsmażamy na niej przez chwilę czosnek (nie należy dopuścić do zbrązowienia). Następnie dodajemy śmietanę i cały czas mieszając łączymy ją z czosnkiem i oliwą. Gdy śmietana połączy się z oliwą dodajemy pokrojonego wędzonego łososia. Na małym ogniu gotujemy sos przez 3-4 minuty, a następnie dodajemy posiekany koperek. Doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem do smaku.
Do garnka z sosem dodajemy ugotowany, świeżo odcedzony makaron. Mieszamy z sosem. Podajemy posypane po wierzchu posiekanym koperkiem.
poniedziałek, 17 grudnia 2012
Świąteczne gotowanie z Kurtem Schellerem
Zwyczajowo na warsztatach przywitał nas szef Grzegorz Kazubski, jednak tym razem kuchnia należała do Kurta Schellera prowadzącego warsztaty.
Wraz z szefem przygotowaliśmy cztery potrawy, odmienne od tego co zwykle jadamy w święta, lecz zawierające składniki pojawiające się w tym czasie w kuchni u każdego z nas: grzyby, pieczone mięso, rybę, pomarańcze i korzenne przyprawy. W gotowaniu pomagał nam znany z dotychczasowych warsztatów kulinarnych w Makro szef Piotr Kraśkiewicz, a także młody kucharz z AEP Makro, którego imienia nie znam, jednak bardzo intensywnie pomagał wszystkim na strefie warsztatowej krążąc między stanowiskami. Ta pomoc szczególnie przydawała się w momentach gdy czuliśmy się nieco zagubieni tempem prowadzenia warsztatów :)
Wszystkie cztery potrawy przygotowywaliśmy przemiennie, dlatego momentami wdawał się w naszą pracę chaos. Jednak ostatecznie warsztaty zakończyły się sukcesem i na naszym stole wylądowały cztery smaczne, udane potrawy. Przepisy podaję na podstawie moich notatek z pracy w trakcie warsztatów :)
Na początek przystawka czyli suflet pieczarkowo-borowikowy. Rozdzielamy białka od żółtek z czterech jajek. W rondelku roztapiamy 50 g masła, dodajemy 50 g mąki i mieszamy. Zalewamy 250 ml mleka i szybko mieszamy aż nasz sos zgęstnieje. Rondelek trzymamy na małym ogniu. Do gęstego beszamelu dodajemy pojedynczo żółtka. Kolejne żółtka dodajemy gdy poprzednie zostanie już wmieszane w masę. Następnie dodajemy pokrojone w plasterki pieczarki oraz przekrojone na pół niewielkie borowiki. Zdejmujemy z ognia, doprawiamy solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Oddzielone białka ubijamy na sztywno. Delikatnie, partiami mieszamy pianę z białek z masą grzybową.
Kokilki smarujemy w środku rozpuszczonym masłem i wysypujemy parmezanem. Napełniamy je w 3/4 wysokości masą do sufletów. Wygładzamy powierzchnię, wycieramy krawędzie kokilki by suflet mógł urosnąć. Pieczemy 15 minut w 210 stopniach (czas i temperatura podana w oryginalnym przepisie). Podane proporcje wystarczą na 6 porcji.
Suflety nigdy mnie nie porywały, więc zachwycona nie byłam. Suflet był smaczny, jednak do mnie bardziej przemówiły kolejne przyrządzone potrawy.
Po przystawce przyszła pora na pierwsze danie czyli sandwicha z pstrąga z szafranowym risotto. Tutaj szczególnie dla mnie problemem było pozbawienie pstrąga skóry. Strasznie mi się ta ryba ślizgała i pierwszy oddzielony od skóry filet był dość poszarpany. Później Kurt Scheller pokazał mi jak najwygodniej (niezbyt ostrym nożem) odciąć skórę i dalej poszło już gładko.
Risotto było dość klasyczne w smaku. Najpierw podsmażona została posiekana drobno cebulka, następnie dodaliśmy ryż. Zeszklony ryż zalaliśmy odrobiną wina, a następnie gdy wino zostało wchłonięte - bulionem. (My w momencie gdy pierwsza partia bulionu zagotowała się odstawiliśmy garnek na bok i wróciliśmy do przygotowania risotto później, jednak Wy chcąc przygotować to danie postępujcie tak jak zwykle robi się to z risotto - czyli od razu przygotowujcie je w całości). Kolejne porcje bulionu dodajemy w momencie gdy poprzednia została wchłonięta przez ryż. W trakcie dodawania jednej z porcji bulionu dodajemy też kilka nitek szafranu. Gdy ryż osiągnie formę al dente, a konsystencja będzie lekko klejąco-lejąca się dodajemy do risotto masło. (Normalnie dodaje się również parmezan, jednak tutaj z niego zrezygnowaliśmy, ponieważ podaliśmy risotto do ryby).
Pstrąg. Filety z pstrąga pozbawiliśmy skóry. Na patelni rozgrzewamy masło i wrzucamy posiekaną cebulę. Gdy się odrobinę podsmaży wkładamy filety z pstrąga, podlewamy winem (lub winem i wywarem warzywnym). Na wierzch kładziemy wiórki masła, patelnię przykrywamy folią aluminiową. Na malutkim ogniu pozwalamy rybie lekko pyrkotać, od czasu do czasu polewając wierzch ryby płynem spod niej - do czasu aż ryba będzie uduszona (ok. 15 minut).
Danie podajemy następująco: układamy na talerzu filet z pstrąga, na niego wykładamy risotto, przykrywamy drugim filetem. Wierzch możemy polać sosem balsamico. Bardzo mi smakowało to danie. Naprawdę było pyszne.
Drugim daniem głównym była pieczona wieprzowina z puree ziemniaczanym i gotowaną gruszką. Kawałek schabu obsmażyliśmy z obu stron i zdjęliśmy z patelni. Na patelni obsmażyliśmy cebulę i czosnek i przełożyliśmy do miseczki. Dodaliśmy sól morską, pieprz, kminek, liść laurowy, gałkę muszkatołową, odrobinę cukru i garść świeżej, posiekanej szałwii oraz oregano. Całość wymieszaliśmy i ułożyliśmy na wierzchu obsmażonego schabu. Tak przygotowany schab piekł się w 90 stopniach aż osiągnął w środku temperaturę ok. 59 stopni.
Gruszkę pokroiliśmy na ćwiarki, usunęliśmy gniazda nasienne i ugotowaliśmy w wodzie z dodatkiem kory cynamonu i soli. Ja podałam je dodatkowo polane sosem balsamico - wspaniale to razem współgrało.
Upieczoną wieprzowinę podaliśmy z ugotowaną gruszką oraz ziemniaczanym puree doprawionym gorczycą.
I na koniec hit warsztatów czyli deser. Przygotowaliśmy przepyszny deser - pomarańczowe trifle :) Trifle do angielski deser składający się z namoczonego w winie ciasta biszkoptowego, galaretki i kremu jajecznego. Naprawdę pyszny był ten deser. Warstwa galaretkowa była kwaskowata, krem jajeczny słodki - świetnie się to razem komponowało.
Galaretka. Proporcję podaję na podstawie materiałów dostarczonych przez Makro, bo tam są dokładne ilości:
150 ml białego słodkiego wina
50 ml brandy
100 ml soku pomarańczowego
6 goździków
1 gwiazdka anyżu
50 g cukru (my daliśmy mniej)
10 g żelatyny
6 podłużnych biszkoptów
Zagotowujemy wino z brandy, goździkami, anyżem i cukrem. Dodajemy osobno zagotowany sok pomarańczowy. Dodajemy żelatynę i rozpuszczamy ją dokładnie w płynie. Biszkopty przełamujemy na mniejsze kawałki. Do kieliszków nalewamy trochę płynu, wkładamy do niego biszkopty i lekko dociskamy by wchłonęły płyn. Następnie zalewamy resztą płynu (bez goździków i anyżu). Odstawiamy do lodówki do stężenia.
Pomarańczowy krem jajeczny - przepyszny po prostu, aż chce się go wyjadać prosto z garnka. Cztery żółtka ucieramy z 80 g cukru pudru. Następnie dodajemy 50 g mąki pszennej i dalej ucieramy. 450 ml mleka zagotowujemy z pokrojoną w julienne skórką z jednej pomarańczy. Zagotowane mleko przelewamy przez sitko do żółtek z cukrem i mąką. Przelewamy powoli, cały czas mieszając. Wymieszaną całość przelewamy ponownie do garnka i na małym ogniu, mieszając doprowadzamy do zgęstnienia kremu. Przygotowany krem zdejmujemy z kuchenki i po lekkim ostudzeniu wykładamy na galaretkę z biszkoptami. Odstawiamy ponownie do lodówki.
(Oryginalny przepis mówi również o nałożeniu warstwy dżemu lub konfitury malinowej pomiędzy galaretkę, a krem jajeczny. My to jednak pominęliśmy - wy jak chcecie to spróbujcie, ja spróbuję w domu z taką wersją.)
Gdy krem na wierzchu deseru ostygnie i stężeje dekorujemy wierzch bitą śmietaną i posypujemy wiórkami czekolady.
Zdjęcia nie podpisane przeze mnie zostały udostępnione przez firmę Makro. :) Bardzo dziękuję firmie Makro za zorganizowanie warsztatów oraz udostępnienie zdjęć.
piątek, 30 listopada 2012
Ryba w cytrynowym cieście. Kuminowy ryż.
3 filety białej ryby
125 ml gazowanej wody mineralnej
1/2 szklanki mąki pszennej (szklanka o poj. 250 ml)
1 jajko
1 cytryna
sól, pieprz
olej do smażenia
Filety ryby dokładnie osuszamy, kroimy na mniejsze kawałki i lekko solimy. Do miski dodajemy mąkę i połowę wody. Trzepaczką mieszamy, wbijamy jajko i dalej mieszamy. Dodajemy pozostałą wodę i mieszamy do otrzymania jednolitego ciasta. Z cytryny ścieramy skórkę i wyciskamy sok. Do ciasta dodajemy zarówno sok jak i skórkę. Doprawiamy solą i pieprzem. Lekko nasolone kawałki ryby dokładnie maczamy w cieście i wykładamy na rozgrzany na patelni olej. Smażymy na rozgrzanym oleju, na niewielkim ogniu z obu stron do zezłocenia. Przed podaniem odsączamy z nadmiaru tłuszczu na ręcznikach papierowych.
Kuminowy ryż
1 szklanka ryżu basmati (o poj. 250 ml)
1 marchewka, pokrojona w niewielką kostkę
1 czerwona cebula, drobno posiekana
1/2 ostrej zielonej papryczki chilli, drobno posiekanej
375 ml gorącej wody
1 łyżka oleju
1/2 łyżeczki kuminu
sól
1 czubata łyżka masła
W garnku rozgrzewamy olej. Podsmażamy na nim cebulę i chilli aż do zeszklenia cebuli. Dodajemy marchewkę i ryż, przesmażamy jeszcze przez chwilę. Zalewamy całość gorącą wodą, dodajemy kumin. Dosalamy (ilość soli uzależniona od tego jak bardzo solimy zwykle ryż). Doprowadzamy do wrzenia, skręcamy maksymalnie palnik i na niewielkim ogniu gotujemy ok. 10-12 minut (aż ryż wchłonie wodę). Wyłączamy palnik, odstawiamy na kilka minut pod przykryciem na bok. Na koniec dodajemy do ryżu łyżkę masła i dokładnie rozprowadzamy go w ryżu.
piątek, 12 października 2012
Łososiowo - twarogowe placuszki
Składniki (na 24 placuszki):
3 jajka
250 ml mleka
425 g mąki pszennej
250 g sera twarogowego półtłustego (1 rożek)
8 g proszku pieczenia
1 łyżeczka cukru (lub można pominąć) - do przełamania kwaśnego smaku twarogu
1/3 łyżeczki soli
50 g wędzonego łososia, bardzo drobno posiekanego (lub więcej, wtedy będą bardziej łososiowe)
olej do smażenia
czwartek, 17 maja 2012
Ryba duszona w sosie pomidorowym
Składniki (2-3 porcje):
2-3 filety białej ryby
1 puszka krojonych pomidorów
1 niewielka czerwona cebula
2 duże ząbki czosnku
1 gałązka świeżego tymianku
1 łyżka dobrej oliwy
sól, pieprz
piątek, 4 maja 2012
Ryba a'la Veracruz
Składniki (dla 4 osób):
4 filety białej ryby (w moim przypadku była to sola)
1 łyżka soku z limonki
1 łyżka oliwy
0.5 kg pomidorów (najlepiej takich, które dużo miąższu mają)
1 cebula
1/2 szklanki zielonych oliwek
1 łyżka kaparów (pominęłam je)
1 papryczka jalapeno
2 ząbki czosnku
1 listek laurowy
szczypta suszonego oregano (u mnie zastąpione kilkoma posiekanymi listkami świeżego)
sól, pieprz
piątek, 28 października 2011
Ryba smażona na ostro, GP Indii
Składniki:
0.5 kg filetów białej ryby
2 łyżki soku z cytryny
3 łyżki mąki pszennej
3 łyżki mąki kukurydzianej
1 łyżeczka garam masali
1 łyżeczka chilli
0.5 łyżeczki kurkumy
1 jajko
olej do smażenia
Obie mąki mieszamy ze sobą oraz ze wszystkimi przyprawami. Pokrojone filety rybne polewamy sokiem z cytryny. Jajko roztrzepujemy. Na patelni rozgrzewamy sporą ilość oleju. Kawałki ryby maczamy najpierw w jajku, następnie w mieszance mąk. Smażymy z obu stron do zezłocenia.
Przepis przewidywał podanie ryby wraz z cząstkami limonki, ale ja z tego zrezygnowałam. Za to podałam do niej ryż z przyprawami, na który przepis zamieszczę już niedługo... :)
niedziela, 22 maja 2011
Dorsz w sosie romesco
Sos romesco pochodzi z pięknej Katalonii. Stosowany jest najczęściej do owoców morza, ale pojawia się również w towarzystwie drobiu, warzyw, czy jako dip. Gordon Ramsay proponuje zastosowanie go do pieczonej ryby - dorsza. Wypróbowałam i potwierdzam, że to połączenie jest pyszne.
Składniki:
4 filety z dorsza (ok. 170 g każdy - w przepisie podane, że ze skórą, ja miałam takie bez skóry)
2 kromki jasnego chleba
100 g migdałów (zblanszowanych)
4 ząbki czosnku
3 łyżki oliwy
6 dojrzałych pomidorów
1 cebula
1 liść laurowy
2 łyżki posiekanej natki pietruszki
3 łyżki octu winnego
3 łyżki wody
szczypta płatków chilli
sól morska, czarny pieprz
+ dodatkowo posiekana natka pietruszki
Cebulę siekamy w drobną kostkę. Pomidory obieramy ze skórki, usuwamy pestki i kroimy miąższ w kostkę. Ząbki czosnku obieramy i kroimy w cienkie plasterki. Kromki chleba opiekamy do chrupkości i kroimy w kostkę.
Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy na nią migdały i czosnek i podsmażamy do złotego koloru. Zdejmujemy je łyżką cedzakową, a na patelnię wrzucamy cebulę i ją również podsmażamy na złoto. Do cebuli dodajemy pomidory, liść laurowy oraz chilli, doprawiamy solą i pieprzem. Na małym ogniu dusimy do miękkości pomidorów. Podsmażony czosnek, migdały, grzanki chlebowe, natkę pietruszki oraz 1 łyżkę wody miksujemy w blenderze do momentu aż otrzymamy pastę. Pastę wraz z dwiema łyżkami wody dodajemy na patelnię do pomidorów i dokładnie mieszamy. Następnie dodajemy ocet winny. Kawałki ryby układamy w naczyniu do zapiekania, zalewamy sosem, a naczynie przykrywamy szczelnie folią aluminiową. Pieczemy ok. 15-20 minut w 190 stopniach. Upieczoną rybę posypujemy natką pietruszki.
Przepis dodaję do akcji "F1 od kuchni":
czwartek, 23 grudnia 2010
Śledź pod pierzynką
Składniki:
cebula, pokrojona w drobną kostkę
śledź, pokrojony w paski
jajka, ugotowane na twardo, pokrojone w kostkę
ser żółty, starty na dość drobnej tarce
majonez
Dwa dni przed przygotowaniem całości śledzia kroimy w paski, wkładamy do słoika i zalewamy oliwą. Jednak jeśli ktoś tego nie zrobił wcześniej to można wykorzystać śledzia w oleju przygotowanego do śledzia z cebulką.
W dniu przyrządzenia w naczyniu układamy po kolei:
- warstwa cebuli
- warstwa śledzia
- smarujemy majonezem
- warstwa jajka na twardo
- warstwa majonezu
- warstwa tartego sera
Ważne jest by warstwy jajka, śledzia i cebuli były jednakowej grubości, dzięki temu żaden ze smaków nie dominuje nad pozostałymi. Jeżeli chcemy przyrządzić większą ilość tego śledzia to po warstwie jajka możemy ułożyć:
- ponownie warstwę cebuli
- warstwę śledzia
- warstwę majonezu
- warstwę jajka
i dopiero wtedy ostatnią porcję majonezu i ser żółty na wierzch. Tutaj również warstwy śledzia, jajka i cebuli powinny być jednakowej grubości.
Zdjęcie dołączę później, gdy już będę go układała w salaterce. Na razie mam przygotowane poszczególne składniki. Może ktoś jeszcze zdecyduje się skorzystać. To bardzo smaczny sposób podania śledzi :)
czwartek, 22 stycznia 2009
Ryba pod kołderką
Staram się za wszelka cenę ograniczyć smażenie. Są ku temu dwa powody. Po pierwsze dania pieczone i gotowane (np. na parze) są dużo zdrowsze niż smażone. Po drugie najzwyczajniej w świecie nie znoszę dań ociekających lub nasiąkniętych tłuszczem. Ograniczenie smażenia rzuciło się przede wszystkim na przygotowania dań rybnych. Zaczęłam testować wszystkie znalezione przepisy na pieczoną rybę. Do takich potraw nalezy również prezentowana właśnie ryba pod kołderką (M.Caprari "Kuchnia Polska").
Składniki:
0.5 kg filetów ryby morskiej
1 duża cebula
2łyżki masła
1 szklanka gęstej śmietany
1 łyzka przesianej mąki pszennej
1 jajko
sok z połowy cytryny
suszone zioła prowansalskie
sól, pieprz, słodka papryka
tarty ser
Rybę myjemy, osuszamy, nacieramy sokiem z cytryny, sola i ziołami prowansalskimi. Przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy na godzinę. Po godzinie układamy rybę w natłuszczonej masłem formie i wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni. Pieczemy 15 minut.
Cebulę drobno siekamy i podduszamy na małej ilości tłuszczu. Śmietanę lekko ubijamy z papryką. Dodajemy duszoną cebulę. Mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem. Podpieczoną rybę zalewamy powstałym sosem ze śmietany. Całość posypujemy tartym serem i ziołami prowansalskimi. Wstawiamy do piekarnika i zapiekamy do momentu, gdy ser się stopi, a śmietanowa kołderka zarumieni.
Smacznego

wtorek, 7 października 2008
Ryba po kapitańsku
Składniki:
0.5 kg filetów z ryby morskiej
3 łyżki margaryny
20 dag ryżu
2 łyżki koncentratu pomidorowego
kostka rosołowa
ostra papryka
garść zieleniny (bazylia, natka pietruszki, tymianek, oregano)
przyprawa do ryb
sok z cytryny
mąka
łyżka oleju
Filety rybne skrapiamy sokiem z cytryny, nacieramy przyprawą do ryb, zawijamy w filię spożywczą i wkładamy do lodówki na conajmniej pół godziny. Sporządzamy rosołek z kostki, mieszamy go z koncentratem i w tym gotujemy ryż na sypko. Odsączony ugotowany ryż mieszamy z łyżką margaryny i odstawiamy do wystygnięcia. Ostudziny ryż mieszamy z posiekaną zieleniną, doprawiamy do smaku solą i papryką ostrą w proszku. Rybę wyjmujemy z lodówki, obtaczamy w mące i podsmażamy na jednej łyżce oleju do zezłocenia (jeśli ktoś nie ma patelni teflonowej i obawia się o przywarcie, można dodać więcej oleju, ja go ograniczyła do minimum). Natłuszczamy formę do zapiekania, na dnie układamy warstwę ryżu, na to układmay filety rybne i ponownie warstwę ryżu. Posypujemy całość zwiórkowaną zimną margaryną. Całość naczynia przykrywamy folią aluminiową i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 40 minut.




























