Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cukinia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cukinia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 lipca 2016

Żółte curry z marchewkami i cukinią

O rany, rany... normalnie jakieś święto ogłosić powinnam. Już dawno nie udało mi się opublikować dwóch przepisów na blogu w tak krótkim odstępie czasu. Ostatnia seria (jeśli 3 wpisy można nazwać serią) była w lutym. No wstyd, wstyd jak nic. Trzeba by się wziąć w garść. Wciąż to sobie powtarzam i powtarzam, ale jakoś się nie udaje. Czasem myślę, że to taka odskocznia od codzienności. W pracy pełne zorganizowanie, to trzeba sobie czasem odbić :) 

Ale wróćmy do głównego tematu dla którego się tutaj spotykamy czyli do przepisu. Niedawno Wam pisałam, że w mojej kuchni bardzo zadomowiło się curry. Tym razem w wersji wegetariańskiej, z dodatkiem żółtej pasty curry. Do przygotowania tego dania wykorzystałam młode marchewki, cukrową cebulę, paradę oraz cukinię - same pyszne składniki, które warto mieć w swojej lodówce. Żółta pasta curry jest zdecydowanie delikatniejsza niż czerwona, więc sądzę, że jest to danie dla każdego.

Yellow curry with carrot and courgette

środa, 29 czerwca 2016

Makaron z cukinią, groszkiem i pomidorami

Regularność to ostatnio rzecz zanikająca w przypadku mojego bloga. Nie oznacza to oczywiście, że nie gotuję. Gotuję, a i owszem. Ale w mojej kuchni najczęściej pojawiają się szybkie, od dawna sprawdzone potrawy (wiele z nich od dawna jest już na blogu jak choćby makaron z cytrynową cukinią czy spaghetti z pomidorami i cukinią) lub takie, których mogę przygotować większą ilość, a potem zamrozić (większość przepisów z działu Klopsiki). Są jednak dni kiedy mam ochotę na coś nowego i pewnie wcale Was nie zdziwi, jeżeli mam na myśli makaron. Sposoby na które można podać makaron wciąż mnożą się w mojej głowie i nie mogę się nadziwić jak niektórzy ludzie mogą się ograniczać jedynie do spaghetti z sosem, który zwą "bolognese" (chociaż do ragù alla bolognese to mu daleko). Ja bym się szybko znudziła :) W każdym razie zmierzając do sedna mojego wywodu - przygotowałam makaron. Cukinia, słodkie pomidorki, groszek i koperek przywiezione z działki. A to wszystko połączone z makaronem poprzez pomidorową passatę. Prawdziwie letnie smaki. (Tutaj zdecydowanie zachęcam do przygotowania w sezonie pomidorowym własnych słoiczków wypełnionych gęstym, domowym przecierem.) W każdym razie - patelnie w ruch i ruszajcie do kuchni. Makaron czeka!

Makaron z cukinią, koperkiem i pomidorkami

środa, 26 sierpnia 2015

Risotto z cukinią i skórką cytrynową

Wielokrotnie pokazywałam na tym blogu jak bardzo do gustu przypadły mi risotta. Można je przygotować z tak różnorodnymi składnikami, że właściwie w ogóle mi się nie nudzi. Podstawą tego dania musi być dobry bulion. Z bulionu z kostki czy proszku nigdy nie powstanie smaczne risotto, dlatego polecam (i już wielokrotnie polecałam) mrożenie bulionu. 

Risotto, które chciałabym Wam dzisiaj zaprezentować powstało w ramach wspólnego, blogerskiego gotowania. W tych spotkaniach w wirtualnej kuchni staramy się korzystać z produktów sezonowych, dlatego głównym składnikiem dania była cukinia. Już jakiś czas temu polubiłam połączenie cukinii, cytryny oraz ostrej papryczki, dlatego postanowiłam, że wykorzystam te składniki w swoim daniu. Risotto z cukinią i skórką cytrynową stanowi doskonały letni posiłek. Zachęcam Was do spróbowania.

Polecam również inne sierpniowo-wrześniowe risotta: risotto z cukinią i szczypiorem, risotto z szynką i pomidorkami oraz risotto z pieczoną dynią.

Zucchini and lemon zest risotto

niedziela, 2 sierpnia 2015

Cukinia faszerowana kaszą, pomidorami i serem

Bardzo dawno nie miałam okazji uczestniczyć we wspólnym blogerskim gotowaniu. Na szczęście tym razem miałam chwilę czasu. Tematem obecnego "trzy po trzy" (czyli gotowania z obowiązkowym połączeniem w potrawie trzech ściśle wybranych składników) były: cukinia, pomidory oraz ser. Te trzy składniki dają wielkie pole do popisu. Ja zdecydowałam się na faszerowane cukinie, które również dają wielkie możliwości. Moje okrągłe cukinie nadziałam farszem składającym się m.in. z pomidorów, sera mozzarella, ale też jęczmiennej kaszy perłowej oraz papryki (nieco powiększyłam grono składników, mam nadzieję, że koleżanki blogerki mi wybaczą). Można je podać jako samodzielny wegetariański posiłek, a także razem z kawałkiem mięsa (u mnie z szaszłykami z mięsa mielonego).


sobota, 25 października 2014

Sałatka makaronowa z pieczoną cukinią. Lasagne z mięsem i bakłażanem

Poza prezentowanym wcześniej makaronem z pieczoną dynią, ricottą i rozmarynem na dzisiejsze święto przygotowałam jeszcze dwa inne dania makaronowe. W końcu jak szaleć to szaleć, Światowy Dzień Makaronu jest tylko raz w roku. 

Drugim daniem, które przygotowałam dzisiaj była makaronowa sałatka. Taka sałatka jest dość sycąca, świetnie nadaje się do zabrania do pracy na drugie śniadanie czy lunch. Jak dla mnie wyśmienita.

Pasta salad with baked zucchini

wtorek, 9 września 2014

Spaghetti z pomidorami i cukinią

W mojej kuchni nadal królują pomidory, ale to Was pewnie wcale nie dziwi. Pomidory i makaron to doskonałe połączenie, a jak jeszcze do tego się doda niezbyt wyrośniętą cukinię to już w ogóle niebo w gębie, mimo całej prostoty dania. Pomidory z cukinią mogłabym jeść i jeść, nie nudzą mi się ani trochę. Do tego spaghetti wykorzystałam też zieloną cebulkę w całości, bo akurat miałam ją pod ręką, ale jeśli jej nie macie to po prostu z niej zrezygnujcie - też będzie dobrze. Dzisiaj prezentuję Wam wersję ze spaghetti, ale przygotowywałam tak zarówno penne, rigatoni, fusilli czy inne, bardziej fikuśne makarony, więc macie pełną dowolność. 


czwartek, 7 sierpnia 2014

Makaron z cukinią, pomidorami i bekonem

Dawno nie przygotowywałam w ramach wspólnego gotowania z innymi blogerami, ale gdy pojawił się temat potrawy z cukinią lub kabaczkiem to wiedziałam, że muszę znaleźć czas na przygotowanie czegoś smacznego. Pewnie wcale nie zdziwi Was fakt, że zdecydowałam się na makaron. W sezonie letnim bardzo lubię łączyć go z cukinią. Najczęściej przygotowuję klasyczny sos pomidorowy i dodaję do niego grillowaną cukinię, ale lubię też makaron z pikantną, cytrynową cukinią czy też makaron z cukinią i pomidorkami. Dzisiaj do cukinii dodałam żółte pomidorki z mojej balkonowej uprawy, bekon i świeżą mozzarellę. Pysznie - idealne danie na lato. 


poniedziałek, 2 czerwca 2014

Cukinia faszerowana brązowym ryżem, pomidorami i serem

Co powiecie na faszerowane warzywa? Pole do popisu jest bardzo szerokie. Można nadziać praktycznie wszystko: paprykę, bakłażana, cukinię, pomidory, a nawet cebulę, kalarepkę lub selera. Właściwie ograniczenia tkwią tylko i wyłącznie w Waszej wyobraźni. Podobnie sytuacja wygląda jeśli chodzi o farsz - tutaj macie jeszcze większe pole do popisu. Jednym z warzyw, które doskonale nadaje się do faszerowania jest okrągła cukinia (właściwie jakby stworzona do tego by ją nadziać). Mieliście z nią kiedyś do czynienia? Jeśli nie, a zobaczycie ją kiedyś w jakimś warzywniaku to koniecznie kupcie. Nadziana i upieczona jest naprawdę doskonała. Ja do farszu wykorzystałam m.in. brązowy ryż, chorizo, suszone pomidory i mozzarellę. Smakował świetnie. Jeżeli nie jecie mięsa to zrezygnujcie z dodawania chorizo, też będzie dobre. 

środa, 4 września 2013

Pomidorowe spaghetti z mięsem i cukinią

Dzisiejsze danie jest kolejnym, w którym wykorzystuję świeży, smakowy makaron. Do tej pory mogliście u mnie zobaczyć rozmarynowe spaghetti oraz czarne tagliatelle barwione sepią, a teraz przyszła pora na spaghetti pomidorowe. Do jego przygotowania wykorzystałam mieloną łopatkę wieprzową oraz wyhodowaną na działce cukinię. Smaku nadała pasta paprykowa. Pomidorowy makaron świetnie tu pasował. Oczywiście pomidorowy makaron możecie zastąpić klasycznym, lecz jeśli macie dostęp do pomidorowego to polecam to połączenie. :)

Świeży makaron w stosunku do suszonego ma tą niewątpliwą zaletę, że gotuje się naprawdę błyskawicznie. Po zaledwie dwóch-trzech minutach gotowania jest już gotowy. Dzięki niemu możecie przygotować cały obiad w niecałe 10 minut. Oczywiście zupełnie inaczej sprawa ma się z makaronem przygotowanym samodzielnie w domu - w tym przypadku trzeba poświęcić na niego sporo więcej czasu. Powoli przymierzam się do samodzielnego przygotowania jakiegoś smakowego makaronu - mam nadzieję, że starczy mi zapału :)


wtorek, 18 czerwca 2013

Pasta primavera - makaron wiosenny

Już prawie dwa tygodnie minęły od mojego ostatniego wpisu na blogu. Nie znaczy to oczywiście, że przez ten czas nic nie gotowałam. Jednak były to głównie dania już wielokrotnie sprawdzone, proste, dawno opublikowane na blogu. Ale już wracam i obiecuję, że kolejnych dłuższych przerw nie planuję :)

Pasta primavera czyli wiosenny makaron. Przygotowałam go w ramach wspólnego gotowania z Maggie, Siaśką, Panną Malwinną, Wojciechem, Lejdi, Mopsikiem oraz Bartoldzikiem. Do przygotowania swojego makaronu wykorzystałam ten przepis ze strony Giallo Zafferano. Zaciekawiło mnie w nim przede wszystkim połączenie ziemniaków i makaronu. W naszej kuchni ziemniaki traktowane są zwykle jako dodatek obiadowy i mało osób myśli o nich jak o normalnych warzywach. Ja postanowiłam sprawdzić czy będą smakowały mi ziemniaki traktowane jak każde inne warzywo. I wyszło naprawdę pysznie, polecam Wam serdecznie. 

Składniki (3 porcje)

170 g makaronu
150 g cukinii, pokrojonej w drobną kostkę (ok. 0.5 cm)
150 g młodych ziemniaków, oskrobanych i pokrojonych w drobną kostkę (ok. 0.5 cm)
1 pomidor (150 g), obrany ze skórki, miąższ pokrojony w drobną kostkę (bez gniazda nasiennego)
10-12 czarnych oliwek, pokrojone w plasterki
1/2 średniej cebuli, drobno posiekanej
1 niewielki ząbek czosnku, drobno posiekany
kilka nitek szafranu
1/2 szklanki posiekanej natki pietruszki
oliwa
sól, pieprz (u mnie morska i pieprz w ziarnach, świeżo mielone)

W czajniku lub małym garnku zagotowujemy szklankę wody. Odstawiamy. Trzy łyżki wody przelewamy do małej miseczki i namaczamy w nim szafran.

W głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę i szklimy na niej cebulę wraz z czosnkiem. Dodajemy pokrojoną cukinię i ziemniaki oraz nieco gorącej wody (3-4 łyżki). Gotujemy około 10 minut. Następnie dodajemy pokrojonego pomidora oraz ponownie 3-4 łyżki wody. Doprawiamy solą i pieprzem i gotujemy przez kolejnych 5 minut. 

W międzyczasie makaron gotujemy al dente. 

Po 5 minutach dodajemy oliwki oraz wodę z szafranem. Gotujemy kolejne 5 minut. Dodajemy posiekaną natkę pietruszki oraz ugotowany makaron. Całość dokładnie mieszamy. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. 



wtorek, 14 maja 2013

Gnocchi w sosie pomidorowym z cukinią

Kilka lat temu miałam okazję jeść w jednej z warszawskich restauracji bardzo smaczne gnocchi z pomidorami, cukinią i krewetkami. Ostatnio czytałam recenzję z wizyty w tej restauracji. Niestety szef kuchni się zmienił i podobno nie można już oceniać jej tak pozytywnie jak kiedyś. mam nadzieję, że to tylko chwilowa niedyspozycja i nadal będą serwowali smaczne jedzenie. 

Ta przeczytana recenzja przypomniała mi o tamtej porcji smacznych gnocchi sprzed kilku lat. Postanowiłam przygotować tego typu danie w domu. Zrezygnowałam z krewetek i przygotowałam prosty sos pomidorowy z cukinią. Przepis dodaję do akcji kulinarnej "Zielnik Kuchenny 2013"

W takich prostych sosach ważne są szczegóły: świeża, dobra cukinia, polski czosnek zamiast dostępnego w marketach chińskiego, świeże zioła czy dobre pomidory. O tej porze roku jeszcze nie ma w Polsce najlepszych pomidorów, dlatego warto korzystać z tych puszkowych. Jednak pamiętajmy, że puszka puszce nie równa - postarajmy się wybierać gęste, dobrej jakości pomidory - a nie takie, które przypominają wodę z zanurzonymi w niej kawałkami pomidorów. Ja przygotowałam wersję z dodatkiem papryczki peperoncini, ale śmiało możecie z niej zrezygnować i otrzymać pyszny, łagodny sos pomidorowy. Nie przesadzajmy z duszeniem sosu - niech cukinia będzie jeszcze lekko chrupiąca, a nie rozpadająca się. Smacznego!

Składniki (3-4 porcje):

500 g klusek gnocchi (gotowych lub zrobionych samodzielnie)
1 puszka krojonych pomidorów (400 g)
1 cukinia, pokrojona w półplasterki (250-300 g)
1 średnia cebula, pokrojona w drobną kostkę
2 duże ząbki czosnku, bardzo drobno posiekane
3-4 gałązki świeżego tymianku
2 łyżki oliwy
sól, pieprz (najlepiej świeżo mielony), szczypta cukru
2 łyżki bardzo drobno startego sera - np grana padano, parmezan lub szeneker
ew. 1 suszona papryczka peperoncini

W garnku rozgrzewamy oliwę i wrzucamy na nią czosnek i oberwane listki tymianku (oraz pokruszoną papryczkę, jeśli chcemy wersję pikantniejszą). Podsmażamy przez 30 sekund, a następnie dodajemy cebulę i szklimy ją. Do zeszklonej cebuli dodajemy pokrojoną cukinię i smażymy ją przez 2-3 minuty wciąż mieszając.

Zalewamy całość pomidorami. Doprawiamy delikatnie solą, pieprzem oraz szczyptą cukru. Dusimy na małym ogniu pod przykryciem przez 12-15 minut. Mieszamy od czasu do czasu. Podduszony sos próbujemy i ewentualnie dodatkowo doprawiamy solą i pieprzem do smaku.

Jeśli korzystamy z samodzielnie przygotowanych gnocchi to gotujemy je w osolonym wrzątku, a następnie dodajemy do sosu i przez chwilę podgrzewamy z sosem. Jeśli korzystamy z dobrej jakości gotowych gnocchi to dodajemy do sosu 100 ml gorącej wody, dodajemy gnocchi i delikatnie mieszamy. Gotujemy gnocchi w sosie, pod przykryciem.  Od czasu do czasu mieszamy. 

Na koniec dodajemy tarty ser i mieszamy go dokładnie z sosem i gnocchi. 


wtorek, 2 kwietnia 2013

Makaron z cukinią i pomidorkami

Zapewne większość z Was dojada teraz potrawy świąteczne. I wcale się temu nie dziwię, bo i u mnie mimo przygotowania niewielkich ilości lodówka wciąż jest pełna :) Jednak może znajdą się tacy, którzy zechcą odetchnąć od mięs, jaj i żurku. Ja lubię po takim ciężkich potrawach zjeść coś lżejszego, ale sycącego. Wtedy świetną sprawą są makarony, które uwielbiam :) 

Oto kolejne błyskawiczne danie obiadowe - makaron z cukinią i pomidorkami. Przygotowanie go zajmuje tyle czasu, ile trwa ugotowanie makaronu - czyli właściwie tyle co nic :) Nikt mi nie wmówi, że przygotowanie sosu ze słoika (do którego też trzeba ugotować makaron) trwa krócej :) A najważniejszą sprawą w tym wszystkim jest smak - to jest po prostu pyszne :) Oliwa smakująca czosnkiem i papryczką, pomidorki, cukinia... do tego wszystkiego makaron w ciekawym kształcie (jeden z moich ulubionych - spighe) i dobry ser. Niebo w gębie :D

Składniki (2 porcje):

200 g makaronu (u mnie spighe)
1 cukinia (ok. 170 g), pokrojona w cienkie półplasterki
10-12 pomidorków, przekrojone na połówki
2 ząbki czosnku, posiekane
1 suszona papryczka peperoncino
5-6 łyżek dobrej oliwy
sól, świeżo mielony czarny pieprz
ser (np parmezan, grana padano - u mnie szeneker)

Wstawiamy wodę na makaron. Solimy ją. Gdy się zagotuje dodajemy makaron i gotujemy go al dente.

Jednocześnie na patelni rozgrzewamy oliwę i wrzucamy na nią posiekany czosnek oraz rozkruszoną papryczkę. Po kilku sekundach dodajemy cukinię. Dusimy ją na oliwie na małym ogniu przez około 7-10 minut (w zależności od tego jak miękką cukinię chcemy). Dodajemy pokrojone pomidorki, smażymy je z cukinią przez 2 minuty. Doprawiamy całość solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem.

Na patelnię dodajemy ugotowany, odsączony makaron. Całość mieszamy, dodajemy 2 łyżki tartego sera i ponownie mieszamy. Możemy dodatkowo doprawić do smaku. Podajemy dodatkowo posypane z wierzchu niewielką ilością sera. 

sobota, 23 lutego 2013

Duszona karkówka z cukinią

Uduszone, prawie rozpadające się kawałki karkówki. Mięsny sos, gęsty dzięki wykorzystaniu dwóch skromnych ziemniaczków. I do tego wszystkiego pyszna, zielona cukinia. Bardzo smaczne, sycące danie. Jeśli nie macie pomysłu jak przygotować karkówkę to zachęcam do wypróbowania takiej wersji. Jestem przekonana, że będę wracać do tego przepisu, gdy w sezonie letnim na naszej działce zaroi się od młodych cukinii.


Składniki (4-5 porcji):

5-6 kotletów z karkówki (grubość ok. 1 cm), nie rozbitych (ok. 500-600 g)
1 duża cebula
2 łyżki oliwy
1/2 łyżeczki posiekanej ostrej papryczki lub 1 mała, skruszona, suszona peperoncini
2 cukinie ( w sumie ok. 300 g), pokrojone w półplasterki
2 średnie ziemniaki
sól, ostra papryka (u mnie peperoncini macinato), pieprz

Każdy z kotletów kroimy na pół otrzymując mniejsze kawałki. Oprószamy je z obu stron solą i ostrą papryką. Patelnię grillową rozgrzewamy i smarujemy odrobiną tłuszczu (np pędzelkiem). Obsmażamy szybko kawałki mięsa z obu stron. Tak tylko by zamknąć pory mięsa.

Obsmażone kawałki mięsa przekładamy do garnka o grubym dnie. Na oliwie szklimy cebulę wraz z dodatkiem ostrej papryczki. Zeszkloną przekładamy do garnka z mięsem. Zalewamy całość przegotowaną wodą, zagotowujemy. Na małym ogniu pod częściowym przykryciem pozwalamy mięsu pyrkotać przez 35 minut. 

Ziemniaki obieramy i surowe ścieramy na małych oczkach tarki. Startego ziemniaka przekładamy do garnka z mięsem, mieszamy i ponownie gotujemy przez około 35-40 minut na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając. Dodajemy pokrojoną cukinię i dalej gotujemy aż cukinia i mięso będą bardzo miękkie. Na koniec doprawiamy solą i pieprzem do smaku.




czwartek, 21 lutego 2013

Risotto z cukinią i szczypiorem

Mrozicie bulion? Jeśli jeszcze nie to polecam zacząć. Dzięki mrożeniu samodzielnie przygotowanego bulionu w każdej chwili możemy przygotować dowolną zupę, risotto czy też sos i nie ma potrzeby korzystania z czegoś takiego jak kostki rosołowe. Bulion warto mrozić w różnych porcjach - większych do niewielkich ilości zupy, zapiekanek, dań z ryżem, a także mniejszych np do sosów. Wiem, że są osoby które mrożą swoje buliony w torebkach na kostki lodu i wtedy mają malutkie porcje - idealne do przygotowania smacznego sosu :)

W mojej zamrażarce leżał sobie pojemnik z ugotowanym niedawno bulionem. Porcja była w sam raz do przygotowania risotta dla dwóch osób. Tym razem było risotto "na zielono" - z cukinią oraz  grubym szczypiorem. Podobnie jak w przypadku risotta porowo-serowego wykorzystałam długodojrzewający ser Amber z chilli.

Myślę, że nie potrzeba wielu słów by zachęcić do zjedzenia smacznego risotta :) Pyszne, kremowe... :) To jest to co lubię! Mam nadzieję, że i Wam przypadnie do gustu.

Składniki (2 porcje):

140 g ryżu arborio (lub innego do risotto)
100 ml białego wina
ok. 500 ml bulionu (dobry warzywny lub drobiowy)
1 średnia cebula, drobno posiekana
1 cukinia, pokrojona w półplasterki (ok. 150 g)
pół pęczka szczypiora od dymki, posiekanego
1/3 łyżeczki posiekanej papryczki chilli (u mnie była papryczka zamarynowana w oliwie
2 łyżki oliwy
1 łyżka masła
2 łyżki tartego sera, np parmezanu, szenekera, ambera (u mnie długodojrzewający amber z chilli)

Na patelni rozgrzewamy oliwę i szklimy na niej cebulę wraz posiekaną papryczką. Dodajemy ryż i przesmażamy go chwilę, aż ziarna będą przezroczyste. Wlewamy białe wino. Gdy wino zostanie wchłonięte przez ryż dodajemy pokrojoną cukinię oraz pierwszą porcję bulionu (nalewamy po około 100 ml na raz). Risotto gotujemy na niewielkim ogniu. Gdy jedna porcja bulionu zostanie zaabsorbowana przez ryż dodajemy kolejną. Pamiętajmy, aby dolewany bulion cały czas był gorący! Kiedy ryż jest już al dente dodajemy do niego posiekany szczypior z dymki, mieszamy. Ewentualnie doprawiamy solą i pieprzem (u mnie nie było takiej konieczności, ponieważ miałam intensywnie doprawiony bulion). Następnie dodajemy łyżkę masła oraz ser. Mieszamy. Odstawiamy na bok na minutę, a następnie podajemy. 



wtorek, 2 października 2012

Curry z dyni i cukinii

Miałam w lodówce dynię i cukinię, jednak brakowało mi konkretnego pomysłu na obiad. Potrzebowałam porady, popchnięcia mnie w jakąś stronę. I wtedy Eve zasugerowała, że jeśli stoi gdzieś u mnie mleczko kokosowe to mogłabym przygotować curry. To był świetny pomysł, bo miałam zarówno mleczko kokosowe jak i pasty curry oraz inne składniki, które mogły się przydać do przygotowania curry. Podczas gotowania część dyni i cukinii się rozpadła, część pozostała w kawałkach. Smaki warzyw, mleczka kokosowego i pasty curry idealnie współgrają tworząc aromatyczną, pikantną całość.


Składniki (dla 4 osób):

1/2 dyni hokkaido, obrana, oczyszczona, miąższ pokrojony w kostkę

1 duża cukinia, pokrojona w ćwierćplasterki

1 cebula, posiekana

1 puszka (400 g) mleka kokosowego

2 łyżeczki czerwonej pasty curry

3 ząbki czosnku, drobno posiekane

2/3 łyżki posiekanego drobno świeżego imbiru

1 łyżeczka posiekanej papryczki pepperoni

1/2 łyżeczki tymianku

2 łyżki masła klarowanego

100 ml gorącej wody

świeża kolendra do posypania (lub tak jak u mnie, z braku świeżej, suszone liście kolendry ok. 1 łyżeczki)

W garnku rozgrzewamy klarowane masło i smażymy na nim cebulę. Gdy cebula będzie prawie miękka dodajemy czosnek, imbir i papryczkę. Podsmażamy przez chwilę, a następnie dodajemy pastę curry oraz dynię. Podsmażamy przez 2 minuty, zalewamy gorącą wodą i podduszamy przez 2-3 minuty. Następnie dodajemy cukinię, zalewamy całość mleczkiem kokosowym, doprowadzamy do wrzenia.

Gdy zawartość garnka zacznie bulgotać zmniejszamy ogień do minimum i pod przykryciem gotujemy przez około 20 minut. Następnie zdejmujemy pokrywkę, dodajemy tymianek i pozwalamy sosowi jeszcze przez parę minut pyrkotać. Na koniec dodajemy posiekaną świeżą kolendrę (lub suszoną).

Podajemy z ugotowanym na sypko ryżem basmati.



wtorek, 18 września 2012

Makaron z pikantną, cytrynową cukinią

Od kilku dni męczy mnie straszny kaszel. Męczy mnie do tego stopnia, że w piątek zupełnie nie miałam ochoty gotować, w sobotę i niedzielę na szczęście jadłam dania przygotowane przez kogoś innego, a w poniedziałek zebrałam w sobie energię dopiero pod wieczór by coś przygotować. Było to smaczne, jednak zdjęcie jest tak tragiczne, że cały czas biję się z myślami czy dzielić się z Wami tym przepisem.

Łykam tabletki, piję syrop i mam nadzieję, że wkrótce pozbędę się tego uporczywego kaszlu. Dzisiaj czując się już lepiej postanowiłam przygotować kolejny makaron z cukinią. Bo nie wiem jak Wam, ale mnie porcja pysznego makaronu zdecydowanie poprawia humor :) Ewidentnie jedzenie pomaga w uwolnieniu endorfin w moim organizmie.

Cukinia z cytryną to dość często widywane połączenie. Tutaj dzięki papryczce peperoncini i cytrynie uzyskujemy ostro-kwaśny smak całości dania. Jeśli lubicie kwaśny smak cytryny to będzie to danie dla Was :)

Składniki (dla 4 osób):

350-400 g makaronu

3 łyżki oliwy

1 suszona papryczka peperoncini

3 ząbki czosnku

1 duża cukinia lub 2 średnie

1/2 dużej cytryny

ok. 1/3  łyżeczki octu balsamicznego

szczypior od dymki (pokrojony w krążki)

sól, pieprz

ser - co najmniej 2 łyżki startego (u mnie Stary Szeneker, można parmezan)

Dużą cukinię kroimy wzdłuż na 4 plastry, a następnie w plasterki każdy z plastrów. (Średnie cukinie kroimy w półplasterki.) Czosnek siekamy drobno, peperoncini rozkruszamy.

Na patelni, na małym ogniu rozgrzewamy oliwę. Wrzucamy posiekany czosnek i peperoncini, podsmażamy uważając by czosnek nie zbrązowiał (i nie zgorzkniał). Gdy po kuchni zacznie się unosić intensywny czosnkowy zapach dodajemy pokrojoną cukinię. Na małym ogniu dusimy cukinię. Gdy pokrojona cukinia trochę zmięknie wyciskamy na patelnię sok z cytryny i dusimy dalej przez jakieś 10-15 minut. Dodajemy ocet balsamiczny, doprawiamy solą i pieprzem.

Makaron gotujemy al dente. Odlewamy ok. 40-50 ml wody spod gotowania makaronu. Odcedzony makaron i zostawioną wodę dodajemy do cukinii. Całość mieszamy, trzymamy na malutkim ogniu przez około minutę. Dodajemy około 2 łyżki drobno startego sera, pokrojony szczypior, mieszamy. Na talerzu możemy dodatkowo posypać odrobiną sera.





Do przygotowania tego dania wykorzystałam oliwę extra vergine Fine Food oraz makaron kolanka Fine Food otrzymane od firmy Makro Cash and Carry.

Jeśli chodzi o makaron to przygotowany jest w 100% z mąki z pszenicy durum. Bardzo ładnie się gotuje, nie rozpada. Jest smaczny. Próbowałam już kilku innych makaronów marki Fine Food i mogę powiedzieć, że jest to porządny produkt w przyjemnej cenie.

Odnośnie oliwy jestem dość sceptyczna. Jak dla mnie smak tej oliwy na surowo jest trochę zbyt gorzki. Do maczania pieczywa czy skrapiania grzanek wolę oliwę o delikatniejszym smaku. Jeśli jednak nie przeszkadza Wam goryczka posiadana w oliwie, to oczywiście można ją wykorzystać również do pieczywa jak i do dressingów. Natomiast dla mnie ta oliwa jest dobra jako podstawa do przygotowania różnych dań. I właśnie tak chciałabym ją wykorzystać. Będzie się idealnie nadawała do przyrządzania sosów do makaronu na bazie warzyw, do przygotowania warzywnych burgerów i innych dań, gdzie oliwę poddajemy lekkiej obróbce cieplnej (ale nie do intensywnego smażenia, ponieważ nie powinno się jej podgrzewać zbyt mocno).


środa, 5 września 2012

Lasagne z mięsem, warzywami i beszamelem

Bardzo lubię lasagne. I mimo że przy jej przygotowaniu brudzi się całe mnóstwo naczyń, a sam proces tworzenia jest dość czasochłonny. Poza tym jest dość kaloryczna, więc zdecydowanie nie powinnam jej jeść zbyt często. A mimo to lubię czasem spędzić więcej czasu w kuchni, pobrudzić dużo naczyń i zjeść przepyszną lasagne.

Oto mój kolejny pomysł na lasagne. A właściwie nie tyle co nowy pomysł co urozmaicenie dotychczasowych przepisów na lasagne z beszamelem i sosem pomidorowo-mięsnym. Sos mięsny wzbogaciłam o warzywa: czerwoną soczewicę, białą paprykę oraz cukinię. Dzięki temu stał się jeszcze bardziej sycący niż wcześniej.

Heh, nie umiem zrobić ładnego zdjęcia lasagne. Po prostu mi nie wychodzi :) Musicie mi wierzyć, że była pyszna nawet jeśli zdjęcie nie jest super :)

Składniki (na foremkę 21 x 21 cm):

8 płatów makaronu lasagne
400 g mięsa mielonego
500 g pomidorowej passaty (przecieru)
1 cukinia, pokrojona w półplasterki
1 biała papryka, pokrojona w małą kostkę
4 łyżki suchej czerwonej soczewicy
1/2 cebuli, drobno posiekanej
2 ząbki czosnku, posiekane
2 łyżki klarowanego masła (lub olej)
1 łyżka suszonej bazylii
1/2 łyżeczki sosu chilli
sól, pieprz
150 g sera startego do posypania (tarka o małych oczkach)

Sos beszamelowy

400 ml mleka
2 łyżki masła
2 łyżki mąki
sól, biały pieprz, gałka muszkatołowa

Na patelni rozgrzewamy łyżkę klarowanego masła, szklimy na nim cebulę z czosnkiem. Do cebuli dodajemy mielone mięso i smażymy aż będzie rumiane.

Czerwoną soczewicę wrzucamy do osolonej, wrzącej wody i gotujemy do miękkości (ok. 7-8 minut). Odsączamy.

W większej (najlepiej głębokiej) patelni rozgrzewamy drugą łyżkę klarowanego i obsmażamy na niej białą paprykę i cukinię. Do obsmażonych warzyw przekładamy zawartość patelni z mięsem oraz ugotowaną soczewicę. Całość zalewamy pomidorową passatą, na małym ogniu dusimy przez około 10-12 minut. Dodajemy bazylię oraz sos chilli, doprawiamy solą i pieprzem do smaku.

Następnie przygotowujemy sos beszamelowy. W rondelku roztapiamy masło i wrzucamy na nie mąkę. Dokładnie mieszamy trzepaczką by nie było grudek. Gdy całość osiągnie złoty kolor dolewamy mleka. Cały czas mieszając podgrzewamy sos aż zgęstnieje. Doprawiamy solą, białym pieprzem i gałką muszkatołową.

Na dno foremki (21 x 21 cm) nalewamy odrobinę sosu beszamelowego. Następnie kładziemy 2 płaty lasagne, na nich rozkładamy 1/4 sosu mięsnego, następnie trochę sosu beszamelowego, 2 łyżki tartego sera. Następnie ponownie 2 płaty lasagne, 1/4 sosu, sos beszamelowy, ser... I tak do wykończenia składników - na wierzchu wysypujemy całość pozostałego sera (ostatnio warstwą jest ser).

Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni i zapiekamy przez 25-30 minut.

Lasagne z mięsem i soczewicą

 Makaroniarnia 2012



poniedziałek, 3 września 2012

Makaron z kurczakiem, papryką i cukinią, na 4 lata bloga

Bogactwo cukinii składnia mnie do przygotowywania dużej ilości potraw z jej udziałem. Nie, żebym narzekała... bardzo lubię cukinię :) W połączeniu z piersią kurczaka, czerwoną papryką oraz paprykową pastą otrzymałam smaczny sos do makaronu, z lekką pikantną nutą.

To danie nie należy do wykwintnych, nie podałabym go na wystawnym obiedzie. Jest to po prostu smaczny, sycący domowy obiad, który polubią domownicy - zwyczajna kuchnia domowa. Jeśli macie ochotę na proste, dobre danie obiadowe, to polecam ten przepis :)

I tak kończąc mój wywód... Czy wiecie, że wczoraj blog Kuchenne wędrówki Shinju skończył 4 lata? Bardzo szybko zleciał ten czas. Przez te 4 lata nauczyłam się bardzo wiele, znacznie poprawiłam swoje gotowanie, mam dużo więcej własnych pomysłów na ciekawe połączenia smaków. Dziękuję wszystkim, którzy tu zaglądają (choćby od czasu do czasu). Dziękuję też tym, którzy zostawiają mi parę słów w komentarzach :) Bardzo przyjemnie się czyta, że komuś podoba się to co robię :) Mam nadzieję, że przez następne lata również będziecie ze mną :)

Składniki (3-4 porcje):

300 g piersi kurczaka

sól, pieprz

masło klarowane (lub olej)

300 g makaronu (u mnie lumaconi rigati)

1 duża czerwona papryka

1 cukinia

1 niewielka cebula

2 ząbki czosnku

1 malutka suszona papryczka peperoncino (lub szczypta płatków chilli)

2/3 (ok. 165 ml) szklanki bulionu drobiowego

2/3 łyżeczki mąki kukurydzianej

1 łyżeczka pasty paprykowej

2 łyżki oliwy

sól, pieprz

ser do posypania (np parmezan, u mnie stary szeneker)

Kurczaka kroimy w cienkie paseczki, oprószamy solą i pieprzem. Smażymy na złoto na klarowanym maśle lub oleju. Odstawiamy na bok.

Cebulę siekamy drobno. Cukinię kroimy w półplasterki, a paprykę w paseczki, które dzielimy na mniejsze kawałki. Czosnek siekamy drobno, papryczkę rozkruszamy.

W garnku rozgrzewamy oliwę, szklimy na niej cebulę wraz z czosnkiem i pokruszoną papryczką (lub szczyptą płatków chilli). Do zeszklonej cebuli dodajemy paprykę i obsmażamy ją przez 2-3 minuty, po czym dodajemy pokrojoną cukinię. Całość podsmażamy przez 2-3 minuty, a następnie zalewamy gorącym bulionem. Na małym ogniu podduszamy przez kilka minut. Dodajemy pastę paprykową oraz mąkę kukurydzianą. Dokładnie mieszamy całość, a następnie dodajemy usmażonego kurczaka. Trzymamy garnek na małym ogniu, od czasu do czasu mieszając aż sos lekko się zredukuje i zgęstnieje. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku.

Do garnka z sosem przekładamy odsączony, świeżo ugotowany makaron. Całość mieszamy i trzymamy jeszcze na ogniu przez 30 sekund. Tuż przed podaniem posypujemy tartym serem.



sobota, 1 września 2012

Pikantny makaron z cukinią i ostro-kwaśnymi kuleczkami mięsnymi

Oto kolejny pomysł na wykorzystanie mielonego mięsa bez robienia zwykłych smażonych kotletów mielonych. Mięsne kuleczki mają przyjemny ostro-kwaśny smak, a dzięki niewielkiemu rozmiarowi można je zjeść jednym kęsem. Sos do makaronu jest lekko pikantny, a cukinia rozpływa się w ustach. I uwielbiamy przeze mnie makaron :)

Kuleczki z chudego drobiowego mięsa są dość suche i zbite. Jeśli wolicie bardziej soczyste i tłustsze mięso to można drób zamienić na wołowinę lub mięso mieszane wołowo-wieprzowe.


Składniki (2 porcje):

Ostro-kwaśne kuleczki:

250 g mielonego mięsa (u mnie drobiowe)

1 łyżka oliwy

1 łyżeczka pasty tom yum

1/2 łyżeczki sosu sojowego

+ oliwa do smażenia

Pozostałe:

200 g makaronu (u mnie makaron radiatori)

1 cukinia

1/2 cebuli

1 łyżka oliwy

1 suszona papryczka peperoncino

1/2 szklanki (125 ml) bulionu drobiowego

1/2 łyżeczki mąki kukurydzianej

sos sojowy

+ ser (parmezan, grana padano lub jak u mnie stary szeneker)

Mięso mielone mieszamy z sosem sojowym, oliwą i pastą tom yum. Odstawiamy do lodówki. po tym czasie formujemy z niego małe kuleczki (ok. 2.5 cm). Na patelni rozgrzewamy oliwę i smażymy na niej mięsne kuleczki na rumiano.

W rondlu rozgrzewamy oliwę, wrzucamy na nią posiekaną drobno cebulę oraz pokruszone peperoncino. Cukinię kroimy w cienkie półplasterki. Dodajemy je do garnka, gdy cebula się zeszkli. Podsmażamy aż cukinia trochę zmięknie, dodajemy 1/2 łyżeczki sosu sojowego. Następnie zalewamy całość gorącym bulionem. Podduszamy przez 5-7 minut, po czym dodajemy do sosu mięsne kuleczki wraz z całą oliwą na której się smażyły. Dodajemy mąkę kukurydzianą, mieszamy. Gotujemy na malutkim ogniu aż sos zgęstnieje. Doprawiamy do smaku szczyptą pieprzu oraz sosem sojowym (lub solą).

Ugotowany al dente i odcedzony makaron dodajemy do garnka z sosem ustawionym na minimalnym ogniu. Ścieramy do garnka ok. 2 łyżki sera. Całość mieszamy. Na talerzu możemy dodatkowo posypać odrobiną dodatkowego sera.


Makaroniarnia 2012

wtorek, 7 sierpnia 2012

Placki z cukinii i kukurydzy

Na działce obrodziły nam cukinie i kilka z nich naprawdę bardzo mocno wyrosło. Jedna z nich leżąc sobie na kuchennym stole zachęciła mnie do przyrządzenia placków. Jako, że miałam też wielką ochotę na kukurydzę, postanowiłam te warzywa połączyć w jedną całość i stworzyć placki z kukurydzą i cukinią. Dodatkowo dorzuciłam trochę ostrej papryczki, która leżała w lodówce i pyszne dymki (które naprawdę bardzo lubię). Powstały smaczne placki, idealne na lekką przekąskę, wcześniejszą kolację czy zabranie na piknik :)

Składniki (na ok. 16 placków):

1 bardzo duża cukinia (moja ok. 25 cm długości, ok. 8-10 cm średnicy)

2 kolby kukurydzy

5 cieniutkich cebulek dymek

1 niewielka papryczka chilli

2 ząbki czosnku

2 jajka

6 łyżek mąki pszennej

sól (ok. 1/3-1/2 łyżeczki + trochę do posypania cukinii)

Cukinię obieramy, wydrążamy nasiona. Miąższ ścieramy na tarce o grubych oczkach. Wykładamy na durszlaku, solimy i odstawiamy na 15 minut.

Z kolb kukurydzy ścinamy ziarna, wykładamy na sitko, płuczemy. W niewielkim garnku doprowadzamy wodę do wrzenia, solimy ją. Do osolonej wody wrzucamy ziarna kukurydzy i gotujemy je 8-10 minut.

Na patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy, wrzucamy na nią posiekane dymki ze szczypiorem oraz posiekane ząbki czosnku i papryczkę. Podsmażamy przez 2 minuty.

Cukinię z durszlaka odciskamy z nadmiaru wody. Przekładamy do miski.

Odcedzamy ziarna kukurydzy, dodajemy do nich przesmażone dymki, czosnek i chilli. Odstawiamy do ostudzenia. Ostudzone dodajemy do cukinii. Do warzyw wbijamy jajka, mieszamy. Dodajemy mąkę i dokładnie mieszamy całość. Solimy.

Nakładamy łyżką placuszki na patelnię. Smażymy na niewielkiej ilości rozgrzanego tłuszczu po ok. 3 minuty z każdej stronie. Odsączamy z tłuszczu na ręcznikach papierowych.


Przepis dodaję do akcji Kukurydziane Wariacje:

Kukurydziane wariacje

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...