Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śniadania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śniadania. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 maja 2015

Omlet z fetą, szczypiorem i szynką

Nie wiem jak to wygląda u Was, ale w moim mieście majówka rozpoczęła się zimnym wiatrem i burzami. Zdecydowanie nie jest to aura, która zachęcałaby to wystawienia nosa poza cztery ściany mieszkania, za to całkowicie pozwala na spędzenie leniwego poranka i zjedzenie smacznego, nieśpiesznego śniadania. Leniwe śniadania pozwalają na sporą różnorodność. Można przygotować placuszki, grzanki, wykwintne kanapki czy też poszaleć z jajkami. Jak wiecie ja szczególnie lubię smażyć różnego rodzaju omlety, dlatego również dzisiaj zaproponuję Wam omlet - z dużą ilością szczypioru, serem feta i dojrzewającą szynką

Omelette with feta cheese, spring onions and prosciutto

wtorek, 5 sierpnia 2014

Omlet z pomidorkami, młodą cebulką i mozzarellą

Zupełnie nie wiem jak to możliwe, że ostatnie dwa miesiące przeleciały mi tak błyskawicznie. Niestety w tym wszystkim ucierpiał blog, na którego trochę zabrakło czasu. Narobiłam sobie gigantycznych zaległości, jeśli chodzi o opisywanie minionych wydarzeń i przygotowywanych potraw. Nieustające problemy z wysiadającym komputerem też nie sprzyjały pisaniu postów. Mam wielką nadzieję, że wkrótce wrócę do regularnego pisania. A dzisiaj chciałabym Was zaprosić na pyszny omlet. Po zeszłorocznym sukcesie uprawy balkonowej, również w tym roku mój balkon wzbogacił się o cztery duże donice z pomidorkami. Przygotowany omlet zawiera właśnie pomidorki z mojej uprawy. Kojarzy mi się właśnie z latem - pomidorki, młoda cebulka, ser mozzarella (często wykorzystywany do letnich sałatek. To wspaniałe, pożywne śniadanie. 

Omlet z pomidorkami i serem mozzarella

wtorek, 3 czerwca 2014

Kaiserschmarrn - waniliowy rwany omlet z migdałami

Zdecydowanie wśród potraw z jajek omlety są u mnie na szczycie listy. Czy to na słodko, czy na słono - lubię właściwie każdą wersję. Ale o tym z pewnością wiecie, jeżeli regularnie czytacie mojego bloga. :) Spośród omletów na słodko z chęcią przygotowuję austriacki omlet kaiserschmarrn.

Nazwa omletu/naleśnika kaiserschmarrn pochodzi od cesarza Franciszka Józefa I (kaiser = cesarz). Wokół jego powstania krążą różne legendy i opowieści związane z tą postacią. Według jednej z nich Franciszek Józef I został ugoszczony podczas polowania omletem udoskonalonym poprzez dodanie do niego rodzynek, według drugiej była to improwizacja rolnika, który podczas nieoczekiwanej cesarskiej wizyty miał w domu jedynie jajka, mleko i owoce i z nich stworzył danie by ugościć władcę. Kolejna legenda głosi, że było to danie przygotowane dla dbającej o linię cesarzowej, która jednak odmówiła zjedzenia go. Cesarz kazał pokazać sobie ten "schmarrn" (z niem. misz-masz, bałagan, nonsens) i zjadł go. Danie podobno bardzo mu posmakowało.

Jakkolwiek było naprawdę dzisiaj możemy się cieszyć smakiem tego pysznego omletu (czy też naleśnika). Najczęściej spotyka się go z dodatkiem rodzynek namoczonym w rumie, jednak ja postanowiłam przygotować go nieco inaczej. Do ciasta dodałam aromatyczny ekstrakt waniliowy, zaś część mąki zastąpiłam mielonymi migdałami. Smakował doskonale. Takie danie doskonale nada się na późniejsze sobotnie czy niedzielne śniadanie, albo w mniejszej porcji jako deser.

Polecam Wam również słodki omlet biszkoptowy, idealnie pasujący do domowych konfitur i śmietany oraz wytrawną tortillę śniadaniową z omletem, szynką i serem

Waniliowy omlet z migdałami

piątek, 30 maja 2014

Molletes - meksykańskie grzanki z fasolą i serem

Molletes to popularne meksykańskie zapiekane kanapki. Ich podstawą jest pszenna bułka bolillos, podobna do popularnej bagietki, jednak mniejsza, owalna, z nacięciem na środku. Z wierzchu jest chrupiąca, a w środku puszysta i miękka. Do tego dochodzi tradycyjna, zasmażana fasola - przygotowana z fasoli pinto lub czarnej (u mnie z fasoli pinto) oraz ser - zwykle meksykański oaxaca lub chihuahua. Niestety żadnego z tych serów nie można kupić w Polsce, pozostaje nam zastąpić ten ser mozzarellą lub delikatnym cheddarem. Nie martwcie się, z nimi też wychodzi pysznie. Zapieczone bułeczki z fasolą i serem podajemy ze świeżą salsą na bazie pomidorów. Warto pamiętać, że ze względu na pastę fasolową te grzanki są bardzo sycące i nie można zjeść zbyt wiele na raz.
Molletes przygotowałam wraz z Panną Malwinną w ramach meksykańskiej akcji Hola Mexico.



Składniki (na 4 grzanki):

2 bułki bolillos (alternatywnie można wykorzystać bułki pszenne poznańskie lub małą bagietkę)
8 łyżek zasmażanej, meksykańskiej fasoli
8-10 łyżek tartego sera mozzarella
salsa np pico de gallo (na zdjęciu salsa: pomidory, cebula, sok limonki, salsa chipotle)

Bułki przekrawamy na pół. Na każdą połowę nakładamy 2 łyżki zasmażanej fasoli. Posypujemy serem. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopnie na 3-5 minut, aż bułka będzie lekko chrupiąca, a ser na wierzchu się rozpuści. Podajemy z salsą pomidorową np pico de gallo.

piątek, 23 maja 2014

Cemita Poblana czyli kanapka z Puebla

Cemita poblana to kanapka wywodząca się z meksykańskiego regionu Puebla. Podawana jest zwykle w bułce z sezamem, przypominającej brioszkę. Podstawą tej niezwykle popularnej kanapki jest mięso np carnitas, meksykański salceson lub wołowa milanesa czyli cienki kotlet wołowy w panierce, smażony w głębokim tłuszczu. Poza mięsem w kanapce często pojawia się awokado, liście papalo, ser, cebula, salsa roja czy papryczki chipotle. Ja zdecydowałam się przygotować swoje kanapki z carnitas z łopatki wieprzowej oraz salsą z papryczek chipotle. Niedostępne w Polsce meksykańskie delikatne sery zastąpiłam suchą mozzarellą z krowiego mleka.

Kanapki cemitas poblanas przygotowałam wraz z Panną Malwinną w ramach mojej akcji kulinarnej Hola Mexico.

Meksykańska kanapka z wieprzowiną, serem i awokado

czwartek, 30 maja 2013

Grzanki z serem, pomidorem i chilli

Gdy tylko na forum kulinarnym cincin Mała Mi udostępniła przepis na te grzanki od razu stwierdziłam, że muszą być pyszne. Przygotowanie ich tylko utwierdziło mi w mojej pierwszej myśli - to naprawdę rewelacyjny pomysł na śniadanie. Z tego powodu postanowiłam podzielić się tym przepisem również z Wami. Od tej pory przygotowałam te grzanki wielokrotnie i nadal mnie zachwycają. Są proste, przygotowuje się je dość szybko - naprawdę warto je sprawdzić. 

Składniki (2 sztuki):

1 pszenna bułka
1/2 szklanki startego sera
1 zielona papryczka chilli, drobno posiekana (u mnie drobno posiekane, marynowane peperoncini)
1 pomidor, obrany ze skórki
1 łyżka śmietany
1/2 łyżeczki suszonego oregano
1/2 łyżeczki słodkiej papryki

Obranego pomidora kroimy na pół i usuwamy nasiona. Miąższ kroimy w kostkę. Ser mieszamy z pokrojonym pomidorem oraz papryczką chilli. Dodajemy oregano, słodką paprykę i śmietanę. Mieszamy całość. 

Tak przygotowaną pastę wykładamy na kromki pszennej bułki. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na kilka minut aż ser się rozpuści, a wierzch lekko zrumieni. 


piątek, 19 kwietnia 2013

Śniadaniowa tortilla z szynką, serem i omletem

Dawno temu na jednej z ulicznych reklam dużej sieci fast food zobaczyłam tortillę wypełnioną m.in. omletem. W pierwszej chwili to połączenie wydało mi się dość dziwaczne, ale gdzieś tam utkwiło mi w pamięci. Teraz po kilku latach, gdy akurat zostały mi dwie tortille przypomniał mi się ten wrap z omletem. Postanowiłam spróbować jak to będzie razem smakowało i przygotowałam swoją własną śniadaniową tortillę :) Jako dodatki wykorzystałam pyszną dojrzewającą szynkę, ser oraz czerwone pesto. To połączenie smaków okazało się bardzo ciekawe. Myślę, że to dopiero początek mojego przygotowywania śniadaniowych tortilli/wrapów. 


Składniki (na 1 tortillę):

1 pszenna tortilla
2 jajka
2 łyżki mleka
czarny pieprz (najlepiej świeżo mielony)
jasny sos sojowy (lub sól)
garść tartego sera
2 plastry dojrzewającej szynki
1 łyżeczka ulubionego pesto

Jajka dokładnie ubijamy z mlekiem. Doprawiamy sosem sojowym (lub solą) i pieprzem. Z otrzymanej masy smażymy omlet.

Pszenną tortillę podgrzewamy przez kilka sekund w piekarniku lub kuchence mikrofalowej. Kładziemy na talerzu. Na środek tortilli wykładamy usmażony omlet, smarujemy go lekko pesto. Omlet posypujemy tartym serem i układamy porwane plastry szynki. Zakładamy boki tortilli tak by nadzienie nie wypadało, a następnie zawijamy. 


Do podania możemy tortillę przekroić ukośnie na pół :)


Przepis dodaję do kulinarnej akcji "Fast Good"

Fast Good!

środa, 17 kwietnia 2013

Pikantna jajecznica na grzance

Jajecznica - jeden z najczęściej wykorzystywanych sposobów na podanie jajka. Na równi z omletami jajecznica należy do ulubionych śniadań. Dobra przede wszystkim za ilość możliwości urozmaicenia jej. W kwestii dodatków ogranicza nas tylko nasz własny smak i wyobraźnia :) 

A czy próbowaliście kiedyś podać jajecznicę na grzance i zjeść jak kanapkę? Jeśli nie, to zainteresujcie się przepisem poniżej :) To moja propozycja pysznej jajecznicy idealnej do położenia na opieczonej bułce. Ale tak naprawdę to w taki sposób możecie podać swoją ulubioną wersję :)

Składniki (2 grzanki):

1 bułka, przekrojona na pół
masło

2 jajka
1 łyżka masła
1/2 czerwonej cebuli, drobno posiekanej
1 mała papryczka peperoncino, rozkruszona
1 łyżeczka jogurtu naturalnego
1 łyżka posiekanego szczypiorku
1 łyżka tartego sera (u mnie brylant ze szczypiorkiem)
sól, pieprz (najlepiej świeżo mielony)

Kromki bułki smarujemy od środka masłem. Wykładamy na suchą patelnię masłem do dołu i podsmażamy aż będą rumiane i chrupiące.

Na patelni rozgrzewamy masło. Wrzucamy cebulę oraz pokruszoną papryczkę. Szklimy cebulę. Jajka delikatnie mieszamy widelcem w miseczce. Wylewamy na zeszkloną cebulę, doprawiamy solą i pieprzm. Gdy zacznie się ścinać dodajemy jogurt naturalny oraz szczypiorek. Smażymy na małym ogniu mieszając, aż do uzyskania pożądanej konsystencji. (Jak wiadomo jedni wolą bardziej, inni mniej ścięte jajka - jeśli przygotujecie bardziej płynną jajecznicę to płyny wsiąkną w bułkę i też będzie smacznie.) Na koniec dodajemy ser i szybko mieszamy. 

Usmażoną jajecznicę wykładamy na grzanki. Z wierzchu możemy posypać dodatkowo odrobiną szczypiorku i tartego sera. 


czwartek, 28 marca 2013

Jajka w kokilkach z szynką i pieczarkami

Nie da się ukryć, że na wielkanocnym stole królują jajka. Pojawiają się one zarówno w swojej bezpośredniej postaci (np. faszerowane lub zwyczajnie na twardo z majonezem) jak i w ukryciu w innych daniach. Nikt nie może zaprzeczyć temu, że stanowią ważny składnik naszych tradycyjnych potraw. Jaja pojawiają się nie tylko w pasztetach czy klasycznym żurku (ile osób nie wyobraża sobie zjedzenia żurku bez pływających w nim kawałków jajka?), ale także w większości wypieków (np. żółciutka od żółtek drożdżowa baba). 

W ramach wspólnego gotowania wraz z Mirabelką, Maggie, Panną Malwinną, Pelą, Emmą, oraz Siankoo przygotowaliśmy wielkanocną potrawę z jajami. Ja zdecydowałam się przyrządzić jajka w kokilkach. Takie danie w przypadku codziennego śniadania może okazać się nieco zbyt czasochłonne, ale świątecznie sprawdzi się wspaniale. Nie trzeba podawać go w niedzielny, wielkanocny poranek - można nim doskonale uświetnić świąteczny poniedziałek. 

Składniki (4 porcje):

1 mała cebula, pokrojona w drobną kostkę
2 bardzo duże pieczarki, pokrojone w kostkę (ok. 7 cm średnicy, lub więcej mniejszych)
4 jajka
4 duże plastry szynki (u mnie szynka dojrzewająca)
3 łyżki startego sera (u mnie szeneker)
1.5 łyżki masła
sól, pieprz

Na patelni rozgrzewamy masło i szklimy na nim cebulę. Następnie dodajemy pokrojone pieczarki i podduszamy je, aż wyparuje puszczona przez nie woda. Mieszamy ze startym serem. Doprawiamy solą i pieprzem.

Kokilki smarujemy masłem i wykładamy plastrami szynki. Do każdej z kokilek, na szynkę wykładamy po 1/4 farszu pieczarkowego. Następnie na wierzch delikatnie wbijamy po jajku, tak by nie uszkodzić żółtek. Można jajko wbić wcześniej do małej miseczki i następnie przelać na wierzch kokilki.

Kokilki wstawiamy do naczynia wypełnionego wodą, tak aby woda sięgała do połowy wysokości kokilek. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i zapiekamy aż białko się zetnie, ale żółtko będzie jeszcze lekko płynne (ok. 15 minut). Oprószamy delikatnie solą i pieprzem.


Wielkanocne Smaki III


środa, 23 stycznia 2013

Omlet biszkoptowy

Omlety to jedno z moich ulubionych dań śniadaniowych. Najczęściej przygotowuję wersję najprostszą czyli omlet z samych jajek z dodatkiem mleka. Serwuję go w postaci wytrawnej. Od czasu do czasu decyduję się na wersję słodką i wtedy wybieram omlet biszkoptowy. Przygotowuje się go dość szybko, a liczbę składników bardzo łatwo zapamiętać. 
Taki omlet możemy podać tylko z cukrem pudrem, albo wykorzystać różne dżemy, konfitury czy też słodkie sosy. Zaletą tego omletu jest to, że zazwyczaj jest uwielbiany przez dzieci, więc jeśli mamy małego śniadaniowego niejadka to może takim omletem skusimy go do jedzenia :) 

Składniki (na 1 omlet):

2 jajka, oddzielone białka od żółtek
2 łyżki cukru
2 łyżki mąki
szczypta soli
1 łyżka masła
dodatki: konfitury, śmietana, cukier puder...itp

Do białek dodajemy szczyptę soli i ubijamy do otrzymania sztywnej piany. Chwilę przed końcem ubijania dodajemy do białek cukier i ubijamy białka do końca. Do sztywnej piany białkowej przesiewamy za pomocą małego sitka mąkę i dodajemy żółtka. Bardzo delikatnie mieszamy do połączenia składników.

Patelnię rozgrzewamy i rozpuszczamy na niej masło uważając by się nie przypaliło. Na masło wykładamy masę omletową i równomiernie rozprowadzamy ją po patelni. Na małym ogniu smażymy na złoto z obu stron. Usmażony omlet zdejmujemy z patelni, dodajemy ulubione dodatki i składamy na pół. 

Ja posmarowałam omlet powidłami śliwkowymi oraz śmietaną z mleka prosto od krowy, a także oprószyłam cukrem pudrem. 


sobota, 22 września 2012

Czosnkowe grzanki z boczkiem i serową skorupką

Do stworzenia takich grzanek zainspirowała mnie pajda chleba ze smalcem i boczkiem, którą mieliśmy okazję zjeść w trakcie sierpniowej wizyty na Jarmarku Św. Dominika odbywającego się co roku w Gdańsku. Dobry chleb, czosnek, smaczny boczek - całość tworzy dość swojskie jedzenie. Proste grzanki postanowiłam urozmaicić serem.

Z parmezanu można przygotować różne chrupiące dodatki - chrupiące chipsy parmezanowe, parmezanowe koszyczki, parmezanowe skorupki... Ja wykorzystałam taką skorupkę do moich grzanek :)

Składniki:

2 kromki dobrego chleba
1 ząbek czosnku
plastry wędzonego boczku (jeśli kroimy boczek wzdłuż to po 1,2 plastry na kromkę - w zależności od szerokości, jeśli kroimy boczek wszerz to kilka małych plasterków boczku na kromkę - u mnie wersja 2)
tarty parmezan lub stary szeneker - ser który tworzy skorupkę

Plastry boczku wykładamy na rozgrzaną patelnię i rumienimy z obu stron (ja lubię takie bardziej chrupiące).

Kromki chleba opiekamy w tosterze lub piekarniku by były lekko chrupiące. Ząbek czosnku obieramy i nacieramy nim chrupiący chleb. Na grzankę wykładamy usmażony boczek. Wierzch posypujemy drobnymi wiórkami. Tak przygotowane grzanki wstawiamy do zapieczenia (grzanie od góry) na parę chwil, by ser zmienił się w chrupiącą skorupkę.


A tutaj porządna kromka z Jarmarku Św. Dominika. W jej przypadku zjedzenie jednej kromki chleba nabiera zupełnie nowego znaczenia :)


poniedziałek, 17 września 2012

Maślane tosty z bekonem i pomidorową salsą

Kiedyś strasznie żałowałam, że nie posiadam specjalnego opiekacza, który pozwoliłby mi przygotowywać tosty. Teraz już nie żałuję. Bez problemu przygotowuję je używając tylko patelni. Dobra patelnia grillowa jest do tego świetna. Sposób przygotowania tostów udoskonalam i wychodzą pyszne :) Z każdym razem coraz lepsze :)

Wśród składników tych tostów znalazła się salsa pomidorowa. Ta prosta salsa wzorowana jest na znanej meksykańskiej salsie pico de gallo. Bardzo drobno pokrojone składniki powodują, że świetnie nadaje się do nadziania nią kanapek.


Składniki:

pieczywo tostowe (po 2 kromki na jednego tosta)
ser (dobrze topiący się, może być w cienkich plastrach lub starty na tarce o grubych oczkach, może też być to mozzarella)
plastry bekonu lub bardzo chudego wędzonego boczku
salsa pomidorowa
masło

Plastry bekonu/boczku wykładamy na patelni z nieprzywierającą powłoką. Obsmażamy z obu stron (Ja lubię tak lekko chrupiące kawałki.) Zdejmujemy z patelni i odsączamy na ręczniku papierowym z tłuszczu.

Na jednej kromce pieczywa tostowego rozkładamy po około 1 łyżki pomidorowej salsy. Przykrywamy warstwą sera, układamy podsmażony bekon/boczek, następnie kolejną warstwę sera. Na wierzch układamy drugą kromkę chleba tostowego, z zewnętrznej strony smarujemy cienką warstwą masła.

Na małym ogniu rozgrzewamy patelnię grillową. Układamy na niej tosty stroną posmarowaną do dołu. Na małym ogniu smażymy tost aż osiągnie złoty kolor. Od czasu do czasu dociskamy lekko tosta by topiący się ser skleił tosty. Następnie drugą stronę smarujemy masłem (cieniutka warstwa) i odwracamy. Obsmażamy do złotego koloru.

Salsa pomidorowa

2 pomidory
1/2 niewielkiej cebuli
2 plasterki marynowanej papryczki jalapeno
odrobina octu winnego (dosłownie kropla, dwie)
sól, pieprz, cukier

Pomidory obieramy ze skórki, przekrawamy na ćwiartki, usuwamy pestki. Miąższ pomidora kroimy w bardzo drobną kostkę. Cebulę i jalapeno kroimy bardzo drobniutko. Pokrojone pomidory mieszamy z cebulą i jalapeno. Dodajemy ocet winny, doprawiamy solą i pieprzem oraz szczyptą cukru. Mieszamy i odstawiamy na kilka minut do lodówki by smaki się przegryzły.

środa, 18 lipca 2012

Leniwe placuszki

Jeśli potrzebujecie naprawdę błyskawicznego posiłku to te placuszki będą idealne :) Całość przygotowania trwa 10 minut, więc trudno o szybsze danie :) Autorką tego przepisu jest moja mama. Ciasto do ich przygotowania jest zbliżone do ciasta na leniwe kluseczki z serków. Można je podać zarówno na lekki obiad, jak i smakowite śniadanie. Podane proporcje wystarczą na dwie patelnie (ok. 26 cm) pełne małych placuszków.

Myślę, że te placuszki zasmakują każdemu maluchowi, a i są idealne na początki wspólnego gotowania mamy i dziecka. Proste, szybkie, smakowite.. :)

Składniki:

1 waniliowy serek homogenizowany (200 g)
1 jajko
100 - 150 g mąki pszennej (w zależności od gęstości serka, jeśli będzie rzadki to więcej mąki)
1 łyżeczka cukru waniliowego
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
masło
+ ew. cukier do posypania

Wszystkie składniki mieszamy razem do uzyskania gładkiego ciasta. Na patelni rozgrzewamy masło. Łyżeczką nakładamy na rozgrzane masło małe placuszki. Smażymy z każdej strony do przyrumienienia. Podajemy lekko oprószone cukrem.


Z dziećmi i dla dzieci

czwartek, 14 czerwca 2012

Serowa jajecznica z szczypiorkiem i boczkiem

Jajka to bardzo uniwersalny składnik śniadaniowy. Można je przyrządzić na niezliczoną ilość sposobów: na miękko, na twardo, sadzone (w tysiącach odmian), w koszulce (też z różnymi sosami i dodatkami), w formie omletu.... i oczywiście w formie jajecznicy. A jajecznicę można przyrządzić na bardzo wiele sposobów.

Przyznam szczerze, że rzadko samodzielnie przygotowuję jajecznicę. Najczęściej jem taką przygotowaną przez T. On potrafi dodać do jajecznicy pół lodówki tworząc za każdym razem coś innego. Jednak czasem nachodzi mnie ochota by samodzielnie przyrządzić sobie jajecznicę na leniwe śniadanie. Ta pora roku, świeży szczypiorek przywieziony prosto z działki... no nie mogło się obyć bez jajecznicy z dużą ilością szczypiorku. Ser w jajecznicy też lubię, więc przyrządziłam sobie coś w sam raz dla mnie :)

Składniki (na 1 porcję):

2 jajka
2 plasterki parzonego boczku (lub wędzonego, ale wtedy musimy uważać przy soleniu jajecznicy)
2 łyżki tartego żółtego sera (bardzo drobne oczka tarki)
1 czubata łyżka posiekanego drobno szczypiorku
sól, pieprz

Plastry boczku kroimy w paseczki i wrzucamy na rozgrzaną patelnię (jeśli jest bardzo chudy to możemy dodać dosłownie kroplę oleju). Podsmażamy boczek na małym ogniu aż będzie rumiany i lekko chrupiący. W tym czasie w miseczce roztrzepujemy lekko jajka, doprawiamy solą i pieprzem.Gdy boczek będzie już podsmażony wlewamy jajka na patelnię. (Jeśli z boczku wytopi się za dużo tłuszczu to możemy trochę odlać.) Mieszamy na patelni całość. Gdy jajka zaczną się ścinać dodajemy tarty ser i mieszamy. Jajka na patelni cały czas mieszamy aż do uzyskania lubianego przez nas stopnia ścięcia.Na koniec dodajemy posiekany szczypiorek i dokładnie mieszamy.


Polecam też:

- jajecznicę góralską
- jajecznicę meksykańską

piątek, 18 maja 2012

Francuskie tosty

Przeglądając książkę Nigelli z ekspresową kuchnia trafiłam na francuskie tosty. Wyglądały bardzo apetycznie, dlatego naszła mnie wielka ochota do przygotowania czegoś takiego na śniadanie. Nigella swoje tosty proponuje podać z sosem przygotowanym z pomarańczowej marmolady, a ja swoje podałam ze smacznym złotym syropem, który chętnie stosuję do różnych placków, naleśników, pancake'ów i innych tego typu dań. Do tostów francuskich pasuje idealnie :)

Jeśli macie jakieś pieczywo z dnia poprzedniego to ten przepis jest idealny do wykorzystania takiego pieczywa. Ja przygotowałam tosty z chałki, która pozostała w domu :) Często przygotowuję też podobne tosty w wersji słonej, ostrej.

Składniki:

2 kromki białego pieczywa (u mnie końcówka smacznej drożdżowej chałki)
1 jajko
2 łyżki mleka
szczypta cynamonu
szczypta cukru
1.5 łyżki masła (u mnie Skarszewskie)

Do głębokiego talerza wbijamy jajko i roztrzepujemy lekko. Dodajemy mleko, cynamon oraz cukier, ubijamy trzepaczką do otrzymania w miarę jednolitego płynu. Do przygotowanego płynu wkładamy kromki pieczywa, trzymamy w nim 1-1.5 minuty aż nasiąknie, po czym odwracamy i trzymamy aż pieczywo wchłonie resztę płynu. Na patelni rozpuszczamy masło i kładziemy na nim namoczone pieczywo. Na małym ogniu smażymy aż będzie rumiane, po czym przewracamy na drugą stronę i również smażymy do złotego koloru.

Ja swoje tosty polałam złotym syropem (golden syrup), ale śmiało możecie podać je z jakąś marmoladą, sosem deserowym czy też po prostu posypać cukrem pudrem.


Do smażenia tostów wykorzystałam bardzo smaczne Masło Extra Skarszewskie pochodzące z mleczarni w Skarszewach. Bardzo mi smakuje to masło, więc jeśli macie możliwość zakupu to polecam :) Jeśli nie macie w pobliżu produktów tej mleczarni to od niedawna funkcjonuje sklep internetowy, w którym można dokonać zamówienia produktów prosto do domu :)

sobota, 19 listopada 2011

Pudding ryżowy

Jakiś czas temu Maggie wpadła na pomysł by wspólnie przygotować pudding ryżowy. Niewiele myśląc poszłam na zakupy i zaopatrzyłam się w paczkę specjalnego ryżu do puddingu. Potem przystąpiłam do poszukiwania przepisu na pierwsze przyrządzanie. Znalazłam wiele interesujących, ale najbardziej przyciągnął mnie przepis znaleziony na blogu Ireny i Andrzeja. Musiałam go zrobić :) I nie żałuję, ponieważ w smaku jest naprawdę pyszny :) Polecam każdemu ten przepis, naprawdę warto :)

Do wspólnego gotowania poza mną i pomysłodawczynią Maggie przyłączyły się również: Panna MalwinnaEwelinaGinEmmaDobromiła, Pluskotka, Ilona, Pela oraz pierwszy mężczyzna w naszym gronie Kermeet. Wszystkim serdecznie dziękuję za wspólny udział w tym gotowaniu. Tym razem każdy korzystał z oddzielnego przepisu, a jedynie temat przewodni był identyczny. Jestem ciekawa rezultatów na blogach pozostałych uczestników.

Składniki:

1 litr mleka
250 g ryżu do puddingu
1 duża pomarańcza
1 cytryna
100 g cukru pudru
1 laska wanilli
125 ml śmietanki 36%
szczypta soli
brązowy cukier

Garnek o grubym dnie płuczemy zimną wodą, nie wycieramy. Dodajemy ryż i mleko, na średnim ogniu doprowadzamy do wrzenia. Dodajemy cukier puder, połamaną laskę wanilli, szczyptę soli oraz otartą skórkę z cytryny i pomarańczy. Na małym ogniu mieszając gotujemy aż ryż będzie miękki a pudding dość gęsty. Dodajemy śmietankę, mieszamy. Podajemy posypane brązowym cukrem od razu lub później, ostudzone. Jeżeli po ostudzeniu pudding będzie trochę za gęsty to dodajemy odrobinę mleka.


Dodatkowo przepis na pudding dodaję do akcji Dobromiły "100 lat z Lucy Maud". Pudding ryżowy wspomniany był w książce "Jane z Lantern Hill" ukończonej w roku 1937 roku. Bardzo lubię twórczość Lucy Maud Montgomery, dlatego bardzo chętnie biorę udział w tej akcji :)

A tutaj cytat mówiący o puddingu:


"Jane specjalizowała się w zbieraniu przepisów i uważała dzień za stracony, jeśli nie udało jej się zdobyć jakiegoś i zapisać go na czystych stronnicach "Kuchni dla początkujących". Nawet pani Snowbeam dała jej jeden - na pudding z ryżu.
- Jedyny jaki jadamy - wyjaśnił Mały John - Ten jest tani,"

Mój pudding ma pochodzenie hiszpańskie, ale mimo wszystko myślę, że można dodać go do akcji :)


100 lat z Lucy Maud (w kuchni)

sobota, 9 lipca 2011

Scones

Wiele dobrego słyszałam zawsze o bułeczkach scones, jednak nigdy nie miałam okazji ich spróbować. Pomyślałam, że GP Wielkiej Brytanii odbywające się w ten weekend jest idealnym pretekstem do upieczenia ich. Pieczenie bułeczek w moim piekarniku jest wielkim wyzwaniem, ale mimo wszystko zdecydowałam się go podjąć. Do wypróbowania wybrałam przepis umieszczony na stronie Kwestia Smaku.

Składniki:

250 g mąki pszennej
50 g miałkiego cukru
50 g masła
4 łyżeczki proszku do pieczenia
1 jajko, duże
ok. 100 ml mleka
50 g rodzynek
szczypta soli

Masło siekamy w drobną kostkę. Mąkę dwukrotnie przesiewamy na stolnicę, po czym dodajemy do niej proszek do pieczenia, sól, cukier, masło i palcami rozcieramy. Jajko dokładnie ubijamy i dodajemy do niego tyle mleka, by otrzymać w sumie 140 ml płynu. Do składników na stolnicy dodajemy 2/3 płynu mleczno-jajecznego oraz rodzynki i szybko zagniatamy (ewentualnie dodając trochę płynu, lub podsypując odrobiną mąki). Ciasto wałkujemy, aż do otrzymania placka o grubości 1.5 cm. Następnie wykrawamy bułeczki (z tej porcji 8 sztuk), układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, smarujemy pozostałą mieszanką jajka i mleka i pieczemy około 10 minut, aż będą złote.

Podajemy (najlepiej jeszcze ciepłe) z dżemem i gęstą śmietaną.


F1 od kuchni


wtorek, 5 lipca 2011

Omlet z czerwoną cebulą i wędzoną papryką

Jak już wielokrotnie wspominałam omlety uwielbiam. Zdecydowanie jest to mój ulubiony rodzaj śniadania oraz przetworzenia jajka. Wszystkie inne jajkowe postaci pozostają daleko w tyle za pysznym omletem. Zazwyczaj do jego stworzenia wykorzystuję to co pierwsze wpadnie mi w oko po otworzeniu lodówki. Tak było również i tym razem: przyszła kolej czerwonej cebuli. Następnym etapem tworzenia omletu jest wybór przypraw: tutaj mój wzrok padł i zatrzymał się na wędzonej papryce.

Składniki (na 1 omlet):

2 jajka

2 łyżki mleka

1 średnia czerwona cebula

pół łyżeczki wędzonej papryki

1 łyżka masła

sól

2 łyżki tartego żółtego sera

Jajka dokładnie ubijamy z mlekiem i solą. Dodajemy wędzoną papryką i dokładnie mieszamy je z masą jajeczną. Czerwoną cebulę drobno siekamy. Na patelnię wrzucamy masło i podsmażamy na nim do miękkości. Następnie wlewamy masę jajeczną, rozprowadzamy ją równomiernie z cebulą. i na małym ogniu smażymy omlet. Gdy wierzchnia strona będzie już prawie ścięta posypujemy ją tartym serem, podsmażamy jeszcze przez chwilę, po czym składamy na pół i podajemy.

środa, 29 czerwca 2011

Amerykańskie pancakes

Ogólnie mam problemy ze śniadaniami. Brakuje mi inwencji... Zwykła kanapki mnie nudzą, a ile można jeść tosty czy grzanki z serem. Czasem przygotowuję jakiś omlet lub jajecznicę - tutaj można poeksperymentować ze składnikami i stworzyć coś nowego. Jednak mimo wszystko pomysłów śnaidaniowych mi brakuje. Z tego powodu dzisiaj były pancakes. Jeśli ktoś ma jakieś ciekawe pomysły na oryginalne śniadania to będę wdzięczna za podzielenie się nimi. :)

Szczerze mówiąc nigdy nie miałam okazji jeść prawdziwych pancakes. Przeglądając książkę "Allergy-free cookbook" trafiłam na nie i pomyślałam, że przyszła pora na wypróbowanie. Akurat wszystkie składniki miałam w domu, wliczając w to nawet golden syrup do polania... więc nie było na co czekać, szczególnie że robi je się szybciutko. I są pyszne :D

Składniki (na 8 sztuk):

125 g mąki

2 łyżeczki proszku do pieczenia

2 łyżki cukru pudru

1 duże, roztrzepane jajko

200 ml mleka

szczypta soli

+ golden syrup, syrop klonowy, inne syropy, świeże owoce itp

Mąkę, cukier, sól i proszek do pieczenia przesiewamy. W sypkiej mieszance robimy dołek, wlewamy roztrzepane jajko i 100 ml mleka. Trzepaczką mieszamy do jednolitej konsystencji, a następnie dodajemy resztę mleka i dokładnie mieszamy.

Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju (lub nie jeśli mamy nieprzywieralną patelnię) i wylewamy chochelką placuszki o średnicy około 12 cm. Smażymy aż na powierzchni pojawią się bąbelki, a spodnia część zacznie brązowieć, po czym szybko odwracamy i jeszcze chwilę smażymy na drugiej stronie. Po usmażeniu utrzymujemy w cieple do czasu aż usmażymy pozostałe. Podajemy polane syropem lub posypane owocami. U mnie z golden syrup :D



Ponieważ książka jest z daniami dla alergików to zawiera również rady jak dostosować ten przepis dla innych warunków. Pomyślałam, że ktoś może się zainteresować tym dlatego wypiszę wam te wskazówki.

Dla osób, które nie mogą jeść nabiału: Mleko krowie zastępujemy mlekiem sojowych, ryżowym lub owsianym.

Dla osób, które nie mogą jeść jajek: 1 łyżkę mąki ziemniaczanej mieszamy z 1/4 łyżeczki gumy ksanatowej i 2 łyżkami wody do zgęstnienia i spienienia, a następnie dodajemy do suchej mąki, pomijamy dodanie jajka, natomiast w to miejsce dodajemy dodatkowe 3-4 łyżki mleka

Dla osób, które nie mogą jeść glutenu: Zamiast zwykłej mąki stosujemy 55 g mąki gryczanej i 55 g zwyczajnej mąki bezglutenowej.


czwartek, 16 czerwca 2011

Crustless pizza - czyli pizza bez spodu Nigelli

Gdy tylko obejrzałam w poniedziałek odcinek Nigelli w którym przyrządza tą pizzę wiedziałam, że muszę ją upiec. Szczególnie, że jestem wielbicielką wszelkich omletów, a z której strony by nie spojrzeć ta pizza z omletem ma wiele wspólnego. Nie myliłam się myśląc, że taka pizza mi zasmakuje. Ledwo oparłam się zjedzeniu jej zaraz po wyjęciu. Całe szczęście udało mi się, dzięki czemu mogłam zrobić zdjęcia. A tutaj oryginalny przepis Nigelli.


Składniki:

1 jajko

250 ml pełnotłustego mleka

100 g mąki

100 g sera żółtego, drobno utartego

plasterki salami

szczypta soli

masło (do wysmarowania formy)

Piekarnik rozgrzewamy do 200 stopni. Naczynie żaroodporne (najlepiej okrągłe, ja nie mam więc było owalne) smarujemy masło. Do miski wbijamy jajko, wlewamy mleko, wsypujemy mąkę i sól. Trzepaczką ubijamy do osiągnięcia gładkiej konsystencji. Następnie dodajemy połowę sera, mieszamy i wlewamy całość do nasmarowanej formy. Wstawiamy do piekarnika na pół godziny. Całość mocno rośnie, ale nie martwcie się, wszystko później ładnie opada :) Po 30 minutach wyjmujemy z piekarnika, posypujemy pozostałym serem i układamy plasterki salami. Wstawiamy ponownie do piekarnika na 2-3 minuty, aż ser się roztopi, a salami będzie trochę przypieczone.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...