Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia indyjska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia indyjska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 kwietnia 2013

Szaszłyki z kurczaka tandoori oraz żółty, pikantny ryż

Jakiś czas temu w moje ręce trafiła paczka z produktami kuchni indyjskiej przesłana przez markę Patak's. Produkty tej marki kojarzą mi się z dość wysoka jakością, dlatego zdecydowałam się podjąć przetestowania ich. Na początek wybrałam pastę tandoori, ponieważ słyszałam wiele dobrego o pastach z tej serii. Wystarczyło powąchać zawartość słoika, by zrozumieć, że jest to produkt bardzo aromatyczny. Intensywny zapach głęboko wdzierał się do mojej świadomości i było to całkiem przyjemne odczucie. 

Na początek zdecydowałam się wykorzystać sos zgodnie z zaleceniami czyli przygotować w nim szaszłyki z kurczaka. Moje szaszłyki upiekłam, a następnie szybko grillowałam na patelni chcąc uzyskać nieco bardziej chrupiący wierzch. Wyszło bardzo smacznie. Danie połączyłam z lekko pikantnym, aromatycznym ryżem. 

Pasta tandoori ma bardzo charakterystyczny smak, co może spowodować, że ją pokochamy lub znienawidzimy. Specyficznego słodko-kwaśnego smaku nadaje tu tamarynd, którego czujemy od pierwszego niuchnięcia do ostatniego gryza. Ta pasta to coś w sam raz dla kogoś kto lubi ciekawe lecz łagodne smaki, ponieważ sama pasta zdecydowanie jest łagodna. No i ten kolor - naprawdę urzekający :)

Szaszłyki z kurczaka tandoori (porcja dla 4-5 osób)

700 g piersi kurczaka, pokrojonej w grubszą kostkę
150 g pasty tandoori Patak's
150 g jogurtu greckiego
patyczki szaszłykowe

Pastę tandoori dokładnie mieszamy z jogurtem w sporej misce. Do wymieszanego sosu przekładamy pokrojonego kurczaka i odstawiamy do lodówki na 2-3 godziny (a jak możecie na dłużej to też nic się nie stanie).

Po kilku godzinach piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni. Kawałki mięsa nadziewamy na patyczki szaszłykowe, po kilka kawałków na jeden patyczek. Gotowe szaszłyki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Pozostałą w misce marynatę rozkładamy przy użyciu pędzelku na szaszłykach.

Całość wstawiamy do piekarnika i pieczemy 10-12 minut. Pod koniec pieczenia dokładnie rozgrzewamy patelnię grillową i ją lekko natłuszczamy. Wykładamy na nią upieczone szaszłyki i szybko opiekamy z każdej strony. 

Żółty, pikantny ryż

1/2 dużej czerwonej papryki, pokrojonej w niewielką kostkę
1 cebula, drobno posiekana
2 ząbki czosnku, drobno posiekane
4 łyżki oliwy
3/4 szklanki długoziarnistego ryżu
1 i 1/4 szklanki gorącej wody
1/2 łyżeczki kurkumy
1/2 łyżeczki kuminu
szczypta mielonej kolendry
1/3 łyżeczki ostrej papryki
sól (ok. 1/3 łyżeczki, ale najlepiej dosolić po swojemu), pieprz

W garnku z grubym dnem rozgrzewamy oliwę i wrzucamy na nią cebulę, paprykę oraz czosnek. Podsmażamy przez 2-3 minuty. Następnie dodajemy kumin, kolendrę oraz ostrą paprykę i smażymy 20 sekund, po czym dodajemy ryż. Przez 1-2 minuty obsmażamy ryż, mieszając go aby cały pokrył się oliwą. Po tym czasie zalewamy całość gorącą wodą, dodajemy kurkumę oraz sól i niewielką ilość pieprzu. Zagotowujemy pod przykryciem, a następnie przestawiamy na najmniejszy i najbardziej przykręcony palnik. Gotujemy około 10 minut na malutkim ogniu, a następnie odstawiamy na bok i bez odkrywania zostawiamy jeszcze na 5-7 minut. Przed podaniem mieszamy ryż delikatnie widelcem.


piątek, 25 stycznia 2013

Dhal z czerwonej soczewicy

Dawno już nie było na moim blogu żadnego wspólnego gotowania z innymi blogerami. ostatnie zawirowania życiowe ograniczały mój wolny czas przeznaczony na gotowanie. Na szczęście już się skończyło i teraz będę mogła więcej gotować. Wraz z Maggie, Wierą, Siaśką oraz Dobromiłą przygotowałyśmy dhal. Przepis dodaję również do zimowej edycji akcji Warzywa Strączkowe.

Dhal (dahl, dal, daal) to ogólne określenie oznaczające rośliny strączkowe (soczewica, fasola, groch) oraz na indyjskie potrawy przyrządzane ich bazie. Podaje się je z ryżem lub chlebkami roti. Jest to aromatyczne, pełne smaku danie dzięki bogactwu przypraw, tak charakterystycznemu dla kuchni indyjskiej. Ja nie trzymałam się ściśle przepisu - zainspirowałam się i zrobiłam trochę po swojemu bardzo prosty dhal z czerwonej soczewicy i pomidorów. Wyszło pysznie :) 

Składniki (4 porcje):
(inspiracja tym przepisem)

2 łyżki klarowanego masła
1 szklanka czerwonej soczewicy
3 - 3.5 łyżeczki Arhar Dal Masala (indyjska mieszanka przypraw: kolendra, czerwone chilli, sól, gorczyca, kurkuma, kumin, płatki cebuli, tamarynda, suszony imbir, płatki czosnku, goździki, gałka muszkatołowa, liście curry, asafetida)
1 duża cebula, drobno posiekana
2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę lub bardzo drobno posiekane
1 puszka pomidorów bez skórki
sól
ryż basmati

Soczewicę dokładnie płuczemy zimną wodą na sicie i odsączamy. Przekładamy do garnka i zalewamy 3 szklankami zimnej wody. Zagotowujemy, a następnie na małym ogniu, pod przykryciem gotujemy aż soczewica zacznie być miękka.

W głębokiej patelni rozpuszczamy dwie łyżki klarowanego masła i szklimy na nim drobno posiekaną cebulę. Następnie dodajemy czosnek i smażymy go przez 30 sekund. Posypujemy wszystko przyprawą Arhar Dal Masala, mieszamy i podsmażamy na niewielkim ogniu całość przez 2 minuty. Następnie dodajemy soczewicę wraz z wodą z jej gotowania (ja odjęłam około pół szklanki). Mieszamy. Doprawiamy solą do smaku. Pomidory z puszki odcedzamy z soku i kroimy w kostkę. Dodajemy do garnka z soczewicą. Gotujemy całość jeszcze przez 7-10 minut. Ja podałam z ryżem basmati ugotowanym na sypko. 



piątek, 3 sierpnia 2012

Mango lassi - podejście drugie

To już moje drugie podejście do przygotowania indyjskiego napoju mango lassi. Szukam przepisu idealnego. Tym razem skorzystałam z mango w połówkach. Z racji, że są one w słodkim syropie to zrezygnowałam z dodatkowego słodzenia. Otrzymałam bardzo smaczny napój, o dużo mocniejszym smaku mango niż przy poprzednim podejściu.

Składniki:

1 puszka mango w połówkach ( 230 g masy mango po odsączeniu)
1 szklanka (250 ml) naturalnego jogurtu (u mnie niskotłuszczowy)
1/3 szklanki (ok. 80ml) mleka

Mango, jogurt naturalny i mleko schładzamy. Mango odsączamy. Wszystkie składniki umieszczamy w kubełku blendera i miksujemy na gładko.



Tym razem wraz z kilkoma innymi blogerkami przygotowałam lassi w ramach akcji kuchni indyjskiej organizowanej przez Maggie. Razem ze mną lassi przygotowały: MaggiePelaPanna MalwinnaLejdiMirabelkaDobromiła oraz Gula.

Kuchnia indyjska


sobota, 29 października 2011

Masala bhat czyli ryż z przyprawami

Przepis ten znalazłam w książce "Kuchnia Kryszny - Indyjskie potrawy wegetariańskie" szukając jakiegoś dodatku do ryby smażonej na ostro przyrządzanej w ramach GP Indii. Tak przyrządzony ryż ma bardzo ciekawy smak - z jednej strony słodycz i aromat pochodzące od cynamonu, kuminu, z drugiej nuta pikantności pochodząca od papryczek i imbiru. Bardzo mi smakował, polecam z całego serca. Zrobiłam w trochę mniejszej porcji, podaję moje proporcje.

Składniki:

200 g ryżu basmati

470 ml wody

0.5 łyżeczki soli

1 łyżka ghee lub oleju roślinnego

0.5 łyżeczki kuminu

1 świeża posiekana papryczka chilli

0.5 łyżeczki cynamonu

0.5 łyżeczki startego imbiru

1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej

2 strączki kardamonu

1 łyżka posiekanej świeżej kolendry lub natki pietruszki (u mnie natka)

1 łyżka masła

Ryż zalewamy w misce wodą i odstawiamy na 15 minut do namoczenia. Następnie przekładamy na sitko i zostawiamy na kolejne 15 minut do odcieknięcia. Wodę z solą doprowadzamy do wrzenia.

W niewielkim garnku rozgrzewamy ghee (olej) a następnie wrzucamy na niego posiekaną papryczkę oraz kumin (w przepisie piszą o ziarenkach, ale ja miałam mielony i taki dodałam). Po kilku sekundach dodajemy cynamon, imbir, gałkę muszkatołową oraz strączki kardamonu. Mieszamy, dodajemy ryż. Po 1-2 minutach wlewamy wrzącą wodę, zmniejszamy ogień i przykrywamy. Gotujemy 15-18 minut aż woda wsiąknie w ryż bez mieszania i podnoszenia pokrywki. Po tym czasie zdejmujemy pokrywkę, gotujemy jeszcze 2-3 minuty. Wyjmujemy strączki kardamonu, dodajemy masło i posiekaną zieleninę. Mieszamy delikatnie widelcem.



F1 od kuchni


piątek, 28 października 2011

Ryba smażona na ostro, GP Indii

Tym razem ekipa Formuły 1 wyruszyła do Indii. A ja wraz z nią, tylko kulinarnie. Przyrządziłam bardzo smaczną rybę - ciekawa odmiana od zwykłych filetów smażonych w bułkowej panierce. Przepis pochodzi z "Kulinarnego Atlasu Świata", z zeszytu dotyczącego kuchni indyjskiej.

Składniki:

0.5 kg filetów białej ryby

2 łyżki soku z cytryny

3 łyżki mąki pszennej

3 łyżki mąki kukurydzianej

1 łyżeczka garam masali

1 łyżeczka chilli

0.5 łyżeczki kurkumy

1 jajko

olej do smażenia

Obie mąki mieszamy ze sobą oraz ze wszystkimi przyprawami. Pokrojone filety rybne polewamy sokiem z cytryny. Jajko roztrzepujemy. Na patelni rozgrzewamy sporą ilość oleju. Kawałki ryby maczamy najpierw w jajku, następnie w mieszance mąk. Smażymy z obu stron do zezłocenia.

Przepis przewidywał podanie ryby wraz z cząstkami limonki, ale ja z tego zrezygnowałam. Za to podałam do niej ryż z przyprawami, na który przepis zamieszczę już niedługo... :)



F1 od kuchni

piątek, 8 kwietnia 2011

Mango lassi - podejście pierwsze

Ostatnio robiąc zakupy na okolicznym bazarku widząc stertę owoców mango naszła mnie wielka ochota na wypicie mango lassi. Oczywiście czym prędzej kupiłam mango i stwierdziłam, że koniecznie muszę je zrobić w domu. Moje rozczarowanie było wielkie, gdy okazało się, że zakupione przeze mnie mango było zgniłe w środku i nie nadawało się do niczego innego niż odwiedzenie kosza na śmieci. Jednak nie poddałam się i przy następnych zakupach zaopatrzyłam się w kolejne mango. Tym razem wszystko było z nim w porządku i udało mi się stworzyć pyszny napój. A teraz kilka słów wprowadzenia...

Lassi to hinduski napój na bazie jogurtu. Jest idealny na upalne dni, świetnie chłodzi i orzeźwia. Zazwyczaj podawany jest w wersji słonej, czasem też lekko pikantnej. Jednak istnieją również wersje słodkie tego napoju. Należą do nich lassi z wodą różaną (mithi lassi) oraz lassi z owocami, m.in. mango.


Składniki:

1 mango

1 szklanka gęstego jogurtu naturalnego

0.5 szklanki mleka

szczypta kardamonu

opcjonalnie: kruszony lód

Mango obieramy ze skórki i kroimy w kostkę. Dodajemy do niego zimny jogurt oraz zimne mleko, doprawiamy kardamonem i miksujemy. Opcjonalnie można zmiksować je również z lodem, choć ja tego nie robiłam.

To moje pierwsze podejście do lassi. Na pewno będzie ich więcej, bo chciałabym kilka wersji przetestować. Następna wersja będzie miała podwójną ilość mango, bo lubię jak mango bardzo czuć w napoju.


Przepis dodaję do akcji kulinarne "Z widelcem po Azji" organizowanej przez Kuchnię Ireny i Andrzeja.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...