Jeśli szukasz urozmaicenia od zwyczajowego sposobu zjadania bobu i jednocześnie nie chcesz robić dużych zakupów to bób smażony z zielonym groszkiem i boczkiem będzie idealnym daniem dla Ciebie. Samo przygotowanie dania jest dość szybkie (najdłużej trwa obranie bobu), przepis jest banalnie prosty, zaś efekt niezwykle smaczny.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obiady. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Obiady. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 9 lipca 2018
wtorek, 18 lipca 2017
Makaron z pomidorami i bobem
Lata minęły odkąd po raz ostatni dołączałam do wspólnego, blogerskiego gotowania. Niezwykle się się, że tym razem mi się udało. Dzisiejsze gotowanie należy do cyklu 3 po 3, czyli gotowania z trzema wybranymi składnikami. Składnikami w tym miesiącu są: bób, czosnek i pomidory. Ten zestaw składników doskonale pasuje do makaronu - spróbujcie koniecznie.
piątek, 8 lipca 2016
Żółte curry z marchewkami i cukinią
O rany, rany... normalnie jakieś święto ogłosić powinnam. Już dawno nie udało mi się opublikować dwóch przepisów na blogu w tak krótkim odstępie czasu. Ostatnia seria (jeśli 3 wpisy można nazwać serią) była w lutym. No wstyd, wstyd jak nic. Trzeba by się wziąć w garść. Wciąż to sobie powtarzam i powtarzam, ale jakoś się nie udaje. Czasem myślę, że to taka odskocznia od codzienności. W pracy pełne zorganizowanie, to trzeba sobie czasem odbić :)
Ale wróćmy do głównego tematu dla którego się tutaj spotykamy czyli do przepisu. Niedawno Wam pisałam, że w mojej kuchni bardzo zadomowiło się curry. Tym razem w wersji wegetariańskiej, z dodatkiem żółtej pasty curry. Do przygotowania tego dania wykorzystałam młode marchewki, cukrową cebulę, paradę oraz cukinię - same pyszne składniki, które warto mieć w swojej lodówce. Żółta pasta curry jest zdecydowanie delikatniejsza niż czerwona, więc sądzę, że jest to danie dla każdego.
Etykiety:
Cukinia,
Marchewka,
Mleczko kokosowe,
Obiady,
Wegetariańskie
środa, 29 czerwca 2016
Makaron z cukinią, groszkiem i pomidorami
Regularność to ostatnio rzecz zanikająca w przypadku mojego bloga. Nie oznacza to oczywiście, że nie gotuję. Gotuję, a i owszem. Ale w mojej kuchni najczęściej pojawiają się szybkie, od dawna sprawdzone potrawy (wiele z nich od dawna jest już na blogu jak choćby makaron z cytrynową cukinią czy spaghetti z pomidorami i cukinią) lub takie, których mogę przygotować większą ilość, a potem zamrozić (większość przepisów z działu Klopsiki). Są jednak dni kiedy mam ochotę na coś nowego i pewnie wcale Was nie zdziwi, jeżeli mam na myśli makaron. Sposoby na które można podać makaron wciąż mnożą się w mojej głowie i nie mogę się nadziwić jak niektórzy ludzie mogą się ograniczać jedynie do spaghetti z sosem, który zwą "bolognese" (chociaż do ragù alla bolognese to mu daleko). Ja bym się szybko znudziła :) W każdym razie zmierzając do sedna mojego wywodu - przygotowałam makaron. Cukinia, słodkie pomidorki, groszek i koperek przywiezione z działki. A to wszystko połączone z makaronem poprzez pomidorową passatę. Prawdziwie letnie smaki. (Tutaj zdecydowanie zachęcam do przygotowania w sezonie pomidorowym własnych słoiczków wypełnionych gęstym, domowym przecierem.) W każdym razie - patelnie w ruch i ruszajcie do kuchni. Makaron czeka!
czwartek, 21 kwietnia 2016
Curry z rybą, krewetkami i batatem
Ostatnio bardzo często nachodzi mnie ochota na curry z mleczkiem kokosowym i czerwoną pastą curry. Dziwnym trafem do garnka trafia też batat. Zdarzyło Wam się kiedyś, że wciąż mieliście ochotę na jakiś składnik? Mi właściwie zdarza się to rzadko, smaki szybko mi się nudzą. Ale teraz z przyjemnością powracam do kilku. Przyszła pora na kolejną pyszną wersję. Bardzo podobna do poprzednich, ale mimo to chciałabym się nią z Wami podzielić. Smacznego :)
Etykiety:
Bataty,
Kuchnia tajska,
Mleczko kokosowe,
Obiady,
Owoce morza,
Ryby
czwartek, 18 lutego 2016
Curry z łososiem, batatem i ciecierzycą
Dzisiaj chciałabym zaprosić Was na kolejne pyszne curry. Nadal pozostajemy w połączeniach klimatów morskich, tym razem łososia i słodkich ziemniaków. Dodatkowo kierując się doświadczeniami z przeszłości wykorzystałam passatę pomidorową, bo łosoś i pomidory doskonale ze sobą współgrają (polecam curry z łososiem, krewetkami i szpinakiem) oraz sycącą ciecierzycę. Efekt gotowania godny polecenia i zdecydowania wart powtarzania.
czwartek, 11 lutego 2016
Pizza z mozzarellą i boczkiem
Ostatni wtorek czyli 9 lutego to coroczny Międzynarodowy Dzień Pizzy. To jedno z tych kulinarnych świąt, których celebrowania sobie nie odpuszczam. Podobnie było w tym roku. Nie minęło 10 minut jak wróciłam do domu, a ciasto na pizzę było zagniecione i odstawione w ciepłe miejsce do wyrastania. Pozostało tylko poczekać, A po półtorej godzinie mogłam cieszyć się smakiem pysznego placka. Może pomyślicie, że to długo, że lepiej zamówić pizzę... Ja już zrezygnowałam z takiego myślenia. Pizze z słynnych sieciówek już od dawna nie docierają do domu w ciągu 30 minut, a coraz częściej przewidywany czas dostawy oscyluje między 50 minutami, a godziną. A smak porządnej domowej pizzy bardzo często jest dużo lepszy niż tej dowożonej do domu. Polecam każdemu fanowi pizzy. Smacznego!
piątek, 5 lutego 2016
Krewetki z batatami w mleczku kokosowym i paście curry
Połączenie słodkiego batata, ostrej czerwonej pasty curry oraz kremowego mleczka kokosowego sprawia, że jedzenie tej potrawy wzbudziło we mnie bardzo pozytywne uczucia. Do tego krewetki, które uwielbiam i jestem w niebie. Potrawa, na którą Was dzisiaj zapraszam nie jest zbyt skomplikowana, nie zawiera miliona dodatków (no chyba, że zdecydujecie się samodzielnie przygotować czerwoną pastę curry), ale przywołuje uśmiech na twarzy. A uśmiechu nigdy nie powinno zabraknąć. Smacznego :)
Etykiety:
Bataty,
Mleczko kokosowe,
Na ostro,
Obiady,
Owoce morza
niedziela, 24 stycznia 2016
Kotlety z ciecierzycy z żółtą pastą curry i słonecznikiem
Po raz kolejny w mojej kuchni zagościły wegetariańskie kotleciki. Ponownie ich głównym składnikiem była ciecierzyca. W październiku zachęcałam Was do wypróbowania kotletów z ciecierzycy z pastą paprykową, tym razem wykorzystałam żółtą pastę curry (kolejny sposób na wykorzystanie takiej pasty) i ziarna słonecznika. Kotlety są aromatyczne, a nieco chrupiące ziarna słonecznika doskonale współgrają z miękką i nieco skrobiową konsystencją miksowanej ciecierzycy. Podane proporcje wystarczą na ok. 10 małych kotlecików, ale śmiało można uformować kilka nieco większych i podać je w burgerowych bułeczkach. Ja podałam swoje kotleciki z paprykowym kuskusem i plastrami usmażonego sera halloumi.
niedziela, 10 stycznia 2016
Słodko-kwaśne klopsiki
Co robicie, gdy nie macie żadnego pomysłu na obiad, a sprawdzenie zawartości lodówki w żaden sposób Was nie zainspirowało? Ja rozpoczynam w takiej sytuacji przeglądanie otaczających książek kulinarnych oraz dziesiątek linków, które mam zapisane w mojej komputerowej przeglądarce. Przede wszystkim królują w niej zagraniczne blogi kulinarne, a kuchni azjatyckiej jest naprawdę sporo. Tym razem zawartość mojej przeglądarki podrzuciła mi klopsiki z imbirem, czosnkiem i chińską przyprawą pięć smaków, obtoczone w słodko-kwaśnej glazurze ze strony Rasa Malaysia.
Klopsiki są bardzo smaczne, dlatego zdecydowałam się podzielić z Wami przepisem (poniżej w przepisie również link do oryginalnego przepisu). Aby efekt był odpowiedni ważne byście skorzystali z prawdziwej chińskiej przyprawy pięć smaków, w której skład wchodzą: anyż gwiaździsty, cynamon, pieprz (powinien być syczuański), nasiona kopru oraz goździki. Niestety nadal w sprzedaży trafiają się inne mieszanki, które z tą przyprawą nie mają wiele wspólnego. A naprawdę warto przygotować te klopsiki bez pomijania tego składnika. :)
sobota, 19 grudnia 2015
Burger z indyka z serem i kimchi
W środku przedświątecznego szaleństwa warto sobie czasem zrobić przerwę, odetchnąć i zjeść coś smacznego. Jak dla mnie - koniecznie nie związanego z nadchodzącymi świętami. Na te potrawy jeszcze przyjdzie czas. Ja czas urozmaicam sobie wypróbowując kolejne dania wykorzystujące przygotowane na warsztatach pikantne kiszonki, przede wszystkim kimchi. Ostatnio zaprezentowałam Wam makaron udon z wołowiną i kimchi, a dzisiaj zapraszam na pysznego burgera, którego przygotowałam z mięsa indyczego.
czwartek, 10 grudnia 2015
Makaron udon z wołowiną i kimchi
Jeżeli obserwujecie stronę mojego bloga facebook'u to już wiecie, że ostatnio wzięłam udział w warsztatach kulinarnych, na których przygotowywaliśmy kiszonki w azjatyckim stylu. Podstawą była pasta kimchi, z którą poza klasycznym kimchi przygotowaliśmy również cukinię, rzodkiew oraz jabłka z marchewką i rzodkiewkami. Wróciłam do domu z torbą pełną słoiczków i rozpoczęłam swoją przygodę z pikantnymi kiszonkami. Wczoraj dodałam kimchi do ryżu smażonego z jajkiem, dzisiaj przygotowałam pyszny, kwaśno-pikantny makaron udon z wołowiną i kimchi, do którego poznania Was zachęcam.
poniedziałek, 26 października 2015
Ryba w cieście cytrynowo-pietruszkowym
Przyszła pora na kolejne gotowanie wraz z innymi blogerkami pod hasłem "trzy po trzy". Tym razem składnikami do wykorzystania w jednym daniu były: dowolna ryba, natka pietruszki oraz cytryna. Nie zastanawiałam się zbyt długo nad tym co przygotować, gdy przeczytałam listę składników. Od razu do głowy przyszła mi ryba smażona w cieście. Naleśnikowe ciasto cytrynowo-pietruszkowe doskonale pasuje do filetów białej ryby np. dorsza.
czwartek, 1 października 2015
Kotlety z ciecierzycy z pastą paprykową
Myślę, że Światowy Dzień Wegetarianizmu jest doskonałym momentem na to by zaprezentować Wam pyszne i proste kotleciki z ciecierzycy, które ostatnio powstały w mojej kuchni. To jedno z takich dań, które mogę przygotować w każdym momencie. Puszkę ciecierzycy zawsze znajdę stojącą gdzieś w szafce, a lodówka zwykle skrywa jakiś słoik z paprykową pastą np ajvar. Pozostałe składniki też są proste i większość osób posiada je w swojej kuchni. Przygotowanie tych kotlecików zajmuje chwilę, dlatego będą się sprawdzały nawet po długim dniu spędzonym w pracy.
środa, 26 sierpnia 2015
Risotto z cukinią i skórką cytrynową
Wielokrotnie pokazywałam na tym blogu jak bardzo do gustu przypadły mi risotta. Można je przygotować z tak różnorodnymi składnikami, że właściwie w ogóle mi się nie nudzi. Podstawą tego dania musi być dobry bulion. Z bulionu z kostki czy proszku nigdy nie powstanie smaczne risotto, dlatego polecam (i już wielokrotnie polecałam) mrożenie bulionu.
Risotto, które chciałabym Wam dzisiaj zaprezentować powstało w ramach wspólnego, blogerskiego gotowania. W tych spotkaniach w wirtualnej kuchni staramy się korzystać z produktów sezonowych, dlatego głównym składnikiem dania była cukinia. Już jakiś czas temu polubiłam połączenie cukinii, cytryny oraz ostrej papryczki, dlatego postanowiłam, że wykorzystam te składniki w swoim daniu. Risotto z cukinią i skórką cytrynową stanowi doskonały letni posiłek. Zachęcam Was do spróbowania.
Polecam również inne sierpniowo-wrześniowe risotta: risotto z cukinią i szczypiorem, risotto z szynką i pomidorkami oraz risotto z pieczoną dynią.
piątek, 3 lipca 2015
Słodko-pikantna pierś kurczaka. Na grilla.
Najgorsze co kojarzy mi się z grillem to podanie suchego i niedoprawionego mięsa, które ktoś wrzucił na ruszt. Jeśli tylko mam możliwość to staram się przygotować samodzielnie mięso przed grillowaniem, by mieć pewność, że to co zjem będzie smaczne. Gotowe marynaty bardzo często zawierają dużo soli, co może przeszkadzać, jeśli ktoś tak jak ja używa jej stosunkowo niewiele. Z tego powodu warto znaleźć wolną chwilę (najlepiej dzień wcześniej) i doprawić mięso. Ostatnio marynaty na nasze grillowanie zaczął przygotowywać T. i muszę przyznać, że wychodzą mu doskonale. Także przepis na dzisiejszą jest jego autorstwa. Zachęcam Was gorąco do wypróbowania, bo tak przygotowana pierś kurczaka jest rewelacyjna. Doskonale sprawdzi się również jako element domowego posiłku, usmażona na patelni (a może i upieczona).
wtorek, 26 maja 2015
Czerwone curry z klopsikami i zielonym groszkiem
Chyba każdy się ze mną zgodzi, że chorowanie to nic przyjemnego. Szczególnie w maju, gdy jest ciepło, wokół jest pięknie i zielono. Chciałoby się iść na spacer, spędzić trochę czasu na powietrzu, a nie siedzieć w domu i się kurować. Chociaż akurat tym razem pogoda dostosowała się do mojego stanu i się popsuła. Przymusowy pobyt w czterech ścianach ma jedną podstawową zaletę: można sobie bez pośpiechu ugotować coś smacznego. Oczywiście czasem trzeba wytężyć swoją wyobraźnię, bo przy chorobie wypad do sklepu po brakujący składnik nie wchodzi w grę. Ja skorzystałam z zawartości mojej lodówki, zamrażarki i "spiżarki" i przygotowałam proste danie w stylu tajskiego curry. Czerwoną pastę curry mam w domu praktycznie zawsze, puszka mleczka kokosowego też się znajdzie. Do tego mięso z lodówki, groszek z zamrażarki... i pyszny obiad prawie gotowy. Prosto i pysznie.
Etykiety:
Groszek,
Kuchnia tajska,
Mleczko kokosowe,
Na ostro,
Obiady,
Wieprzowina,
Wołowina
poniedziałek, 11 maja 2015
Kotlety z kaszy jęczmiennej i mozzarelli
Myślę, że nikomu nie trzeba przypominać, że kasza jest zdrowa i warto ją jeść. Jednak zwykła ugotowana kasza jako dodatek obiadowy łatwo może się znudzić i przez to zniechęcić do jej jedzenia. Z tego powodu warto eksperymentować i wypróbowywać nowe pomysły na podanie kaszy. Dzisiejszą moją propozycją jest kasza jęczmienna w formie kotletów. Tak przygotowane kotlety możecie podać jako samodzielny składnik (np. polane lekkim sosem pomidorowym, podane z warzywami) lub jako dodatek obiadowy. Ja swoje kotlety wykorzystałam jako dodatek do kurczaka w sosie jogurtowo-pomidorowym. Polecam Wam również kotlety z kaszy pęczak z boczkiem i wędzonym serem.
Etykiety:
Dodatki obiadowe,
Kasza,
Mozzarella,
Obiady,
Szczypiorek
sobota, 25 października 2014
Makaron farfalle z pieczoną dynią, ricottą i rozmarynem.
Światowy Dzień Makaronu to dzień, na który jako blogerka czekam z niecierpliwością. Makarony od dawna są istotną częścią mojej wędrówki przez kulinaria. W tej chwili ciężko wyobrazić mi sobie gotowanie bez ich obecności. Jednocześnie w moich szafkach potrafi znaleźć się ponad 30 rodzajów makaronu (czasem sporo ponad...). Zwykle mam problem, by zdecydować o tym, który rodzaj znajdzie się na moim talerzu. Dzisiaj nie było inaczej. Ostatecznie do garnka trafił makaron farfalle, który najczęściej widuje się w połączeniu z sosami na śmietanowymi. Makaron farfalle był pierwszym bohaterem mojego makaronowego święta.
Pamiętając sukces zeszłorocznych muszli nadziewanych dynią, tym razem także sięgnęłam po dynię hokkaido oraz ser ricotta. Te dwa składniki w połączeniu ze świeżym rozmarynem i upieczonym czosnkiem stworzyły smaczny, delikatny, lekko słodkawy sos do makaronu. Idealne danie do przygotowania w dyniowym sezonie.
Składniki (4 porcje):
1/2 dyni hokkaido, pokrojonej na mniejsze kawałki (ważne by była to dynia niezbyt wodnista, o wyrazistym smaku)
2 gałązki świeżego rozmarynu
3 łyżki oliwy do dyni + 2 łyżki
150 g serka ricotta
400 g makaronu farfalle
2 ząbki czosnku
pestki dyni
sól, pieprz
słodka papryka
Pokrojoną na kawałki dynię hokkaido (ze skórką) oraz ząbki czosnki w łupinach przekładamy do miski. Dodajemy oliwę, porwaną jedną gałązkę rozmarynu, nieco soli i słodkiej papryki. Obtaczamy dokładnie kawałki dyni w oliwie i przyprawach. Wykładamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 190 stopni. Pieczemy do miękkości. Pestki dyni prażymy na gorącej, suchej patelni.
Upieczoną dynię studzimy. Za pomocą łyżki oddzielamy miąższ od skórki, a następnie go rozcieramy. Ząbki czosnku obieramy z łupin, rozcieramy, dodajemy do dyni. Na patelni rozgrzewamy oliwę, dodajemy posiekane igiełki drugiej gałązki rozmarynu. Obsmażamy je przez chwilę, a następnie dodajemy miąższ dyni, ser ricotta oraz 3-4 łyżki wody z gotowania makaronu. Mieszamy dokładnie podgrzewając, aż uzyskamy jednolitą konsystencję. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku, dodajemy ugotowany makaron. Dokładnie obtaczamy makaron w dyniowym sosie. Na koniec posypujemy uprażonymi pestkami dyni.
Podjęłam wyzwanie marki Lubella i przygotowałam ucztę - nie jedno, nie dwa..., ale trzy dania makaronowe na dzisiejszy Światowy Dzień Makaronu. Pozostałe przepisy... już wkrótce :)

Przepis bierze udział w mojej akcji kulinarnej Światowy Dzień Makaronu.
poniedziałek, 22 września 2014
Stir-fry: wołowina z imbirem
Ten przepis to niezwykle prosty sposób na przygotowanie pysznego dania z wołowiną. Wiele osób odrzuca ze swojego codziennego menu ten rodzaj mięsa ze względu na jego dość wysoką cenę oraz stereotyp związany z czasochłonnym jego przygotowaniem. Na cenę niestety nie mamy szczególnego wpływu, ale już na sposób przygotowania zdecydowanie tak. Nie każda część wołowiny wymaga długiego duszenia, niektóre doskonale nadadzą się do krótkiego smażenia. Z tego przepisu powstanie błyszcząca i soczysta wołowina z imbirem. Doskonała. Jeżeli lubicie dania z woka to nie zastanawiajcie się dłużej, tylko bierzcie do roboty. :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















