środa, 1 września 2010

Nauka, zupa cebulowa i taaagi :)

Jest pora na zabawę i jest pora na naukę. W moim przypadku stanowczo w tej chwili jest ta mniej przyjemna pora... czyli nauka ogarnia mnie z każdej możliwej strony. Egzaminy zbliżają się do mnie wielkimi krokami i chyba trzeba je będzie zdać (trzymajcie kciuki by mi się udało). A za tymi egzaminami czeka mnie upragnione absolutorium i w oddali powiewa flaga z napisem "obrona pracy magisterskiej". Ale to na razie przyszłość, w tej chwili muszę się skupić na teraźniejszych egzaminach.

Z tego powodu nieszczególnie chce mi się gotować. Dlatego wczoraj ugotowałam wielki gar zupy cebulowej z przepisu, który na swoim blogu opublikowała Pela. Nic w przepisie nie zmieniałam, dlatego nie będę go tutaj umieszczała. Zupa jest przepyszna i bardzo rozgrzewająca. Tutaj można znaleźć dokładny przepis. U mnie jedyną różnicą było to, że robiłam z trzy razy większej porcji, czyli aż z 1.5 kg cebuli. W każdym razie polecam serdecznie tą zupkę.



I teraz najprzyjemniejsza część... Kochana Usagi sprawiła mi dzisiaj rano wielką radość zapraszając mnie do zabawy. Oczywiście nie mam żadnego wyboru i muszę dołączyć :)

A oto jakie są zasady tej zabawy:

1. Napisz, kto przyznał Ci tę nagrodę.
2. Wymień 10 rzeczy, które lubisz.
3. Przyznaj tę nagrodę 10 innym blogerom i poinformuj ich komentarzem.

Zacznijmy od początku... nagrodę przyznała mi Usagi :)

10 rzeczy które lubię (w kolejności zupełnie przypadkowej):

1. Lubię książki. Uwielbiam zapach nowej książki, wieczory spędzone na czytaniu i piciu herbaty. Nie dla mnie e-booki czy audiobooki. Liczy się przede wszystkim tradycyjna, drukowana książka
2. Lubię dobrą herbatę. Pachnącą, pyszna, zaparzona w dzbanuszku herbata to coś za co dałabym się pokroić. Uwielbiam testować nowe rodzaje i smaki herbaty. Totalnym przeciwieństwem jest kawa, której nie lubię i nie piję.
3. Lubię spanie do południa. Jestem śpiochem, uwielbiam spać.
4. Lubię zupę pomidorową... a także inne zupy. Ale pomidorowa stoi na piedestale.
5. Lubię długie kąpiele w wannie. Świetnie relaksuję się w wannie. Mogę się położyć, wziąć książkę i czytać. Nie wyobrażam sobie życia bez wanny.
6. Lubię czytać przepisy kulinarne. Uwielbiam przeglądać książki kucharski, strony internetowe, blogi kulinarne. Po prostu przyjemność mi sprawia wyobrażanie sobie jak dana potrawa może smakować.
7. Lubię gotować. Mimo że nie posiadam własnej kuchni i wszystkich sprzętów jakie bym chciała, a także moje umiejętności są jeszcze dość skromne - lubię gotować. I chciałabym by moje gotowanie sprawiało ludziom przyjemność, by z chęcią jedli przyrządzane przeze mnie dania.
8. Lubię kolczyki. Jeśli nie wiesz, jaki prezent mi sprawić - kup, zrób kolczyki. Na pewno się ucieszę. Uwielbiam każdy rodzaj kolczyków: malutki, duże, wiszące.... To najważniejszy rodzaj biżuterii jak dla mnie (jak na razie obrączki czy pierścionka zaręczynowego brak).
9. Lubię cytryny. Lubię ciasta cytrynowe, drinki z cytryną, herbatę z cytryną, herbatę cytrynową, wodę z sokiem z cytryny, perfumy cytrynowe, skórkę cytrynową... :)
10. Lubię brać udział w konkursach. Wiadomo, czasem się uda, a częściej nie, ale mimo wszystko lubię brać w nich udział.

A oto 10 osób, które zapraszam do dalszej zabawy:

1. Pela z Zapisków kuchennych Peli - za jej zupowe akcje, które są wspaniałe dla kogoś takiego jak ja czyli miłośnika zup... nawet jeśli nie zawsze mogę w nich brać udział to je uwielbiam
2. Bea z Bea w kuchni - za to, że zawsze mnie inspiruje do tego by patrzeć na świat składników świeżym okiem
3. Marghe z Misz Masz - każdy jej pomysł okazuje się czymś przepysznym, będąc jednocześnie czymś prostym
4. Małgoś.dz z Pieprz czy wanilia - na jej zdjęcia mogę patrzeć bez końca, takie są piękne... mój niedościgniony wzór w tej kwestii
5. Alicję z Alideco - mam nadzieję, że jej początek w blogowej społeczności będzie pełen sukcesów
6. Faziego z mały WIELKI Majcik - za niezwykłą siłę woli i ducha, za wiarę w sukcesy, za tą wielką miłość do Majusi, którą widać na każdym kroku
7. Mi z Passionfruit - za jej pomysłowość na każdym kroku
8. Justin&Dorothy m.in. z Naszego Gotowania - również za pomysłowość
9. Aszkę z Wiatru we włosach - bardzo lubię ją czytać
10. Matkę Polkę z Matki Polki lęki, jęki i Potwory - jest genialna w swoim pisaniu

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Makaron w pomidorowo-paprykowym sosie z kostką sojową

Dzisiaj zupełnie nie miałam żadnego pomysłu na obiad. Pogoda jest bardzo nieciekawa, więc nie chciało mi się robić jakichś szczególnych obiadowych zakupów. Postanowiłam wykorzystać to co jest w domu tworząc kolejny pomysł na makaron.

Składniki:

3 podłużne pomidory
1 duża żółta papryka
1 czerwona cebula
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka pikantnego sosu
30 g kostki sojowej
2 łyżki oliwy z oliwek
sól, pieprz, oregano
odrobina tartego sera (można pominąć)
makaron (porcja dla 2 osób)

Kostkę sojową gotujemy zgodnie z instrukcjami na opakowaniu, a następnie kroimy ją na mniejsze kawałki (mniej więcej na pół).

Pomidory obieramy ze skórki i kroimy w kostkę. Cebulę i paprykę również kroimy w kostkę. Czosnek drobno siekamy.

Na rozgrzaną na patelni oliwę wrzucamy cebulę i czosnek. Podsmażamy przez chwilę, po czym dodajemy pomidory. Podduszamy przez około 10 minut rozgniatając pomidory widelcem od czasu do czasu. Wrzucamy paprykę i dusimy do momentu aż papryka będzie miękka. Dodajemy kostkę sojową i pikantny sos. Dokładnie mieszamy. Doprawiamy solą, pieprzem i oregano. Na patelnię wrzucamy ugotowany al dente makaron i dokładnie mieszamy go z sosem. Na koniec danie można posypać tartym serem i szybko przemieszać.

Przepis bierze udział w akcji "Paprykujemy..."

piątek, 27 sierpnia 2010

Spaghetti z pomidorami i cukinią

Zauważyłam, że jak na nie-wegetariankę strasznie rzadko jem mięso. Ostatnio prawie w ogóle nie mam ochoty na jedzenie potraw mięsnych. Wyjątkiem były wczorajsze tortille do których dodałam podsmażoną pierś kurczaka. Dzisiaj również był obiad bez mięsa.

Składniki (na 1 osobę):

2 podłużne pomidory

3 cm kawałek bardzo dużej cukinii (lub 0.5 małej cukinii)

6 oliwek

2 łyżki kukurydzy konserwowej

1 łyżeczka octu balsamicznego

1 gałązka świeżego tymianku

1 ząbek czosnku

świeżo mielony kolorowy pieprz

1 łyżka oliwy z oliwek

porcja spaghetti dla 1 osoby

Cukinię obieramy, usuwamy pestki i kroimy w słupki (młodej nie musimy obierać i usuwać pestek). Pomidory obieramy ze skórki i kroimy w drobną kostkę. Oliwki kroimy w plasterki

Makaron gotujemy al dente.

Na patelni rozgrzewamy oliwę i wrzucamy na nią czosnek i pomidory. Podduszamy pomidory przez kilka minut, rozgniatając je widelcem. Doprawiamy kolorowym pieprzem. Następnie wrzucamy cukinię i listki tymianku. Podsmażamy do momentu aż cukinia będzie miękka. Dodajemy oliwki, kukurydzę i ocet balsamiczny. Na małym ogniu trzymamy jeszcze przez około 2 minuty, po czym wrzucamy odsączony makaron i dokładnie mieszamy.

U mnie podany dodatkowo z paluszkami rybnymi.


Przepis dodaję do akcji: "Smacznie i pomidorowo", "Cukiniowy sierpień 2010" oraz "VIVA la pasta!"

akcja


czwartek, 26 sierpnia 2010

Tortilla z kurczakiem i warzywami. Sos czosnkowy

W lodówce miałam dwie paczki pełne tortilli. Postanowiłam dzisiaj wykorzystać je w połączeniu z kurczakiem i różnymi warzywami. Do tego pyszny sos czosnkowy zainspirowany przepisem Panny Malwinny.

Sos czosnkowy

Składniki:

2 małe opakowania jogurtu naturalnego
3 łyżki majonezu
sól, świeżo mielony kolorowy pieprz
3 bardzo duże ząbki czosnku (5-6 normalnych)

Jogurt naturalny mieszamy dokładnie z majonezem. Czosnek przeciskamy przez praskę i mieszamy z jogurtem i majonezem. Doprawiamy solą i pieprzem. Odstawiamy na pół godziny do lodówki.


Tortille z kurczakiem i warzywami

Składniki:

10 tortilli
1 duża czerwona papryka
3 podłużne pomidory
1 czerwona cebula
0.5 puszki kukurydzy konserwowej
80 dag piersi kurczaka
2 pełne garści drobno posiekanej kapusty pekińskiej
przyprawa do gyrosa
oliwa z oliwek
sos czosnkowy

Paprykę kroimy w długie paski, które przekrawamy na 3 części. Pomidory kroimy w kostkę. Cebulę kroimy w ćwiartki, a każdą ćwiartkę w plasterki. Kukurydzę odsączamy. Piersi kurczaka kroimy w nieduże kawałki, obtaczamy w przyprawie do gyrosa i odstawiamy do lodówki na pół godziny. Po tym czasie na rozgrzanej obsmażamy na rumiano kurczaka.


Tortille podgrzewamy w piekarniku lub kuchence mikrofalowej (po uprzednim lekkim nawilżeniu). Wykładamy wszystkie składniki na tortille, polewamy sosem czosnkowym, zawijamy.


Przepis dodaję do akcji "Smacznie i pomidorowo", "Paprykujemy", "Kurczak na 1000 sposobów":


akcja

środa, 25 sierpnia 2010

Kukurydziana zupa z pikantną nutą

Kukurydza razem z papryką należy do grupy warzyw (dobra, dobra... wiem, że to zboże :P), które darzę specjalną miłością. W sezonie gdy w sprzedaży pojawiają się świeże kolby kukurydzy bardzo często je kupuję i najczęściej jem w formie tradycyjnie gotowanej z masełkiem i solą. Otwierając puszkę kukurydzy konserwowej muszę się sama pilnować, by nie podjadać jej łyżką prosto z puszki. Lubię też większość dań, których dodatkiem jest kukurydza. W ogóle uważam, że jest to przykład rośliny bardzo uniwersalnej: można ją podawać zarówno na ostro, jak i w daniach z większą nutą słodyczy. Tym razem postanowiłam zaprezentować zupę z kukurydzy o kremowej postaci i wspaniałej pikantnej nucie smakowej.

Składniki:

3/4 litra bulionu warzywnego

1 puszka kukurydzy konserwowej

2 małe ostre papryczki lub 1 duża

1 cebula

2 ząbki czosnku

świeżo mielony pieprz (u mnie kolorowy)

2 łyżki oliwy z oliwek


Na patelni rozgrzewamy oliwę z oliwek, po czym wrzucamy na nią posiekaną drobno cebulę, czosnek i pokrojone w cienkie plasterki papryczki (po usunięciu pestek). Na małym ogniu podsmażamy przez około 10 minut, doprawiamy świeżo mielonym pieprzem. Następnie wrzucamy na patelnię odsączoną kukurydzę i mieszamy z cebulą. Kukurydzę podsmażamy przez około 2 minuty. Na ogień wstawiamy garnek z bulionem do zagotowania. Do gotującego się bulionu przekładamy całą zawartość patelni. Na malutkim ogniu gotujemy pod przykryciem przez 20 minut. Po tym czasie zdejmujemy garnek z kuchenki i dokładnie miksujemy całość na gładką zupę-krem.

Zupę podajemy z groszkiem ptysiowym, grzankami lub z nachosami.


Przepis dodaję do "II Letniego Festiwalu Zupy" Peli:

II Letni Festiwal Zupy - Zaproszenie

wtorek, 24 sierpnia 2010

Balsamiczny makaron w pomidorach i mozzarelli

Trafiłam dzisiaj na blog "Nasze gotowanie" i dzisiejszy przepis sióstr na penne z mozzarellą i pomidorami. Od razu gdy przeczytałam ten przepis przypomniałam sobie o makaronie, który robiłam już kilkakrotnie. Nigdy nie miałam czasu na opublikowanie go, ponieważ jest to typowe danie na szybko, gdy zupełnie brakuje czasu. Tym razem postanowiłam tą pastę zrobić ponownie (szczęśliwie mając w lodówce mozzarellę - inne składniki tego dania mam zawsze) i umieścić na blogu.

Składniki (na 2 porcje):

2 pomidory (najlepiej podłużne z małą ilością
pestek, a dużą miąższu)

2 ząbki czosnku

1 łyżka octu balsamicznego

2 łyżeczki czerwonego pesto

2 łyżki oliwy z oliwek

1 gałązka tymianku (lub trochę suszonego)

1 mała ostra papryczka

0.5 kulki mozzarelli

sól, świeżo mielony pieprz (u mnie kolorowy)

makaron (porcja dla 2 osób - u mnie tym razem pełnoziarniste fusilli)

Pomidory obieramy ze skórki i kroimy w drobną kostkę. Papryczkę drobno kroimy po usunięciu pestek. Na patelni rozgrzewamy oliwę i na nią wrzucamy pomidory, listki tymianku i papryczkę. Na małym ogniu podsmażamy około 10 minut co jakiś czas rozgniatając pomidory łopatką. Doprawiamy świeżo mielonym pieprzem i odrobiną soli. Po tym czasie dodajemy do pomidorów ocet balsamiczny i drobno posiekany czosnek. Podsmażamy przez około 2 minuty, po czym wrzucamy na patelnię ugotowany, odsączony makaron. Dokładnie mieszamy, dodajemy pesto i znowu mieszamy. Na koniec wrzucamy na patelnię pokrojoną w malutką kosteczkę mozzarellę i mieszamy.

Przepis dodaję do akcji "Smacznie i pomidorowo" oraz "VIVA la pasta!"


akcja


poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Cukinia warzywami nadziana...

Chwilowo u mnie w domu panuje wielki cukiniowy dobrobyt. Większość z nich to okazy dość sporych rozmiarów, dlatego decyzja została podjęta, że dwie z nich (te mniejsze) zostaną nadziane. Zazwyczaj farsz do cukinii w moim domu robiony był z wykorzystaniem mięsa mielonego, ale tym razem jest całkowicie bez mięsa.

Składniki:

2 duże cukinie

2 średnie cebule

2 ząbki czosnku

1 czerwona papryka

5 pomidorów

1 puszka czerwonej fasoli

2 pikantne papryczki

świeże zioła (u mnie: tymianek, oregano)

0.5 szklanki ryżu

2 łyżki oliwy z oliwek

Ryż gotujemy na sypko. Z czerwonej papryki usuwamy gniazdo nasienne, miąższ kroimy w kostkę. Pomidory obieramy ze skórki i kroimy w kostkę bez usuwania pestek. Cebulę i czosnek obieramy i siekamy drobno. Zioła i papryczki drobno siekamy. Fasolę odsączamy. Cukinię przekrawamy na pół wzdłuż, wydrążamy pestki i solimy wnętrze. Odstawiamy na 20 minut wydrążeniem do dołu, po czym dokładnie płuczemy i osuszamy.

Cebulę z czosnkiem podsmażamy na rozgrzanej oliwie do zeszklenia. Następnie mieszamy z ryżem, papryką, fasolą i pomidorami. Następnie całość mieszamy z posiekanymi ziołami i papryczkami. Tak otrzymanym farszem nadziewamy cukiniowe łódeczki. Zapiekamy w 180 stopniach przez ok. 35 minut.

Przed upieczeniem:

Po upieczeniu:

Przepis dodaję do akcji kulinarnych "Paprykujemy", "Cukiniowy sierpień 2010" oraz "Smacznie i pomidorowo".

akcja

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...