Składniki:
Farsz:
0.5 kg ugotowanych ziemniaków
200 g twarogu ( u mnie półtłusty)
2 łyżki masła
1 cebula
2 łyżki oleju
Cebulę siekamy bardzo drobno, a następnie podsmażamy ją na oleju. Ziemniaki przeciskamy przez praskę, dodajemy do nich podsmażoną cebulę, masło oraz rozdrobniony twaróg. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku. Mieszamy aż do uzyskania w miarę jednolitej konsystencji.
Ciasto:
3 szklanki mąki
1 łyżeczka soli
niecała szklanka wody (gorącej)
Do miski wsypujemy mąkę i sól, wlewamy gorącą wodę. Mieszamy, a następnie wykładamy na stolnicę i wyrabiamy do momentu osiągnięcia sprężystego ciasta. Otrzymane ciasto wałkujemy na cienkie placki podsypując mąką. Z rozwałkowanych placków wycinamy za pomocą szklanki kółka. Na każde wycięte kółko nakładamy łyżeczką trochę farszu, a następnie sklejamy brzegi kółka tworząc pieroga.
Gotowe pierogi wrzucamy na wrzącą, lekko osoloną wodę. Gotujemy kilka minut od wypłynięcia pierogów (około 4 minut).
Podajemy z podsmażoną cebulką lub ze skwarkami. U mnie z chrupiącymi skwarkami z wędzonego boczku.
Pierogi możemy zamrozić układając je na tacy i wstawiając do zamrażarki, a następnie zamrożone przełożyć do torebki. W ten sposób unikniemy posklejania pierogów.
za ruskie dam się zabić. ale ja poproszę ze śmietaną. u nas na wschodzie tak się jada :-)
OdpowiedzUsuńOoo, o takim sposobie podawania pierogów ruskich nie słyszałam :) Będę musiała spróbować jak to się komponuje.
OdpowiedzUsuńShinju za ruskie to ja dałabym się ze skóry obedrzeć, ale korzystając, że jest okazja i listopadowa pierogarnia to i u mnie się pojawia:). Pięknie się Twoje prezentują i jak dla mnie to pierogi ruskie akurat najbardziej mi się z Polską i domem kojarzą:)
OdpowiedzUsuńjak patrzę na pierogi, to zaczynam czuć ssanie w żołądku... zgłodniałam od samego patrzenia :D Shinju, wyślij mi pieroga!
OdpowiedzUsuńjak ja tęsknie za ruskimi pierogami! takimi okraszonymi zeszklona cebulką. muszę dla mojego W. zrobić bo on nigdy nie jadł (i się wzbrania bo jak to ziemniaki i biały ser?!) Ale i tak wiem że mu posmakuje;)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko
ach jak ja lubie ruskie pierogi, mniam:) Twoje wygladaja przepysznie:)
OdpowiedzUsuńpochodze ze wschodu Polski i tez lubie ze smietana jak pisze Karola:)
Kabka - zastanowię się nad zapakowaniem jakiegoś pieroga dla Ciebie :D
OdpowiedzUsuńMalwinna - mój brat zawsze je tylko mięsne pierogi, a tym razem ruskie zjadł :)
Aga - no właśnie ja dotąd nie słyszałam o podawaniu ich ze śmietaną, teraz na pewno spróbuję
Alicja - zapraszam :)
Ze śmietanką poproszę i magą (taką do zupy) :) kocham ruuuuuskie :)
OdpowiedzUsuńale dawno nie jadłam pierogów ruskich, pamiętam, że najbardziej smakowały mi babcine, szkoda że babcia już ich nie robi
OdpowiedzUsuńAż szkoda, że nie można spróbować Twoich pierogów - wyglądają bardzo apetycznie. Pierogi ruskie to jedna z moich ulubionych potraw i podziwiam Cię, że pokusiłaś się o ich zrobienie, bo choć je lubię, to nigdy jeszcze sama ich nie przyrządzałam - wydaje mi się to zbyt pracochłonne. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńRuskie to klasyka! A jak byłam mała to nie lubiłam... Człowiek młody, to głupi :)
OdpowiedzUsuń