wtorek, 11 lutego 2014

Restauracja Ganesh - ponowne otwarcie

W zeszłym tygodniu w Warszawie odbyło się ponowne otwarcie restauracji Ganesh przeniesionej z ulicy Wilczej do nowej lokalizacji przy ulicy Marszałkowskiej 10/16. Wraz z trzema innymi blogerkami z Warszawy i okolic wzięłam udział w tym wydarzeniu. 

Większość elementów wystroju pochodzi z poprzedniego lokalu przy ulicy Wilczej. Zachowany został tamtejszy klimat pomieszczenia. Warto wspomnieć, że każda restauracja sieci Ganesh jest w zupełnie innym stylu. Ta jest "mroczniejsza", z dominującymi ciemnymi kolorami, zaś przykładowo w lokalu w Gdańsku dominuje biel i całość wystroju inspirowana jest Taj Mahalem. 

"Smak curry" - wyniki konkursu

Bardzo dziękuję wszystkim osobom, które wzięły udział w konkursie. Zgłoszeń nie było wiele, więc wybór trzech nagrodzonych osób zajął mi mniej czasu niż się spodziewałam. Dlatego postanowiłam opublikować nagrodzonych nieco wcześniej niż o 12. 

Wszystkie zaprezentowane pomysły były ciekawe, ale mogłam wybrać tylko trzy z nich. Posiadaczami wejściówek na jutrzejszy pokaz filmu "Smak curry" zostają:

Agnieszka
asamulnik
Kasia Venka

Gratuluję! Wysłałam już Wam wiadomości i czekam na odpowiedź.

poniedziałek, 10 lutego 2014

"Smak curry" - konkurs filmowy

"Przez żołądek do serca" - wierzycie w prawdziwość tego znanego powiedzenia? 

Bohaterka filmu "Smak curry" postanawia sprawdzić czy to działa. Ila to młoda kobieta pragnąca odmienić nieco swoje nudne małżeństwo. W tym celu przygotowuje wyjątkowe, dopracowane w każdym detalu danie, by wiecznie zajęty pracą małżonek zwrócił na nią uwagę. Pomyłkowo jej szczególne danie zamiast do męża zostaje doręczone na biurko kogoś całkiem obcego. Następnego dnia Ila podejrzewając pomyłkę do pojemnika z jedzeniem wkłada liścik skierowany do nieznajomego, a wieczorem dostaje odpowiedź... Co dalej? By się tego dowiedzieć musicie obejrzeć ten film. To wspaniała, wzruszająca opowieść, którą Wam szczerze polecam.

Film na ekrany polskich kin wejdzie już wkrótce - 14 lutego. Poniżej możecie obejrzeć jego zwiastun. Mam nadzieję, że zachęci Was on do wybrania się do kina na ten film. Naprawdę warto :) 


Jeśli zaś chcielibyście obejrzeć film wcześniej to już teraz macie szansę. Zapraszam Was na szybki konkurs, w którym do wygrania są 3 podwójne wejściówki na pokaz filmu w warszawskim kinie Muranów już w najbliższą środę 12 lutego 2014 roku o godzinie 18:15.

Co trzeba zrobić, aby wygrać? Wystarczy kierując się powiedzeniem "przez żołądek do serca" napisać mi poniżej w komentarzach co przygotowalibyście/ugotowalibyście dla bliskiej osoby (lub tej, do której chcielibyście się zbliżyć) by trafić do jej/jego serca. To może być konkretny przepis lub tylko opis dania, które chcielibyście podać. 

Spośród propozycji wybiorę trzy, które najbardziej do mnie przemówią. Zgłoszenia możecie nadsyłać do jutra (11.02.2014) do 10:00, a punktualnie o godzinie 12:00 opublikuję listę zwycięzców.

Bardzo proszę, aby w komentarzach dodawać swój adres e-mail. Aby uniknąć spamujących robotów możecie zamiast symbolu @ zapisać (at) w swoim adresie. Osoby nie posiadające konta mogą dodać swoje komentarze w formie "Anonimowy". Razem z wynikami roześlę do zwycięzców wiadomości, w których będę prosiła o podanie imienia i nazwiska, niezbędnych by odebrać podwójną wejściówkę. Konkurs jest błyskawiczny, dlatego proszę o sprawdzenie o 12:00 skrzynki mailowej i szybką odpowiedź - dane będę musiała jak najszybciej przekazać do organizatora czyli przedstawiciela firmy Gutek Film.

piątek, 7 lutego 2014

Sałatka z ciecierzycy, awokado i sera feta

W mojej lodówce leży torba z awokado. Po kolei wyjmuję z niej po jednej sztuce, pozwalam jej dojrzeć w cieple, a następnie konsumuję. Oczywiście na różne sposoby, bo ile można jeść guacamole. Teraz miałam ochotę na typową sałatkę. Przeszukując różne strony internetowe trafiłam na bardzo sympatyczny zagraniczny blog Two Peas & Their Pod oraz sałatkę, która mnie zainspirowała. Nigdy do tej pory nie łączyłam awokado z serem feta, a to połączenie okazało się niezwykle udane. Jeżeli jesteście miłośnikami awokado to zdecydowanie je Wam polecam. Ciecierzyca, czerwona cebula, awokado, ser feta... wszystko jest tu smakowite. Zaś po inne sałatki zapraszam do działu Sałatkowo/Surówkowo


środa, 29 stycznia 2014

Pasta z fasoli wrzawskiej i słonecznika

Czy słyszeliście już o Europejskich Znakach Jakości? Dzisiejszy post zapoczątkuje serię przepisów wykorzystujących polskie produkty posiadające te oznaczenia. Na pierwszy ogień poszła fasola wrzawska wpisana do rejestru produktów o Chronionej Nazwie Pochodzenia.

Chroniona Nazwa Pochodzenia (ChNP) to oznaczenie przyznawane produktom regionalnym o nazwie nawiązującej do miejsca pochodzenia, wytwarzania tych produktów. Istotne jest, że wszystkie surowce potrzebne do wytworzenia danego produktu pochodzą z tego regionu jak i cały proces wytwarzania odbywa się w nim. 

Na dzień dzisiejszy mamy w Polsce 9 produktów posiadających to oznaczenie. Należą do nich m.in. fasola wrzawska, karp zatorski, bryndza podhalańska czy też oscypek. 

Fasola wrzawska to odmiana tycznej fasoli "Piękny Jaś" uprawianej w widłach Wisły i Sanu. Jej nazwa pochodzi od wsi Wrzawy znajdującej się w samym centrum tego obszaru. Fasola charakteryzuje się cieńszą niż u innych odmian skórką oraz mniej mączystym smakiem. Jest delikatna i naprawdę smaczna. Jej nasiona są dość duże i lekko spłaszczone. Wizualnie jest bardzo "atrakcyjna". Więcej o tej fasoli jak i o samych oznaczeniach możecie przeczytać na stronie kampanii Trzy Znaki Smaku

Ja ze swojej fasoli przygotowałam na początek smaczną, lekko pikantną pastę. By przełamać jej jednolitą konsystencję dodałam uprażone na suchej patelni pestki słonecznika. Do takiej pasty idealnie pasuje cząber, który nie dość, że dodaje smaku to sprawia, że pasta będzie lepiej przez nas trawiona. Warto go łączyć z fasolą. Pasta z fasoli wrzawskiej i słonecznika to świetny dodatek kanapkowy zarówno dla wegetarian jak i mięsożerców. Po wymienieniu klasycznego majonezu na majonez wegański pożywi się nią również osoba na diecie wegańskiej. 

Fasola wrzawska Piękny Jaś

czwartek, 23 stycznia 2014

Makaron z warzywami i chrupiącym boczkiem

Wczoraj zauważyłam, że ostatni przepis na danie makaronowe na blogu pojawił się w październiku. Oczywiście nie liczę tu publikowanych ostatnio sajgonek z wieprzowiną i krewetkami, bo chociaż wśród składników farszu znalazł się makaron vermicelli to nie stanowił tam głównej roli. Jedna z blogerek napisała mi wczoraj, że "tydzień bez makaronu tygodniem straconym". Ja również wyznaję tą zasadę i w mojej kuchni makaron pojawia się bardzo często. Nawet dzisiaj gdy piszę do Was te słowa na moim talerzu znajduje się klasyczny makaron z oliwą, czosnkiem i papryczką.

Prezentowany dzisiaj makaron powstał przy okazji rozmyślań nad przygotowaniem surowego boczku inaczej niż w formie upieczonej rolady. Przeglądając różne strony i blogi o azjatyckiej kuchni zauważyłam, że pojawia się tam bardzo wiele ciekawych dań z boczkiem w roli głównej. Ja postanowiłam przetestować smażenie boczku uprzednio obgotowanego i zamarynowanego przede wszystkim w sosie sojowym. Tak przygotowany boczek jest naprawdę smaczny i chrupiący, dlatego z pewnością będę się jeszcze nim zajmowała. A dzisiaj zapraszam Was na stir-fry: makaron z warzywami i chrupiącym boczkiem :)

makaron z chrupiacym boczkiem i warzywami

sobota, 18 stycznia 2014

Zupa ziemniaczana z porem

Ta sycąca i rozgrzewająca zupa ziemniaczana ma niezwykle kremową konsystencję. Swój kolor zawdzięcza kurkumie, a konkretny smak ostrej papryczce i kminowi rzymskiemu. To idealna potrawa na zimowe popołudnie. Nie potrzeba do niej wiele składników, dlatego jeśli macie już przygotowany bulion (choćby zamrożoną porcję tak jak ja) to całkiem bezproblemowo możecie ugotować tą zupę. Polecam Wam również inne zupy ziemniaczane, które doskonale Was rozgrzeją w zimowy wieczór: zupę selerowo-ziemniaczaną oraz zupę ziemniaczaną z grzankami z chleba i kiełbasy.

Zupa ziemniaczano - porowa

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...