Regularność to ostatnio rzecz zanikająca w przypadku mojego bloga. Nie oznacza to oczywiście, że nie gotuję. Gotuję, a i owszem. Ale w mojej kuchni najczęściej pojawiają się szybkie, od dawna sprawdzone potrawy (wiele z nich od dawna jest już na blogu jak choćby makaron z cytrynową cukinią czy spaghetti z pomidorami i cukinią) lub takie, których mogę przygotować większą ilość, a potem zamrozić (większość przepisów z działu Klopsiki). Są jednak dni kiedy mam ochotę na coś nowego i pewnie wcale Was nie zdziwi, jeżeli mam na myśli makaron. Sposoby na które można podać makaron wciąż mnożą się w mojej głowie i nie mogę się nadziwić jak niektórzy ludzie mogą się ograniczać jedynie do spaghetti z sosem, który zwą "bolognese" (chociaż do ragù alla bolognese to mu daleko). Ja bym się szybko znudziła :) W każdym razie zmierzając do sedna mojego wywodu - przygotowałam makaron. Cukinia, słodkie pomidorki, groszek i koperek przywiezione z działki. A to wszystko połączone z makaronem poprzez pomidorową passatę. Prawdziwie letnie smaki. (Tutaj zdecydowanie zachęcam do przygotowania w sezonie pomidorowym własnych słoiczków wypełnionych gęstym, domowym przecierem.) W każdym razie - patelnie w ruch i ruszajcie do kuchni. Makaron czeka!
środa, 29 czerwca 2016
czwartek, 21 kwietnia 2016
Curry z rybą, krewetkami i batatem
Ostatnio bardzo często nachodzi mnie ochota na curry z mleczkiem kokosowym i czerwoną pastą curry. Dziwnym trafem do garnka trafia też batat. Zdarzyło Wam się kiedyś, że wciąż mieliście ochotę na jakiś składnik? Mi właściwie zdarza się to rzadko, smaki szybko mi się nudzą. Ale teraz z przyjemnością powracam do kilku. Przyszła pora na kolejną pyszną wersję. Bardzo podobna do poprzednich, ale mimo to chciałabym się nią z Wami podzielić. Smacznego :)
Etykiety:
Bataty,
Kuchnia tajska,
Mleczko kokosowe,
Obiady,
Owoce morza,
Ryby
czwartek, 10 marca 2016
Zupa fasolowo-soczewicowa z pomidorami
Zupa, którą chciałabym Wam dzisiaj zaprezentować została obmyślona i całkowicie przygotowana przez mojego narzeczonego. Przyznaję się, moja rola ograniczyła się jedynie do spisania przepisu i zrobienia zdjęć. Zupa jest naprawdę pyszna, dlatego postanowiłam się z Wami podzielić recepturą. Pamiętajcie, że dzięki fasoli i soczewicy zupy będzie niezwykle sycąca, więc jeśli zamierzacie jeść później jakieś kolejne danie to wybierzcie coś lekkiego, albo dobierzcie dokładkę zupy. Ciężko będzie się oprzeć. :)
czwartek, 18 lutego 2016
Curry z łososiem, batatem i ciecierzycą
Dzisiaj chciałabym zaprosić Was na kolejne pyszne curry. Nadal pozostajemy w połączeniach klimatów morskich, tym razem łososia i słodkich ziemniaków. Dodatkowo kierując się doświadczeniami z przeszłości wykorzystałam passatę pomidorową, bo łosoś i pomidory doskonale ze sobą współgrają (polecam curry z łososiem, krewetkami i szpinakiem) oraz sycącą ciecierzycę. Efekt gotowania godny polecenia i zdecydowania wart powtarzania.
czwartek, 11 lutego 2016
Pizza z mozzarellą i boczkiem
Ostatni wtorek czyli 9 lutego to coroczny Międzynarodowy Dzień Pizzy. To jedno z tych kulinarnych świąt, których celebrowania sobie nie odpuszczam. Podobnie było w tym roku. Nie minęło 10 minut jak wróciłam do domu, a ciasto na pizzę było zagniecione i odstawione w ciepłe miejsce do wyrastania. Pozostało tylko poczekać, A po półtorej godzinie mogłam cieszyć się smakiem pysznego placka. Może pomyślicie, że to długo, że lepiej zamówić pizzę... Ja już zrezygnowałam z takiego myślenia. Pizze z słynnych sieciówek już od dawna nie docierają do domu w ciągu 30 minut, a coraz częściej przewidywany czas dostawy oscyluje między 50 minutami, a godziną. A smak porządnej domowej pizzy bardzo często jest dużo lepszy niż tej dowożonej do domu. Polecam każdemu fanowi pizzy. Smacznego!
piątek, 5 lutego 2016
Krewetki z batatami w mleczku kokosowym i paście curry
Połączenie słodkiego batata, ostrej czerwonej pasty curry oraz kremowego mleczka kokosowego sprawia, że jedzenie tej potrawy wzbudziło we mnie bardzo pozytywne uczucia. Do tego krewetki, które uwielbiam i jestem w niebie. Potrawa, na którą Was dzisiaj zapraszam nie jest zbyt skomplikowana, nie zawiera miliona dodatków (no chyba, że zdecydujecie się samodzielnie przygotować czerwoną pastę curry), ale przywołuje uśmiech na twarzy. A uśmiechu nigdy nie powinno zabraknąć. Smacznego :)
Etykiety:
Bataty,
Mleczko kokosowe,
Na ostro,
Obiady,
Owoce morza
niedziela, 24 stycznia 2016
Kotlety z ciecierzycy z żółtą pastą curry i słonecznikiem
Po raz kolejny w mojej kuchni zagościły wegetariańskie kotleciki. Ponownie ich głównym składnikiem była ciecierzyca. W październiku zachęcałam Was do wypróbowania kotletów z ciecierzycy z pastą paprykową, tym razem wykorzystałam żółtą pastę curry (kolejny sposób na wykorzystanie takiej pasty) i ziarna słonecznika. Kotlety są aromatyczne, a nieco chrupiące ziarna słonecznika doskonale współgrają z miękką i nieco skrobiową konsystencją miksowanej ciecierzycy. Podane proporcje wystarczą na ok. 10 małych kotlecików, ale śmiało można uformować kilka nieco większych i podać je w burgerowych bułeczkach. Ja podałam swoje kotleciki z paprykowym kuskusem i plastrami usmażonego sera halloumi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)






