I kolejna moja propozycja z kuchni tureckiej. Ten pomysł pochodzi z książki "Podróże kulinarne. Kuchnia turecka". Jest to kebab w formie szaszłyków z mięsa mielonego. Tego typu kebaby są bardzo popularne w Turcji. Mojej rodzinie również przypadły do gustu. Kebaby podałam z sosem cacik (który bardzo do nich pasował) oraz sałatką kisir. Również oba te przepisy szczerze polecam do wypróbowania.
Składniki (na 8 niewielkich kebabów):
0.5 kg mięsa mielonego (najlepiej wołowiny lub baraniny)
2 szalotki
1 jajko
1 łyżka posiekanej świeżej mięty
1 łyżeczka startej skórki cytrynowej
1 łyżeczka mielonej papryki (dałam słodką)
2 łyżki bułki tartej
szczypta mielonych goździków (ja jednego goździka rozgniotłam w moździerzu)
sól, świeżo mielony pieprz
oliwa z oliwek
patyczki do szaszłyków
Szalotki dokładnie siekamy w drobną kostkę. Mięso mielone wkładamy do miski i dodajemy do niego wszystkie składniki poza oliwą. Wyrabiamy masę (najlepiej rękoma). Zwilżamy zimną wodą ręce i formujemy z masy wałeczki. Każdy wałeczek nadziewamy na patyczek szaszłykowy. Z wierzchu smarujemy oliwą. Smażymy na mocno nagrzanej patelni grillowej z każdej strony. (Można je również przyrządzić na grillu)
niedziela, 8 maja 2011
sobota, 7 maja 2011
Sałatka kisir
Wczoraj prezentowany cacik wchodził w skład podanego przeze mnie tureckiego obiadu. Poza cacikiem przyrządziłam sałatkę kisir oraz kebaby z mięsa mielonego na patyczkach szaszłykowych. Dzisiaj prezentuję pyszną sałatkę kisir, której bazą jest bardzo lubiana przeze mnie kaszka kuskus. Przepis pochodzi z Kulinarnego Atlasu Świata, z dodatku Turcja.
Składniki:
1 szklanka kuskusu
2 pomidory
2 ostre papryczki
6 dymek
1 łyżka koncentratu pomidorowego
1/4 szklanki oliwy
1/2 pęczka natki pietruszki
kilka gałązek świeżej mięty
sok z jednej cytryny
1/2 łyżeczki ostrej papryki
sól, świeżo mielony pieprz, kmin rzymski
Kaszkę kuskus zalewamy w dużej misce wrzątkiem, przykrywamy i odstawiamy do napęcznienia. Natkę i miętę drobno siekamy. Pomidory sparzamy, obieramy ze skórki, miąższ kroimy w drobną kostkę. Ostre papryczki pozbawiamy pestek i siekamy bardzo drobno. Dymkę siekamy. Do napęczniałego kuskusu dodajemy koncentrat pomidorowy, doprawiamy solą, pieprze oraz kminem rzymskim, dokładnie mieszamy. Dodajemy natkę, miętę, dymki, oraz papryczki. Mieszamy. Na koniec dodajemy pokrojone pomidory, oliwę oraz sok z cytryny. Odstawiamy na pół godziny do lodówki.
Składniki:
1 szklanka kuskusu
2 pomidory
2 ostre papryczki
6 dymek
1 łyżka koncentratu pomidorowego
1/4 szklanki oliwy
1/2 pęczka natki pietruszki
kilka gałązek świeżej mięty
sok z jednej cytryny
1/2 łyżeczki ostrej papryki
sól, świeżo mielony pieprz, kmin rzymski
Kaszkę kuskus zalewamy w dużej misce wrzątkiem, przykrywamy i odstawiamy do napęcznienia. Natkę i miętę drobno siekamy. Pomidory sparzamy, obieramy ze skórki, miąższ kroimy w drobną kostkę. Ostre papryczki pozbawiamy pestek i siekamy bardzo drobno. Dymkę siekamy. Do napęczniałego kuskusu dodajemy koncentrat pomidorowy, doprawiamy solą, pieprze oraz kminem rzymskim, dokładnie mieszamy. Dodajemy natkę, miętę, dymki, oraz papryczki. Mieszamy. Na koniec dodajemy pokrojone pomidory, oliwę oraz sok z cytryny. Odstawiamy na pół godziny do lodówki.
Etykiety:
Dodatki obiadowe,
Kuchnia turecka,
Kuskus,
Pomidory,
Sałatkowo/Surówkowo
piątek, 6 maja 2011
Cacik
Grecja ma swoje tzatziki, natomiast Turcja ma swój cacik. I ja ten cacik bardzo lubię. Dlatego w ramach obecnego weekendu pod znakiem GP Turcji przyrządziłam również cacik (bazując na tym przepisie).
cacik - turecki sos (dip) na bazie jogurtu i ogórków
Składniki:
1 ogórek
1 szklanka jogurtu bałkańskiego
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka posiekanej mięty
2 łyżeczki posiekanego koperku
1 łyżeczka białego octu winnego
3 łyżeczki oliwy z oliwek
1 łyżeczka soli
Ogórka obieramy, usuwamy nasiona i ścieramy drobno. Ząbki czosnku przeciskamy przez praskę. Dodajemy do niego jogurt, rozgniecione ząbki czosnku oraz pozostałe składniki. Dokładnie mieszamy.

Przepis dodaję do akcji "F1 od kuchni"
cacik - turecki sos (dip) na bazie jogurtu i ogórków
Składniki:
1 ogórek
1 szklanka jogurtu bałkańskiego
2 ząbki czosnku
1 łyżeczka posiekanej mięty
2 łyżeczki posiekanego koperku
1 łyżeczka białego octu winnego
3 łyżeczki oliwy z oliwek
1 łyżeczka soli
Ogórka obieramy, usuwamy nasiona i ścieramy drobno. Ząbki czosnku przeciskamy przez praskę. Dodajemy do niego jogurt, rozgniecione ząbki czosnku oraz pozostałe składniki. Dokładnie mieszamy.
Przepis dodaję do akcji "F1 od kuchni"
czwartek, 5 maja 2011
Tarta ze szpinakiem
W mojej lodówce znowu zagościło ciasto francuskie. Jak zwykle gdy się pojawia mam milion pomysłów na to jak je wykorzystać i problem z podjęciem decyzji, który z pomysłów zrealizować. Tym razem zdecydowałam się na przyrządzenie dwóch chrupiących tart na spodzie z ciasta francuskiego. Pierwsza z nich powstała dla mojej siostry, wielbicielki szpinaku. Jak wiadomo szpinak i ser feta bardzo do siebie pasują, dlatego również ja postanowiłam przyrządzić tartę z takim właśnie nadzieniem.
Pamiętam jak niedawno Eve miała dylemat czy wypiek z ciasta francuskiego można nazwać tartą. Zgadzam się, że tego typu tarta nie spełnia "formalnych" wymogów bycia tartą, ale mimo wszystko nie wyobrażam sobie nazywania jej inaczej. Dlatego u mnie zawsze będzie to tarta :)
Składniki:
1 opakowanie ciasta francuskiego (u mnie świeże, jeśli macie mrożone to trzeba je rozmrozić przed przygotowaniem tarty)
400 g rozdrobnionego szpinaku (u mnie mrożony)
ok. 130 g sera feta
3 łyżki śmietany 12%
ziołowy pieprz
oliwa z oliwek
Mrożony szpinak przelewamy wrzątkiem, a następnie nadal zamrożony wrzucamy na patelnię z rozgrzaną oliwą. Po przykryciem rozmrażamy i podduszamy lekko. Ser feta rozkruszamy widelcem i dodajemy do gorącego szpinaku - dokładnie mieszamy i odstawiamy do ostudzenia. Do ostudzonej masy serowo-szpinakowej dodajemy śmietanę, doprawiamy ziołowym pieprzem i dokładnie mieszamy. Otrzymany w ten sposób farsz wykładamy na płat ciasta francuskiego i wstawiamy do pieca rozgrzanego do 180 stopni na ok. 12-15 minut (aż boki ciasta będą ładnie napuszone i zrumienione).

Przepis dodaję do akcji "Ekspresowo w kuchni".
Pamiętam jak niedawno Eve miała dylemat czy wypiek z ciasta francuskiego można nazwać tartą. Zgadzam się, że tego typu tarta nie spełnia "formalnych" wymogów bycia tartą, ale mimo wszystko nie wyobrażam sobie nazywania jej inaczej. Dlatego u mnie zawsze będzie to tarta :)
Składniki:
1 opakowanie ciasta francuskiego (u mnie świeże, jeśli macie mrożone to trzeba je rozmrozić przed przygotowaniem tarty)
400 g rozdrobnionego szpinaku (u mnie mrożony)
ok. 130 g sera feta
3 łyżki śmietany 12%
ziołowy pieprz
oliwa z oliwek
Mrożony szpinak przelewamy wrzątkiem, a następnie nadal zamrożony wrzucamy na patelnię z rozgrzaną oliwą. Po przykryciem rozmrażamy i podduszamy lekko. Ser feta rozkruszamy widelcem i dodajemy do gorącego szpinaku - dokładnie mieszamy i odstawiamy do ostudzenia. Do ostudzonej masy serowo-szpinakowej dodajemy śmietanę, doprawiamy ziołowym pieprzem i dokładnie mieszamy. Otrzymany w ten sposób farsz wykładamy na płat ciasta francuskiego i wstawiamy do pieca rozgrzanego do 180 stopni na ok. 12-15 minut (aż boki ciasta będą ładnie napuszone i zrumienione).
Przepis dodaję do akcji "Ekspresowo w kuchni".
poniedziałek, 2 maja 2011
Hola Mexico
Chciałam wszystkich serdecznie zaprosić do drugiej organizowanej przeze mnie akcji kulinarnej, dotyczącej przepisów kuchni meksykańskiej. Kuchnia meksykańska jest bardzo bliska mojemu sercu. Chętnie przyrządzam potrawy z tego rejonu, a także chodzę do restauracji serwujących te specjały. Od początku roku wiedziałam, że chcę zorganizować tą akcję. I w końcu przyszła na nią pora.

Ważnymi składnikami wykorzystywanymi w kuchni meksykańskiej są kukurydza (zarówno w formie ziaren i całych kolb jak i mąki) oraz fasola (wiele różnych gatunków). Znaczna większość przepisów tej kuchni zawiera któryś z tych składników. Istotną rolę pełnią również ostre papryczki, potrawy nie należą do najłagodniejszych :)
Funkcję pieczywa i często podstawę wielu meksykańskich potraw pełnią tortille: kiedyś przyrządzone wyłącznie z mąki z kukurydzy, dzisiaj równie często z mąki pszennej. W chwili obecnej na północy Meksyku przyrządza się głównie pszenne tortille, a na południu kukurydziane.
Do dań wykorzystujących tortille należą m.in. buritto (pszenne tortille zrolowane, wypełnione farszem, głównie na bazie mięsa mielonego), enchiladas (to najczęściej tortille zrolowane, wypełnione farszem zawierającym m.in. mięso, fasolę, ser, owoce morza, pokryte sosem chilli i zapieczone), quesadillas (pszenna lub kukurydziana tortilla wypełniona farszem na bazie sera, zapieczona do czasu roztopienia sera i sklejenia tortilli - nazwa pochodzi o queso, czyli ser). Są to potrawy kuchni meksykańskiej serwowane na całym świecie i znane większości.
Poza stałymi podstawami kuchnia meksykańska różni się w zależności od regionu w jakim się znajdziemy...
Północny Meksyk graniczący z Teksasem to tzw. kuchnia tex-mex. W tym rejonie wpływy meksykańskie mieszają się z wpływami kuchni amerykańskiej. Częstym składnikiem potraw staje się wołowina. To z kuchni tego regionu pochodzi znane na całym świecie chilli con carne, o które toczą się dyskusje czy pochodzi z Meksyku czy Teksasu.
Kuchnia rejonów Vera Cruz i Jukatanu posiada znaczne wpływy z kuchni karaibskiej. Rejon Vera Cruz wykorzystuje w swoich przepisach wiele owoców tropikalnych, m.in. awokado czy papaję. Pojawiają się tu też słodkie ziemniaki, maniok czy banany. Dodatkowo słynne są potrawy rybne a`la veracruzana.
W kuchni Jukatanu prym wiodą wpływy kuchni hiszpańskiej, połączonej z kuchnią karaibską. To połączenie tworzy bardzo ciekawe efekty smakowe. Bardzo ważne są tu przyprawy takie jak proszek z nasion dyni, oregano, słodka papryka, limonka, kwaśne pomarańcze, papryczki Habanero, kolendra, a także pasta nazywana "achiote". Portale turystyczne informują, że będąc na półwyspie Jukatan koniecznie należy spróbować:
- panuchos - ręcznie robione kukurydziane tortille z fasolą, posiekanym indykiem lub kurczakiem, sałatą, krążkami czerwonej cebuli oraz salsą "xnipec" zrobioną z papryczek habanero, pomidorów, soku z kwaśnej pomarańczy i soli)
- papadzules - posiekane jajka ugotowane na twardo, zawinięte w kukurydziane tortille (namoczone w salsie z dyniowych nasion) z pomidorowym sosem i posiekanymi papryczkami habanero
- zupa limonkowa (Sopa de Lima) - drobiowo-warzywny bulion z limonką, doprawiony na ostro papryczkami habanero (podawany najczęściej z kawałkami mięsa drobiowego i pokrojonymi w paski tortillami)
- chilmole - indyk w ciemnym, ostrym sosie
- queso relleno - łagodny żółty ser nadziany mielonym mięsem, podawany jako roladki, pokryte kremowym sosem
- poc-chuc - plastry wieprzowiny z cebulą, marynowane w sosie z kwaśnych pomarańczy
- pescado tikinxic - ryba marynowana w sosie "anchiote" owinięta liśćmi bananowca i mocno przypieczona, podana z sosem z pomidorów i papryczek habanero
W Oaxaca jak w innych rejonach Meksyku kukurydza jest kluczowym składnikiem potraw. Spośród fasoli preferowana jest fasola czarna. Bardzo często pojawiają się tu ryby i owoce morza. Według wielu czekolada pochodząca z Oaxaca jest najlepsza. Z pewnością będąc tam warto jej spróbować, ponieważ jest mocno polecana. Ponadto kuchnia rejonu Oaxaca obfituje w sosy (mole), składające się z bardzo wielu składników. Do najsłynniejszych należą:
- mole negro - zawiera czekoladę, chilli, cebulę, czosnek i wiele innych składników, wyjątkowość nadaje mu dodatek rośliny nazywanej hoja santa - to najsłynniejszy sos tego regionu, podawany głównie z indykiem lub kurczakiem
- mole verde - zielony sos, któremu specyficzny smak nadaje hoja lenta, gatunek zioła charakterystyczny dla tego rejonu
- mole coloradito - zawierający wiele smażonych przypraw i papryczek chilli
Puebla słynie przede wszystkim z sosu mole poblano. Jest to najsłynniejszy meksykański sos mole. Nazywany jest narodowym daniem meksykańskim. Do jego przyrządzenia potrzebnych jest około 20 składników, m.in. czekolada i papryczki chilli. Podaje się go często np. do indyka na weselach i podczas świąt Bożego Narodzenia. Do tradycyjnych potraw tego regionu zalicza się również chiles en nogada czyli zielone papryczki poblano (nadziewane farszem m.in. z: mielonym mięsem, owocami, przyprawami), biały sos orzechowy i czerwone cząstki granatów. Kolory tego dania reprezentują meksykańską flagę. W Puebla jada się również bardziej oryginalne dla naszego podniebienia składniki: iguany, owady, pająki.
Polecam meksykańskie przepisy opublikowane do tej pory na moim blogu.
- quesadillas z kurczakiem
- quesadillas z wieprzowiną i papryką
- buritto
- buritto po mojemu
źródło: klik klik klik klik
A oto kod do bannerka:
Bardzo proszę o nie dodawanie przepisów archiwalnym oraz o umieszczenia bannerka w swoich postach dodawanych do akcji.

Ważnymi składnikami wykorzystywanymi w kuchni meksykańskiej są kukurydza (zarówno w formie ziaren i całych kolb jak i mąki) oraz fasola (wiele różnych gatunków). Znaczna większość przepisów tej kuchni zawiera któryś z tych składników. Istotną rolę pełnią również ostre papryczki, potrawy nie należą do najłagodniejszych :)
Funkcję pieczywa i często podstawę wielu meksykańskich potraw pełnią tortille: kiedyś przyrządzone wyłącznie z mąki z kukurydzy, dzisiaj równie często z mąki pszennej. W chwili obecnej na północy Meksyku przyrządza się głównie pszenne tortille, a na południu kukurydziane.
Do dań wykorzystujących tortille należą m.in. buritto (pszenne tortille zrolowane, wypełnione farszem, głównie na bazie mięsa mielonego), enchiladas (to najczęściej tortille zrolowane, wypełnione farszem zawierającym m.in. mięso, fasolę, ser, owoce morza, pokryte sosem chilli i zapieczone), quesadillas (pszenna lub kukurydziana tortilla wypełniona farszem na bazie sera, zapieczona do czasu roztopienia sera i sklejenia tortilli - nazwa pochodzi o queso, czyli ser). Są to potrawy kuchni meksykańskiej serwowane na całym świecie i znane większości.
Poza stałymi podstawami kuchnia meksykańska różni się w zależności od regionu w jakim się znajdziemy...
Północny Meksyk graniczący z Teksasem to tzw. kuchnia tex-mex. W tym rejonie wpływy meksykańskie mieszają się z wpływami kuchni amerykańskiej. Częstym składnikiem potraw staje się wołowina. To z kuchni tego regionu pochodzi znane na całym świecie chilli con carne, o które toczą się dyskusje czy pochodzi z Meksyku czy Teksasu.
Kuchnia rejonów Vera Cruz i Jukatanu posiada znaczne wpływy z kuchni karaibskiej. Rejon Vera Cruz wykorzystuje w swoich przepisach wiele owoców tropikalnych, m.in. awokado czy papaję. Pojawiają się tu też słodkie ziemniaki, maniok czy banany. Dodatkowo słynne są potrawy rybne a`la veracruzana.
W kuchni Jukatanu prym wiodą wpływy kuchni hiszpańskiej, połączonej z kuchnią karaibską. To połączenie tworzy bardzo ciekawe efekty smakowe. Bardzo ważne są tu przyprawy takie jak proszek z nasion dyni, oregano, słodka papryka, limonka, kwaśne pomarańcze, papryczki Habanero, kolendra, a także pasta nazywana "achiote". Portale turystyczne informują, że będąc na półwyspie Jukatan koniecznie należy spróbować:
- panuchos - ręcznie robione kukurydziane tortille z fasolą, posiekanym indykiem lub kurczakiem, sałatą, krążkami czerwonej cebuli oraz salsą "xnipec" zrobioną z papryczek habanero, pomidorów, soku z kwaśnej pomarańczy i soli)
- papadzules - posiekane jajka ugotowane na twardo, zawinięte w kukurydziane tortille (namoczone w salsie z dyniowych nasion) z pomidorowym sosem i posiekanymi papryczkami habanero
- zupa limonkowa (Sopa de Lima) - drobiowo-warzywny bulion z limonką, doprawiony na ostro papryczkami habanero (podawany najczęściej z kawałkami mięsa drobiowego i pokrojonymi w paski tortillami)
- chilmole - indyk w ciemnym, ostrym sosie
- queso relleno - łagodny żółty ser nadziany mielonym mięsem, podawany jako roladki, pokryte kremowym sosem
- poc-chuc - plastry wieprzowiny z cebulą, marynowane w sosie z kwaśnych pomarańczy
- pescado tikinxic - ryba marynowana w sosie "anchiote" owinięta liśćmi bananowca i mocno przypieczona, podana z sosem z pomidorów i papryczek habanero
W Oaxaca jak w innych rejonach Meksyku kukurydza jest kluczowym składnikiem potraw. Spośród fasoli preferowana jest fasola czarna. Bardzo często pojawiają się tu ryby i owoce morza. Według wielu czekolada pochodząca z Oaxaca jest najlepsza. Z pewnością będąc tam warto jej spróbować, ponieważ jest mocno polecana. Ponadto kuchnia rejonu Oaxaca obfituje w sosy (mole), składające się z bardzo wielu składników. Do najsłynniejszych należą:
- mole negro - zawiera czekoladę, chilli, cebulę, czosnek i wiele innych składników, wyjątkowość nadaje mu dodatek rośliny nazywanej hoja santa - to najsłynniejszy sos tego regionu, podawany głównie z indykiem lub kurczakiem
- mole verde - zielony sos, któremu specyficzny smak nadaje hoja lenta, gatunek zioła charakterystyczny dla tego rejonu
- mole coloradito - zawierający wiele smażonych przypraw i papryczek chilli
Puebla słynie przede wszystkim z sosu mole poblano. Jest to najsłynniejszy meksykański sos mole. Nazywany jest narodowym daniem meksykańskim. Do jego przyrządzenia potrzebnych jest około 20 składników, m.in. czekolada i papryczki chilli. Podaje się go często np. do indyka na weselach i podczas świąt Bożego Narodzenia. Do tradycyjnych potraw tego regionu zalicza się również chiles en nogada czyli zielone papryczki poblano (nadziewane farszem m.in. z: mielonym mięsem, owocami, przyprawami), biały sos orzechowy i czerwone cząstki granatów. Kolory tego dania reprezentują meksykańską flagę. W Puebla jada się również bardziej oryginalne dla naszego podniebienia składniki: iguany, owady, pająki.
Polecam meksykańskie przepisy opublikowane do tej pory na moim blogu.
- quesadillas z kurczakiem
- quesadillas z wieprzowiną i papryką
- buritto
- buritto po mojemu
źródło: klik klik klik klik
A oto kod do bannerka:
Bardzo proszę o nie dodawanie przepisów archiwalnym oraz o umieszczenia bannerka w swoich postach dodawanych do akcji.
piątek, 29 kwietnia 2011
Królewski ślub roku. Pasztet z drobiowych wątróbek
Dzisiaj od rana siedziałam i oglądałam relację z ślubu Williama i Kate. Piękna ceremonia, przyjemne kazanie - bardzo miło się oglądało. Jak wiele osób na świecie byłam bardzo ciekawa tej owianej tajemnicą sukni ślubnej. I nie zawiodłam się. Moim zdaniem suknia ślubna jest piękna: delikatna, prosta, skromna, podkreślająca jej urodę. Naprawdę zachwyciłam się tą suknią. Z resztą nie tylko suknia panny młodej zachwycała, warto zwrócić uwagę na suknię siostry panny młodej - również bardzo piękna, elegancka, ale prosta sukienka. Jestem pewna, że już wkrótce w salonach sukien ślubnych będzie można dostać bardzo podobne wzory :)
A teraz kulinaria... no bo w końcu to blog kulinarny. Zgodnie z obietnicą umieszczam przepis na pasztet przyrządzony w ramach Warsztatów Kulinarnych (tutaj relacja). Jest naprawdę bardzo smaczny, całym sercem polecam przyrządzenie go.
Składniki (na 2 niewielkie kokilki):
250 g drobiowych wątróbek
1/3 kostki masła
1/3 szklanki winiaku
2 szalotki
1 łyżka klarowanego masła
kilka gałązek świeżego tymianku
jabłka szarlotkowe (gotowy produkt w słoiku)
2/3 szklanki soku jabłkowego
0.5 łyżeczki żelatyny
Wątróbki oczyszczamy i kroimy na mniejsze kawałki. Na patelnię wykładamy klarowane masło i podsmażamy na nim wątróbki. Następnie dodajemy do nich posiekane szalotki oraz listki tymianku (oberwane z gałązek). Podsmażamy, zalewamy winiakiem, podpalamy. Po zgaśnięciu płomienia doprawiamy solą i pieprzem. Przekładamy do malaksera, dodajemy masło, miksujemy na gładką masę. Zmiksowaną masę przecieramy przez drobne sito do miseczki.
Kokilki wykładamy folią spożywczą, a na nią układamy masę pasztetową (do 3/4 wysokości). Następnie kładziemy warstwę jabłek. Sok jabłkowy redukujemy, rozpuszczamy w nim żelatynę, a następnie wylewamy go na jabłka. Odstawiamy do lodówki na minimum 1.5 godziny do stężenia.
A teraz kulinaria... no bo w końcu to blog kulinarny. Zgodnie z obietnicą umieszczam przepis na pasztet przyrządzony w ramach Warsztatów Kulinarnych (tutaj relacja). Jest naprawdę bardzo smaczny, całym sercem polecam przyrządzenie go.
Składniki (na 2 niewielkie kokilki):
250 g drobiowych wątróbek
1/3 kostki masła
1/3 szklanki winiaku
2 szalotki
1 łyżka klarowanego masła
kilka gałązek świeżego tymianku
jabłka szarlotkowe (gotowy produkt w słoiku)
2/3 szklanki soku jabłkowego
0.5 łyżeczki żelatyny
Wątróbki oczyszczamy i kroimy na mniejsze kawałki. Na patelnię wykładamy klarowane masło i podsmażamy na nim wątróbki. Następnie dodajemy do nich posiekane szalotki oraz listki tymianku (oberwane z gałązek). Podsmażamy, zalewamy winiakiem, podpalamy. Po zgaśnięciu płomienia doprawiamy solą i pieprzem. Przekładamy do malaksera, dodajemy masło, miksujemy na gładką masę. Zmiksowaną masę przecieramy przez drobne sito do miseczki.
Kokilki wykładamy folią spożywczą, a na nią układamy masę pasztetową (do 3/4 wysokości). Następnie kładziemy warstwę jabłek. Sok jabłkowy redukujemy, rozpuszczamy w nim żelatynę, a następnie wylewamy go na jabłka. Odstawiamy do lodówki na minimum 1.5 godziny do stężenia.
czwartek, 28 kwietnia 2011
Warsztaty kulinarne dla blogerów, odsłona druga
Wstyd, po prostu wielki wstyd, że ja ostatnio tak się ze wszystkim ociągam. Ale tak to jest kiedy chwile spędzone przy komputerze poświęcam na poszukiwaniu pracy i mieszkania. Jakoś tak na napisanie postów brakuje. Postaram się poprawić. A zacznę od opisania kolejnych warsztatów.
Przyszła chwila na kolejne spotkanie z cyklu Warsztatów Kulinarnych dla blogerów organizowanych przez firmę Makro. Bardzo się cieszę, że mogłam w nich uczestniczyć, bo tematyka była bardzo ciekawa, a mianowicie "Pasztety, sery, wina". Na warsztatach była okazja do kolejnego spotkania z blogerkami poznanymi podczas poprzedniego spotkania jak i poznania kolejnych. Obecne poza mną były: Eve, Olasz, Aniado, Atria C., Kabamaiga, Zemfiroczka, Aga_aa, Gospodarna Narzeczona, Tilianara, Komarka, Polka, Joanna, Edysia79, Dorota20w, Hania-Kasia, Lady Aga, Amber, Krokodyl, Szelka, Nina, Grace a także jedyny mężczyzna pośród kulinarnych blogowiczek, autor bloga Środkowa Półka.
Warsztaty można podzielić na kilka zasadniczych części. Pierwszą z nich była część kulinarna, podczas której wraz z Eve przygotowałyśmy pasztet w formie musu z drobiowych wątróbek, z galaretką jabłkową na wierzchu. Bardzo smaczny i bardzo łatwy w przygotowaniu (przepis wkrótce). Jestem pewna, że przyrządzę go jeszcze we własnym domu. Poniżej kilka fotek z przygotowywania pasztetu. Po przygotowaniu pasztetu odstawiłyśmy go do lodówki.

W czasie, gdy nasze pasztety chłodziły się w lodówce udaliśmy się do sali na krótki wykład dotyczący win, prowadzony przez eksperta w dziedzinie enologii i profesjonalnego sommeliera - Sławomira Dąbka. Dowiedzieliśmy się m.in. jak rozpoznawać dane na etykietkach wina, na co zwracać uwagę przy wyborze wina, a także, że obecnie twierdzenie "wino im starsze tym lepsze", nie sprawdza się, ponieważ zaledwie niewielki procent produkowanych win to wina dojrzewające. Po wykładzie nadszedł czas na degustację wybranych win oraz przygotowanych do nich przekąsek, w skład których weszły różnego rodzaju pasztety i sery.

Pyszne sery (m.in. kozi twarożek, kozi pleśniowy, camembert, mimolette...):

Pasztety:


Pyszny pasztet z foie gras z galaretką z porto - przyznam szczerze, nie spodziewałam się, że będzie tak smaczny:

No i oczywiście degustowane wina.

Trzy z nich przypadły mi do gustu.
Wanui Springs Sauvignon Blanc z Nowej Zelandii:
Barkan Classic Shiraz z Izraela:
oraz słodkie likierowe Sablettes Sauternes

Po degustacji win przyszła pora na spróbowanie przyrządzonego przez nas pasztetu. Wyszedł naprawdę rewelacyjny.

Na koniec odbyło się tradycyjne jajeczko (połączone z kilkoma pysznościami) i pożegnaliśmy się w atmosferze świątecznych życzeń. I tradycyjne zdjęcie grupowe:

Jeszcze raz dziękuję firmie Makro, za możliwość uczestniczenia w warsztatach, oraz Eve za wspólne gotowanie. Poza tym dziękuję Eve, Krokodylowi oraz firmie Makro za udostępnienie zdjęć.
Przyszła chwila na kolejne spotkanie z cyklu Warsztatów Kulinarnych dla blogerów organizowanych przez firmę Makro. Bardzo się cieszę, że mogłam w nich uczestniczyć, bo tematyka była bardzo ciekawa, a mianowicie "Pasztety, sery, wina". Na warsztatach była okazja do kolejnego spotkania z blogerkami poznanymi podczas poprzedniego spotkania jak i poznania kolejnych. Obecne poza mną były: Eve, Olasz, Aniado, Atria C., Kabamaiga, Zemfiroczka, Aga_aa, Gospodarna Narzeczona, Tilianara, Komarka, Polka, Joanna, Edysia79, Dorota20w, Hania-Kasia, Lady Aga, Amber, Krokodyl, Szelka, Nina, Grace a także jedyny mężczyzna pośród kulinarnych blogowiczek, autor bloga Środkowa Półka.
Warsztaty można podzielić na kilka zasadniczych części. Pierwszą z nich była część kulinarna, podczas której wraz z Eve przygotowałyśmy pasztet w formie musu z drobiowych wątróbek, z galaretką jabłkową na wierzchu. Bardzo smaczny i bardzo łatwy w przygotowaniu (przepis wkrótce). Jestem pewna, że przyrządzę go jeszcze we własnym domu. Poniżej kilka fotek z przygotowywania pasztetu. Po przygotowaniu pasztetu odstawiłyśmy go do lodówki.

W czasie, gdy nasze pasztety chłodziły się w lodówce udaliśmy się do sali na krótki wykład dotyczący win, prowadzony przez eksperta w dziedzinie enologii i profesjonalnego sommeliera - Sławomira Dąbka. Dowiedzieliśmy się m.in. jak rozpoznawać dane na etykietkach wina, na co zwracać uwagę przy wyborze wina, a także, że obecnie twierdzenie "wino im starsze tym lepsze", nie sprawdza się, ponieważ zaledwie niewielki procent produkowanych win to wina dojrzewające. Po wykładzie nadszedł czas na degustację wybranych win oraz przygotowanych do nich przekąsek, w skład których weszły różnego rodzaju pasztety i sery.
Pyszne sery (m.in. kozi twarożek, kozi pleśniowy, camembert, mimolette...):
Pasztety:
Pyszny pasztet z foie gras z galaretką z porto - przyznam szczerze, nie spodziewałam się, że będzie tak smaczny:
No i oczywiście degustowane wina.

Trzy z nich przypadły mi do gustu.
Wanui Springs Sauvignon Blanc z Nowej Zelandii:
Po degustacji win przyszła pora na spróbowanie przyrządzonego przez nas pasztetu. Wyszedł naprawdę rewelacyjny.
Na koniec odbyło się tradycyjne jajeczko (połączone z kilkoma pysznościami) i pożegnaliśmy się w atmosferze świątecznych życzeń. I tradycyjne zdjęcie grupowe:
Jeszcze raz dziękuję firmie Makro, za możliwość uczestniczenia w warsztatach, oraz Eve za wspólne gotowanie. Poza tym dziękuję Eve, Krokodylowi oraz firmie Makro za udostępnienie zdjęć.
Subskrybuj:
Posty (Atom)